Ja się bardzo cieszę, że siedzę na co dzień w swojej małej dziurze i nie muszę oglądać takich obrazków jak opisywałyście. Tylko bym się z ludźmi kłóciła, bo ja cicho nie siedzę jeśli widzę takie "kwiatki" 🙄
Ja też kiedyś byłam koniareczką, chyba większość była 🙂 Grunt to trafić na odpowiednie osoby na swojej drodze, dla których szmaty nie mają znaczenia, byle sprzęt był schludny i oczywiście dopasowany 🙂 Teraz u nas kasa idzie na treningi i pasze, a kto regularnie trenuje ten wie, że za to można by było kupić raz w miesiącu multikomplecik 😀 Ja co prawda usunęłam swoją kolekcję, bo stwierdziłam że to bez sensu jeździć w 3 czaprakach, a w szafie przetrzymywać 15, bo ich szkoda do ciurania :P Przy tym jeszcze zmieniłam moją kompleciarską szafę na standardowego nortexa, gdzie mieści się połowa "towaru". Owszem mam czasem fazę "must have" ale staram się nie iść w ilość tylko jakość. Zamiast 3 cottonów, wolę np. Winderena, gdzie mam top jakość, lub ostatnio łup climatrole z wyprzedaży, o których zawsze marzyłam 🙂
Ja też kiedyś byłam koniareczką, chyba większość była 🙂
Ja nie byłam 😉 Bo jak zaczynałam jeździć to koc się składało pod siodło, farbowało bandaże z apteki (jak ktoś upolował) a na hubertusy to nawet kalesony potrafili zaszywać, żeby robiły za "białe bryczesy" 😁 No to sobie odbijam na starość 🏇 Najlepszy prezent jaki mogę dostać to kolejna, przepiękna "szmatka"... Rodzina z moją mamą na czele, mówią, że jestem nienormalna, ale radośnie kupują 🤔wirek:
Edit: mam niebawem urodziny. Ktoś miał do czynienia, macał, sprawdzał trwałość i jakość. Bo wzory obłędne 😜 https://www.equi-print.pl/
Wigorrr brzmisz jakby każdy, który lubi szmaty był nieodpowiednia osoba. I można mieć treningi i pasze plus super komplety, przecież to się z gruntu nie wyklucza. W ogóle to trochę mi takie wpadanie do tego wątku z taka opinia trochę tu nie pasuje, bo wychodzi jakby wszyscy co do jednego w tym wątku byli nieodpowiedzialnymi kuniareczkami. A akurat żadnych zaniedbanych koni w najnowszych kompletach tutaj nie widze. 😉
Uważam, że środowisko tego forum jest na prawdę świadome i ja również nie spotkałam się z takimi osobami, które przed dobro konia stawiają szmaty. Najwięcej takich osób widzę na fb i kilka przypadków znam osobiście. Ale zauważyłam taką rzecz, że top jeźdźcy i trenerzy na świecie nie pokazują się w kolorowych czaprakach nowych kolekcji. Najczęściej to bardzo stonowane kolory i często białe owijki, ja od jakiegoś czasu jestem zakochana w takiej klasyce 🙂
Ja nie jestem top jeźdźcem więc muszę dowyglądać szmatami 😂
Co do cottonów - ja akurat bardzo je lubię i uważam, że mają dobrą jakość w stosunku do ceny. Ładny kształt, dobrze układają się pod siodłem, nie tracą na wyglądzie nawet po wielu praniach. Zdecydowanie moje ulubione szmatki do ciurania na codzień, tak samo stare polopady. Dobrze też ciura mi się mustanga, choć odbarwił się trochę pod łydką (z czarnego na jasny, buu).a
Ja ubieram w pracy konie w niedopasowany kolorystycznie sprzęt (serio aż mi oczy i serce czasami krwawia :emoty327🙂, to się przynajmniej na swoim wyżyje. 🤣
Odnośnie cottonow to jestem niepocieszona, bo nie podoba mi się jak leży mi pod aktualnym siodłem. Schocke leży idealnie, wiec niestety chyba się przebranzowie. 🙁
flygirl, - schocke puszcza teraz na prawdę ładne kolekcje, więc się nie dziwię 😉 Jednak mi eskadrona leży idealnie na grubasie.
Mówiąc o schocke - dorobił się ktoś zieleni? 👀 Mógłby zarzucić na jakieś kare zwierzę? Jak widzę na gniadych to mi ślinka cieknie, ale obawiam się totalnego bezszału na moim.
Wiecie co mi przeszkadza w cottonach? To, że w paskach tych z przodu mają rzep twardy "na dole". Jak się nie zapnie do końca paska to ta twarda strona jest goła i rysuje siodło. Mała rzecz a denerwuje 😀
W cottonach te paski są obrzydliwe. Przede wszystkim to są zbyt krótkie. Mam siodło 17 cali, wcześniej miałam 17,5, a jeszcze wcześniej też 17 i w każdym ten sam problem. Z trudem w ogóle choć odrobinę da się rzep połączyć.
A macie jakiś patent żeby schować te paski "cottonowe"? Mam siodło jednotybinkowe i nie ma ich do czego przypiąć i zawsze gdzieś wyłażą w trakcie jazdy 🙄 . Obcinać nie chcę bo jakbym chciała sprzedać to bez pasków trudniej bo czaprak już "niekompletny"
zembria mojego ochrania gruba warstwa tłuszczyku także paski mu niestraszne :wysmiewacz22: Ja je tak właśnie wciskam pod siodło tak trochę poniżej panelu pod tybinkę (czyli tam gdzie siodło tak ciasno nie przylega) ale zwykle wyłażą w trakcie jazdy.
Wigorrr próbowałam tak ale wygląda to jeszcze bardziej paskudnie niż dyndające paski po bokach siodła 🙁
Przydałaby się jakaś taka pętelka od spodu siodła żeby to cholerstwo zaczepić 😀
Mirinda94, znam Twój ból, dokładnie 3 dni temu siedziałam i wypruwałam paski. :P Jako że dałam za te czapraki po całe 8 dych na promocji (kupione w liczbie dwóch), to uznałam, że nawet w przypadku ewentualnej odsprzedaży moja strata wyniesie z jakieś 5-10 złotych. Moje nerwy wyceniłam wyżej. 😀
Mirinda94, - pytanie czy męczenie się z tymi paskami jest warte dostania 10zł więcej przy sprzedaży 😉 I czy jesteś pewna, że chcesz mieć tą szmatkę czy nie... może lepiej jednak uciąć?