emptyline, dzięki za chęci, ale sprawdzałam zagranicę i niestety nijak się nie opłaca. Zmacałabym chętnie, bo to jednak ponad 3 bańki za szmatkę, ale poszukam dalej w Szwajcarii, a nuż się coś trafi. A tak do mnie coś przemawia ten nowy gradientowy fuksjowy...
keirashara, w tym horsetack jest. anil22, niestety to i tak ciągle wysyłka za granicę :P Po prostu cebula jestem i szukam czy da się jakoś taniej niż te 330 czy ileś złotych 😁
budyń ale w horsetack jest właśnie promo 20% na hasło: jesien1. Przez ową promocję zamówiłam małe co nieco 🤦 ale kolekcje w tym roku sprawiają, że cem wszystko!!!!
Ja się cieszę, że wyrosłam ze "szmaciarstwa". Wszystkie eskadronki poszły w świat, zostawiłam sobie kilka czapraczków na treningi. I jestem dumna z siebie, że pozmieniały mi się priorytety, w końcu zaczęłam dostrzegać, że koń bez mięśni z odstawionym zadem, matową sierścią w nowym komplecie eskadrona nie będzie zwracał na siebie uwagi, tylko wyłącznie komplecik :P Za to umięśniony koń z dobrym ruchem i dobrze wyszkolony, w prostym czarnym czapraku zawsze będzie przykuwał uwagę wszystkich na maneżu
Wigorrr, rozumiem generalnie Twój przekaz, ale trochę wyszło tak, że każdy kto ma szmatki nie dba o podstawowe rzeczy, a przecież można mieć spokojnie i jedno i drugie...
emptyline, ale przyznaj że jest ogromne grono koniareczek które więcej czasu spędzają przed komputerem zamawiając nowe komplety i śledząc nowe kolekcje, niż dbając o konia, jego prawidłowy trening i odżywienie. Jakby na to nie patrzeć worek paszy = koszt nowego czapraka. Workiem paszy się nie pochwalisz przed koleżankami, czaprakiem owszem...
Dokładnie, dużo więcej widać dzieciaków polujących na nowe kolekcje, a konie stoją w stajni, często kulawe - bo szkoda kasy na weta, a sam się prędzej czy później wyleczy. Kolorowa podkładeczka pod siodłem, które ni jak nie leży na koniu. Tak samo i szkoda kasy na dobrego trenera, bo to min 500 zł miesięcznie, ew. jakiś fizjo i już nie wspominają o paszach. No dobra pasze "dostają", bo przecież zdjęcia na story wpadają, co z tego że konik dostaje garść jak właścicielowi się przypomni i worek starcza na 3 miesiące 😲 😲 Piszę na podstawie własnych obserwacji
Ja już widzę coraz mniej takich kwiatków, chyba przez te wszystkie końskie influencerki (lol). Widziałam kilka na instagramie i te ichnie koniki dobrze utrzymane.
[quote author=budyń link=topic=102500.msg2889545#msg2889545 date=1569494879] Ja już widzę coraz mniej takich kwiatków, chyba przez te wszystkie końskie influencerki (lol). [/quote]
To pozazdrościć, bo w mojej okolicy to prawie same takie kwiatki :P Na trening hajs jest bo i ambicje sportowe są (starty na zawodach też dobrze wyglądają w mediach społecznościowych), ale na odpasienie konia szkoda... Zero mięśni, kręgosłup wystaje - ale co za różnica, pod siodłem tego nie widać 🙂
koń bez mięśni z odstawionym zadem, matową sierścią w nowym komplecie eskadrona nie będzie zwracał na siebie uwagi, tylko wyłącznie komplecik :P Za to umięśniony koń z dobrym ruchem i dobrze wyszkolony, w prostym czarnym czapraku zawsze będzie przykuwał uwagę wszystkich na maneżu
Powiedziałabym wręcz, że zaniedbany koń w super markowym komplecie za kilkaset złotych tym bardziej wali po oczach - oczywiście w tym negatywnym sensie.
To chyba zależy od miejsca i ludzi. Ja zmieniłam stajnie dla dobra konia i tu nikogo nie dziwi osteopata, fizjo dla konia, robienie zębów itd. A wszystkie laski szał na szmatki. W poprzedniej uważali to za zbędne i szmatki również . W ogóle to jeździectwo w Niemczech bardzo mnie rozczarowało.
budyń, - o nie, dobrze że jestem spłukana w tym miesiącu 😂
Ej, ale jak się jeździ rekreacyjnie do lasu to zostają tylko stare szmaty, czy można sobie czaprak kupić? 🤣 Jak koń wraca do siebie po kontuzji to też absolutnie zero fot? Szmaty to szmaty, trening to trening, żywienie to żywienie. Nie każdy ma ambicję na treningi i rozwijanie się. Dopóki koń czysty, nakarmiony i nie dzieje mu się krzywda to nie musi mieć top muskulatury. Ciszyć nowym czaprakiem może się i rekreant 😉 Nie lubię oceniania po jednej focie i czasem mam wrażenie że hejt na szmatki jest troszkę przesadzony. Zbieranie szmat nie definiuje dbania lub nie o konia.
Mnie bardziej drażnią drogie i koszmarnie brudne szmaty. Mama taką współlokatorkę w kanciapie, same Torpole, Eskadrony, modne strzemionka, drogie siodło, a wszystko tak brudne, że bleeeeh. W zasadzie żyje to własnym życiem i śmierdzi okrutnie 🙄 Nie ogarniam tego i coraz częściej widzę to, że tego konia to nawet się jakoś karmi (bo to w sumie też fajne, jest sportem i je jak sport), niby coś się trenuje (jakość tego treningu różna), ale czystość leży i kwiczy. Super szmata za 300zł, ale ostatnio prana miesiąc temu...
Ja szmaty uwielbiam, a koń no cóż stał teraz 8 miesięcy, brzuch do ziemi i jeśli wstawię fotkę to na bank będzie fala krytyki. Ale cóż nie każdy wie jak jest więc się nie przejmuje i robimy swoje. Tak jak mówicie czystość to podstawa.
keirashara mi akurat chodziło o osoby, które nie dbają o konia, na lepszą paszę albo nawet worek marchewek szkoda kasy, ale na kolejną szmatkę z Eskadrona zawsze się znajdzie 😤
Ja akurat jeżdżę tylko "do lasu" i nigdzie nie startuję i się nie pokazuję. Jednak staram się żeby muskle były jak najlepsze bo to przecież też jest zdrowie konia. I tak, mam całą szafę szmat 🤣 Chodzi tylko o kwestię pewnych priorytetów i osób, które na koniu się chcą przede wszystkim pokazać i polansować, na co mam osobiście uczulenie.
Dokładnie, chodziło nam o to, że koniareczki odkładają dobro konia na drugi plan, bo lepiej wydać kasę na czaprak lub derkę raz w miesiącu. I absolutnie nie mam nic do tego jeśli ktoś jeździ do lasu z nowym czapraku, butach za 5 tyś i siodle za 20, tylko żeby to nie było kosztem konia i jego zdrowia. A co do czystości.... Ja ostatnio DOSŁOWNIE nadziałam się na czaprak, był tak sztywny i twardy jak deska... No i pomijam fakt wieszania takich smrodów w siodlarni, gdzie jest ciepło i woń się unosi 🤦 Ja czaprak staram się prać co 5 treningów, a ochraniaczki białe - wiadomo dość często, a ciemne z futrem albo pluszakiem w zależności od potrzeby
A ja się znalazłam trochę po koniareczkowej stronie barykady. 🤣 Koń jest oczywiście nakarmiony i najpierw kupuje jedzenie, place za kowala a dopiero potem się zastanawiam, czy mogę kupić czaprak. 😉 Ale jako jedyna w stajni mam 6 czaprakow w różnych kolorach, do tego owijki w 3 odcieniach brązy i podkładki. Cała reszta stajni standardowo ma po dwa czapraki, w porywach do trzech, w konfiguracji: biały, czarny, granatowy. Trochę w sumie dziwnie się z tym czuje, nie jestem przyzwyczajona. 😂
Eee... ja siedzę w dziurze w środku lasu, jeżdżę tylko u siebie po podwórku, albo w las, a czapraków mamy dla 2 koni chyba ze 20 już 😁 Ciuszki, szmatki look musi być 😎 😉 Na co dzień chodzę w łachmanach, ale na koniu muszę wyglądać i koń też. Lubię to, po prostu. Czaprak pasujący do maści, ja i koń ubrani w pasujące kolory. Ale, nie wyobrażam sobie żeby wsiąść na niedoczyszczonego konia, czy ubrać brudny taki czaprak, fuj. W zależności od stopnia ubrudzenia piorę nawet co 2 jazdy, najczęściej po 3, czasem jak się konie nie spocą to nawet 4-5 ale to rzadko. Konie mają raz w miesiącu fizjoterapeutki i masaż, treningi też bierzemy z bardzo sensowną osobą, wyglądają jak pączki w maśle więc na rozpieszczanie swojego poczucia estetyki mogę sobie z czystym sumieniem pozwolić 😜 A apropo czapraków do maści dobranych, to nie zmiennie mnie mierzi, że większość producentów idzie w chłodne kolory, które nijak mi do Blondasa nie pasują. I taką mam bolączkę, O!