Moja kobyłka ma 8 lat, jest chowana na zewnątrz przez cały rok. Czasami kaszla, nigdy podczas wysiłku tylko jak stała i tylko zimą. Miesiąc temu wezwałam pierwszy raz weta. Kobyła miała robiona endoskopie, wet stwierdził, że ma czerwoną podrażnioną krtań. Zalecił Flegamine. Po tyg nic nie było lepiej, kaszlała i raz miała wyciek z nosa, biały kisielowaty. Wezwałam lekarza znowu innego. Stwierdzi ze to copd, kobyła zakaszlała przy nim. Dostała steryd i dodatkowo mieszankę , nie pamiętam nazwy „ maxbreathe…” zaleciał również aby koń się codziennie się ruszał przez min 30 min, tak tez robiłam. Koń nie kaszlał nie miał tez wycieków z nosa. Wczoraj kaszlała . Ruszyłam już wczoraj, po jeździe miała wyciek z nosa , biały kisielowaty. Wczoraj zaczęłam podawać jej zioła( zaparzane) : prawoślaz, rumianej, krwawnik, babka lancetowata, krwawnik, pokrzywę. Dodatkowo zaparzam jej siemię lniane.
Czy zioła jej mogą pomoc? Jak mogę inaczej jej pomoc? Czy to może być copd? Jak nie to co ?