Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 142 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka  (Przeczytany 805262 razy)
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
«Start : Listopad 25, 2008, 11:38:00 »
Odpowiedz cytując
Myślałam, żeby to w odzieży wsadzić ale.... kask i kamizelka to nie tyle co odzież a ochraniacze na głowę, plecy i żebra. Smile
Szczerze powiedziawszy, założyłam ten wątek, bo po ostatnich pechowych upadkach, przy których oba kaski pękły, zaczęłam rozglądać się za czymś serio solidnym i porządnym, co się nie rozwali szybko, a ochroni moją biedną ostatnio głowę.
No więc - jakie kaski posiadacie i również polecacie? Korzystacie też z tych całych kamizelek ochronnych tak na co dzień?
#link
W tym szaleństwie jest metoda
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #1 : Listopad 25, 2008, 11:54:00 »
Odpowiedz cytując
toczek firmy Jabu - ale tu się nie ma co dziwić, był dość stary, wysłużony, jeszcze kupiłam go w stanie używanym.
I drugi - kask firmy Casco. Ostro przygrzmoniłam głową w twardą ziemię i w sumie, spełnił swoją rolę bo wział na soebie siłę uderzenia i moja głowa była w jednym kawałku, ale tak sobie myslałam, że jakbym miała lepszy kask, to może obyłoby się bez pęknięcia.

Ktoś ma ten kask?:
http://www.allegro.pl/item486324124_kask_jezdziecki_aero_toczek_kaskotoczek_52_60_58.html
jakieś opinie...?
#link
W tym szaleństwie jest metoda
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #2 : Listopad 25, 2008, 11:58:00 »
Odpowiedz cytując
Ale o co chodzi z tym pęknięciem? Przecież tak właśnie powinno nasze nakrycie głowy zareagować- bierze na siebie siłę uderzenia i pęka.
Chyba właśnie o to chodzi żeby pękł kask, a nie głowa Wink
#link
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #3 : Listopad 25, 2008, 11:59:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam kask Tattini (nie pamiętam nazwy modelu niestety), już ponad 3 lata, wygląda tak:

ogólnie jestem zadowolona ale narazie (odpukać wink ) nie miałam okazji przetestować jego wytrzymałości wink
#link

Gość

« #4 : Listopad 25, 2008, 12:02:00 »
Odpowiedz cytując
Ja kupilam kiedys uzywany(!) toczek JABU (Jan Burkowski) i uzywalam go przez... 12 lat. Przyzyl on duzo duzo roznych sytuacji, kilkanascie upadkow lacznie z upadkami z koniem i upadkami pod kopyta (oberwalam kopytem calkiem sporego konia w glowe) i nic mu sie nie stalo. ucierpial jedynie przez pewną ślązaczkę, ktora chwycila go zębami i naderwala troche daszek. toczek ten byl mega wygodny, przez mięciutkie obicie wewnetrzne dopasowywal sie wlasciwie do roznych glow i na roznych ludzi pasowal. dodatkowo mial nabrodnik, co tez mi sie w nim podobalo. potem przestalam go uzywac tylko dlatego ze byl juz dosc mocno przebarwiony od slonca i kupilam sobie kask. i mimo ze moj toczek jest juz od dawna na emeryturze, to wciaz stoi sobie na poleczce kolo mojego lozka:)) bardzo polecam:)
#link
gracja03
"Kto dosiadł konia ten dosiadł wiatr"



« #5 : Listopad 25, 2008, 12:19:00 »
Odpowiedz cytując
a czy ktoś ma albo spotkał się z tym kaskiem, jak on się sprawuje, warto go kupić?
" alt="" border="0" onload="NcodeImageResizer.createOn(this);" class="alien_img"/>
#link
"Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by konie pokochały Ciebie"
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #6 : Listopad 25, 2008, 16:45:00 »
Odpowiedz cytując
z tego co wiem KASK powinien pęknąć przy uderzeniu - właśnie świadczy to o tym, że był dobry - przyjął siłę uderzenia na siebie
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]


WWW
« #7 : Listopad 25, 2008, 16:48:00 »
Odpowiedz cytując
Dlatego trzeba bardzo uważać jak się kupuje używany, żeby nie kupić czegoś co jest już po "dzwonie"
Ja na co dzień jeżdżę w kamizelce ochronnej, w sumie od 5 lat już.
#link
[/url]
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #8 : Listopad 25, 2008, 16:55:00 »
Odpowiedz cytując
no własnie - ja słyszałam, że kask, który jest po jednym uderzeniu, jest już do wyrzucenia.
a wszelkie wgniecenia i pękniecia niedowracalnie eliminują go z użycia.

chyba podobnie powinno byc z toczkami. co to za duma z zakladania na glowe czegos co nie chroni - bo jest po X upadkach, kopnieciach i innych cudach... Rolling Eyes

swoja drogą - juz 10 lat temu w zachodnich katalogach jezdzieckich toczki byly w dziale "items of apparel" a nie w dziale z "odzieżą ochronną"...
#link
Losieczka

klusek :*



« #9 : Listopad 25, 2008, 17:03:00 »
Odpowiedz cytując
ja na "crossy" ubieram kamizelke+kask

na normalne jazdy (skoki, ujezdzenie, teren) ubieram tylko kask

jezdzic bez zadnej ochrony zdarza mi sie bardzo rzadko. glownie do zdjec.

a kask mam firmy JABU juz ponad rok i sobie chwale. malo upadkow z nim zaliczylam do tej pory, ale nigdy na niego nie narzekalam.

odsyłam do zapoznania się z wielkością zdjęcia jakie można wstawic na tym forum
#link
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]


WWW
« #10 : Listopad 25, 2008, 17:13:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam już 4 lata kask GPA i wiem ze był wart tej ceny, bo nadal wygląda rewelacyjnie, nie zmienił koloru, nie wyblakł.
Ale to może tez kwestia tego że ja w nim nie spadałam.
#link
[/url]
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #11 : Listopad 25, 2008, 17:13:00 »
Odpowiedz cytując
kask jest jak ZDERZAK w aucie, ma przyjąć uderzenie i pęknąć - zawsze mi się tak wydawało...

co do toczków, zauważyłam że zwłaszcza w szkółkach jest naprawdę masakra toczkowa...
To czek by sepłniał swoją rolę musi być dopasowany, mieć gumkę pod brodę i w środku mieć to wypełnienie "zawiązane" odpowiednio by głowa nie przylegała do ścian toczka...
na ogół wygląda to tak, że szkoda słów
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
_kate
Skąd: Trójmiasto.




« #12 : Listopad 25, 2008, 17:18:00 »
Odpowiedz cytując
ponadto powinno się wymieniać kask po każdym wypadku, bo nie wiadomo czy w środku nie pękł.
Jakby kask nie pękł podczas upadku, to zupełnie tak samo jakbyś w głowę dostała
#link
opolanka

psychologiem przez przeszkody



« #13 : Listopad 25, 2008, 18:45:00 »
Odpowiedz cytując
_kate nie masz racji do końca, bo upadek upadkowi nie równy. Nie przy każdym upadku walisz głową z taką siłą, że kask pęka. On ma także zamortyzować uderzenie!!
Nawiązując do analogii Dodofon - zderzak nie zawsze pęka przy stłuczce, choć spełnia swoją rolę, ale przy wypadku (mocniejszej stłuczce) - już tak i wtedy również spełnił funkcję, lecz trzeba go wymienić.

Mam nadzieje, ze jasno i zrozumiale to opisałam.


Dodofon szkoda, że nie widzialas dzieciaków na rekreacji, jeżdżących w starych "kaskach" rowerowych, zrobionych głównie ze sturopianu w oczojebnym, pomarańczowym kolorze. O bezpeiczeństwie to tutaj wogóle nie można mówić.
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.


Dragon Heart & Shadow Hunter


WWW
« #14 : Listopad 25, 2008, 18:57:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam taki kask jak Libella - Tattini Pro i też jestem z niego zadowolona Smile
A jak sobie pomyślę, że kiedyś jeździłam w lekkim toczku JABU z gumką pod brodą (której i tak praktycznie nie "zaciągałam" Razz ) i ile upadków w nim zaliczyłam, to dochodzę do wniosku, że naprawdę miałam szczęście... Rolling Eyes
A uszkodzony, pęknięty, wgnieciony kask może narobić więcej szkód podczas upadku niż gdyby się miało gołą głowę...
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX

Gość

« #15 : Listopad 26, 2008, 21:47:00 »
Odpowiedz cytując
czy ktoś z Was ma może którąś z tych kamizelek?
http://www.gnl.pl/kamizelka-ochronna-equi-theme-p-1803.html
http://www.gnl.pl/kamizelka-ochronna-harry-hall-valentine-p-2464.html
#link
Ada
Skąd: Łódź.


harder. better. faster. stronger.



« #16 : Listopad 26, 2008, 21:54:00 »
Odpowiedz cytując
Również posiadam Tattini Pro (ten co Libella i Raven)
Narazie jestem zadowolona, mam go dopiero 4 miesiące więc jeszcze gleby nie zaliczył.
#link

Gość

« #17 : Listopad 26, 2008, 23:28:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam jabu delta+ i jest rewelacyjny ...
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT/CB.


Fantasmagoria



« #18 : Listopad 27, 2008, 03:43:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam Kavalkade Safety Air. I kocham całą sobą wink
Bardzo wygodne, świetnie się trzyma na głowie, lekki, przewiewny (chociaż ja się jakoś strasznie też nie pocę).
No i kosztował tylko 199zł wink

#link

Cytat: Sankaritarina
Trochę jak z Michaliną - Michasia to mi się kojarzy z dziewczynką w burzy kręconych włosów uprapraną lodami, a nie z dorosłą panią, za to Michalina brzmi świetnie!
margaritka
Skąd: Białystok - Mińce.


Cantair HBC, a Nerwina na emeryturze;)



« #19 : Listopad 27, 2008, 07:50:00 »
Odpowiedz cytując
tattini pro kolor. nie zawiodlam sie na nim!
#link
Nowelisa


« #20 : Listopad 28, 2008, 15:21:00 »
Odpowiedz cytując
SANKARITA
 Very Happy Ja mam ten kask jest bardzo fajny bardziej twarzowy ale te wywietrzniki które tam są nie do końca wietrzą tak jak trzeba....ale z tego co rozmawiałam z osobami posiadającym tego typu KASKI z wyższej półki też się w nich pocą....ja tam polecam jak chcesz możesz zoabczyć ... Wink

Co do ecco kasku tyż polecam miałam upadek żadnych peknięć....dość przewiewny
#link
Karolina


« #21 : Listopad 29, 2008, 17:19:00 »
Odpowiedz cytując
wlasnie zastanawiam sie nad tattini pro color [ten szaro czarny].
widze pochlebne opinie na jego temat wink a jak z kolorem ? nie wyblakl wam po jakims czasie ? wink
#link
ciri
Skąd: z miłości.




« #22 : Listopad 29, 2008, 18:46:00 »
Odpowiedz cytując
ja mam kask Black Moore, jest dosc gruby, na poczatku nie moglam sie do niego przyzwyczaic, bo wczesniej jezdzilam w toczku, ciazyl mi na glowie;) ale teraz jest super, kilka razy ochronil mi czaszke, ma dobra wentylacje-mozna wkladac taka gabeczke na zime, zeby bylo cieplej:D solidny pasek pod brode i ta czesc przy uszach, kosztowal niecale 400zl
w toczku nie jezdze, odkad dostalam kopa w glowe jak wpadlam koniowi pod kopyta, toczek g*** dal, tylko tyle, ze nie mialam glowy rozcietej od kopyta
ale teraz i tak juz jest ponoc zakaz jezdzenia w toczkach, wiem, ze u nas szkolkowe byly wymieniane na kaski i na zawodach tez chyba nie mozna, cos takiego obilo mi sie o uszy

no i mam kamizelke USG, jestem z niej bardzo zadowolona, kilka razy uratowala mi zebra/obojczyki/kregoslup/brzuch, nawet jak glebne w niej delikatnie to uderzenie jest na tyle amortyzowane, ze wlasciwie nie czuje, ze spadlam, takze polecam:) jezdze w niej na codzien, bo kobyla ma odpaly a juz sie uszkodzilam malo przyjemnie, czasem na uejzdzenie wsiadam bez, ale to rzadko;)
#link
Carmen



« #23 : Listopad 29, 2008, 18:54:00 »
Odpowiedz cytując
karolina ja mam Tattini Pro Color (szaro-czarny) już około roku i o kolor nie musisz się martwić wink Nie wyblakł. Jaki był taki jest wink Ogólnie polecam ten kask uśmiech
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.


Dragon Heart & Shadow Hunter


WWW
« #24 : Listopad 29, 2008, 20:03:00 »
Odpowiedz cytując
To oto tu widać nieco moją kaskojeść Smile :
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX
margaritka
Skąd: Białystok - Mińce.


Cantair HBC, a Nerwina na emeryturze;)



« #25 : Listopad 29, 2008, 20:46:00 »
Odpowiedz cytując
karolina ani troche
#link
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).



Moje ogłoszenia
« #26 : Listopad 29, 2008, 21:13:00 »
Odpowiedz cytując
ja mam taki kask co Libella i Raven i bardzo sobie go chwale wink

co do kamizelki...majac jakies 10-13 lat mama kupila mi kamizelke Kieffera i kazala w niej jezdzic bo sie bala o dziecko smigajace na kucykach Razz i fakt faktem raz mi to zebra uratowalo. ale juz dlugie lata nie jezdze w tym wynalazku. wroce do tego jak wreszcie sie zabiore za krosy Wink
#link
Dorotheah
Skąd: Ważniejsze dokąd....


मेरी प्यारी घोड़ी


WWW
« #27 : Listopad 29, 2008, 21:56:00 »
Odpowiedz cytując
Ja długo jezdziłam w kaskotoczku jabu w którym zaliczyłam wiele gleb. Chronił standardowo, skutecznie ale brak "efektu zderzaka samochodowego" oraz min. tragiczna wentylacja przekonały mnie do zmiany.
Teraz mam kask Fair Playa Pro, w którym jestem zakochana. Jest przewiewny, z atestami oczywiście, a do tego ładny i twarzowy (mi on bardziej pasuje np niż sprawdzony tattini pro).
A trwałości nie mogę jeszcze oceniac- zbyt krótko na to.

Co do kamizelek rewelacyjna sprawa- szczególnie gdy ktoś się uczy, skacze, jeżdzi crossy.
Ja np. miałam połamane zebra po poturbowaniu, po upadku z sportowego smoczyska. Nie fajne przezycie, odradzam. Wiec tym bardziej polecam kamizelki !
#link
dumkowa



« #28 : Grudzień 07, 2008, 19:24:07 »
Odpowiedz cytując
przymierzam się do kupna kamizelki, i teraz pomocy !!!
mam do wyboru kamizelke equi-theme : http://www.hidalgo.pl/products/63/p/781#Comments
lub Pfiffa http://starymlyn.nazwa.pl/zdjecia_sklep/kamizelka_ochr.gif
( ewentualnie http://www.karino.mzj.pl/product_info.php?products_id=425)

i teraz która lepsza Equi-theme czy Pfiffa?
proszę o jakieś porady kwiatek
#link
trupka
Skąd: Trójmiasto.


Czterokopytne uzależnienie ;)



« #29 : Grudzień 07, 2008, 19:34:36 »
Odpowiedz cytując
Ja dzisiaj rozwaliłam sobie do końca nawierzchnię kasku Carbonic- na matowej powierzchni są błyszczące się , wydrapane plamy...I to jest chyba jedyna wada tego kasku. Ten kask zostawię sobie na treningi , codzienną jazdę ,bo na zawody jest  po prostu zbyt brzydki. I chyba przyczaję się na kask Jabu Volta + , bo słyszałam o nim dobre opinie.
#link
Strony: [1] 2 3 ... 142 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.073 sekund z 18 zapytaniami.