Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Ujeżdżenia

poprzednia następna
Strony: 1 ... 454 455 [456] 457 458 459 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik Ujeżdżenia  (Przeczytany 2427696 razy)
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #13650 : Marzec 13, 2019, 11:08:09 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr, co to znaczy, ze sa za male?

Jesli za male=zawezone, z zaciesnionymi wsporami, to od okucia i stania w boksie sie nie poszerza. Wiecej ruchu pewnie nie wchodzi w gre? Pamietam, ze juz byla niejedna dyskusja na ten temat. Na pewno wtedy do rozwazenia zmiana osoby prowadzacej kopyta.

Jesli za male=odpowiednie do rozmiaru kosci kopytowej, ktora fizjologicznie u tego konkretnego konia jest mala, to okuciem mozna co najwyzej wyhodowac oderwania scian. To chyba najpopularniejsza w Polsce metoda powiekszania kopyt wink acz trudno mi sie doszukac jej pozytywnych efektow, moze poza poprawa samopoczucia u wlasciciela konia.

Nie wiem, co to jest intensywny trening w kontekscie twojego konia, u nas wszystko do Z1 (polskie C) chodzi boso uśmiech
#link
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #13651 : Marzec 13, 2019, 12:22:59 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr, - nie kuć, chyba, że kopyto jest małe, bo je ściera zbyt mocno, co na kwarcu się zdarza. Ja niestety musiałam z tego powodu okuć tyły (przody poszły rok wcześniej za względów zdrowotnych) i potwornie tęsknię za bosym koniem smutek Nie dość, że pancerz na każde wyjście, to trochę strach puścić z innym na padok, jak tyły kute.
Natomiast gdyby nie to, że tarł te kopyta tak, że biała linia była różowa, to bym nie kuła. Jeśli jest z czego werkować, to znaczy, że kopyto narasta odpowiednio - może trzeba raczej zmienić kowala? Który po prostu za mocno wycina? Mojemu tyłów poza kosmetyką prawie nie ruszał, jak tak mocniej tarł.
#link
Pati2012


Moje ogłoszenia
« #13652 : Marzec 13, 2019, 12:55:10 »
Odpowiedz cytując
wigorr "na padoku chodzi w weekendy" A w tygodniu nie wychodzi wcale?  8|
#link
Gillian
Skąd: Kołobrzeg.


four letter word


WWW
« #13653 : Marzec 13, 2019, 13:09:31 »
Odpowiedz cytując
I tak ma szczęście, że chociaż w weekendy...
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #13654 : Marzec 13, 2019, 13:14:17 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr "za małe kopyta" to nie przyczynek do kucia, bo od kucia się nie poszerzą, to nie na tym polega - kość kopytowa jest jaka jest, ewentualny rozrost strzałki gąbczastej (czyli tyłu kopyta) podkowa upośledza zamiast stymulować.
Podkowa daje wsparcie innego rodzaju - po pierwsze ramiona podkowy wystają poza obrys kątów wsporowych dając koniowi dużo lepsze podparcie i odbicie od podłoża. Po drugie podkowa ochrania kopyto przed ścieraniem rogu, przez co puszka może urosnąć wyższa. Upraszczając kopyto do stożka - im wyższy stożek, tym większe pole podstawy stożka i większa powierzchnia odbicia. To z kolei może prowadzić do odrywania ścian (czyli powstawania flar), co tworzy wrażenie poszerzenia kopyta, ale powinno być absolutnie niepożądanym skutkiem ubocznym.
Ogólnie kucie ma ogromny wpływ na ruch u koni ujeżdżeniowych, taka prawda niestety.

Kolejna sprawa to ścierność podłoża kwarcowego - jeśli ogólnie jest wilgotno, a kopyta są słabe i mają słabo ubitą podeszwę, kwarc je zaorze do żywego. Jak biała linia zaczyna się robić różowa, to niestety, ale trzeba kuć.
Wbrew swoim dotychczasowym przekonaniom okułam swojego młodzika w zeszłym tygodniu i to była bardzo dobra decyzja - zmiana motoryki całego konia jest niesamowita. To odizolowanie od podłoża było mu najwyraźniej potrzebne.
#link
anetakajper
Skąd: tam gdzie asfalt się zwinął.


Dolata i spółka



« #13655 : Marzec 13, 2019, 13:24:32 »
Odpowiedz cytując
Kuć jeśli kopyta się ściera za mocno na podłożu  na którym trenujesz.
U mnie tyły się tak ścierają, że jak rozkuwam po sezonie zawodów to przez 5-6 miesięcy kowal nic z tymi kopytami nie robi.

#link
...walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem!
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #13656 : Marzec 13, 2019, 13:46:13 »
Odpowiedz cytując
Ja znowu kuje głównie na zimę... na hali mamy jakiś turbo ścierny kwarc, jak zwierz latał 8 lat bosy po kwarcu, tak ten na hali go niestety załatwił.
I faktem jest różnica w motoryce. Mój koń po podkuciu na tyły zaczął dużo chętniej używać zadu, nie wiem na ile była to kwestia tego, że miał już ogryzki, nie kopyta, a ile podkowy jako takiej.
#link
Wigorrr


Moje ogłoszenia
« #13657 : Marzec 13, 2019, 15:03:09 »
Odpowiedz cytując
lillid dzięki za super odpowiedź, od razu wyjaśnię kwestię padoku duży uśmiech bo to wrażliwy temat na forum - koń aktualnie chodzi tylko w weekendy ponieważ szybko się ściemnia i nie mam możliwości wyprowadzania w tygodniu ( nie, nikt inny nie może go wyprowadzać, bo musi mieć ciecia na padoku, ze względu na swoje pomysły) - co innego wiosną i latem.
Wrzucam Wam zdjęcie konia, kopyta trochę brudne od kwarcu ale widać wysokość. To tuż przed kowalem, ruda noga to dla mnie kopyto idealne - wysokie, od spodu okrągłe jak talerz, a nie jajowate :
Edit. koń chodzi codziennie 4-5 razy pod siodłem i resztę na lonży i spacer
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2019, 15:09:15 wysłane przez Wigorrr » #link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #13658 : Marzec 13, 2019, 15:36:07 »
Odpowiedz cytując
Rude kopyto woła o pomstę do nieba... chyba że zdjęcie mega przekłamuje. Jest oderwanie praktycznie zaraz pod koronką, flara po całości, do tego krzywe. Kopyto jest wyższe niż szersze ehh
#link
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #13659 : Marzec 13, 2019, 15:38:11 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr ruda noga to właśnie przykład tych poodrywanych ścian wink ten charakterystyczny "dzwon" kutego latami kopyta to nic innego, jak flara zaczynająca się niemal od koronki. To nie jest "poszerzone" kopyto.
Na zdjęciu karuska kopyt nie sposób ocenić, ale nie powiedziałabym, że ten koń ma za małe kopyta.
Sprawa prosta - jak ściera sobie sam zbyt mocno kopyta od podłoża, to kuć, jak nie, to nie kuć.
Jak planujesz intensywniejsze treningi i starty - kuć, jak nie, to nie.
Stara prawda jest taka, że okuć zawsze jest łatwiej, niż rozkuć. Jakbym nie musiała, to bym nie kuła.
#link
Wigorrr


Moje ogłoszenia
« #13660 : Marzec 13, 2019, 15:48:48 »
Odpowiedz cytując
A rzeczywiście, widać przy koronce "krzywiznę", nie mam doświadczenia, moje konie nie były nigdy kute, ale i nie były w treningu. Kopyto w podkowie na pewno daje "pewniejszy wykrok", to widziałam po przeciętnym koniu koleżanki, której koń po okuciu zaczął ruszać się na prawdę zacnie uśmiech
A jeśli kuć to wystarczą przody czy 4?
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #13661 : Marzec 13, 2019, 15:53:27 »
Odpowiedz cytując
Jak tylko się da to nie kuć. Rozkuć, prawidłowo werkować, suplementować. Kiedy koń jest okuty cały ciężar idzie tylko w ściany, gdzie opiera się koń. Koń bosy opiera się zdecydowanie większą powierzchnią. Zdrowe kopyto będzie regulowało sobie przyrost do ścierania. Oczywiście nic nie dzieje się z dnia na dzień, ale tak jak stopniowo wdrażasz konia w obciążenia tak i kopyta nadążą za adaptacją.

A rude kopyto to przykład jak nie powinno wyglądać smutek W ten sposób masz sporą szansę na problemy ze zginaczem albo inne choroby kopyt.
#link

elle



« #13662 : Marzec 13, 2019, 18:30:48 »
Odpowiedz cytując
czym są i jak wyglądają oderwane ściany i flary ?
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #13663 : Marzec 13, 2019, 18:56:16 »
Odpowiedz cytując
elle, wątek kopytowy, albo google Ci opowiedzą. Tu nie bardzo na temat wink
#link

halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #13664 : Marzec 13, 2019, 23:22:18 »
Odpowiedz cytując
Piaffallo, nie ma żadnego przepisu zakazującego startu w towarzyskich.
W Polsce w ogóle nie ma żadnego przepisu zakazującego "downgrade".
Jeśli zawodnik (i koń) GP ma kaprys pojechać L-kę - może.
To nie jest tak, że konkursy towarzyskie są dla "no profi"/"non-profit".
To jest tak, że to są normalne (jeśli przy ZR) konkursy regionalne,
jedynie dla ułatwienia startu początkującym dopuszcza się ich do najniższych klas bez konieczności wykupywania licencji.
Zatem to "towarzyski" jest gościem na ZR, a jeśli nie chce mieć "profi" konkurencji niech jedzie na ZT nie przy ZR.
Z tym, że tam będzie (zgodnie z przepisami) tylko L. I nadal nikt nie może zabronić zawodnikowi GP startu.
Pamiętaj też, że konie też są zawodnikami.
Powiedzmy, że ktoś regularnie jeździ P, ale koń ma pierwszy start w hali. Nie zaczęłabyś od L?
I reguła jest startowanie w konkursach "sąsiednich" klas. Czyli gdy jeździsz P dołączasz do tego L , albo, gdy już czas, jeździsz P i N.

Wigorrr, krótka piłka: jeśli chcesz mieć na czworoboku efektowniejszego/konkurencyjnego konia - to kuj.
I to już (termin zawodów), bo do zwiększonej ekspresji oboje musicie się przyzwyczaić, koń musi ogarnąć "nogi w butach".
Jeśli bardziej zależy ci na "kiedyś tam" i jeszcze rozwoju, a kopyta nie ścierają się zbytnio - to nie kuj. Ale wtedy dobrze byłoby też zmienić wszystkie cele -
i tryb życia/użytkowania konia, zapewnić sporo ruchu, także po twardym.
Gdyby było tak, że na czworoboku pojawią się same bose konie - pewnie nie byłoby potrzeby kuć.
Ale tak nie będzie. Wybór jest twój.
I tak - od razu na 4.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Wigorrr


Moje ogłoszenia
« #13665 : Marzec 14, 2019, 09:06:35 »
Odpowiedz cytując
No właśnie taka jest prawda, teraz problem, bo koń tydzień temu był werkowany i boje się że nie będzie do czego przybijać  icon_rolleyes
#link
Megane
Skąd: Warszawa.


Moje ogłoszenia
« #13666 : Marzec 14, 2019, 09:10:03 »
Odpowiedz cytując
Wigorr. Przed kuciem też się przecież kopyta werkuje, (chyba nawet ciut mocniej) czemu więc masz nie mieć do czego przybić?
#link
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział, jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
anetakajper
Skąd: tam gdzie asfalt się zwinął.


Dolata i spółka



« #13667 : Marzec 14, 2019, 09:20:45 »
Odpowiedz cytując
Wigorr. Przed kuciem też się przecież kopyta werkuje, (chyba nawet ciut mocniej) czemu więc masz nie mieć do czego przybić?

Niekoniecznie się werkuje wink Wczoraj był kowal i okuł po zimie na tył i tak jak kopyto było wzięte z ziemi tak zostało okute i brakowało ok 0,5 cm do przodka podkowy. Jedynie co ruszył to troszkę strzałki bo była poszarpana z jednej strony.

#link
...walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem!
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #13668 : Marzec 14, 2019, 09:59:57 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr,  jakie klasy jeździsz?  czy faktycznie ekspresja tp jest to czego brakuje do zrobienia dobrego wyniku? 
#link

Wigorrr


Moje ogłoszenia
« #13669 : Marzec 14, 2019, 10:23:32 »
Odpowiedz cytując
Teraz Jadę L jeśli dobrze pójdzie to P, a jest z kim konkurować nawet w L uśmiech
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #13670 : Marzec 14, 2019, 10:52:05 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr, rozumiem, ale L, P to są klasy w których liczą się inne elementy. Może mam swoje zboczenie, ale kucie ma też swoje złe strony i ja bym na siłę nie pchała się w podkowy jeśli nie musisz.
#link

epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).




« #13671 : Marzec 14, 2019, 10:54:45 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr, przyglądnij się może wynikom Agnieszki Wiśniewskiej na nieokutej Tarze na poziomie MR.
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #13672 : Marzec 14, 2019, 11:08:16 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr, - mój nie kuty ślązak, spokojnie robił po 60-65% na boso w P, nawet trochę powygrywał wink Z urodzenia ekspresje to on ma tylko w żarciu i robieniu min "nie chce mi sieeee". Jeśli to jedyne wskazanie do kucia, to ja bym nie kuła. Kopyta wyglądają ok, a lepsze jest wrogiem dobrego często.
#link
xxx000xxx


« #13673 : Marzec 14, 2019, 11:16:59 »
Odpowiedz cytując
Wigorrr spróbuj zaskoczyć konkurentów techniką, precyzją. Do zrobienia koła i ustępowania nie potrzebujesz podków. Nawet jak koń trochę bardziej pomacha nogami przez podkowy to nie zagwarantuje wygranej. Pisałaś że koń destrukcyjny z podkowami będzie większy problem bo może się łatwiej pośliznąć walnąć nogą o nogę i na pewno jeszcze coś innego wymyśli. Gra nie warta świeczki. Okuj jak dojedziecie do C albo MPMK wtedy machanie nogami może pomóc jeśli technicznie będzie idealnie.
Edit: czymże jest merytoryczna dyskusja bez wytknięcia błędów
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2019, 11:29:16 wysłane przez xxx000xxx » #link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #13674 : Marzec 14, 2019, 11:20:49 »
Odpowiedz cytując
Techniką, precyzją.
#link
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #13675 : Marzec 14, 2019, 11:39:10 »
Odpowiedz cytując
Jeszcze dodam aspekt kontuzyjności.
Po pierwsze konie po okuciu stają się o wiele mniej rozważne w ruchu i nie uważają zbytnio na to, gdzie lecą im nogi. Wesołki lubią sobie "potestować" nowy sprzęt (serio, widok doświadczonego konia na lonży i pod siodłem tuż po okuciu na tyły bezcenny - był efekt wow, koń fruwał, zaliczył serię treningów życia, po czym... przeciążył się fest, na szczęście odpoczynek wystarczył). Z tego powodu nie ubrałabym młodego konia w komplet podków na raz, wbrew temu, co pisze halo.
Po drugie podkowy pogłębiają tendencje do autodestrukcji w oczywisty sposób - co innego stuknąć się bosym kopytkiem, co innego okutym. Praktycznie każde wyjście z boksu wiąże się z założeniem kompletu ochraniaczy i kaloszków, co automatycznie limituje czas padokowania (bo się bida odparzy), możliwość padokowania w grupie i przyprawia o zawał serca, kiedy koń na padoku zaczyna szaleć. To wszystko prowadzi dużymi krokami do całkowitej rezygnacji z padokowania, co wiele osób robi niestety.
Kolejna kwestia - zima i mokra trawa (jeśli gdzieś w stajniach sportowych wystepują trawiaste padoki...). Podkuty koń będzie jeździł jak na łyżwach.
Podsumowując bosego konia możesz bez wyrzutów sumienia wywalić na padok praktycznie niezależnie od warunków, zaś przy okutym każdy powód do ukiszenia go w boksie będzie dobry. Zwierzak wdzięczny nie będzie.

Jest jeszcze jeden aspekt poza konkursem, czyli terminowość kowali, bo jak Ci się spóźni 2 tygodnie do bosego konia, do dramatu nie będzie, ale przy podkutym to już różnie może być.
Pomijając takie drobne upierdliwości jak fakt, że podkowy konie czasem po prostu gubią hihi i tak naprawdę masz aresztowanego konia, dopóki ktoś się nie ulituje i nie przybije.

Edit. epk z ciekawości pooglądałam sobie filmy z przejazdów tej pary i prawdę powiedziawszy widać po ruchu konia od razu, że jest bosy wink choć całokształt mi się podoba.

« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2019, 11:49:49 wysłane przez lillid » #link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #13676 : Marzec 14, 2019, 11:47:25 »
Odpowiedz cytując
Dodam od siebie do tego co napisała lillid, , że podkowa zaburza amortyzację. Są kontuzje, które wychodzą od razu i są choroby, które powoli toczą organizm i mszczą się po latach kucia. Jeszcze mało się o tym mówi, ale niektóre zwyrodnienia wiąże się właśnie z kuciem.
#link

karolina_


« #13677 : Marzec 14, 2019, 12:48:54 »
Odpowiedz cytując
Wigorr, moge Ci powiedziec jaka ja mam polityke. Kuje na przód od poczatku startow. Na 4 wtedy kiedy kon niechetnie bierze ciężar na zad, zeby wspomoc trening - czyli N/C. Jak nie startujesz na hali bo np. skupiasz sie na przygotowaniu o klase wyzej na kolejny sezon to mozesz sobie na zime rozkuc. I moje odczucia sa takie, ze konie przyzwyczajone do wychodzenia codziennie nie odwalaja jakos bardziej na padoku w podkowach. Moze kucie nie jest ekstra, ale w ruchu sporo daje wiec czemu nie skorzystac jesli ma sie konia do startow a nie wypadow do lasu.
#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).




« #13678 : Marzec 14, 2019, 12:58:13 »
Odpowiedz cytując
lillid, oczywiście widać, co nie przeszkadza jej konkurować a nawet wygrywać na tym poziomie. Więc jak czytam o konkurowaniu ruchem na poziomie L klasy (poza konkursami pod MPMK, ale to są zupełnie inne konkursy) to trochę mi słabo wink
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
Wigorrr


Moje ogłoszenia
« #13679 : Marzec 14, 2019, 13:26:06 »
Odpowiedz cytując
Jeśli o konkurowanie w niskich klasach L i P to jest na prawdę róży poziom. Znam klika "super zawodniczek", które wygrywały mistrzostwa województwa amatorów, a także podium w zawodach towarzyskich i regionalnych (w zawodach ZRiT) w L i P. Na zawodach regionalnych w ZOiR w swoich klasach dostawały noty 50% w porywach do 55%. Wiadomo, że ślązak ma szansę wygrać "podwórkowe" zawody Towarzyskie i Regionalne, ale jadąc Ogólnopolskie i Regionalne, gdzie jeźdźcy GP startują na swoich młodych hanowerach i oldenburgach to już trochę słabo i tu nie wystarczy dobry rysunek uśmiech Takie jest moje zdanie, niby program jest ten sam i ranga regionalna, ale jest przepaść jeśli chodzi o poziom.
Edit. mi nie robi różnicy czy koń będzie chodził na golasa, czy w ochraniaczach. I tak cały czas na każde wyjście zakładam ochraniacze na 4 i kalosze - takie mam zboczenie. Tylko czasem nie zakładam ochraniaczy na spacer.
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2019, 13:50:40 wysłane przez Wigorrr » #link
Strony: 1 ... 454 455 [456] 457 458 459 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Ujeżdżenia

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.049 sekund z 19 zapytaniami.