Przy współczesnym miksowaniu rodowodów i używaniu ogierów hanowerskich, oldenburskich i kwpn, to są to praktycznie takie same konie, jak han. i old. Może tylko trochę tańsze, bo związek jest zdecydowanie mniejszy, mniej wypromowany i ze znacznie mniejszą siłą przebicia (aukcje hanowerskie są robione z ogromną pompą i międzynarodowe, aukcje westf. są o wiele skromniejsze).
krzysztoftzr To naprawdę praktycznie wszystko to samo. Co więcej do ksiąg związków takich jak westfalski, oldenburski, czy brandenburski możesz zapisać praktycznie każdego konia polskiego, z udokumentowanym pochodzeniem... Jako taką odrębność (genotypowo bardziej niż fenotypowo) mają konie holsztyńskie, ze względu na zamkniętą księgę stadną (klacze), ale poza tym to wszystko są konie wierzchowe, półkrwi angielskiej 😉
Szukając konia profesora to Ty nie patrz po rasie, bo poza jakimiś specyficznymi rasami jak oo/achałtekin itd. itp. to nie ma właściwie żadnego związku. Patrz po umiejętnościach, doświadczeniu, charakterze, zdrowiu itd. To jest dla Ciebie ważne szukając konia profesora. A jeszcze jesli szukasz profesora do sportu to nie licz na takie ceny jak w tym drugim ogłoszeniu, bo za dobrego profesora sie płaci. Ten pierwszy (jeśli dobrze widzę to on też westfalski nie jest) wygląda ciekawie do spełnienia roli profesora. Pytanie jak zdrowie, głowa i cena.
Szukając konia profesora to Ty nie patrz po rasie, bo poza jakimiś specyficznymi rasami jak oo/achałtekin itd. itp. to nie ma właściwie żadnego związku. Patrz po umiejętnościach, doświadczeniu, charakterze, zdrowiu itd. To jest dla Ciebie ważne szukając konia profesora. A jeszcze jesli szukasz profesora do sportu to nie licz na takie ceny jak w tym drugim ogłoszeniu, bo za dobrego profesora sie płaci. Ten pierwszy (jeśli dobrze widzę to on też westfalski nie jest) wygląda ciekawie do spełnienia roli profesora. Pytanie jak zdrowie, głowa i cena.
wiem że umiejętności sa najważniejsze bo koń ma mnie uczyć a nie ja jego. Na to jeszcze przyjdzie czas kiedyś. do wydania mam max 12 tyś zł i myślę że za to się coś da kupić.
nie kupisz klasowego konia, profesora ujeżdżeniowego za 12 tys 😉 Myślę, że o tym z ogłoszenia możesz zapomnieć... Przelicz siły na zamiary i określ czego, tak naprawdę szukasz. Czyli w jakim wieku, do jakiej dyscypliny itd.
krzysztoftzr To naprawdę praktycznie wszystko to samo. (...) Jako taką odrębność (genotypowo bardziej niż fenotypowo) mają konie holsztyńskie, ze względu na zamkniętą księgę stadną (klacze), ale poza tym to wszystko są konie wierzchowe, półkrwi angielskiej 😉
Dokładnie tak, poza tym Holendrzy niechętnie sięgają po niemieckie ogiery, za to Niemcy coraz więcej kryją KWPNami, po to, żeby dodać koniom elektryki i więcej ruchu z nadgarstka. Dlatego też "produkt" niemieckich związków hodowlanych jest bardzo zbliżony w tej chwili do siebie, czyli koń wierzchowy do sporu jeździeckiego, z poszczególnymi liniami ujeżdżeniowymi / skokowymi.
krzysztoftzr, pierwszy raz widzę, żeby ktoś chciał szukać profesora po rasie 😉
Ten kasztanowaty koń z ogłoszenia to taki westfalczyk, jak ze Skwarka hanower (ojciec hanowerski, matka folblutka, w sumie wymogi wpisu do księgi by spełniał) 😁 Poza tym nic z profesora w sobie nie ma. Konkurs klasy LL w skokach to pójdzie pierwszy lepszy konik ze szkółki.
Ciekawszy byłby 18-to latek, ale w ogłoszeniu ani słowa o jego zdrowiu - ani cenie. Poza tym fajny konik, rzeczywiście sporo potrafi.
A wiesz w ogóle, co to ma być za profesor? Bo jeden koń mocno wyszkolony ujeżdżeniowo, drugi pokicał małe skoki... Nie każdy skoczek profesor będzie robił piruety w galopie i zmiany co dwa, nie każdy ujeżdżeniowy profesor da radę z C-kowym parkurem...
Edit: za 12 tysięcy nie kupisz konia profesora. Moja znajoma ma 20 tys. do wydania, szuka młodego konia, który nie musi dużo potrafić, ale ma być super zdrowy, mieć bardzo dobrą głowę, być łatwy do jazdy i za bardzo nie straszyć wyglądem. Przez pół roku nie znalazła nic (tzn. wiele koni spełniających idealnie kryteria, ale nie cenowe), więc odpuściła i dzierżawi nastoletniego ujeżdżeniowego profesora.
nie kupisz klasowego konia, profesora ujeżdżeniowego za 12 tys 😉 Myślę, że o tym z ogłoszenia możesz zapomnieć... Przelicz siły na zamiary i określ czego, tak naprawdę szukasz. Czyli w jakim wieku, do jakiej dyscypliny itd.
Szukam konia do sportu rekrecji i ujeżdżenia w wieku 10-13 lat mam określone wymagania.
Na więcej sobie nie mogę pozwolić żeby wydać bo trzeba jeszcze kupić siodło.
Kon z ogłoszenia ktróy podałem co ma 18 lat jest w super kondycji a cena zwaliła mnie z nóg jak zadzwoniłem. 55 tyś zł !!
Niech mi ktoś wytłumaczy to po co są ogłoszenia za 10 tyś zł ?? wychodzi na to ze one nic nie potrafią z tego co mówicie.
krzysztoftzr, No ale to zależy co koń ma potrafić. Ten koń z pierwszego ogłoszenia ma udokumentowanie wyniki na poziomie Małej Rundy. Gdyby był 5 lat młodszy kosztował by sporo więcej. Każdy co innego rozumie pod pojęciem koń profesor. Dla kogoś chcącego jeździć rekreacyjnie to koń, który będzie spokojnie chodził w teren, będzie bezpieczny i pewnie coś na poziomie LL pokona w skokach. Będzie przyjemny w obsłudze i wybaczający błędy. Dla kogoś chcącego się uczyć i rozwijać w sporcie to taki koń z ogłoszenia właśnie będzie koniem profesorem - objeżdżony w konkursach, dobrze wyszkolony, równy - niekoniecznie z powalającym ruchem, ale z dobrymi, prawidłowymi chodami.
chciałem troche potrenować ujeżdzenie czworobok i przygotowywać sie na nim do odznaki jeździeckich. oraz nauczyć się skakać. Myśle że tez potrzebuje konia na samotne tereny.
klacz z ogłoszenia to raczej na matkę, z koniem profesorem nie ma nic wspólnego, rodziła źrebaki i lazi pod siodłem-zero wyników-Krzysztof nie szukaj takich koni skoro chcesz konia profesora. Do tego klacz malizna ( jak dla mnie, nie wiem jakiego wzrostu szukasz)
no dobra to pytanie z innej beczki co mogę kupić za 12 tyś zł za konia czy wogóle kupie za to konia profesora ?? Jeśli nie to czy kupie wogóle jakiegoś z umiejętnościami ??
Krzysztof: oczywiście że możesz za taką kwotę kupić konia, jak dla ciebie profesora: spokojnego, pracującego w 3ch chodach na którym będziesz mógł się poduczyć i wystartować na odznakę. Moja rada: nie szukaj za daleko od siebie a już na pewno nie jeździj na 2 koniec Polski.
krzysztoftzr, Ale ja dalej pytam co to znaczy koń profesor dla Ciebie? Bo dla każdego z nas coś innego. Moim zdaniem w ogóle nie jest ci potrzebny koń po małej rundzie w ujeżdżeniu. Ani po skokach na wysokości 140cm. Ale taki, który chętnie i równo przejdzie P-tkę, będzie miły w obsłudze i spokojny. Bo wymagania ujeżdżeniowe na srebrną nawet odznakę to prawie każdy koń z marszu pójdzie. I te twoje 10-12 tys. w zupełności na takiego konia starczy - szukaj konia, który ma udokumentowane starty w L/P, jest łatwy do jazdy, spokojny. W okolicy 10-13 lat. I przeznacz kasę na badania kompletne.
Wyjęłaś mi to z ust dla mnie koń ma być zdrowy bezproblemowy w obejściu, chętny do współpracy bez narowów i żeby nie trzeba go kuć bo zrujnuje mój budżet. Ktoś mi powiedział kiedyś że nie ma porządnego konia jak nie ma zdrowych kopyt .
Miałem na oku 9 letniego wałacha lecz po głębszym zastanowieniu zrezygnowałem z niego mimo że jest świetny ale potrzeba nad nim popracować dlatego też szukam konia profesora który nauczy mnie czegoś. Ma być to koń przyjaciel bo zostanie u mnie już na długo. Nie chce już młodych koni bo już się przejechałem. Trzeba mieć doświadczenie.
Głównie szukałem konika rasy wielkopolskiej lub sp z dobrymi cechami eksterieru i umiejętnościami. Jak narazie bynajmniej nic nie znalazłem więc rozszerzyłem poszukiwania o inne rasy też.
Koń-profesor w wieku ok.10 lat, za 12 tys., na sprzedaż -to najprawdopodobniej juz jakiś "odpad" po kontuzji. Zdrowego, dobrego konia nikt w tej cenie nie sprzeda. Ponadto -cały czas płaczesz nad kasą (siodło, kowal, itp) -a utrzymanie konia kosztuje. I leczenie też. Zastanów sie, czy na pewno nie lepiej jest wydzierżawić jakiegoś konia, a nie kupować. Tym bardziej, ze chcesz sie uczyć. Nawet najlepszy profesor pod nieumiejącym jeźdźcem zacznie robić numery. A jak się do tego rozchoruje -to co dalej? Jeżeli koniecznie chcesz kupić -to weź jakiegos spokojnego konika w wieku 6 lat, chodzącego pod siodłem -i sobie jeździj na nim, a marzenia o "sporcie" na razie sobie odpuść, dopóki sie po prostu nie nauczysz jeździc na tyle, ze koń-profesor nie będzie Ci potrzebny -bo sam go sobie zrobisz (ujeździsz).
Znalazłem już kilka koni w wieku 11 -14 lat i pojade sobie je obejrzeć. Startować będe amatorsko więc mi taki wystarczy. Dziękuje za rady bardzo się przydadzą. Zawsze to jakieś nowe doświadczenia.
Myślę, że trochę odpływacie. Dla jednego koń profesor to koń po GP dla innego ma być dobrze wyszkolonym koniem P/N, który nie jest zaciągnięty w pysku, nie jest zakopany i nie ma szkółkowych nawyków. Najczęściej chodzi o to, by nie kupować dla początkującego konia typu 3-latek z siodłem 5 razy na grzbiecie.
krzysztoftzr, na brąz/ srebro znajdziesz spokojnie konia w okolicach 10 tyś. Bardziej od braku umiejętności konia bałabym się o zdrowie, bo zdrowego ciężko znaleźć.
Dzięki za podpowiedź omijam konie szkółkowe bo są zaszarpane w pysku tak jak to określiłaś. Jak będę chciał danego konia kupic to wezme weta co mi to sprawdzi. Na pewnym etapie też można to samemu sprawdzic ale niewielkim. Jestem pozytywnej myśli że uda się coś kupić.
krzysztoftzr, no niestety, za ładnego, o niezłym ruchu i wyszkolonego na poziomie Małej Rundy konia ujeżdżeniowego trzeba sporo zapłacić 🙁
Jeśli nie przeszkadzają Ci duże konie, to Twoje kryteria może spełniać taki zwierzak: http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/5933 Skacze, coś tam z ujeżdżenia kuma, podobno ma bardzo dobrą głowę. Właścicielka chyba finansowo przyciśnięta, bo w kilku miejscach w sieci ten siwek jest wystawiony w cenie 10 tys.