Dobrego domu szuka gniada klaczka z lipca 2020r. Ma około 157 w kłębie i jest raczej delikatniejszej budowy. Paszport NN (prawdopodobnie zaniedbanie pierwszego właściciela, ponieważ hodowca też pozostaje nieznany). Chodzi boso, ma mocne i zdrowe kopytka. Kobyłka jest niesamowicie czuła na wszystkie pomoce. Bardzo szybko się uczy, jednak jest koniem żywym i dość elektrycznym przez co ma skłonności do denerwowania się. Potrafi bryknąć, jednak nigdy nie robi tego bez powodu. Przy regularnej pracy radzą sobie na niej mniej zaawansowane osoby. Przez wakacje wspierała w stajni szkółkę sportową (3 dni w tygodniu), aktualnie między innymi dzierżawiona i jeżdżona przez nastolatkę. Bardzo ładnie pracuje na lonży, chętnie schodzi głową do dołu. Chętnie idzie do przeszkody, podmurówki nie robią na niej wrażenia. Obskakana na ten moment w parkurach 70/80cm (pojedyncze przeszkody nieco wyższe). Ujeżdżeniowo potrafi: ustępowania, łopatki, lotne zmiany nóg. Od niedawna uczy się również trawersu. Kobyłka bardzo przywiązuje się do jeźdźca, jednak potrafi postraszyć skulonymi uszami i "sprawdzać" na ile może sobie pozwolić. Bardzo przekupna za marchewkę lub cokolwiek co tylko można zjeść :) Dla zainteresowanych podeślę filmiki z jazdy na whatsupie.