Opis ogłoszenia:
Sprzedam klacz śląską Bela (GI) po Beti śl. i Mer śl., urodzona w lutym 2021r. Bonitacja na 77 pkt.
UWAGA! Proszę, przeczytaj ogłoszenie do końca, jeśli jesteś naprawdę zainteresowany/a klaczą :)
Klacz ma ok. 158cm wzrostu, kupiona i zajeżdżona przez nas wiosną 2025r.
W ostatnich miesiącach brała udział w kilku rajdach wyjazdowych, podczas których pokonywała kilkadziesiąt kilometrów dziennie.
Klacz jest bomboodporna i naprawdę wybitnie zrównoważona - bez obaw wsadzamy na nią na spacery nasze dwuletnie dziecko. Zdecydowanie bardziej do pchania niż wstrzymywania.
Chodzi w tereny sama, w mniejszej i większej grupie koni. Nic nie robi na niej wrażenia; nie płoszy się, nie bryka, nie ponosi - pełen spokój.
Sporadycznie jeżdżona na placu (zna pracę na drągach, wolty, slalomy, również podstawy pracy z ziemi). W terenie (mimo swoich gabarytów) bez większego trudu pokonuje niewielkie przeszkody - rowy czy powalone drzewa nie stanowią dla niej problemu.
Bezpieczna i bezproblemowa w codziennej obsłudze, przy kowalu, weterynarzu, w transporcie.
Na początku bieżącego roku Bela prowadziła także Orszak Trzech Króli przez centrum miasta :)
Była podkuwana wyłącznie na rajdy, aktualnie chodzi boso, u nas trzymana na wolnym wybiegu, ale u poprzednich właścicieli stała również w boksie.
Z tego, co mi wiadomo, nigdy nie miała źrebaka (my nie podejmowaliśmy próby krycia).
Klacz jest typem miśka, przywiązuje się do człowieka - zasługuje, aby trafić do kogoś, kto ją pokocha, okaże dużo czułości i będzie w stanie zapewnić jej regularną pracę :)
Idealnie nada się do hipoterapii, na pewno sprawdzi się także jako koń rodzinny czy kompanka nawet dla mniej doświadczonego jeźdźca w codziennym użytkowaniu.
UWAGA* Bela ma zgrubienie na lewej przedniej nodze z przodu tuż nad kopytem - jest to efekt miejscowego skaleczenia się gałęzią w terenie w czerwcu ubiegłego roku - klacz przeszła miejscowe leczenie i zgodnie z tym, co powiedział weterynarz zgrubienie pozostanie już wyłącznie defektem wizualnym, który nie wpływa na chód klaczy ani możliwości jej użytkowania (Bela nigdy przez to nie kulała, chodziła rajdy i kolejne tereny już po tym incydencie).
Osobom szczerze zainteresowanym mogę podesłać bardziej szczegółowe zdjęcia nogi, o której mowa, nie mam również nic przeciwko ewentualnym badaniom przez innego lekarza weterynarii (na koszt kupującego).
Poza tym klacz nigdy nie miała u nas żadnych innych kontuzji czy problemów zdrowotnych.
UWAGA 2: Klacz rozpoczęła przyuczanie do bryczki, cena może wzrosnąć wraz z treningiem konia.
Sprzedaż z powodu podjętej przez nas decyzji o redukcji stada, tylko w dobre ręce!
Klacz stoi w woj. opolskim, pow. namysłowskim, gm. Świerczów.
Cena podlega negocjacji :)