Muchozol2

Nie rzuca się pereł przed wieprze ;)

Konto zarejstrowane: 27 stycznia 2021
Ostatnio online: 20 stycznia 2026 o 00:59

Najnowsze posty użytkownika:

Derki
autor: Muchozol2 dnia 17 stycznia 2026 o 22:45
Czy to skośne zapięcie w derkach Horseware faktycznie sporo daje jak chodzi o schylanie się? Widać jakąś znaczącą różnicę względem zwykłych derek?
Nie zsuwają się na łopatki na koniach węższych w klacie?
Konie achał-tekińskie
autor: Muchozol2 dnia 14 stycznia 2026 o 13:45
adriena, mam tylko swoje zwykłe jakieś.
Konie achał-tekińskie
autor: Muchozol2 dnia 13 stycznia 2026 o 15:40
Ollala, w sezonie lekko pracował (brak czasu, jednak trochę nieplanowany zakup tak szybko). Odpisywałam Ci w tamtym wątku, że mogę podesłać filmiki na What'sApp 🙂. Nie mam jakichś ładnych nagrywanych przez profesjonalite, tylko swoje (robione przeze mnie, na koniu trenerka).
Dziękuję za miłe słowo 🙂.
Konie achał-tekińskie
autor: Muchozol2 dnia 13 stycznia 2026 o 12:17
dzikadermi, piękny koń! Cudna maść!
Puma, w światku at mam wrażenie, że wszyscy mamy się w znajomych i jak ludzie dodają zdjęcia to się po prostu widzi. Jak wiedziałam że albo kolejny koń, albo po prostu pozostanę luzakiem męża, to zaczęłam zwracać uwagę na konie - ale na luzie, bo myślałam, że zanim znajdę to minie mnóstwo czasu.
Po kilku miesiącach pojawiło się zdjęcie tego konia - https://www.dacorakhalteke.com/en/stallions/Taipaly-Saks/
Napisałam do właścicielki czy jest na sprzedaż w ogóle. Odpowiedziała, że nie i zaproponowała mi Sagadaya - z lepszym charakterem pod moim kątem. No i nie mogłam odpuścić jak go zobaczyłam.
Nie widziałam go osobiście przed zakupem - wszystko załatwiała hodowczyni - tuv, transport itd. Transport dogadała z Nadją Tarasovą i ona zajmowała się organizacją. Przyjechał w zimie rok temu. Po prostu wysiadł, wszedł do boksu i tyle. Wyglądał jak koń, który po prostu wrócił z wyjazdu, a nie jak po zmianie klimatu i podróży prawie 6 tysm km.

Jest bardzo proludzki, najpierw stał w dużej, sportowej stajni. Nie reagował na klacze w rui, normalnie pracował przy nich, chodził na wybiegu obok. Woli wałachy, ale jedyne co ,to do tych co mu się podobają pokazuje szyję, ale jest pod kontrolą na zwykłym kantarze.
Jak pracował to bez wędzidła, na jesień daliśmy mu luz żeby podtuczyć jeszcze na pobieranie nasienia.
adriena, dziękuję, mnie też ujęło. Rozważałam jeszcze jednego z tej hodowli, ale jednak Sagaday mi zdecydowanie bardziej wpadł w oko.
Konie achał-tekińskie
autor: Muchozol2 dnia 13 stycznia 2026 o 11:06
W Polsce mamy kolejnego przedstawiciela rasy - ogier Sagaday Dacor. Pursat napisała świetny opis konia i jego przodków - https://sagaday.horsedrugs.pl/index.html
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 13 stycznia 2026 o 09:59
lhp, Pursat kiedyś opisywała półkrewki po at, które fajnie sobie radziły w sporcie. Ojciec Sagadaya był używany w hodowli półkrwi, ale może przenieśmy się z tym do wątku at 🙂.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 13 stycznia 2026 o 08:29
Ollala, dziękuję. Mogę podesłać na What's App. Docelowo wszystko ma być na jego stronie i pod ładniejszym adresem, tylko jakoś mi ciężko się za to zabrać.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 12 stycznia 2026 o 23:04
Iskra de Baleron, nagrywasz film z mierzenia konia, ze stępa i kłusa po twardym (przód, tył i bok) oraz z ruchu luzem z galopem.
Ponadto oceniany jest rodowód (m.in. osiągnięcia sportowe przodków) i wyniki sportowe oraz potomstwo.
Liczy się suma punktów - jeśli koń nie był użytkowany w sporcie (na wschodzie at się ścigają) i nie ma potomstwa to po prostu dostaje 0 pkt za to.
Więc taki konik żeby zdobyć Elite bez potomstwa (dobrego) i sportu musi być naprawdę fajnym koniem.
Sagadayowi się udał ten wyczyn 🙂.
Nie ścigał się (to było dla mnie bardzo ważne). I przy jego charakterze nie byłoby to dla niego dobre. On bardzo chce zadowolić człowieka i myślę że o wiele lepiej się odnajduje w "normalnym" treningu.
Perlica bardzo bardzo dziękuję.
Dziękuję również za wyjaśnienie kwestii anglików.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 12 stycznia 2026 o 21:16
espana, odpisując w sprawie ogiera kierowałam się tymi słowami:
Czy podrzuci ktoś jakieś ogiery, które przekazują top charakter (odwaga i chęć do kontaktu z człowiekiem) a do tego mają całkiem fajna karierę sportową? Bądź zapowiada się, że będą taką miały (jeśli są młodsze). Słyszałam kiedyś, że Arezzo i Baltic ze stacji VDL dają fajne konie, ale szukam potwierdzenia.
Kobyła charakter top, a poprzedni źrebak lekki wypłoch. Może wyrośnie z tego, ale chce zwiększyć szanse na to, że kolejny źrebak nie będzie taki, jak braciszek 😅

Zrozumiałam stąd, że charakter jest tu kluczowy, a możliwości sportowe schodzą niejako na drugie miejsce.
Oczywiste że na pewno da się znaleźć i to i to - nie wiem też jaki budżet bierzemy pod uwagę itd. Jeśli mój ogier nie odpowiada - to ok.
Takim śledziem z jelenią szyją i słabo związaną nerką (bez urazy, opis dotyczy każdego konia w tej rasie) można tylko coś zepsuć, nic poprawić, a potomstwo na pewno nie będzie uzdolnione sportowo.
Tu się nie do końca zgodzę. To koń w poprawnym nowoczesnym typie, inny niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Nevermind, dziękuję. Dokładnie o to mi chodziło - jeśli komuś przede wszystkim zależy na charakterze - to Sagaday ma świetny. Jeśli chce też wyniki sportowe w konkretnej dyscyplinie to nie. Jak pisałam wyżej - zrozumiałam, że charakter jest tu kluczowy.
Też mam wrażenie, że sporo się kryło anglikami - nawet znajoma hodowczyni młp kryła swoją klacz xx i źrebak jest młp. Forumowa halo kiedyś pisała, że xx się używa w wkkw i konie po xx są świetne zwłaszcza do crosu. A zgodnie z najnowszymi doniesieniami xx powstały na koniach turkmeńskich (przodkowie achałów).
https://en.wikipedia.org/wiki/Akhal-Teke
Tłumaczenie na polski:
Przodkowie rasy achał-tekińskiej wywarli wpływ na wiele ras, prawdopodobnie także na konie pełnej krwi angielskiej. Byerly Turk, który mógł być koniem arabskim lub turkmeńskim, był jednym z trzech głównych ogierów założycielskich tej rasy. Trzy inne ogiery uważane za turkmeńskie, znane jako Lister Turk, White Turk i Yellow Turk, należały do ​​szeregu pomniejszych ogierów z Orientu, które przyczyniły się do powstania założycielskiego stada pełnej krwi angielskiej. Trakeński koń również nosi w sobie wpływy konia achał-tekińskiego, zwłaszcza ogiera Turkmen-Atti.
Od siebie dodam, że hodowcy cenią też potomków Gulistana (źródło: Akhal Teke EST).
Jeśli temat kogoś bardziej interesuje tu można znaleźć artykuły: https://www.akhaltekefoundation.org/library.html
ogurek sporo osób nie rejestruje w PZHK, tylko w zagranicznych związkach. Nawet na dalekim wschodzie 😉.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 12 stycznia 2026 o 14:58
espana, kariera sportowa przodków jest opisana w linku, tekst przygotowała forumowa Pursat.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 12 stycznia 2026 o 14:53
espana, odnosiłam się do tego fragmentu wypowiedzi xMikax:
Czy podrzuci ktoś jakieś ogiery, które przekazują top charakter (odwaga i chęć do kontaktu z człowiekiem) a do tego mają całkiem fajna karierę sportową? Bądź zapowiada się, że będą taką miały (jeśli są młodsze).
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Muchozol2 dnia 12 stycznia 2026 o 14:46
xMikax, mój ogier sprenia w 200 % Twoje wymagania charakterowe 🙂. Jeszcze nie użytkowany w sporcie, bo był nieplanowanym zakupem.
Charakter miś, bardzo spokojny, szybko się uczy. Jednocześnie twardy - podróż 6 tys km samochodem w zimie rok temu i zmiana klimatu (spod Himalajów do Polski) nie zrobiła na nim wrażenia. Dostępny czysty tuv z czerwca 2025 robiony przez RedHorse Veterinary.
https://sagaday.horsedrugs.pl/index.html
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Muchozol2 dnia 22 sierpnia 2025 o 00:58
Mój 5 lat chodził w trybie boks w nocy + część dnia, padok (bez koni, konie tylko widział).
Zastanawiałam się czy się przestawi, czy da radę bez szkody dla niego i ile to w ogóle zajmie.
Po 3 tygodniach nie chciał schodzić do boksu. Dla pewności przetrzymaliśmy go jeszcze tydzień.
To był koniec kwietnia. Sierść miał praktycznie letnią.

Więc myślę że nie ma reguły jak koń zareaguje.
zajezdzanie młodych koni
autor: Muchozol2 dnia 30 lipca 2024 o 21:18
donkeyboy, Karolina Mucha. Jej konie są spokojne, obeznane ze straszakami. Pracuje delikatnie, ale klasycznie, nie idzie schematami.
Jaz tych pląsających po tęczy i jestem zadowolona. Mąż jeździ i też.
Jest bardzo miłą i wyrozumiałą osobą.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 24 lipca 2024 o 17:59
karolina_, ale KaNie pisząc o tym publicznie właśnie próbuje to zmienić. Tak wygląda edukacja społeczeństwa i podobnie działają kampanie edukacyjne. Tylko ona to robi na mniejszą skalę.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 24 lipca 2024 o 13:07
Po tych latach Cię sumienie dopadło i teraz chcesz sportu zakazać a nie zmienić promowany w nim obraz? Może trzeba było zacząć od dołu i swojego podwórka.
Nie rozumiem tego. Nawet jeśliby postępowała skrajnie źle i sumienie ją dopadło, to... dobrze. W sensie nikomu takich przeżyć nie życzę, ale na tym polega życie, że wyciągamy wnioski i staramy się to naprawić. I to jest bardzo zdrowe postępowanie i nie rozumiem jak można mieć o to pretensje.
To, że mówi wprost o tym to dobrze! Może chociaż jedna osoba się zastanowi. Tak właśnie działają zmiany, ktorych brak wcześniej zarzucasz KaNie.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 24 lipca 2024 o 07:05
xxagaxx, to prawda. Pytanie tylko gdzie ta prawda leży?
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 24 lipca 2024 o 00:45
Facella, tak obejrzałam. Wyraźnie widzę tu uderzenie. Ale rozumiem, że ktoś może się nie dopatrzeć, w związku z tym wstawiam drugi link:

Poza tym amazonka napisała:
"sportowiec najwyższej klasy nadmiernie i wielokrotnie uderzył mojego konia gałęzią drzewa".
Co myślę rozwiewa wątpliwości nawet w przypadku kiedy my tego uderzenia nie widzimy.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 24 lipca 2024 o 00:20
karolina_, rozumiem wzburzenie niesprawiedliwością i sama mam podobne odczucia w wielu kwestiach.
Natomiast Mark Todd nie "postraszył" konia gałęzią, a kilkukrotnie uderzył ze sporego zamachu.
Pierwszy lepszy filmik, gdzie można się temu przyjrzeć w zwolnionym tempie:
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 22:56
donkeyboy, dzięki za wyjaśnienie. No to teraz już faktycznie nie ma "może". Nie widziałam tych artykułów, tylko artykuł na Equiście.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 22:06
Facella, przekleję moją wypowiedź z zaznaczeniem odpowiedniego fragmentu, ponieważ nie widzę sensu jej przepisywania.
Może zgłaszający nie widział tego przed chwilą, może go to ruszyło ale nie mógł wtedy zgłosić bo pracował w tej stajni, może...
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 21:48
KaNie, np. to że ktoś przez te 4 lata się ogarnął np. mająkowo że wie, że upublicznienie teraz mu nie zaszkodzi. Przytoczyłam jeden z przykładów aby unaocznić o czym mówię - że odejście na już od koni nie zawsze bywa możliwe. Uznałam za stosowne poprzeć to konkretnym argumentem, aby lepiej zobrazować użytkowniczce _Gaga o czym mówię.
Możliwe, że postąpiłam źle.
_Gaga, na ten moment to ja w nic nie wierzę. Nie muszę od razu wydawać osądu na jedną czy drugą stronę. Po prostu obserwuję.
Mam takiego życiowego tipa - najpierw próbuję usprawiedliwić dlaczego ktoś zachowuje się tak a nie inaczej i podejść do niego ze zrozumieniem (oczywiście poza sytuacjami mocno wchodzącymi w moje granice).
Dujardin mogła mieć gorszy dzień, może bała się, że koń odda, może przed chwilą próbował, może...
Może zgłaszający nie widział tego przed chwilą, może go to ruszyło ale nie mógł wtedy zgłosić bo pracował w tej stajni, może...
Nie wiem to nie oskarżam. Ani jednej ani drugiej strony.
Kącik Ujeżdżenia
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 21:35
nie wiem co było trudnego w zgłoszeniu 4 lata temu, czego nie ma dziś...(?)
_Gaga, np. stan majątkowy, psychiczny, rodzinny, zdrowotny osoby która zgłasza.
Nie tak dawno jedna z forumowiczek poruszała kwestię swojego odejścia z jeździectwa, bo ma dość, ale nie może na już, bo rodzina.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 15:24
Pszenica, nigdzie nic takiego nie pisałam. Proszę nie dodawaj do mojej wypowiedzi czegoś co nie ma miejsca.
karolina_, temat zaczął się w 2009 roku. I wtedy nie było szumu. Następnie Jacek wrócił do niego w 2021 roku i szum był, natomiast nawet wtedy kilkoro forumowiczów mu wtórowało i nie widziało w tym nic złego.
infantil, przekopiuję swoją wypowiedź odnośnie wpierd***
Nie uważam, że posty Jacka są ok. Myślę, że w tamtym momencie karmił "złego wilka". Swoimi wypowiedziami chciałam natomiast pokazać, że jest wiele momentów, w którym karmi też dobrego wilka.
Zresztą nie zapominajmy też, że poza Jackiem jest jeszcze jego żona - niesamowicie ciepła kobieta, która nigdy żadnej dramy nie miała 🙂.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 14:38
infantil znalazłam już ten wątek i post i nieco to sobie odświeżyłam. Z wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku jasno wynika, że przytoczony przez Ciebie screen tyczy się użytkowników re-volty i ich zachowania, a nie wyglądu o czym pisałaś dziś:
łącznie z chwaleniem się, jakby to brzydkie i głupie baby przekonał do swojej racji siłą swojej łapy
Całościowy screen z Twojej wypowiedzi wygląda tak (o ile załączy mi się).

Nie uważam, że posty Jacka są ok. Myślę, że w tamtym momencie karmił "złego wilka". Swoimi wypowiedziami chciałam natomiast pokazać, że jest wiele momentów, w którym karmi też dobrego wilka.
Zresztą nie zapominajmy też, że poza Jackiem jest jeszcze jego żona - niesamowicie ciepła kobieta, która nigdy żadnej dramy nie miała 🙂.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 14:01
karolina_, jak każdego innego człowieka. Czy właściciel stajni czy człowiek mijany na ulicy.
Ja tam jeżdżę czasem po prostu odpocząć. Atmosfera zdecydowanie pozytywnie wpływa na samopoczucie. I konserwatywność nikomu nie przeszkadza, tak jak moje liberalne podejście.
infantil, kojarzę wątek, były tam rzeczy w dzisiejszych czasach będące "nie do pomyślenia". Chociaż jeszcze wiele lat temu same kobiety wtórowały Jackowi. A i w czasach tego wątku też były takie Panie, z jedna czy dwie 🙂.
Ale tego fragmentu o biciu nie pamiętam. Czy mogłabyś przytoczyć link do wspomnianej wypowiedzi, jeśli już wywołałaś ten wątek?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Muchozol2 dnia 23 lipca 2024 o 13:28
W Boskiej Woli stałam kilka lat. Też mam swoje za uszami. Nocowałam tam nie raz, nie dwa. Właściciele naprawdę szanują inne poglądy i to, że są konserwatywni nie wpływa na biznes. Będąc u nich latam w krótkich spodenkach, śpię nago, a gruba jestem i jakoś przez lata nikt mi uwagi nie zwrócił.
A jak przygotowali pyszny obiad z dziczyzną, i obwiesciłam że nie jem mięsa to dostałam deskę serów. Nikt nie komentował.
Miałam też niebieskie włosy :P.
Nie ma co ich skreślać na podstawie wymymysłów. Bo naprawdę nikomu nie mówią jak żyć.
A wiadomo, że w sieci to człowiek się inny wydaje.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Muchozol2 dnia 22 lipca 2024 o 12:42
dead_inside, Stajnia Boska Wola? Wszystko pasuje, a kilka lat tam trzymałam konie i mają super warunki. Koło 30 ha na 20kilka koni, trawa jest zawsze, fajny teren, doświadczony zootechnik na miejscu.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 11 lipca 2024 o 13:11
Perlica, jest, ale nie jest (mam nadzieję że jeszcze) tak "zakodowany" jak zawodowcy i rekreacja.
To interesujące zjawisko w ogóle. Z moich obserwacji wynika, że wszedzie jest mniej więcej tyle samo fajnego i mniej fajnego traktowania (zresztą sami piszecie żeby popatrzeć na regionalki albo że dużo też widziałyście na zawodach).
A mimo wszystko jednak zawody mają pozytywne kojarzenie, a rekreacja nie.
I weź wytlumacz młodzieży, ktora jeździ fajnie i ma frajdę z dbania o konia ale nie chce zawodów, że rekreacja nie jest czymś złym czy gorszym. Po prostu mnie to rusza, bo widzę smutek konkretnego dziecka.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 11 lipca 2024 o 12:56
Tylko, że takie podejście powoduje dalszą polaryzację. Nazywanie się rekreacją jest traktowane jako ujma, a bycie zawodnikiem czy trenerem jako coś właśnie profi.
I to oczywiście uproszczenie ale nasze mózgi lubią upraszczać. A jak do czyszczenia mamy z młodą osobą to w ogóle.
I po pewnej akcji, gdzie zwróciłam komuś uwagę dla dobra dziecka, a dostałam szambo na głowę powiedziałam sobie, że wiecej nie zabiorę głosu w takich sprawach. Do czasu jak zobaczyłam jak bliskie mi młode osoby na tym cierpią. Przez właśnie takie uproszczenia. To idze w świat.
Może tym niewiele im pomogę. Ale stać biernie też nie umiem.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 10 lipca 2024 o 22:43
Sankaritarina, to bardzo dobre pytanie. Chyba możnaby zapytać:

- flygirl
W żadnej pracy w stajniach sportowo-handlowych się z tym nie spotkałam, ani też na zawodach u innych zawodników żyjących z koni.
- keirashara
Z tym wchodzeniem to nie jest trochę tak, że zawodnik po prostu bierze konia i idzie zapakować, a nie rozważa czy dobrze promienie słoneczne przez okienko wpadają?
- Perlica
zdarza się że nie wchodzą czasami, ale wtedy otrzymują szybki i konkretny sygnał,że tam sie jednak wchodzi i tyle. Nikt nie robi z tego dramatu.
- xxagaxx
bo te konie są wychowane w domu. Nikt im nie pozwala na brak szacunku do przestrzeni, wchodzenia sobie na człowieka czy losowo przywalenie z dyńki. A tak naprawdę wchodzenie do przyczepy to jest kwestia zwyczajnie posłuszeństwa.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 10 lipca 2024 o 21:58
Zuzu., dla mnie się liczy to jak ja na niego patrzę i osoby których zdanie ma dla mnie znaczenie, więc luz 🙂.

Faktycznie mamy inne doświadczenia. Ale to dowodzi tylko tego, co pisałam wcześniej - świat nie jest czarno biały. Ja znam super zawodników i takich "mniej super". I tak samo rekreantów. Znam nawet osoby co nie jeżdżą a mają dużą wiedzę taką okołokońską.
Rozchodziło mi się o jedno - nie ma co generalizować, ze jedni to cacy a inni be.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 10 lipca 2024 o 20:03
Nie mogę już edytować a dopiero zobaczyłam dopisek.
Widzisz - otwarty kanał pachwinowy, to nie są wypadnięte jelita, to zwiększone ryzyko wypadnięcia jelit. Od wetki mamy zielone światło na pracę - oczywiście z rozsądkiem. W takie upały też nie będę operować konia, który przechodził tak... 5 lat.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 10 lipca 2024 o 19:39
Perlica, pisałam w kontekście wpisów tutaj, że ktoś super profi da sobie radę z czymś i nie będzie zastanawiał się czy światło dobrze pada. A rekreant będzie myślał i rozważał.
I żeby sprawdzić czy konie są zdrowe i z możliwościami trzeba... właśnie to sprawdzić. Nikt na GP od razu nie jedzie, tylko każdy zaczyna od podstaw.
Widzisz mój pracuje uczciwie 4,5 dni w tygodniu. Nie uświadczysz kulawizny (szpat, odkruszony kawałek kości biodrowej), nieregularności. Pod siodłem przyjemny z energią, dobrą równowagą.
Problem zaczął się jak dwa treningi pod rząd miał problem z zagalopowaniem na dobrą nogę (wcześniej ok) i "dostał powera". Zaczął trochę wyciągać. Pierwsze co to plecy - trenerka sprawdza ok, fizjo sprawdza całego konia ok. No może jakieś leciutkie napięcia, ale bez przesady.
Ile profi by cisnęło że fochnął się? Nie chce mu się bo poszedł do roboty?
I tak się zastanawiam ile z tych koni "do przepchnięcia" ma coś w sobie nie tak.

* może w tym poście lepiej wyjaśniłam o co mi chodzi 🙂
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 10 lipca 2024 o 19:02
Ale chyba z tego, co widzę to główna różnica jest traktowanie tych koni na co dzień plus jak któryś się zastanowi, to jest natychmiastowa reakcja bez emocji, zamiast nakręcania konia.
flygirl czasem trzeba podumać (co nie znaczy nakręcać konia), ale w tej (jak i zdecydowanej większości dyskusji tu) widzę polaryzację - albo superprofi zawodnik (dobro) vs stąpający po tęczy amator (zło) po którym ten dobry naprawia to co zły zepsuł. Normalnie jak w bajkach. Tyle, że życie to nie bajka, a my nie jesteśmy dziećmi, które trzeba nauczyć dobra i zła, tylko znamy też odcienie szarości 😉. Chyba.
Ja się czasem zastanawiam ile zachowań koni takich jak mój Rozkruszek było potraktowanych przez tych super-profi zawodników jako namyślanie, kombinowanie itp.
Najświeższy przykład - nie wdając się w szczegóły trenerka mówi że jego zachowanie wygląda na kombinowanie, ale różnie w życiu bywa. Mówię, że szukamy. Ok. Znaleźliśmy otwarty kanał pachwinowy (był dwukrotnie sprawdzany przez wetów i żaden nie zauważył, dopiero nasza fizjo).
A u tego konia jest wszystko co powinien mieć (wet, fizjo, suple, sprawdzane siodło, wolny wybieg itp.). Więc trenerka mogła założyć, że zdrowotnie jest ok i nie dawać tego "ale" - i nie miałabym pretensji.
I zastanawiam się ilu profesjonalistów by tak zrobiło? Ile koni z jakimiś nieodgadniętymi schorzeniami tak chodzi i są traktowane, że tylko profesjonalista da radę.
Zostawiam jako luźne offtopowe przemyślenia 🙂.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 09 lipca 2024 o 21:56
Zastanawia mnie ten fenomen, że tylu ludzi ma problem z niewchodzeniem konia do przyczepy/busa/koniowozu. W żadnej pracy w stajniach sportowo-handlowych się z tym nie spotkałam, ani też na zawodach u innych zawodników żyjących z koni. Wchodzą czterolatki tak samo, jak i konie GP, wchodzą również dwu i trzylatki prosto z łąki. I nikt nie przepracowuje tego w domu godzinami, po prostu się z tym koniem idzie i wchodzi. Czy ktoś mi umie wyjasnic ten mechanizm? 😅
flygirl, bo konie na handel zazwyczaj dużo jeżdżą, żeby się móc zaprezentować potencjalnemu kupcowi 😉. A jak ktoś ma konia dla przyjemności to czasem jedzie raz na ruski rok na zawody czy wyjazdy. Jak tych osób jest więcej, to tak to może wyglądać.
Jakbyś na sportowa fure wsiadała raz na dwa lata to też by pewnie nie chodziła spokojnie.
Wchodzenie do przyczepy to umiejętność jak każda inna i jak każdej innej konia trzeba tego nauczyć i rutynowo powtarzać.
Konie się uczy stać na uwiązie, uczy się je prowadzenia, uczy się je wszystkiego 🙂.
Koniowi przyczepa się kojarzy z jaskinią, w której może czekać drapieżnik. Nasza rola w tym żeby mu pokazać że tam nie ma nic strasznego.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 08 lipca 2024 o 00:09
Perlica, podpytam trenerki. Czasem trzeba coś po prostu pokazać.
patat, no tak. Ale przecież rozluźnienie (nawet bez tego siuuu) też czuje. I w sumie koleżanka mi bardzo mądrą rzecz powiedziała - w zajazdce to najtrudniejsze jest nie zepsuć. I to były jedne z najmądrzejszych słów jakie słyszałam w swojej "karierze".
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 07 lipca 2024 o 23:15
Perlica, oki. Bo napisałaś że wypuszczasz powietrze na głos, czyli zrozumiałam że to to naturalsowe "siuuu" 😆.
Na skokach się nie znam, czytam ze względu na dyskusję dotyczącą Darii, ktorej przejazdy po prostu dobrze mi się ogladało.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 07 lipca 2024 o 22:48
obecną moją klacz zresztą trudną w innym sensie,bo dominującą jestem w stanie w parkurze skrócić w linii jedynie uwaga 😜 moim oddechem, wystarczy że sama na głos wypuszczę powietrze
Mam pytanie w związku z tym cytatem.
Kieeedys lata temu w wątku westowym bardzo się cieszyłam, że Mucha reaguje skrętem na odwrócenie głowy i smartini pisała, że to oczywistość.
https://ogloszenia.re-volta.pl/forum/topic/27/279/#post2444252
To to, że koń reaguje skróceniem na sygnał głosowy nie jest dość podstawową (nie chcę nikogo urazić, po prostu pytam w kontekście przytoczonej wypowiedzi z wątku west) komendą?
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Muchozol2 dnia 04 lipca 2024 o 01:28
shewolf, w kąciku skoków była dyskusja o tym.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 04 lipca 2024 o 00:39
evoj, to już w sumie kwestia wiary w jej tłumaczenie.
U innych było to:
- zasadze koniowi gałęzią (raczej nie ostruganą przez stolarza, więc mogly być i ostre krawędzie), żeby wszedł do wody -> żeby ktoś pojechał zawody
- zasadze koniowi baty, żeby przeskoczył przeszkodę -> żeby mógł iść wyżej zawody
U Darii było to - żeby nie zrobił sobie i innym krzywdy.
Czyli - u innych kwestie kasy/przyjemności, u Darii kwestie bezpieczeństwa.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 23:53
evoj, myślę że w opinii publicznej, która tez jest chwiejna Daria ma to na co pracowała latami - autorytet. Jedni za nią pójdą, inni odejdą.
Nie miała chyba innych dram, nie waliła konia wielką gałęzią, nie widać jej na ostrych kiełznach. To jej pierwsza wpadka, do ktorej zresztą dobrze podeszła.
Więc zbiera to co siała latami.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 22:57
evoj, bo co innego jak "zdarzy się", a co innego jak "zdarza się". Dla mnie ważny jest całokształt. Polecam kanał na YT "Okiem PRowca" - tam fajnie p. Żaneta tłumaczy, że najbardziej ludziom przeszkadza brak spójności i faktycznie często z tego powodu biorą się tzw. kryzysy wizerunkowe.
Tu Daria jest spójna - jej tłumaczenie klei się z jej ogólnym wizerunkiem. Jest spokojne, z nutą pokory, przyznaje się do błędu.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 19:49
Rozumiem 🙂. Ale to Twoja perspektywa, a ile osób tyle dróg.
Które faktycznie są kręte i czasem prowadzą do tak8ch osób jak Daria.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 17:39
karolina_, w naszym przypadku okazało się że jeden nie był surowy i za bardzo słuchałam się sugestii trenerów na poziomie MP i re-volty zamiast męża 😉.
Koń męża (ten bardziej reaktywny, kombinator i cwaniak) do którego się nie wtrącałam jakoś bez problemu przyjął jeźdźca (z teściem), a obecnie juz pomyka drągi na sidepullu.
Z moim musieliśmy się cofnąć.
Ale jeśli chcesz pogadać o powodach kupna naszych (nieskokowych) koni to myślę że na priv będzie to o wiele wygodniejsze i adekwatniejsze 🙂.
Prostując - u hodowcy nie było starszych i zajeżdżonych koni. Były tylko starsze - ogier i klacz, która ani mi ani mezowi nie podpasowała charakterem.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 14:45
xxagaxx, mi chodziło bardziej o ogół, wiadomo, że jakieś przypadki zawsze będą.
Sama mam taki przypadek, że mogłabym sobie hejtować do woli Darię i wstawiać jak mój koń przełamuje traumę na smaczki i pewnie nawet bym się na tej fali wybiła. Tylko, że wiem że tak ma mój koń. Jej się trafił zupełnie inny.
W mojej wypowiedzi chodziło mi, że jak z założenia X hoduje konie bardzo gorące z założeniem, że jakiś kaskader sobie poradzi, potem fajnie zrobiony na szybko konik trafia do mniej doświadczonego jeźdźca, ten go siłą rzeczy troche psuje, konik trafia dalej, ktoś znowu probuje przejezdzić itd. Mnóstwo takich sytuacji znam i słyszałam od znajomych i je właśnie miałam na myśli.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 14:06
kare_szczescie, co masz na myśli, że karuzela kręci się dalej? Chodzi o wpisy na profilu Darii?
Mnie przeraża fala hejtu, która się na nią wylała. Jej wyjaśnienie było, moim zdaniem, spójne - tym bardziej, że dwukrotnie w nim napisała, że pewnie można było inaczej i zrobiła błąd. Dostała karę.
Wydaje mi się, że jak chcemy zmienić świat i nie bić koników, to przede wszystkim takich nie tworzyć (hodowla, pseudotrenerzy, złe warunki), bo później właśnie osoby typu Daria muszą sobie z niebezpiecznymi egzemplarzami radzić. Więc energię można by przekierować na pracę u podstaw - taki pozytywizm 😉.
Ktoś się podjął wyprowadzenia bardzo trudnego konia i teraz obrywa.`
Nie dziwię jej się, że nie wydała publicznie oświadczenia. Podejrzewam, że zamiast tego woli spędzić ten trudny czas we wspierającym gronie i się wycofała z SM.
kącik skoków
autor: Muchozol2 dnia 03 lipca 2024 o 10:33
Obserwowałam ten post i odniosłam wrażenie, że został usunięty wkrótce po komentarzu tozu, który zrozumiałam że gdzieś zgłosili. Dokładnie go nie pamiętam.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Muchozol2 dnia 27 czerwca 2024 o 00:17
karolina_, mimo wszystko walczymy o tego konia. Mamy zalecenia co z tym robić dalej. Pod względem fizycznym i psychicznym i na ten moment najgorszą przeszkodą w pracy jest jakaś trauma.
Nad czym też pracujemy, trzeba mikro kroczki to Karolina robi mikro kroczki. Trzeba było się cofnąć to się cofamy - ja i tak nie jeżdżę, mąż ma drugiego. A tak na co dzień to Rozkruszek zasuwa 4-5 dni w tygodniu na lonży + odczulanie na siodło i jeźdźca i zupełnie na kalekę nie wygląda 🤣.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Muchozol2 dnia 26 czerwca 2024 o 20:53
karolina_, nie wiem jak długo, bo o dziurze wiem od 3 dni jak poprosiłam fizjo żeby zerknęła. A kastrowany był 5 lat temu. 2 lata temu kontrolowała mi wetka blizny i powiedziała ze u obu koni ładne. Jak myłam to gąbką.
To jest otwarty kanał pachwinowy (była już nasza wet). Skóra jest zarośnięta. Mogę Ci na priv wysłać jako taki filmik jak to wygląda, możesz wpaść zobaczyć 🙂.