donkeyboy
dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
Konto zarejstrowane: 28 czerwca 2019
Ostatnio online: 05 lutego 2026 o 22:22
Najnowsze posty użytkownika:
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: donkeyboy dnia 05 lutego 2026 o 13:15
Samo siano i robocizna same potrafia już kosztować koło 1 koła od konia. Tańsza robocizna znaczy mniej czasu per koń. Ośrodków z hektarami brakuje bo żeby cena była niższa to musi być więcej pensjonariuszy na metr kwadratowy. Jak ktoś zakłada biznes teraz to też za takie pastwiska solidnie zapłaci, chyba że ma jakiś super układ że odziedziczył czy rodzina sprzedała okazyjnie. Może też pozyskać własne siano ale to też wymaga roboczogodzin, paliwa i sprzętu. I nie wiem czy to tak taniej, tylko po prostu "niewidzialny" bezpośrednio koszt jak przy zakupie siana. A gdzie jeszcze inne koszty jak media, sciolka, podatki poza pracownikami, amortyzacja infrastruktury i sprzetu...
Ogólnie furtką do tańszego jeździectwa są w innych krajach pensjonaty DIY które są przynajmniej o połowe tańszę od tego co w Polsce nazywa się pensjonatem, ale nadal są droższe pomiedzy regionami i w zależności od odległości od aglomeracji. A zwlaszcza takich typu Warszawa. Ale ja tego u nas nie widzę, chyba że to jakaś zgrana ekipa która się zna i ma podobne podejście i wzajemne zaufanie.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 04 lutego 2026 o 14:36
No to u mnie jak zdarzyły się w rodzinie ciąże bez ślubu to było jasne że wszyscy są zawiedzeni daną kuzynką i każdy o pokolenie wyżej poczuwał się do pouczania. To już nawet babcia miała bardziej wywalone. Szczególnie pamiętam przy jednej, która jeszcze chyba była wtedy 17stką (a ja może miałam z 12 lat) to moi rodzice wprost powiedzieli - z poważną miną - żebym im nigdy takiego wstydu nie przyniosła.
Wiem od koleżanek że tak samo u nich się piętnowało. Zresztą, nawet jakby cywilny wziąć i mieć 30+ lat to nadal dla niektórych "nie ślub" i nadal będą kręcić nosem że jak tak bez ślubu dziecko 😜 może wspólny mianownik moich i znajomych doświadczeń to małe zapyziałe miasteczko łamane przez wieś gdzie można byłoby mieć osobny portal na dramy typu pomponik 🤣🤣🤣
Końska Rewia Mody część XX (2026)
autor: donkeyboy dnia 04 lutego 2026 o 13:33
jabooshko, a gdzie ta promka była? To bede mieć na oku. Za 330zl to bym przytuliła taka kamizelke, o ile jest w innych kolorach bo mi w różu nie do twarzy xD
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 04 lutego 2026 o 13:15
To ja bardzo czesto korzystam z lotów popularnych wsrod emigrantów (więc dzieci są zawsze) i mam wrażenie że jest trochę lepiej. Kiedyś jak nie wzielam sluchawek to byla tragedia, zdarzylo mi sie nawet raz wejsc w rozmowe z młodym pasażerem który kopal w moj fotel i nie mial zamiaru sluchać babci/mamy (w ogole ta cala akcja to jedno wielkie lol xD). Teraz latam wiecej jeszcze niz wtedy i szczerze mowiac nie wiem czy to przez to ze dzieci jest mniej, ale nie zdarzaja mi sie akcje tego typu. A wrazliwa sluchowo jestem - jak siedze w jednym pokoju gdzie ktos bawi sie z moim bratankiem to musze robic przerwy i wyjsc do innego pkoju - roznorodnosc i skala dzwiekowa mnie przerasta, leb mnie zaczyna napierdzielać i robie sie strasznie poirytowana.
Wracajac do starszego pokolenia oraz zetki jednak te dzieci mające. No halo, pytam milenialsowych dziewczyn - nie straszyli Was za mlodu ze ciaza to koniec świata/życia/tragedia? 😜 a 10-15 lat potem te same osoby pytaja Was gdzie wnuki? Albo że wam sie jeszcze odmieni? 🤣🤣🤣 Milenialsi jeszcze wierzyli ze ciezka pracą czegoś się dorobią, zetka ma w to wylane bo juz widzi po milenialsach ze to juz tak nie dziala i maja inne wartości
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 03 lutego 2026 o 21:12
keirashara, dokładnie, i pierdzielenie o tym jaka katastrofa demograficzna w niczym nie pomoże bo to się ciągnie bodajże od lat 90tych. Czyli osoby z poczatku niżu mają być niby winne niżowi którego sami są częścią. Fuck logic 🤡
A państwo też szczegolnie nie cierpi na tym że kobiety pracują bo zamiast jednego przychodu do opodatkowania w komórce społecznej teraz są dwa 😜 ale po co o tym wspominać.
Ogolem moim zdaniem cala kwestia emerytur to kwintesencja "urzędactwa" (znana od koleżanki pracującej w urzędzie notabene) - nie bedziemy zmieniać, bo po co, bo działa jak jest, to wasza wina, wy się zmieńcie 🤣
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: donkeyboy dnia 03 lutego 2026 o 18:00
Ollala, no to wlasnie "tylko" pastwisko kosztuje. Przeciez mozna tam postawić osiedle, lepszy bylby z tego biznes niz wypas koni za pare stów od łebka.
Jak ktoś zrobi hale za pół bańki to nie ma problemu, jak kupi hektary pastwisk za pół bańki to przecież nie jest inna waluta nagle.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 03 lutego 2026 o 17:57
madmaddie, mnie też. A sociale mi mocno pompują - że to wszystko wina kobiet oczywiście. Dwa że jęczenie teraz kręci się wokół monstrum z nazwą na trzy litery i nikt nie myśli w kategoriach co zmienić żeby problem rozwiązywać a nie go karmić. Czasu nie cofniemy, to nie są te czasy co były. No chyba że ktoś chce odpalić scenariusz Margaret Attwood 🙃
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: donkeyboy dnia 03 lutego 2026 o 17:06
zembria, i dodać do tego ile kosztuje to 13ha na tylko 28 koni w miarę blisko Warszawy 😅 przecież ceny za taki teren to w bańkach się liczy. Niewidzialny koszt bo sami z tego nie korzystamy jak z np. hali. Poza tym hala ma cenę nie aż tak zależną od kodu pocztoweyo, a taka sama powierzchnia może być w zupełnie innym uniwersum cenowym jak jest blisko miasta. Doliczenie do ceny pensjonatu za dostawioną halę to oczywista oczywistość, a za duże porządne pastwiska to nie (choć z tym jeszcze trzeba zobaczyć, ja nie mam potwierdzonego info) 😅
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: donkeyboy dnia 03 lutego 2026 o 13:22
Dworcika, oczywka, z procentem. A jak przetrzymują nadpłaty i nie chcą mi oddać to procentu się nie liczy. Super antylokata xD
Poncioch, okej to sie poprawie - nam tez poczatkowo prognozowali mniej 😅 Zapewne żeby utrzymać klienta w przeswiadczeniu ze dostali super deal (bo to byl moment kiedy zdrozal prad na maksa przy wybuchu wojny, a oni sie chwalili ze u nich nie ma takich posranych cen). Potem stopniowo zwiekszali je z kwartalu na kwartal zeby zalatać te początkową dziurę którą sami zrobili. I nawet bez mrugniecia okiem to placilismy - efekt gotowanej żaby. Gdyby małżonek nie pomieszał tych odczytów i nie dowalili nam takiej prognozy ze miesieczna oplata wynosila by kilka razy wiecej niz zwykle to bym nigdy nawet w to nie spojrzała i placila dalej. Za to "grzanie w sierpniu" też. A można było po prostu kasować od samego początku jak się należy, wystawić rachunek na jednej stronie (bo serio przecież to zwykła faktura, a była broszura). Ale po co, tak to nie mozna krecic 😀
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: donkeyboy dnia 02 lutego 2026 o 19:48
siwaaa, zawsze znajdą sposób żeby okroić 🙂 jak nie na cenach, to jakieś opłaty stałe i inne sraty w łaty. Wszelkie zażalenia można sobie wsadzić w dupę. Alternatyw brak. Off grid chyba nie mozna być nawet bo prawnie nie mozna chyba w takim mieszkać, a na pewno się zameldować
U mnie kiedyś jak mąż źle spisał licznik to się prawie rok biliśmy z dostawcą że to była pomyłka a nie kilkunastokrotny wzrost zużycia. Nagle zaczęło się wyciąganie prognoz z tyłka i ignorowanie odczytów na jej rzecz. Jak usiadłam do excela przejrzeć rachunki to się nagle okazało że np. uprzednio zaprognozowali nam grzanie w sierpniu (osobny odczyt na to, więc ewidentne kręcenie lodów) 🤣 kasowali nas podwójnie za opłaty stałe bo wg. nich mieliśmy dwa mierniki tj. punkty odbioru... potem w audycie się okazało że jak została zgłoszona wymiana poprzedniego to nie usunęli starego z rejestru. Jasne, nie zauważyliśmy tego, bo to wynajem i wymiana była X lat temu, oraz bo rachunek ma 15 stron, człowiek czyta i nie rozumie, ciężko dojść co do czego, tu dodane, tu odjęte, ja pier...le. I dziwnym przypadkiem te pomyłki zawsze wychodzą na plus dla nich a nie dla ludzi 🤣🤣🤣
Derki
autor: donkeyboy dnia 02 lutego 2026 o 13:53
Meise, ja to powiem ze niektore derki po prostu sie kreca. Nie wiem czy to krój, dopasowanie, czy co. Nie chce zabrzmieć jak sekciara marki ale od kiedy mam horseware to zapomnialam co to sa paski na zadnich nogach. Wiem że nie tylko ja. Oni w sumie nawet nie daja ich w zestawie z derka nawet, tylko sam pasek pod ogon.
Derki
autor: donkeyboy dnia 01 lutego 2026 o 10:46
Sankaritarina, wagowo mysle ze niewielka. Zależy pewnie jaki ten polar pod spodem. Natomiast jestem zdania (być może mylnego) ze polar pod padokówka trudniej schnie jeśli coś przemoknie bo gorzej to oddycha. Plus to co powiedziała faith, wycieranie się i naciąganie się na np. golonym koniu w porownaniu do śliskiej podszewki.
Derki
autor: donkeyboy dnia 01 lutego 2026 o 10:31
Sankaritarina, tak, wszystko było ok. Ja wlasnie slyszalam ze kon jak ma plandeke 0 to nie moze nastroszyć futra które ponoć te 50g by mu dalo. Wiec w "teorii" to tak jakby stał bez niczego ale z oslona od deszczu/wiatru.
Szczotki i inne akcesoria do czyszczenia
autor: donkeyboy dnia 31 stycznia 2026 o 20:22
To ja z tańszych opcji polecam szczotkę My Moxie z drogerii. Ja mam swoją i kobyła ma swoją 🤣 rozczesuje rujowy posklejany ogon bez wyrywania, odżywki też coś skończyć nie mogę od pół roku więc chyba coś jest na rzeczy 😅
Te tradycyjne plastikowe szczotki końskie ogolem są niefajne, widze ta lullalove to troche inny koncept i w sumie fajnie ze cos takiego sie pojawilo.
Derki
autor: donkeyboy dnia 30 stycznia 2026 o 16:56
Briliante, brzmi dobrze, ja bym co prawda wziela podstawowa plandeke lzejsza niz 100g to mozna uzywac w cieplejsze dni też. Zakres 50g-250g mi starczył na młodą, nieogoloną ale też niezarośniętą kobyłę. W 50g wytrzymywała i przy 13 stopniach na plusie, 250g wyciagnelam tylko raz i moze wyciagne drugi raz w ten weekend jak mrozy beda mocno "naście" plus będzie wiało.
Tez mam horseware. Ale podpinki te z poprzedniej strony kuszą, szczególnie ta 1200D, wygladaja solidniej.
Agresywne zachowania
autor: donkeyboy dnia 30 stycznia 2026 o 12:35
Teren to typowa akcja nawet dla konia bez przykrej historii. Wiekszosci koni odcina mozg w stresowej sytuacji i wkracza instynkt. Mozna nauczyc konia posluszenstwa i odczulać, a można konia spróbować uczyć co jego instynkt robi z jego ciałem (brzmi jak mumbo jumbo ale jest cos takiego, praktykuje i jakies tam efekty widze). To sa osobne tematy. Tez jest kwestia panowania nad emocjami w izolacji a dopiero potem konia wystawiać na stresy i tez nad nimi pracować, ale majac juz to przepracowane wczesniej w mniej stresujacej sytuacji.
Co do lonży, za dużo pytań jak to wyglada - czy to jest frustracja, zdarzenia z przeszlosci, brak motywacji, czy rozumienia o co prosisz (może tak zostal nauczony ze lonza znaczy odpalenie wrotek?), moze sygnaly sa za mocne i je odpala, czy to lonza na malym kole i jest trudno, albo polaczenie kilku rzeczy.. no duzo by tu dywagować. Skoro jest kochany kiedy jest spokojny to pytanie czy celowanie tylkiem w czlowieka pojawia sie gdy emocje ida w gore, a nie kiedy czegos nie rozumie. Moze masz jakies przyklady z innych sytuacji jak zareagowal kiedy cos bylo trudne? Jakie masz wrazenia z jego zachowania? Nie kazdy koń to people pleaser i nie bedzie chcial zrobić "dobrze". Nawet niuniuś z ziemi potrafi pokazać rogi kiedy coś jest za trudne lub jest w takim stanie emocjonalnym że to dla niego za dużo. Dla ciebie to reklamowka a on jak do tej pory "myśli" że dzieki tym reakcjom go nie zjadła i żyje.
Derki
autor: donkeyboy dnia 30 stycznia 2026 o 09:01
Też preferuje podpinki, zawsze to można mieć dwie plandeki na wymiane w razie "wu" (deszcz, rozdarcie, etc). Taniej wyjdzie niz zestaw stajennych i zestaw padokówek. Łatwo się pierze a brudza sie na maksa (chociaz nie kazdemu moze to przeszkadzać). Ewentualnie derki typu smart, te takie z Bucasa co maja szeroki zakres temperatur. Przy czym po prawdzie moj kon stoi w 150tce od 3 stopni do -15 w derce "nie smart". W zasadzie ponizej tego tez by wytrzymała ale mi jej troche szkoda. Moze te aspekty "smart" derek sie ujawniaja w cieplejszych, tj. przejściowych warunkach.
Aha i ja zerówek nie kupuje, zawsze jakiś tam minimalny gram. 0 to bym zalozyla na niewietrzny deszczowy dzień w lecie. Gdzieś slyszalam ze koniom w zerówkach jest zimniej niż bez. I że zerówki są mniej szczelne niż nawet jakiś tam gram.
KOTY
autor: donkeyboy dnia 29 stycznia 2026 o 13:20
Czy ktoś próbował karmy 3coty i ma jakąś opinie na ich temat? Opis brzmi super "barf w puszce", ale jestem ciekawa czy ktoś próbował, w sensie koty 😜
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: donkeyboy dnia 29 stycznia 2026 o 13:17
Plus dla sklepu szczczeksklep i sklep Slużewiec na allegro. W tym ostatnim promka na Biocell za 104zł ze smartem (w hippovecie 137zł) jakby ktoś szukał
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: donkeyboy dnia 28 stycznia 2026 o 20:31
NowaJa, niby hehe ale jednak nie skoro komisja europejska sie do nich przyczepiła w sprawie produktów nie spełniających norm (w zasadzie powinnam mowić nielegalnych produktów). Ponadto Temu (a juz na pewno ich firma matka Pinduoduo która wyleciała przez takie akcje z App store i Google Play) ma kontrowersyjne praktyki dotyczące dostępu do informacji na urządzeniu oraz przechowywaniu danych klienta.
Niech mnie ktoś poprawi (bo pamiętam że temat się przewijał i ktoś na forum się zna) - sprzedając taki produkt w Polsce z Temu, jako importer, trzeba mieć pewność że odpowiednie atesty są. W teorii jeśli kupisz dziecku smoczek z Temu i dostanie jakiegoś odparzenia bo coś tam było w materiale mocno nie tak to nie masz na kogo zrzucać winy - kupując z Temu obowiązek sprawdzenia tego spada na kupującego.
Nie ma nic nowego w importowaniu produktow z Chin, wiekszosc rzeczy w naszych rękach stamtąd jest - ale czym innym jest klepnąć byle produkt i dropshipować go prosto ze statku a czym innym produkt zrobić z producentem wg. swoich wymagań i atestów, pozornie wyglądający tak samo.
Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)
autor: donkeyboy dnia 27 stycznia 2026 o 23:11
ontaria, zadziała na tyle ile bedzie wchloniete przez blony sluzowe. Więc ciezko powiedzieć, jak strzelisz tak ze koń bedzie memłał to w gębie to coś się wchłonie pewnie. Slyszalam ze niektorzy smaruja koniom dziasla kiedy sa mocno oporne wobec strzykawki (w rekawiczkach koniecznie) ale osobiście nie próbowałam.
Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)
autor: donkeyboy dnia 27 stycznia 2026 o 22:21
ontaria, ważne żeby podać pod język, nie jak produkt do odrobaczania prosto do gęby.
Generalnie to ze kon nigdy nie jechał nie znaczy że jie wejdzie. Brak towarzysza, udzielający się stres ładujących potrafi sprawić kłopot. Może też być chętniejszy do jazdy w koniowozie, wiele koni nie ma z koniowozem problemu ale z przyczepą tak. Często osoby transportujące to też osoby z super podejściem i załadują takiego nowicjusza sami bez problemu, niestety trzeba podzwonić i popytać. Ogółem jak na rampę wchodzi to moim zdaniem tragedii nie ma.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: donkeyboy dnia 27 stycznia 2026 o 14:03
Zuzu., mało tego, wnioskując po czasie oczekiwania to ciekawe czy leci prosto z magazynu i nawet nie przejdzie przez ręce w Polsce 😀 Generalnie tak temu działa, za drobną opłatą można dorzucić swoje logo, chyba nawet na stronie jest taka opcja jak się kupuje. Dropshipping to sie nazywa.
Ja sie generalnie nie oszukuje ze kupa tego co kupie "markowego" i tak pochodzi z krajów przeróżnych no ale jakbym chciała Temu to bym se kupiła na Temu jednak, bez logo to nawet lepiej 😀
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: donkeyboy dnia 26 stycznia 2026 o 21:17
Dziewierz, to dawkowanie najczesciej sie ma do tego ile witamin i minerałów tam jest. Ja od il campione dostałam informacje na maila z zupełnie innym dawkowaniem niż na stronie, bo jak dobrze zrozumiałam to najnizsze odnosi sie do skarmiania z owsem. A ja nie podaje owsa więc zalecenia po prostu były inne, tj. wyższe, na poziomie tego co oferują inni producenci.
Z mojej oberwacji pasze podstawowe zazwyczaj wahaja sie w 300g do 1kg na 100kg żywej masy przy skarmianiu pełnoporcjowym. Balancery od 100g do powiedzmy 300g. Poniżej tego to zwykle witaminy. Wiec dawkowanie ktore podałaś dla mnie brzmi normalnie. Natomiast to ile konń potrzebuje faktycznie i jak bedzie wygladal to juz indywidualna kwestia.
Projekty stajni. Zdjęcia i informacje.
autor: donkeyboy dnia 26 stycznia 2026 o 17:34
withyou, z tym 150mkw to też nie jest tak hop siup, to prawo pozornie daje "wolną amerykankę" a naprawdę trzeba sprawdzać czy się nie łapiesz jako wyjątek. Już gdzieś czytałam artykuły jak się parę osób wkopało bo niestety ustawa ma dziury.
Rób zgodnie z prawem to "życzliwi inaczej" będą mogli ci naskoczyć. Można jak najbardziej zrobić gospodarczy i go potem przekształcać, tylko jak masz iść w formalności i stres czy przejdzie czy nie... to chyba już lepiej odbębnić od razu.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 26 stycznia 2026 o 13:03
Ja polecam Google reviews a najlepiej grupy na fb o twoim modelu auta zanim znajdziesz mechanika. Konwersacja z mechanikiem jest troche inna jesli ktoś inny miał podobny problem albo coś sugeruja i mozna tak zaczac rozmowe (lub znaleźć polecajki na mechanika w ogole, bo niektorzy sie specjalizuja w konkretnych markach/modelach). Wtedy czesto uzywasz slownictwa i prezentujesz soba ze cos tam kumasz. Ja mam troche backgroundu dzieki ojcu, ale tez dzieki grupie fb gadam pierdoły w stylu "mam check engine i kod p0420, zapłon nie wypada, chodzi równo, nie kopci, może czujnik tlenu poszedł albo jest brudny". Teraz w czasach chatGPT tez mozesz z czymś takim wyskoczyć bardzo łatwo, nie musisz sie znać. Jak ktos ze mna gada jak z dzieckiem to spier**lam, a czesto da sie to wychwycic juz w rozmowie telefonicznej. A naciac mozna sie nawet i bedac facetem i nawet mechanikiem (mam w rodzinie). Także bywa i tak.
Ogolnie smutne jest to w chooj ale z profesjami końskimi przecież jest tak samo, że trzeba sie troche znać zeby sie nie nadziać 😅 a jak juz troche kumasz to mocno śmieszy jak ktos probuje naciagnać i pierdzieli glupoty. Np. jakiś gościu wmawiał mi ze mam pasek rozrzadu (mam łańcuch) pokazujac paluchem na pasek klinowy xD albo ze zeby przemalować nadkole to żeby pasowało do reszty auta trzeba przemalować kazdy sasiadujacy element (to wtedy juz magicznie reszta auta pasuje?). I ze trzeba zrobić test drive po takim malowaniu za ponad 4k, i taki test drive za jedyne 500zl 🤣 btw. pojechalam gdzie indziej i za cene dwóch jazd "testowych" mialam zrobione nadkole pieknie ze nie bylo widać że coś robione, auto odpicowane wywoskowane + auto zastepcze na 2 dni 🤣🤣🤣🤣🤣
sklepy internetowe
autor: donkeyboy dnia 25 stycznia 2026 o 13:23
Plus dla jarpol - derka zamowiona wg. konfiguratora w poniedziałek, do odbioru w punkcie już w piątek
Plusik dla horsefeed też, ekspres dostawa jak zwykle aczkolwiek chyba za malo zamowilam zeby zasluzyc na gratisy 🤣
Derki
autor: donkeyboy dnia 23 stycznia 2026 o 17:59
zembria, a bo maja durna te strone i produkty zle otagowane. Jak sobie dopasujesz po kapturach to znajdziesz te derki. Albo jak wpiszesz "insulator". Tu masz np 350
https://www.horseware.com/en-eu/amigo-ripstop-insulator-stable-350g w opisie sa te "liner loops" narysowane. Po kapturach idzie dojsc. Tylko ja nie wiem czy szerokosciowo pasuja rozstawem do Horze, nie mam derki do porownania.
Derki
autor: donkeyboy dnia 23 stycznia 2026 o 17:41
zembria, no to chyba kazda stajenna amigo ma takie, podlinkowalam przeciez - co prawda rozmiar pony - do insulatora. Ale sa normalne rozmiary na stronie. Easy layer tez ma takie.
A sory, edit, w takich gramaturach easy layer nie ma. Insulator jest w 350g.
wrzody żołądka
autor: donkeyboy dnia 23 stycznia 2026 o 12:53
Nie o wrzodach ale o braku składu - mnie serio ciekawi co jest w mieszance "bez dopingu" na uspokojenie. Wiekszosc ziolowych uspokajaczy ma klauzule na zaprzestanie podawania 48-72h przed zawodami. Jako osoba odpowiedzialna (jezdziec) nie wiesz co tam faktycznie jest i nie mozesz sprawdzić. Ok można wierzyć w zapewnienia producenta ale koniec końców na jeźdźcu to spoczywa i w sytuacji kiedy np. coś się zmieni i jakieś zioło jest nagle dopingowe a producent nie zmienił składu to i tak wina spada na jeźdźca. Rozumiem aspekt tajemnicy receptury ale z samego składu nie idzie wyczytać proporcji. Producent ma obowiazek jednak sklad podawać. Coca cola też ma "tajemniczą recepturę" ale skład jest podany.
Końska Rewia Mody część XX (2026)
autor: donkeyboy dnia 23 stycznia 2026 o 08:39
dairoxroxi, gdyby jeszcze latwiej bylo przegladac to tez bym siedziala tam. I chyba niestety niektorzy uwazaja ze to sa produkty kolekcyjne, coz, nie bede wydawac za stara kolekcje wiecej niz mozna go dorwac w sklepie xD
Moon, ja juz mam customowe czapraki i od dawna mam chec zrobic ten czarno/złoty welur u caballa 😅
Tez przegladajac vinted wpadlo mi w oko QHP, ktos mial? Jak z jakoscia?
Końska Rewia Mody część XX (2026)
autor: donkeyboy dnia 22 stycznia 2026 o 12:58
A ja uważam że nie ma nic ciekawego ostatnio z nowości... przynajmniej mi sie ostatnimi czasy nic nie podoba wiec sie nawet nie ekscytuje 🤣🤣🤣 ES i Kentucky nic nowego nie wypuścili, Eskadron - nudy, Lemieux - nudy (chociaz Damson mi sie podoba, ale nie na tyle żeby kupić w niewyprzedażowej cenie), Anky podupadlo jakosciowo wiec nawet nie patrze. A brakuje mi czarnego welurowego czapraka z jakas zlota lamowka/krysztalkami, takiego zielonego jak Lemieux Spruce ze zlotem i brazem, chetnie bym kupila jakieś bordo satynowe/zamszowe z np. czarnymi krysztalkami, jakiś ciepły róż jak Rosewood Lemieuxa ale z np. granatowa albo brazowa lamowka+zlote akcenty (wyrazisty granat z takimi akcentami tez bym przygarnela). Marzy mi sie tez jakis taki ciemny braz z miedzianym połyskiem, gdzies byl chyba na ES kiedyś dawno (mahogany glimmer?) ale jakos nie chce być tanszy niż 300 zeta.
Też jednym oczkiem też patrze na vinted czy jakiś rambo deluxe nie jest w atrakcyjnej cenie (dzieki dairoxroxi) ale w sumie jedzie juz do mnie ultra gruby granatowy jarpol z kapturem na te mrozy i portfel pyta po co kolejna derka w takim wypadku... Tzn wiadomo, szmaciarskie serce mowi "nie mam dery w stylu Newmarket"🤣
Moon elegancki chłopak 😀
Voltopirowe Zamówienia zbiorowe
autor: donkeyboy dnia 21 stycznia 2026 o 13:14
Moze ktoś coś chce z
https://www.discount-equestrian.co.uk/ i chcialby polaczyc zamowienia?
Generalnie produkty made in UK sa tansze (NAF, Dodson, Lemieux etc.), moja uwage przykul No more moods z Equine America za śmieszne £22, nawet z dostawa £20 wychodzi taniej niż u polskiego dystrybutora.
Zastrzegan tylko ze nie robie haulu ponad 150 euro bo wtedy paczka wpadnie w cło na pewno
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 21 stycznia 2026 o 08:28
Gillian, ja nie z Kolobrzegu, i za daleko dla Rosjan i Niemcow, ale wrazenia podobne. Chcesz zakupy zrobic to licz sie z placeniem cen premium w mikrosklepikach w miescie albo jedz do marketu - ale bedziesz stac w korku, nierzadko siegajacym poza granice adminisytacyjne miasta. Alternatywnej drogi brak 🙃 miasto jest za male zeny uciec od turystow, nawet na cmentarz nie pojedziesz bez wkurzania sie ze turyści zajeli caly parking. Lol, jak moj bral slub to tez byl z tym problem xDD para młoda nie miała gdzie zaparkować
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: donkeyboy dnia 20 stycznia 2026 o 20:45
zembria, hmmm ja kiedyś trafiłam w taka super miejscowke na Mazurach, z godzine od Elbląga. Poczułam się na tej wiosce jak w jakimś starym filmie - stare kamienne uliczki, domy, i jezioro dosłownie 5min od drogi asfaltowej gdzie spedzilismy wiekszosc dnia i dopiero po 14ej ktoś inny się zjawił. Cisza. Bajka. Ok jakieś 20km dalej oczywiście były jeziora gdzie dudni disco polo na plaży xD jestem ciekawa jak to się stało. Bo wydaje mi sie ze to trochę kwestia jak włodarze miast ogarniają. Sama pochodzę z miejscowości turystycznej i powiedzmy że UM czy kto tam odpowiedzialny tak kierowali (kręcili to lepsze słowo) planem zagospodarowania i pozwoleniami na budowę że nic dziwnego że powstał pensjonat na pensjonacie. Ale nikt nie pomyślał o przepustowości i robią się z tego takie problemy ze jak chcesz np. babcię zawieźć do przychodni to nie ma gdzie zaparkować, a w sezonie to se postoisz zeby w ogole podrzucić ją pod budynek.
sklepy internetowe
autor: donkeyboy dnia 18 stycznia 2026 o 19:24
dzikadermi, old mill saddlery to legitny sklep, tylko ze w UK wiec trzeba znać troche zasady jak nie kupować, np zeby trzymać sie ponizej 150 euro bo powyzej to wezma na oclenie itd.
Z tej strony, tj z Wysp tez discount-equestrian.co.uk wysyla do PL, sama korzystalam.
KOTY
autor: donkeyboy dnia 18 stycznia 2026 o 13:47
karolina_, ja mialam z klapka i przy zdrowych kotach jedyny plus to taki ze nie smierdzialo. Jedna miala opory z niej korzystać. Bardzo szybko klapke zdjelismy.
Dla tej z handikapem to może jakaś rampa dla niej? Tutaj zrobione z plastikowego pudla
Ewentualnie maty dla szczeniąt, mało to ekologiczne ale łatwo sprzątnąć jeśli to tylko przejściowo jest problem. Jak mialam z jedna problem wlasnie to sie super sprawdzily na sikanie obok kuwety.
Albo moze jakaś budka na zewnatrz dla tych zdrowych ktore sobie dadza rade? To moze wtedy cala ekipa w srodku bedzie mniej zesteresowana.
Derki
autor: donkeyboy dnia 16 stycznia 2026 o 08:35
Moon, nie i moze tu wlasnie klops xD mam polar Caballa i padokowki/stajenne Horseware. Zawsze kupuje 145 bo jeszcze nie zdarzylo mi sie zeby nie pasowalo. No i z tego Caballa wyrosla wlasnie, kawal dupy wystaje z tylu, zapina sie ze tak powiem "na styk" a horseware nic, nawet jeszcze z luzem. Drapie sie po glowie za kazdym razem jak zakladam "co tu się stanęło"
Derki
autor: donkeyboy dnia 16 stycznia 2026 o 08:29
A czy ktoś ma porownanie Jarpolu do Caballa wzgledem rozmiaru? Albo Horseware?
Mam takie dziwne odczucie ze pomimo ze wszystko mam 145cm to Caball jest malusi, ledwo dopinam, a Horseware w tym samym rozmiarze jest nadal okej z drugiej strony i jestem lekko zdziwiona. Wiem ze kon rosnie, ale tylko w jednej derce to troche dziwne. W kazdym razie przygladam sie temu jarpolowi 540g z szyja i chcialam sie zapytać tutaj jak wyszlo wam rozmiarowo...
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
autor: donkeyboy dnia 15 stycznia 2026 o 22:04
Naciau, najbardziej podobne bedziesz miala Hansbo i tego typu. Ja sie przesiadlam z Samshielda na to wlasnie, bo kask byl stary, wiedzialam ze glebnę i tak w niedalekiej przyszlosci wiec nie chcialam wydawac nie wiadomo ile. Wizualnie i przewiewnie jest podobnie. Jedynie wysciolka nie jest taki mieciutka. A Samshield nigdy chyba nie bedzie z pokretlem bo ich idea jest taka ze dopasowywujesz liner i skorupe. Na mnie np. pasowala skorupa M i L ale z innymi linerami.
Fokusowa glupie pytanie ale czy problemem jest to ze to pokretlo jest nisko tak jak na zdjeciu i wtedy cie boli? Bo mi w Hansbo to pokretlo sie chowa. Moge je schowac albo czesto przy zakladaniu sie chowa w kasku.
wodze i wodze pomocnicze
autor: donkeyboy dnia 14 stycznia 2026 o 12:43
Ollala, ja, coś co nie powiem co mnie strzela z takimi wodzami. Mialam takie w komplecie, troche sie przyzwyczailam ale i tak je wymienie bo po prostu nie leza mi dobrze w dłoni. Musze spinać reke mocniej niz bym chciala bo "trzeba gume zgiać", wole nie musieć podejmować w tym zakresie wysiłku tylko po prostu trzymać "daszek" kciukiem i wodza sama powinna sie giąć w załamaniu dłoni dla mnie
Nie wiem w czym grubosc pomaga w niewyslizgiwaniu szczerze mowiac parciaki ze stoperami chyba sa lepsze niz grube sztywne wodze 😅
Paddock paradise- pomysły, realizacje
autor: donkeyboy dnia 14 stycznia 2026 o 12:35
Uważam że to "zalezy". Na trawie sie rozciapie, na nierownym terenie zeskrobie czesc lub rozwali. Niektorzy za szybko to ciagaja nawet na rownym terenie i tez sie kupy rozwalaja (widac to czasem na "reklamach" jak ktos zasuwa i rozchrzania stos). Natomiast na w miare rownej sciezce/terenie bez wysokiej trawy widzialam na grupach ze ludzie sobie chwala. Sama personalnie nie probowalam ale naczytalam sie opinii i tych zlych i tych dobrych. Tutaj chyba na forum tez ktos mial i chwalil. Zalezy co kto ma po prostu.
Manualna propozycja ma sens przy kilku koniach, przy wiekszej ilosci / areałach (no chyba ze konie maja toalete i sraja w jedno miejsce to tylko je ozłocić) robi sie totalna mordęga. Niestety mam doswiadczenie praktyczne w tym zakresie z 10 końmi i codziennym sprzataniu pastwisk. Jak ma się chetnych do pomocy to spoko, chociaz nawet w pracy (a byly zwykle 3 osoby w stajni) poza szczegolnymi wyjatkami nigdy nie wysylalismy nikogo dzien w dzien zeby robil calosc bo to nie bylo fair. A mielismy tez inne rzeczy do roboty bo wiekszosc tych koni jednak byla w treningu, jezdzila na zawody etc. Dlatego przy pewnych liczbach nie wyobrazam juz sobie zeby to bylo w pelni manualne 🙂
Paddock paradise- pomysły, realizacje
autor: donkeyboy dnia 13 stycznia 2026 o 20:55
randia, a no pytam bo sie zastanawialam jak to wlasnie sie wyrabia czasowo, zeby czlowiek pol dnia nie spedzal na taczkowaniu ścieżek. Wiem ze niektorzy sobie robia takie szuflady do ciagania po nich ktore sa raczeh tansze niz odkurzacze ale sciezka tez musi byc rowna. Pastwiska wlasnie tez jestem zdania ze nawet i lepiej zostawić, tylko tak jak mowisz rozgrabione. Dzieki za podzielenie sie doswiadczeniem 🙂
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: donkeyboy dnia 13 stycznia 2026 o 13:52
zembria, a masz na płasko posadzka na poziomie z wyjsciem czy stajnia jest troche wyżej/niżej etc? Beton, kostka brukowa, klepisko? Jak masz jakies zdjecie to podrzuć, moze komuś coś by do glowy wpadlo
Na pewno bym to probowala jakoś wmontować w posadzke tylko kwestia wlasnie co tam masz.