hipcio007

Konto zarejstrowane: 10 lutego 2017

Najnowsze posty użytkownika:

własna przydomowa stajnia
autor: hipcio007 dnia 17 lutego 2017 o 23:43
[quote author=rzepka link=topic=19013.msg2650593#msg2650593 date=1487345990]
Nawet w ZOO piszą : "nie karmić zwierząt"

Miałam praktyki w zoo w Gdańsku, tabliczki notorycznie zrywane, niszczone, zamalowywane lub zwyczajnie olewane, kuce ochwacone( z tego co pamiętam to te obok wybiegu Oryxów albo innych mocno rogatych na szczęście do kucy mieszkających koło zebr i żyraf nie mają dostępu goście), i co z tego że obsługa dba, kowal prowadzi nierówną walkę z ochwatem, jak zwiedzający karmią kuce przez ogrodzenie mimo zakazu (szetlandy karmią, do innych zwierząt mają znacznie trudniejszy dostęp).
[/quote]


Bo ludzie nie rozumieją. Dla nich to jest robienie czegoś dobrego - bo pewnie zwierzątka głodne, dajmy smakołyk , ucząc najczęściej swoje dzieci takiego postępowania. Ja też tego nie lubię - nigdy nie karmię zwierząt które są własnością innych osób bez ich zgody - tak samo nie chciałabym żeby karmili mi moje. U nas w stajni był przypadek że dziecko z mamusią nakarmiło na padoku konia świeżym chlebem - kolka była cudowna po nim.  A mamusia oczywiście nic sobie z tego nie zrobiła, to nic że ktoś musiał koszty tej kolki ponieść , naszczęście koń wyszedł z tego.  mój koń nie może jeść owsa, energię bierze z powietrza więc jakby mi ktoś uszczęśliwił go owsem w stajni bo taki biedny bo nie dostaję to byłabym mało zachwycona .  A ludzie z takiego założenia wychodzą - dam mu, bo tak mało je, ten nie dostał to mu dam, zamiast zastanowić się że może z jakiegoś powodu tego nie dostaje.


Co do jabłek - we wszystkim trzeba zachować umiar jak we wszystkim. Ja daję jedno- dwa dziennie. Za to daje dużo marchewek , też jako smakołyk zamiast tych chemicznych smaczków którzy wszyscy wciskają. Oprócz tego banan, burak, w lecie arbuz.
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 17 lutego 2017 o 23:32
Hej! Za kilka miesięcy planuję nabyć pierwszego wierzchowca.  Jako, że wstępnie przeglądam sobie ogłoszenia postanowiłam poprosić o radę. Docelowy rumak ma być koniem spokojnym, doświadczonym i zdrowym, skakać do klasy 110, 120 miło widziane aczkolwiek niekoniecznie (oczywiście zawody, nie pojedyncze przeszkody) i być w wieku 10-18 lat. Jak myślicie, jakim minimalnym zapleczem finansowym muszę dysponować przy zakupię takiego konia?  Pozdrawiam  :kwiatek:


widziałam takie konie w granicach 30-40 tys. przy oglądaniu swojego.
własna przydomowa stajnia
autor: hipcio007 dnia 17 lutego 2017 o 21:42
Zmieniam temat 😎

Potrzebuje odgrodzić sobie padok dla swojego konia - nie w przydomowej stajni ale w pensjonatowej/rekreacyjnej bo mój dziad mi ucieka z padoku z kolegami. Przeskakuje to po prostu ( teraz słupki mają 140 cm nad ziemie i obwiązane pastuchem ). Właścicielka stajni nie ma interesu żeby tylko dla mnie go od nowa robić więc materiały muszę kupić sama a stajenny mi zamontuje wszystko. Szukam słupków takich na około 180 cm do wbicia z ziemię bez betonowania. Gdzie mogę najtaniej takie kupić?
własna przydomowa stajnia
autor: hipcio007 dnia 16 lutego 2017 o 18:03
Jablka absolutnie nie -nie jest to pasza dla koni, nic nie daje oprócz przyjemności i rozwalonych kopyt (za dużo szkodliwych cukrów). Mnie od jabłek zeszła koza. Marchew już tak -bo zawiera cenny karoten -ale tez w rozsądnej ilości (również z powodu cukru). U mnie do 0,5 kg dziennie, tylko w sezonie zimowym. Pokrojone, z powodów, jak wyżej napisały koleżanki.
To, żę "nic sie koniom nie dzieje" od zjedzonych owoców - czyli nie zdychają- nie oznacza, ze są absolutnie konieczne i dobre. To właściciele tak uważają, bo organizm koni nie jest przygotowany do jedzenia tego, co się nam wydaje -że smaczne i super 😉
A czy naprawdę "nic się nie dzieje"  -to mógłby ocenić ktoś, kto dobrze zna się na kopytach i powie,jakie spustoszenie potrafią zrobić kilogramy jablek w strukturze kopyt 😁




Marchewka nie ma wcale dużej ilości cukru - o wiele więcej konie przyjmują z sianem , nie mówiąc już o trawie wiosennej -pierwszej. Taka trawa to dziennie około 30 kostek cukru gdzie w takim kilogramie marchewek jest jej ilość znikoma...
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: hipcio007 dnia 13 lutego 2017 o 21:34
hipcio007, masz rację, ale koń zawsze pozostanie koniem 😉 Każdy potrzebuje towarzystwa innych koni oraz codziennego ruchu, w tym również swobodnego. Jeśli koń ucieka z padoku coś jest nie tak (jakieś problemu zdrowotne, za zimno/ciepło, robale gryzą, nuda),



Może i nuda, ale co poradzić na nudę dla konia oprócz pastwiska , siana i innych koni? 😎  Konie zawsze pozostaną końmi i ruch jest im potrzebny owszem, ale są osobniki którym też potrzebny jest spokój u siebie i na 24/h się nie nadają. Jeśli mój po 6-7 godzinach się nudzi i chcę wrócić do siebie to mu pozwalam, potem może sobie iść jeszcze jak chcę.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: hipcio007 dnia 13 lutego 2017 o 14:53
A nie bierzecie pod uwagę że są równe końskie typy osobowości? Są konie też które potrzebują odpocząć u siebie w boksie i tam lepiej się czują. Tak samo jak konie różnie reagują, ja np wiem że mój koń nie mógłby być chowany w trybie 24/h bo potrzebuje pobyć "sam ze sobą" u siebie. Sam decyduje kiedy wrócić z pastwiska i np teraz po koło 3-4 godzinach wraca do siebie bo tam nic go nie rozprasza i ma spokój , a na padoku ciągle jest czymś zainteresowany - taki typ 😉 A znałam swojego czasu też konie który nie lubił wychodzić na padok - a zdrowy był jak ryba - on wolał siedzieć w boksie ewentualnie przejść się po stajni i generalnie być wśród ludzi gdzie coś się dzieje 😉 i tak sobie obserwował , a zamknięcie go padoku po 30 minutach kończyło się właśnie ucieczką.  Także moim zdaniem warto poznać upodobania swojego konia - ja nie zmuszam do siedzenia na dworze - sam sobie generuje ten czas i wychodzi to wszystkim na zdrowie bo koń zdrowy, spokojny i szczęśliwy , nie chorował nigdy, a przez 3 lata zakulał może raz .

Są też konie które sobie obserwuje i widzę jak destrukcyjny wpływ ma na nie brak padoków - mamy w stajni dwie sportowe klacze chodzące regularnie w sezonie P i N klasę. Obydwie tej samej zawodniczki. Konie nie chodzą na padok , trenują 3-4 razy w tygodniu, chodzą do karuzeli a na padok jedynie w czasie wiosny-lata raz na tydzień na 10-30 minut. Te konie absolutnie nie dogadują się z innymi końmi, wiecznie są zdenerwowane, kopią w boksy i są bardzo trudne w obejściu - prowadzenie ich na uwiązie to dla mnie koszmar i walka o życie - już przy wejściu na halę koń zaatakował przednimi kopytami. Ale to są konie prywatne i cóż, taka prawda nie mam prawa zwrócić uwagi , a jestem pewna że konie po tygodniu stałyby się o wiele milsze. Zaniedbań tu też nie ma - konie zdrowe, pięknie wyglądają, duże czyste boksy, specjalna pasza dobrana więc chyba ktoś by mnie wyśmiał za takie zgłoszenie 🙂

Obserwuje też konie które własnie stoją od października do marca i nie ma to wpływu na ich osobowość , aktywność. Wiosną - latem chodzą co drugi dzień na padok wymiennie z treningiem. Takie same w obejściu, grzeczne, jezdne.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: hipcio007 dnia 12 lutego 2017 o 21:58
Ja mam w stajni przekrój padokowy to mogę się wypowiedzieć - u mnie dużo osób nie puszcza koni w sezonie zimowym. Konie generalnie są spokojne, nie rozwalają nic z boksach, w zachowaniu nic się nie zmieniło w porównaniu z wiosną/latem jak wychodzą.Takich koni mamy jakieś 10 są to konie prywatne więc właściciele decydują o wypuszczaniu /wpuszczaniu. Fakt na padoku jest ślisko - 2 konie nam się podbiły biegając. Reszta wychodzi, ale konie szczerze mówiąc średnio chcą stać po zmroku. Mój np sam wraca sobie do boksu jak się ściemni mimo ze siano jest na padoku. Więc chyba są po prostu różne konie , ja u tych stojących nie zauważyłam żadnych oznak depresji / zdenerwowania/energii nadmiernej. Ja swojego wypuszczam jak najdłużej się da i też jestem za jak najdłuższym jednak czasem padokowania, bo mój rzeczywiście świruje jak nie wychodzi - głównie odbija mu się to na kontaktach w czasie jazdy z innymi końmi - jak miał kontuzję to później strasznie szczurzył się i chciał podgryzać mijające go konie.


Co do szkółek - może moja jest dziwna bo dziś mieliśmy nawet fizjoterapeute wzywanego 100 km do koni rekreacyjnych a kowal co 6 tygodni jak w zegarku, dentysta, sprzęt każdy koń ma pod siebie  👀
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 12 lutego 2017 o 13:17
[quote author=Luna_s20 link=topic=1647.msg2648548#msg2648548 date=1486904859]
hipcio007, Nie wiem, zgaduję. Gdzieś przyczyna ceny leżeć musi. Nikt zdrowego zajeżdżonego konia nie sprzeda w tej cenie nawet jeśli byłby świrem(koń, nie sprzedawca). Co najwyżej odsadka.
[/quote]


Właśnie zdaje sobie z tego sprawę, że nawet trudnego konia w tej cenie nie uświadczysz . Ale się nie dowiem, bo koleżanka na wczoraj była umówiona ale babeczka zadzwoniła że niestety koń wsadził nogę w kraty i był zszywany 🤔 Ale ogłoszenie wisi nadal.
Od stajni do stajni, czyli przemyślenia i rozterki pensjonariusza-tułacza
autor: hipcio007 dnia 11 lutego 2017 o 20:59
Wigorrr, błąd przy sprowadzaniu w taakim razie. Koni się nie wpędza, konie się wpuszcza - wtedy na spokojnie wszystkie trafiają. Nawet mój zakręcony jak korbka 😉 kluczem jest spokój, cisza i ogarnięcie. No ale wiem, że to czasem nierealne 🙂



Dokładnie, u mnie jest tak samo. Konie z padoku często wpuszczam-wypuszczam, zarówno prywatne jak i rekreacyjne bo mamy dyżury w stajni , jestem w klubie.  Gwiżdzę sobie na stado przy bramce i przychodzą , boksy wcześniej otwieram i każdy sobie idzie do swojego - nie ma żadnych galopów ani podgryzań i kopów - konie idą stępem , każdy do siebie. Tak samo wypuszczam na padok - otwieram boks i idą, nie biegną. Kwestia nauczenia . Mój po miesiącu nauczył się że się wędruje do siebie tylko a ma dłuższą drogę, bo musi przejść przez wszystkie boksy, potem zakręcić i dopiero - a i tak nigdy nie zdarzyło mu się wejść nie do siebie. jak ma się sprowadzić kilkadziesiąt koni naraz , to ja dziękuje jakbym miała to robić pojedynczo z końca padoku 👀
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 11 lutego 2017 o 18:17
[quote author=Luna_s20 link=topic=1647.msg2648319#msg2648319 date=1486836457]
Ale za konia z dychawicą w sam raz.
[/quote]

A skąd wiesz, że ma dychawicę? Pani z ogłoszenia mówiła że w pełni zdrowy 🤔
Swoją drogą kiedyś przy oglądaniu swojego miałam możliwość kupna konia z dychawicą i kosztował 12  🤔wirek: ja nie kupiłam ale wiem że został sprzedany za dychę.
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 11 lutego 2017 o 14:48
Nawet koniowi szajbusowi da się nagrać filmik, na którym będzie jak względny tuptuś lekko do przodu. Może koń ma lepsze i gorsze dni, raz pojeździsz a raz masz pół godzinne rodeo. Takie konie są często "dla doświadczonego jeźdźca". A nastolatki są często "nieśmiertelne" więc to też nie wyznacznik 😉


Wiadomo wszystko się da - do tej pory pamiętam jak u mnie w stajni jedna pani sprzedawała swoją klacz która była bardzo do przodu, a film nagrywała pod 12-letnią dziewczynką po 2 -godzinnym terenie i zmęczeniu konia😉
Aczkolwiek znalazłam stare ogłoszenie tego konia sprzed 2 lat- i tu niby z charakteru aniołek  😎
Nawet za konia który czasem ma złe dni i jest trudniejszy  5000 to mało. http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/17913
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 11 lutego 2017 o 13:12
[quote author=Luna_s20 link=topic=1647.msg2648216#msg2648216 date=1486816096]
Cena co najmniej dziwi. I niepokoi.
[/quote]

koleżanka ze stajni dziś jedzie oglądać, ciekawe.


Jest zdanie dla doświadczonego jeźdzca, może coś oznaczać  😉



niby tak, ale duża ilość koni za większe pieniądze też nadaję się tylko dla doświadczonego, to nie jest aż tak duża przeszkoda żeby konia praktycznie za darmo oddawać. Na filmie też widać chyba jakąś nastoletnią amazonkę która daje radę.
Kupno konia
autor: hipcio007 dnia 11 lutego 2017 o 12:17
Hej, natknęłam się na takie ogłoszenie http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/40848?q&plec&masc&rasa&wzrost_od=0&wzrost_do=180&wiek_do=2017&wiek_od=1993&lokalizacja=6&przeznaczenie&cena=1&strona Cena dziwna jak na 10 letnią klacz z papierem i takimi umięjetnościami - chodziła zawody do L , widziałam filmy ze skoków. Nie wydaje wam się tylko że ma coś z tyłem nie tak? Cena mnie dziwi  🤔