konradal

Konto zarejstrowane: 14 listopada 2016
Ostatnio online: 14 maja 2023 o 13:37

Najnowsze posty użytkownika:

Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 22:20
szemrana, no ale co zrobić jak mi osoby jakieś obce piszą że nie zapłaciłem i uciekłem.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 20:52
zea2,
Drżymy jak osiki razem z właścicielem nowej stajni, gdzie BTW jest trawa na wybiegach 🙂 hurrraaaa, i kupy sprzątają z nich, drugie hurra.
I od razu bez proszenia, dostaliśmy umowy o pensjonat! Trzecie hurra!

Tak właśnie jest, to ja przecież rozpocząłem dyskusję publiczną. Nie inne osoby pomawiając nas.

Przypomnę, że nie wiem komu odpowiadam.

Baliśmy się, jak się przenieśliśmy, że trochę tak będzie, jak prowadzi stajnie osoba bez doświadczenia. No i się ziściło.

Co do nieprawdy:

Nieprawdą jest to, że nasze konie mają lęk separacyjny (padłem ze śmiechu, robię samotne tereny), reszta zostaje bez problemu na maneżu, koniowiązie etc, jeszcze w grudniu stały oddzielnie, nieprawda, że chodzi o głód, chodzi o dostęp do paszy objętościowej, nie schudły jakoś mocno, bardziej boimy się wrzodów i zapiaszczenie, nie było żadnego siana na padokach letnich, paśniki stoją puste, nieprawda, że ślązak chodzi dużo, ze względu na moją chorobę od kwietnia był pod siodłem z 10 razy plus przeprowadzka, nieprawda, że koń wybierze niską trawę, one się po tych padokach tak rzucają na wszystko, że ciężko je na padok z powrotem zaprowadzić, i nie mówię tu o naszych koniach tylko o tym co widzę a raczej widziałem. AAAA - najlepsze - konie na łąki pójdą po ich skoszeniu, jak odrośnie, czyli co, we wrześniu???
Ja nawet nie jestem zwolennikiem wiosennej trawy pełnej cukru, ale paszy objętościowej powinno być ad lib.

I tak to właśnie wygląda:

- klienci płacący ponad 3k miesięcznie,
- zero dyskusji o braku paszy, prośby o rozmowy, fakt co raz bardziej nerwowe (no bo po niedzieli przecież) -nie będę dawać siana koniom na padoki w lecie, nie podoba się - brama jest otwarta (cytat z wypowiedzi właścicielki),
- propozycja umów niezgodnych z prawem i stanem faktycznym,
- nocą złożenie wypowiedzenia, mimo, że widzieliśmy się tego dnia, wypowiedzenie również niezgodne z praktyką bo skuteczne na koniec września, a kazano nam się wynieść do sierpnia,
- śledzenie poczynań naszych - no to mnie już rozwaliło, świetnie oddaje klimat stajni,
- próba ograniczenia wolności osoby trzeciej,
- rozpowszechnianie pomówień, że ktoś uciekł nie płacąc, plus
- pensjonat nie przestrzegał złożonych obietnic co do paszy,
- złożono nieefektywne wypowiedzenie, więc zapłaciliśmy pro rata i się wynieśliśmy.

Może stajnia wyciągnie wnioski i będzie inaczej traktować klientów.

I radzę nie wchodzić w dyskusje co do decyzji w sprawach koni, naprawdę. Przyjrzyjcie się pastwiskom, bo koni szkoda.

I skończmy bo ciągniesz dyskusję, a skoro jesteś pensjonariuszką to na pewno na dobre wyjdzie stajni?
Jest spór, nie jesteś stroną, sugerowałbym się nie mieszać.

Pozdrawiam i również szczęścia, daj znaka jak się będziesz przenosić, pomożemy.
K
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 18:31
Zelda, Proszę nie pisać nieprawdy.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 18:29
Dodam tylko, że większość informacji podanych powyżej to nieprawda, domysły lub insynuacje, osoba, która to pisze (i żadna inna) nie uczestniczyła w rozmowach z właścicielką, jak również nie było jej w trakcie naszej przeprowadzki.


Pozdrawiam,
K
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 17:46
zea2,
Podoba Ci się w stajni, to super, gratulacje i powodzenia!

Nie będę dyskutował z osobami, które nie są stroną tego sporu, z przyczyn zrozumiałych.

Swoją opinię wyraziłem.

Pozdrawiam,
K
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: konradal dnia 14 lipca 2021 o 15:24
To ja jestem tym, który rzekomo uciekł z powyższej stajni. Co jest oczywiście nieprawdą. Spakowaliśmy się i po prostu odjechaliśmy. Pomogła nam znajoma zabierając samochodem nasze rzeczy.
Za pensjonat zostało zapłacone pro rata za ten miesiąc, właścicielka otrzymała potwierdzenie przelewu. Żadnych zaległości za poprzednie miesiące i inne sprawy nie było nigdy. Mam wszystkie dowody zapłaty.
A teraz powody:
- od wiosny wbrew zapowiedziom konie nie maja trawy ani siana na padokach. Nie ma łąk ani pastwisk. Są zryte przez konie podmokłe padoki, z których nigdy nie sprząta się odchodów plus lasek pełen jeżyn. Wszystko mam na zdjęciach. Prośby i pytania właścicielka zbywa, że przecież mają i że będą jakieś łąki po niedzieli. I tak od kwietnia. I opowieści, że konie dojrzałej trawy i tak nie zjedzą etc. Jeszcze się nie spotkałem z tym, że konie w stajni chudną latem i uciekają z padoków. Jedźcie zobaczyć sami. Proponowaliśmy że sami kupimy belę siana dla naszych - bez odpowiedzi.
- mimo zapowiedzi i uzgodnień, że podpiszemy normalną umowę o pensjonat, na treść której wyraziła zgodę, niestety właścicielka zmieniła zdanie i zaproponowała umowę o najem boksów stajennych, z zapisami gdzie nie ponosi odpowiedzialności za to, że konie są w jej pieczy i de facto w pensjonacie. Takiej umowy my nie podpisaliśmy, bo jest niezgodna ze stanem faktycznym,
- pomijam braki w infrastrukturze, nigdy nie zrealizowane zapowiedzi toru do wkk, nierówny kopny roundpen, etc - widzieliśmy to przed przeprowadzką do tej stajni i to nie było najważniejsze,
- cieszyło nas natomiast codzienne sprzątanie boksów i to jak czysto miały konie w stajni - to jest bez zarzutu,
- kolejna sprawa - przestawianie koni z grupy do grupy bez konsultacji z nami. To trzy konie, które powinny być oddzielnie, tu się nie dało, podobno były niegrzeczne (SIC!),
- po kilku rozmowach o braku paszy objętościowej (konie przed jazdą rzucają się jak dzikie na trawę obok której przechodzą i na siano które dajemy przed jazdą), w nocy na początku lipca (chyba około 3 go) otrzymaliśmy informację messengerem, że mamy znaleźć nowy pensjonat od sierpnia,
- w międzyczasie oczywiście foch właścicielki, nie odpowiadanie na dzień dobry, wykrzywiona wściekłością twarz,
- mamy 3 konie, zachowalibyśmy normalny termin wypowiedzenia, gdyby właścicielka zachowała, ale w takiej sytuacji podjęliśmy decyzję o rozliczeniu pro rata i wyjechaniu tak szybko jak się da,
- próbowano zatrzymać nasz samochód zamykając bramę, ale udało się wyjechać w momencie jak wróciłem konno do stajni. Miałem zamiar zawiadomić policję.

Tyle w temacie.
Może małżonka uzupełni jakieś informacje.

Dopasowanie siodła
autor: konradal dnia 09 września 2019 o 08:40
Kochani co sądzicie o tym rozstawie łęku ? Dobrze jest położony czy nie, wydaje mi się że nie :/ Kupiłam miarki z daw maga i według nich klacz powinna mieć rozstaw XL czyli 33, wziełam do przymiarki siodło z rozstawem 32-33 i tak to teraz wygląda. Jutro mogę zrobić więcej zdjęć, niestety na szybko udało mi sie zrobić tylko takie.


@Siwa239 - moim zdaniem nie sposób tego powiedzieć, na siodle bez jeźdźca, pod obciążeniem może znacznie pójść w dół, co może oznaczać że jest za szeroko. A jak skątowanie? bo tak troszkę jakby się wbijało za łopatką? i - może to przez to, że zdjęcie pod kątem - wydaje się że jest jakoś mało wypełnienia w panelach.
Ale to moje zgadywanie, bo mało widać.
Dopasowanie siodła
autor: konradal dnia 09 września 2019 o 08:31
Mo B., jedyna osoba o której wiem, że robiła coś takiego z sukcesem to Piotr Ząbczyk. Zadzwoń, on na bank ci powie, czy się podejmie.


Pan Ząbczyk napisał mi tak - a chciałem zrobić wymianę wypełnienia w panelach siodła- "Witam niestety na dzień dzisiejszy nie jest możliwa moja usługa, najwcześniej wrócę do pracy około połowy września ale to jest i tak nie pewne."

W związku z tym ja wysłałem siodło do x-horse, do Sebastiana Szeląga, ale jeszcze nie wróciło.