Silvis
Konto zarejstrowane: 29 stycznia 2016
Najnowsze posty użytkownika:
Lonżowanie
autor: Silvis dnia 29 stycznia 2016 o 19:49
Podchodzę do re-volty po raz trzeci w swoim życiu i ostatni, ponieważ rada na każdy problem to "sprowadź kogoś kompetentnego". Zatrzymanie konia i odplątanie to sprawa banalna i jak dla mnie oczywista. Miałam nadzieję, że podzielicie się jakimiś stosownymi ćwiczeniami dla konia, o których nie dane mi było słyszeć oraz czy w sytuacji kompletnego zaplątania lepiej puścić czy jednak próbować zatrzymać.
Czasami wcale nie dziwię się czemu nasza jeździecka społeczność jest uznana za hermetyczną i snobistyczną.
Chodziło tylko o wymianę doświadczeń, a nie o próbę postawienia się o trzy stopnie wyżej, szanujmy się.
Lonżowanie
autor: Silvis dnia 29 stycznia 2016 o 19:18
Lonżownik jest ogrodzony.
Lonżowanie
autor: Silvis dnia 29 stycznia 2016 o 19:12
Witam, z tego miejsca od razu przepraszam, jeśli temat już istnieje. Proszę również o powstrzymanie się od zbędnej krytyki, nikt nie jest idealny, każdy z nas popełnia błędy.
Przejdźmy do sedna, chodzi o 4 letnią klacz, ciężko się z nią pracuje bo jest dość temperamentna i średnio chętna do współpracy. Główny problem pojawia się podczas lonżowania (na okręgu), klacz przeciąga (to już nawet pół biedy), główny problem stanowi fakt, że robi szybki zwrot w miejscu przez co plącze się w lonżę, co jest oczywiście dla niej niebezpieczne. Puścić nie mogę, bo się potknie i zaliczy glebę, zatrzymać się nie chce, a taśma może jej po prostu zrobić krzywdę.
Zdaję sobie sprawę, że klacz wymaga jeszcze bardzo dużo pracy z ziemi, ja zapewne też, nie chodzi mi o poradę na całe zło wszechświata, tylko o doraźny sposób na powstrzymanie klaczy od zrobienia sobie krzywdy.
Z góry dziękuję i bardzo serdecznie pozdrawiam
Problem z lonżą
autor: Silvis dnia 29 stycznia 2016 o 19:11
W takim razie do tego wątku się udam, dziękuję 🙂
Problem z lonżą
autor: Silvis dnia 29 stycznia 2016 o 18:33
Witam, z tego miejsca od razu przepraszam, jeśli temat już istnieje. Proszę również o powstrzymanie się od zbędnej krytyki, nikt nie jest idealny, każdy z nas popełnia błędy.
Przejdźmy do sedna, chodzi o 4 letnią klacz, ciężko się z nią pracuje bo jest dość temperamentna i średnio chętna do współpracy. Główny problem pojawia się podczas lonżowania (na okręgu), klacz przeciąga (to już nawet pół biedy), główny problem stanowi fakt, że robi szybki zwrot w miejscu przez co plącze się w lonżę, co jest oczywiście dla niej niebezpieczne. Puścić nie mogę, bo się potknie i zaliczy glebę, zatrzymać się nie chce, a taśma może jej po prostu zrobić krzywdę.
Zdaję sobie sprawę, że klacz wymaga jeszcze bardzo dużo pracy z ziemi, ja zapewne też, nie chodzi mi o poradę na całe zło wszechświata, tylko o doraźny sposób na powstrzymanie klaczy od zrobienia sobie krzywdy.
Z góry dziękuję i bardzo serdecznie pozdrawiam 🙂