epk
Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online:
Aktualnie online!
Zrób wszystko teraz. Za chwilę może być za późno.
Najnowsze posty użytkownika:
własna przydomowa stajnia
autor: epk dnia 05 lutego 2026 o 13:27
U nas dziś rano info, że nie wiadomo czy pójdą bo wszystko skute lodem ale koło 12 je puścili. No ale masakra, widzę co mam pod domem, lód a na nim warstewka wody...
Derki
autor: epk dnia 02 lutego 2026 o 17:43
Mi się wydaje, że co koń i ciut inna budowa to pasują inne derki. Na moim najlepiej leżą kavalkade (tylko pasek pod ogon) i PE (też starcza tylko pasek pod ogon). Bucasy leżą świetnie ale od czasu jak nabrał ciałka to się kręcą i do nich muszę mieć pasy na tylne nogi. Jak był szczupakiem to problem kręcenia nie istniał.
Derki
autor: epk dnia 02 lutego 2026 o 16:38
Fokusowa, ja nie widzę większego bezpieczeństwa niż pas dookoła nogi. Dużo mniejsze prawdopodobieństwo jest że ciasny elastyczny pas da miejsce na włożenie nogi niż jak jeden pas ciągnie drugi.
To, że nie wkurza konia to faktycznie może być argument przy wrażliwych koniach, ale nigdy nie miałam tego problemu.
Derki
autor: epk dnia 02 lutego 2026 o 16:29
Fokusowa, ja chyba to już gdzieś widziałam ale dla mnie do takiego zapięcia jak wskazane to one muszą być luźniejsze co jak dla mnie mniej bezpieczne niż elastyczny pas blisko nogi.
Derki
autor: epk dnia 02 lutego 2026 o 16:18
Ja te tylne pasy między nogami w ogóle nie zapinam na krzyż. tylko każdy dookoła nogi, dość ciasno. I jak mam derkę PE albo kavalkade to nie zakładam w ogóle bo nie są konieczne. Tylko do Bucasów zapinam, bo one się lubią pokręcić.
Derki
autor: epk dnia 02 lutego 2026 o 13:15
Ja z tego powodu lubię gumowe pasy bo mogę je zapiąć dość ciasno i nie dyndają.
Derki
autor: epk dnia 01 lutego 2026 o 21:59
Dzięki dziewczyny!!! 😘
Derki
autor: epk dnia 01 lutego 2026 o 21:26
No właśnie takie nie - muszą mieć karabińczyki zwykle, bo mam tam tylko kółeczka. Były do niej pasy ale je wcięło. Zamierzam napisać do Bucasa ale na kilkanaście derek od nich z tego modelu tylko ta jedna sztuka ma tak dziwne zapięcie.
Derki
autor: epk dnia 01 lutego 2026 o 21:20
Czy ktoś widział gdzieś pasy pod brzuch do derki ale zapinane z obu stron na karabińczyki? Mam jakąś dziwną wersję Bucas Smartex Extra bez wszytych pasów tych pod brzuch a oryginalne zaginęły.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: epk dnia 26 stycznia 2026 o 12:45
No ja mam o tyle dobrze, że lata całe pracowałam w motoryzacji a mój mechanik to nasz kolega z czasów, kiedy wszyscy jeździliśmy na zloty hondowskie i swoje samochody naprawialiśmy sami. Wie, że mi żadnego kitu nie pociśnie bo w ostateczności jak już nie będę wiedziała to faktycznie spytam męża ale wcześniej przetrzepię grupy motoryzacyjne od danego modelu. Pracownika też wiedzą, którego dawać do mojego auta 🤣. No ale ja od zawsze miałam kręćka na punkcie aut więc zajmowanie się własnym to nie jest żaden kłopot. Raz ostatnio musiałam pojechać do obcego warsztatu i panu się odpalił protekcjonalny ton - no bo blondynka weszła - ale po 3 minutach rozmowy już mu przeszło.
Za to rzeczy, których nie tykam w domu to ogród. No nie znoszę prac w ogrodzie. Maks co robię to 2 razy w roku jadę do centrum ogrodniczego, wybieram rośliny, mówię gdzie to posadzić i znikam. Nawet patrzeć na to sadzenie nie lubię. Za to mój mąż jak go świat wkurza to idzie do ogrodu coś przekopać i od razu szczęśliwy.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: epk dnia 25 stycznia 2026 o 19:28
Moim autem pozwalam mężowi jeździć tylko jak ja chcę się napić czyli prawie wcale. Na 20 przypadków, że jedziemy razem to może raz on prowadzi. Tak samo działa to w drugą stronę. W długich trasach się wymieniamy. On chyba nie wie nawet co ja ostatnio w aucie robiłam u mechanika. Mechanik kiedyś próbował dzwonić do niego żeby ustalić coś z naprawami ale od lat już tego nie robi bo o swoim aucie decyduję tylko ja. O bałaganie w nim też 😂😂😂
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: epk dnia 25 stycznia 2026 o 11:22
Mój mąż tyle samo robi przy autach co i ja. Wozi do warsztatu, myje i płyny dolewa. Raz mi świece zmieniał i cewki ale jakbym sobie filmik wrzuciła to też bym zrobiła. Ja się tylko wymiany kół nie tykam i jeśli złapie gumę to dzwonię, żeby przyjechał. Z drugiej strony to ja umawiam terminy wymiany opon. Mój mąż był wychowany w bardzo tradycyjnym domu i przez całe lata nie tykał się domowych obowiązków. Ja z kolei całe życie widziałam jak ojciec w domu robił wszystko i w okresach jak mama wychodziła do pracy o 7 a wracała o 20-tej to przejął całkowita opiekę nad domem. Świetnie gotował i piekł. Nic dziwnego, że dla mnie to jest całkowicie normalne i tego samego oczekuję od partnera więc chcąc nie chcąc mąż musiał się w końcu ogarnąć. Teraz to mąż szybciej wstawi pranie czy zmywarkę albo złapie za odkurzacz. Ja częściej gotuje ale niektóre potrawy robi mąż. On też robi zakupy bo ja tego nie znoszę i nie mam kiedy. Przy moim trybie życia chyba wszystko bym w Żabce kupowała. Ja za to robię wszystkie opłaty, pilnuje rat - dla mnie to nie problem a on tego nie znosi. Wszystko da się jeśli obie osoby chcą.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: epk dnia 23 stycznia 2026 o 13:12
karolina_, ależ są - spożywcze - zresztą jeden top zaopatrzony w rzeczy, które lubię. W mieście obok jest rossmann więc już ok, ale nie wyskoczę na szybko po jakiś ciuch czy pierdolę do domu bo to już raczej tylko Wro. Ostatnio express do kawy zastrajkował bo czyszczenie - taka pierdoła tabletka do czyszczenia i filtr, no wyszły akurat. We Wro miałam takie rzeczy w 2 centrach handlowych do jednego 5min autem do drugiego 10 z postojem na przejeździe kolejowym. Z wioski to jest minimum 30 minut i to jak nigdzie na wjeździe do Wro nie ma korka a w wioskach po drodze jest pusto. I ja to mogę zamówić, za 2 dni będzie w paczkomacie, który jest tuż obok - ale właśnie, jednak trzeba poczekać. Jednak nie da się na już i nie jest to krótki przerywnik w czasie dnia. Nie kupię po drodze itp. Trzeba się ruszyć i poświęcić serio sporo czasu, którego często w czasie dnia nie ma. Ciuchy zamawiam online tylko pod warunkiem, że znam markę i rozmiarówkę. Nie znoszę tej procedury zwrotów, odsyłania kasy i tego, że powinnam coś mieć na pojutrze a jak nie trafię to wszystko potrwa dłużej. Generalnie radzę sobie - zazwyczaj łączę wszystko w całodniowe wyjazdy i załatwiam sprawy służbowe, zakupy itp. No ale to męczące jest. Z drugiej strony doceniam dom tuż przy lesie, ciszę, super ekipę sąsiedzką, warunki dla psów i bliskość stajni. Coś za coś.
wrzody żołądka
autor: epk dnia 23 stycznia 2026 o 12:05
Ja podawałam na wrzody mieszankę z Natura Sanat interwencja. Jeśli chodzi o wrzodowe objawy to natychmiastowe praktycznie efekty. Problem wyszedł niecały tydzień później bo mój koń zaczął pokasływać najpierw pojedyncze kaszlnięcia a potem tak, że stępem się nie dało jechać albo stał w boksie i się zanosił. Akurat w tej mieszance jest babka lancetowata. Zresztą w tej drugiej na wrzody też. Próbowałam też inne preparaty - jeśli jest babka, sytuacja się powtarza. No ale przynajmniej wiem, czego nie podawać 😂. Trochę szkoda, bo babka akurat jest w większości preparatów na wrzody. Inna rzecz, że bardzo szybko dostałam informację o tym, że jest tam ten składnik, nie zasłaniali się tajemnicą. No ale jakbym coś od nich chciała to muszę dopytać.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: epk dnia 22 stycznia 2026 o 23:37
Ja bardzo lubiłam miasto. To, że zawsze mogłam wyskoczyć na drinka, na spotkanie z koleżanką, do kina, na pizzę. To, że wszystko miałam na wyciągnięcie ręki. Ale o anonimowości to trudno było mówić - mieszkałam w bloku, w bramie na 10 mieszkań, od 3 - no z przerwami niby na różne życiowe zmiany - do 43 roku życia. Poza jednymi sąsiadami - reszta mieszkała tam tyle samo lat. To samo w reszcie bloku i w blokach obok. Moi sąsiedzi chodzili ze mną do zerówki. Toż ja teraz bardziej anonimowa jestem na tej swojej wsi. Ale przeprowadzka pod Wrocław była masakrą - prawie dwa lata nie mogłam się ogarnąć, chciałam wracać. Teraz już mi jest ok ale często miasta mi brakuje - głównie tych szybkich wypadów "na chwilę" do centrum. Od nas to jednak wyprawa - jak mam coś tam w tym Wrocku porobić to raczej muszę wcześniej wyjechać niż o 20.30 😉. Jak coś muszę jechać urzędowego załatwić, czego się nie da online to też wyprawa. Fryzjer czy zakupy też - te 45minut w każdą stronę trzeba doliczyć, nie da się w 5 minut do centrum handlowego wyskoczyć. Ale dla psów fajniej i do stajni bliziutko. I na bank spokojniej.
PSY
autor: epk dnia 22 stycznia 2026 o 14:45
Ja mam od ponad 5 lat obrożę z Kynomaniacs, z zapięciem cobra. Poza tym, że wypłowiała trochę i z klamry zdrapała się trochę farba to ... no nic się nie stało z nią. Zero poszarpania taśmy, zero uszkodzenia szwów. A żeby zrozumieć jakie ma życie to trzeba mieć retrievera czyli psa, który do wody włazi nawet zimą i potrafi wejść do błota takiego jak budyń i zrobić w nim obrót 360 stopni w każdą stronę. A nad morzem idzie się kąpać - tarzać w piachu - kąpać - tarzać i tak pół dnia. Chodzą za mną nowe obroże i jak patrzę na resztę moich obroży (a raczej ich zwłoki), które kolejno wykańcza mój drugi pies to raczej zamówię znowu kynomaniacsa, szczególnie, że widzę, że mają milion kolorów teraz.
PSY
autor: epk dnia 21 stycznia 2026 o 22:39
Sayu, a ja bym przyglądnęła się temu goldenowi. U mnie jak psy się nadmiernie zaczęły interesować kotem to się okazało, że ma problemy z pęcherzem. Z kolei jak kiedyś tak mocno jeden pies zaczął do drugiego przystawiać to też okazało się, że coś tam nie gra - o dziwo chyba też z pęcherzem.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: epk dnia 19 stycznia 2026 o 11:21
siwaaa, kiedyś jak kupowałam oficerki to wysłałam do nich maila z pytaniem to odpowiedzi nigdy nie dostałam. Ale oficerki przyszły szybko 😉
wodze i wodze pomocnicze
autor: epk dnia 16 stycznia 2026 o 19:01
Bo takie zapięcia w tych wodzach zapinanych to pomyłka, powinny być inne i zazwyczaj się z takimi spotykałam
Derki
autor: epk dnia 15 stycznia 2026 o 17:09
keirashara, jak ktoś lubi covalliero (ich zimowe derki mają fajny materiał) to polecam podpytać w sklepie twojkon.pl (wrocławski sklep). Oni tam mają mnóstwo sprzętu covalliero, często takiego co go już nigdzie nie ma - części tego sprzętu nie ma na stronie - warto pytać bo i ceny potrafią być top.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: epk dnia 14 stycznia 2026 o 21:24
Evka, spoko, ja zdążyłam zamówić i zapomnieć a oni nadal mi nie odpowiedzieli na maila o rozmiarówkę, także ta szybkość to chyba taka wybiórcza.
wrzody żołądka
autor: epk dnia 10 stycznia 2026 o 15:15
Katasia, omeprazol nie działa osłonowo - to jakieś kompletnie nieporozumienie. Omeprazol zmniejsza wydzielanie kwasu, co ma się słabo do samego osłaniania żołądka. W takich przypadkach to raczej chcemy środki powlekające śluzówkę.
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: epk dnia 07 stycznia 2026 o 22:10
galopada_, może i można - ale jak mam skręconą kostkę mocno to idę do tego, który jest i ma wolny termin i przyjmuje w moim centrum a nie szukam po mieście i czekam na terminy 😉. I jeszcze nie wiem gdzie szukać informacji, czy umie obsłużyć USG - nie udzielają takich info jak się rejestrujesz 😉. Zresztą akurat tam do USG są osobni specjaliści - mogę iść ale musiałabym dostać najpierw skierowanie a wtedy pomimo mojej prośby usłyszałam, że będzie to niemiarodajne ze względu na dużą opuchliznę. RTG za to mi zrobił. Wierzę jednak, że wiedział co robi i mówi bo nic nie wspominał, że nie ma pojęcia o USG stawu skokowego 😉
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: epk dnia 06 stycznia 2026 o 20:54
A to dość ciekawe, bo jak kiedyś miałam mocno opuchniętą kostkę po skręceniu to od razu powiedzieli, że USG nie, bo nic nie będzie widać ze względu na opuchliznę. Byłam prywatnie jak coś, za wszystko płaciłam więc raczej powinni chcieć zrobić choćby w celach zarobkowych 😉
Derki
autor: epk dnia 06 stycznia 2026 o 20:37
Ja miałam takiego konia co sam decydował kiedy mu zimno a kiedy nie. Jak mu było zimno to rozmontowywał ogrodzenie a jak nie mógł tego zrobić to skakał z miejsca (do 160 bez problemu) i szedł zaparkować w boksie. Odchodził od stada, siana itp i szedł się grzać w boksie. Wyprowadzony na padok ponownie powtarzał proceder. Ubrany w cieplejszą derkę zaprzestawał tego kretyńskiego zachowania. Szybko mnie nauczył, że optymalna grubość derki to +100 do tego, co ma reszta. Dopóki ktoś parę razy nie przeszedł się z nim ze stajni wyprowadzając ponownie na padok to patrzył na mnie jak na wariatkę. I takich, co to mówili, że przegrzewam konia zapraszałam do pilnowania księciunia jak mu było zimno. Bucasy rozwiązały problem zarówno mojego mentalu - myśli, że może faktycznie przesadzam jednak się pojawiały - jak i gadania wszystkich dookoła, bo jednak te derki mają mega duży przedział temperatur i zamykały usta.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: epk dnia 06 stycznia 2026 o 16:13
Lanka_Cathar, ja już pisałam gdzieś wcześniej, że z moich doświadczeń to jeden ze skuteczniejszych uspokajaczy. No ale ma walerianę to nie ma się co dziwić.
moda, ciuchy etc...
autor: epk dnia 04 stycznia 2026 o 14:23
keirashara, podpowiesz konkretny model?
moda, ciuchy etc...
autor: epk dnia 04 stycznia 2026 o 12:17
Nie wiem czy tutaj ale nie mam innego pomysłu 😁. Potrzebuję golarkę do ubrań ale taką, żeby ogarniała swetry. Moja stara ładnie goli zmechacone koszulki ale zmechaceń na swetrach nie rusza. Możecie coś polecić?
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: epk dnia 29 grudnia 2025 o 12:27
Dostałam dziś rano opowiedź, że nic nie zostało zmienione - więc raczej to foch mojego konia, co nie jest niczym aż tak dziwnym 😉.
Generalnie do tej pory nic takiego miejsca nie miało a tak jak pisałam - koń wygląda na tych paszach i czuje się top, więc dla mnie to problem, że ich nie je bo pasz bez lucerny, soi (na które ma alergię) i otrębów pszennych (na to nie wiem co ma ale go wzdymają) - jest na rynku jak na lekarstwo. I szczerze trochę mało mnie obchodzi skąd są składniki jak innych pasz topowych marek podać nie mogę bo albo składają się głównie z soi albo lucerna na pierwszym miejscu w składzie...
Idę szukać co jeszcze jest, hoveler chyba jakiś był i Eggersmana dla alergików też widzę.