magda
Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 29 stycznia 2026 o 19:08
Najnowsze posty użytkownika:
KOTY
autor: magda dnia 27 stycznia 2026 o 19:34
Ah i dopiszę jeszcze - karmię JD mus, fosfor to ma niski, ale białka dużo (dobrej jakości karma co by nie było). Badamy gościa regularnie, ostatnio co miesiąc USG z różnych względów, badania moczu (dziś najnowsze), badania krwi w połowie lutego w planie. On jest za gruby (prawie 6kg... utył mi w ciągu kilku miesięcy o prawie pół kg 🙄😉. Je malutkie porcje, do tego leki garściami. On naprawdę zje co mu dam.
Młody za to jeść to lubi ale najchętniej by miał dostęp non stop do michy, a tak się nie da bo między lekami muszę robić mu przerwy no i starunio by wyczyścił miski gdyby coś stało. Teraz i tak łatwiej bo geriatryk już tak słabo się porusza że wyżej nie wskoczy... ale młody nie ogarnia że micha stoi tylko wyżej i mógłby zjeść. Więc z młodym z jednej strony chcę skonsultować dietę a z drugiej obawiam się że to może nic nie dać, chyba że suple inne dietetyk zarządzi.
Kocham kotki....
KOTY
autor: magda dnia 27 stycznia 2026 o 10:03
Z apetytem odpukać stary nie ma problemów chyba że się bardzo źle czuje to pół dnia nie chce jeść. Także z tym że czegoś nie zje nie widzę ryzyka w przeciwieństwie do gówniarza.
KOTY
autor: magda dnia 26 stycznia 2026 o 17:03
Miał ktoś z was kota z przewlekłą niewydolnością nerek? Białkomocz mojego złapał (będziemy jeszcze potwierdzać na dniach). Zastanawiam się czy konsultować go dietetycznie, domyślam się że jedynym słusznym rozwiązaniem będzie bacf 🙄 więc tak sobie rozmyślam czy jestem w stanie to przełknąć i spróbować czy nie. Kot pod opieką świetnej nefrolog i gastrolog, leki raczej dobrze dobrane na bieżąco bo kilka kwestii się unormowało, ale z racji wieku (16,5 już) i tego ile ma już schorzeń na koncie - co chwilę coś nowego wychodzi. Od lekarza zapewne kolejne leki wlecą i pytanie czy ograniczać białko trzeba wtedy rzeczywiście czy niekoniecznie. Lekarz na pewno też powie co sądzi, ale samej diety nie skonsultuje.
Młodego będę i tak konsultować bo doszliśmy do ściany, 3 gastrolog i nadal nie jest do końca ok choć poprawa znaczna. Tak więc waham się czy tylko jego czy obu chorutków, bo to jednak kolejne spore koszty i bacf do którego jak wspomniałam nie jestem przekonana (i nie próbujcie mnie przekonać, czytałam o tym dużo, próbowałam kiedyś). Młody robi mi się wybredny ostatnio więc też może być ciężko z samą zmianą sposobu żywienia 🙄
Cieszcie się jeśli macie zdrowe koty!
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 24 stycznia 2026 o 09:53
Dokładnie! Dlaczego ja mogę się dowiedzieć jak się lutuje czy wymienia filtr w aucie a facet nie może nauczyć się robić kanapek? To jest tylko i wyłącznie lenistwo lub totalny brak chęci. Nie wyobrażam sobie mieszkać z kimś kto notorycznie zostawia folie z parówek w zlewie czy też nie umie sobie zrobić prostego obiadu lub prania. No fu*king way!
KOTY
autor: magda dnia 22 stycznia 2026 o 18:47
U mnie John Dog mus od dłuższego czasu się sprawdza. Puszki są raz mniej raz bardziej 'strzelające', ale wg producenta jest to kwestia tego że obróbka jest jak puszka jest już zamknięta. Tak czy inaczej ja się tym nie przejmuję totalnie, a moim kotom ta karma podpasowała - nie miały problemów z kupami jak na nią zmieniłam, smakuje im. Słyszałam też że ma stosunkowo przyjazny kocim brzuszkom zagęstnik, ale kompletnie nie pamiętam co to było (może agar?).
KOTY
autor: magda dnia 18 stycznia 2026 o 19:49
karolina_, nie polecę nic konkretnego bo każdy kot woli co innego. Moje sobie upodobały benka compact (drobnoziarnisty bentonit) i jak ostatnio kupiłam żwirek tofu to powiedziały że no spoczko ale nie będziemy się tam załatwiać. Kuwetę mam 71/56 cm i... uważam że jest dość mała. Drugą jeszcze mniejszą. Może trzeba im zwykłego piasku domieszać skoro jak jest cieplej to załatwiają się na dworze?
Wywalanie na mróz nic nie da oprócz tego że koty zmarzną zapewne.
KOTY
autor: magda dnia 18 stycznia 2026 o 09:47
Silikon jest kiepskim żwirkiem. Przy problemach z poruszaniem to nie dziwię się że kot załatwia się poza kuwetą. Generalnie w przypadkach gdy kot załatwia się poza kuwetą do sprawdzenia jest:
- wielkość kuwet i ich ilość (jest bardzo mało kuwet w sprzedaży które są naprawdę odpowiednie wielkościowo)
- rodzaj żwirku
- częstotliwość sprzątania
- miejsce gdzie stoją kuwety i rodzaj kuwet (np te wskakiwane dla kotów z problemami z poruszaniem wiadomo że mogą być utrudnieniem)
- problemy zdrowotne i behawioralne (w szczególności wszelkie bóle, stres i blokowanie zasobów między kotami)
KOTY
autor: magda dnia 17 stycznia 2026 o 19:45
U mnie żadne feromony nie widziałam by cokolwiek zmieniały. Ile masz kuwet i jaki żwirek?
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 12 stycznia 2026 o 12:31
Słyszałam o rehabilitacji kopyt w postaci dużej ilości ruchu, gdzie kopyta same się regenerują. Raczej niezbyt realne w naszych warunkach - nie znam stajni gdzie byłoby odpowiednie podłoże i odpowiedni układ padoków by konie robiły tyle km ile rzeczywiście powinny. Wszelkie korytarze na wolnych wybiegach w tym pomagają, ale to nadal nie to. Mamy za miękko i zbyt bogatą trawę (w sezonie oczywiście). Jak kopyto szybciej przerasta to trzeba częściej je korygować, tu nie ma innej rady. Zimą i tak wolniejszy przyrost jest a tu po 3 tygodniach naprawdę wyraźnie widać że jest co robić z kopytami.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 09 stycznia 2026 o 18:26
To zdjęcie jest tak fatalne czy ja tak źle widzę? Bardzo krzywo to wygląda i to nie ze względu na krzywość kopyta tylko zrobienia go. Natomiast tak jak dziewczyny piszą - bez porządnych zdjęć niewiele widać. A ja dodam że jeśli rzeczywiście po 3 tygodniach narasta dużo kopyta to tym bardziej te 6-7 tygodni to zdecydowanie za rzadko.
Ja wiem że większość kowali jest co 6-8 tygodni, ale obserwując i ucząc się kopyt nie wiem jakim cudem to może działać, szczególnie jeśli nikt tych kopyt w międzyczasie nie dotyka (nie licząc wyciągnia brudu i smarowania od wierzchu).
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 09 stycznia 2026 o 10:56
Tak jeszcze dopiszę że te rowki są otwarte więc nie jest tak źle. Bardziej bym się tymi zaciśniętymi piętkami przejmowała gdyby to był mój koń. Doświadczenie mam niewielkie więc mogę się mylić, natomiast mojemu podopiecznemu gniją kopytka i jak się tak rowki pootwierały to już było dużo lepiej.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 09 stycznia 2026 o 10:10
Przerośnięte te kopyta, ja bym już robiła je. W tym jednym najgorszym zaciśnięte piętki.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 07 stycznia 2026 o 22:06
Pokaż te kopyta i strzałki. 6-7 tygodni to jest dość długa przerwa (tak, wiem że większośc kowali tak robi). Moczenie armexem jeszcze wchodzi w grę i smarowanie tribiotic+clotrimazol.
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: magda dnia 29 grudnia 2025 o 20:55
Szczoteczkę mam seysso carbon basic - od około 2 lat, nie miałam innej, jestem BARDZO zadowolona. Ładuję co około miesiąc, jedynie orginalne końcówki są dość drogie, ale teraz kupiłam zamienniki i póki co nie narzekam. Jest to polska marka i na insta nomadmum regularnie wrzucają zniżki 20%
Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek
autor: magda dnia 21 grudnia 2025 o 20:50
Kończy mi się bluestuff hoofgolda, więc zastanawiam się czy kontynuować czy zmienić preparat. Podopiecznemu zgniły strzałki, dwie wyżarło po prostu. Werkowanie jest zdecydowanie poprawne, warunki padokowe są jakie są i na to wpływu nie mam. Koń schodzi do stajni rano i wieczorem na 1-3h, w boksie ma sucho. Polecicie coś do wypróbowania, czy ten bluestuff kontynuować?
Czy ktoś stosował jakieś glinki? Artimud, albo Honey clay?
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: magda dnia 16 grudnia 2025 o 20:18
Dobrze ze na vinted juz sa cyfrowe etykiety
azzawa,
na wszystkich kurierów? Nabywcy brali ode mnie orlen paczkę i inpost, to tylko inpost miał opcję bez etykiety. Drukarki nie mam, więc te orlen paczki były dla mnie mocno upierdliwe (a nie udało mi się wcześniej wykminić co ma jakie etykiety)
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: magda dnia 12 grudnia 2025 o 15:41
Waterpik albo seysso. Konkretniej nie podpowiem bo zdecydowanie wolę stacjonarny obecnie.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: magda dnia 29 listopada 2025 o 17:54
doloruu, praca z ziemi się kłania. Wybieganie konia przed pracą - a co jeśli coraz więcej tego wybiegania będzie potrzebować? Albo odpukać złapie kontuzję i będziesz potrzebować by współpracował na niskich emocjach w stępie? Ja jestem z siodła cykor a jeździłam kobyłę co się mocno płoszyła, do tego miała raczej niezbyt dopasowane siodło więc było ryzyko że się przekręci (nie mój koń, przemilczmy tą kwestię) - zdecydowanie wolałam z nią iść do lasu w ręku niż na niej jechać. Brałam ją na halterze, na linie, robiłam w lesie ćwiczenia, próbowałam skupić jej uwagę na mnie i wyciszyć ją. Pomogło! Po jakimś czasie byłam w stanie jeździć na niej w tereny, spłoszeń było duuuużo mniej. W międzyczasie starałam się też na placu raz że zaczynać pracę od prostych ćwiczeń z ziemi, dwa że czasem całą sesję na to poświęcałam i nie wsiadałam.
KOTY
autor: magda dnia 24 listopada 2025 o 09:43
Wracam do tematu żwirku dla kotów. Ostatnio widziałam u kogoś w relacji żwirek sojowy. Świetnie się zbryla i ponoć nie roznosi się tak po podłodze, ale cena nie zachęca (benek wychodzi 2,88 za litr a ten tofu 4,08 minimum, chociaż na markę tigerino są często promocje i wtedy można dorwać za 3,48/litr). Czy ktoś z was próbował jakieś nowe żwirki i poleca coś z nowości na rynku?
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 23 listopada 2025 o 12:00
patkahm, to nie tylko u ciebie, u mnie to samo. Wielokrotnie było przypominane że jak są owoce to brać po 1 by każdemu starczyło. Szczególnie jeden dział jak się zleci to po nich nie ma co iść bo już nic nie zostaje - biorą każdy po misce. Z cukierkami było spokojniej, ale zmienili na orzechy to to teraz stoi i zwykle jest pod dostatkiem. Ale jak są jakieś wyniki konkursów z poczęstunkiem to się zlatuje gawiedź by się najeść 😀 Nie wiem z czego to wynika, nie rozumiem tego zachowania.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: magda dnia 23 listopada 2025 o 11:35
W zeszłym sezonie zimowym jeździłam kobyłę która codziennie była w zaklejach od moczu. Wszystko waliło mi tak że wytrzymać się nie dało, a auto przeszło tak tym smrodem że ciężko było to wywietrzyć 😑 potem zaczęłam zmieniać ciuchy przed wejściem do auta a te od konia zwijać i rzucać gdzieś na wycieraczkę. Prać tego po każdej wizycie w stajni nie szło, bo to kurtka z wypełnieniem z puchu naturalnego. Wywalałam na balkon, prałam dość często. Szczęśliwie teraz nie mam styczności z tak patologicznym syfem w stajni i ciuchy wiszą sobie w mieszkaniu, nic nie czuję. Błoto nie śmierdzi, w kupach i tym bardziej szczochach konie z wolnego wybiegu się nie tarzają.
wistra, chyba rzeczywiście wywieszanie na loggie ci pozostaje. Jak nie będą te ciuchy zamakać to nie powinno się im nic stać, conajwyżej lekko wilgoć z powietrza będą łapać. Jak masz możliwość to przesusz choć raz na jakiś czas tak na wiór, przepierz i tyle.
KOTY
autor: magda dnia 22 listopada 2025 o 08:45
Nie napisałam że kot ma mieć stały dostęp, tylko że w tym wieku wg zaleceń kocich dietetyków nie powinien mieć ograniczanego jedzenia.
KOTY
autor: magda dnia 21 listopada 2025 o 22:40
Jeśli kot dostaje posiłki na żądanie np jak człowiek je to będzie bardzo ciężko oduczyć. Ogólnie wszędzie piszą że taki młodziak nie powinien mieć ograniczanego jedzenia, ale jeśli serio jest już gruby to coś jest jednak nie tak. Spróbowałabym jakoś spowolnić jedzenie (maty do wylizywania?). Do rozważenia konsultacja z dietetykiem, badanie B12 i kwasu foliowego (pod kątem sprawdzenia czy z układem pokarmowym wszystko ok na pewno).
KOTY
autor: magda dnia 21 listopada 2025 o 19:31
Kot powinien jeść często a małe porcje, szczególnie młody. 3x dziennie to dla młodego kota za mało (dla starszego też lepiej więcej niż 3). Kwas foliowy i b12 miał badane?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 20 listopada 2025 o 18:42
rudziczek, doskonale wiem że konia trzeba utrzymać. Dla mnie po prostu istnienie takich zbiórek jest tak samo obojętne jak zbiórek na podróż dookoła świata.
donkeyboy, dla mnie zbiórka na konia ujeżdżeniowego dla osoby w takim stanie jest niestety taką samą zbiórką jak każda inna na cel zakupu konia. Ok, tu chwytająca za serce historia, ale skoro wiedziała że nie pożyje to dlaczego nie dzierżawa na czas kiedy się dobrze czuła? W życiu byś nie zrobiła zrzutki na własne marzenia, ja też, ale naprawdę zwisa mi to i powiewa czy ktoś robi takie ściepy czy nie. Po prostu je pomijam i nie wpłacam, ale nie mam pretensji że ktoś sobie tak zbiera kasę a kto inny wpłaca. Nie mój cyrk nie moje małpy, w niczym mi to nie szkodzi. Świat zalewa i tak taki ogrom informacji (i zrzutek) że te kilka na spełnienie marzeń nie robi różnicy.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 20 listopada 2025 o 14:05
Mnie takie zrzutki totalnie nie ruszają. Ktoś chce zakładać - proszę bardzo. Ktoś chce wpłacać? Nic mi do tego. Serio. Sama w życiu nie wpłacę, ale co za różnica że ktoś zbiera na konia a kto inny na podróż dokoła świata? To nie są potrzeby niezbędne do życia, bez ich spełnienia nikt nie umrze (raczej 😉 ), ale w niczym mi nie szkodzą więc je zwyczajnie omijam i idę dalej.
termobuty
autor: magda dnia 14 listopada 2025 o 09:26
Tak, nie przemakają mi choć nie wchodziłam do wody sprawdzić, najwyżej po mokrej trawie np chodzę czy po błocie. Zapewne zaczną przemakać za jakiś czas, to nie jest gum żadna. Wyhaczyłam je za 40 zł na vinted, jestem z nich bardzo zadowolona i naprawdę wygodnie mi się w nich chodzi.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: magda dnia 12 listopada 2025 o 14:00
Niestety opinia opinii nie równa i też nie można ich brać na 100% serio. Bywałam w stajni z której ogłoszenia na lokalnej grupie mają zawsze dużo komentarzy 'polecam 😍', 'najlepsze miejsce na ziemi', dużo udostępnień itp. Siano na padokach owszem było, ale często spleśniałe i wydeptane/wyżarte, a konie po kilka godzin chodziły zimą po trawie by wyżarły do zera te resztki co się ostały. Boksy codziennie sprzątane do zera, ale ścielone tak że spały na betonie. Konie po zimie duuużo chudsze 'bo nie ma trawy'. Właściciele od pokoleń mają konie więc ONI SIĘ ZNAJĄ. Kulawe konie weta nie widywały nawet jak ledwo chodziły.
Ale nadal ludzie polecają, piszą że jedzenia full (siano w boksie znika po godzinie) i że tam jest cudownie. Także póki się samemu nie sprawdzi albo nie ma się jakiegoś wiarygodnego źródła informacji to opienie sobie a rzeczywistość sobie.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 31 października 2025 o 19:46
Skasowane auto czyli rozbita szyba. mhm.
Ja już się nie udzielam w tych dyskusjach, szkoda klawiatury 😉 Znam z innego forum też osobę która na każdą wypowiedź odpowiada elaboratem i zawsze ma rację. Ten typ tak ma. Na żywo jest ta osoba zupełnie inna co ciekawe.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 29 października 2025 o 18:41
kotbury, czekaj czekaj, ruszałaś, pieszy ci wlazł i skasował maskę? ciekawe...
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 24 października 2025 o 10:42
Sankaritarina, zaraz się dowiesz że to nie prędkość tylko brak umiejętności albo debil pieszy wszedł nagle bo jest święta krowa 😉
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 20 października 2025 o 14:34
Dziś w radiu 357 była dyskusja dokładnie na temat kultury jazdy, wyprzedzania, bycia zawalidrogą bo się jedzie zgodnie z limitem itp. Szczęśliwie tam było więcej głosów za tym że ci co jeżdżą ponad limit stwarzają zagrożenie. Podawali sporo statysyk, mówili jak to magicznie ograniczenie prędkości zaczyna działać kiedy są kontrole, spada też wtedy ilość wpadków.
Swoją drogą to wkurza mnie polska znakoza. Dużo znaków jest zupełnie zbędnych, np ograniczenia prędkości co maks 10 metrów gdzie nie ma skrzyżowań ani nic co by poprzednie ograniczenie znosiło.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: magda dnia 20 października 2025 o 10:59
keirashara, może niech jej partner zrobi zdjęcia tego co ma i albo tu albo u jakiegoś roślinomaniaka bezpośrednio spytaj co jej kupić. Często ktoś idzie w jeden rodzaj bardziej. Mi się np variegaty totalnie nie podobają i laik może by chciał dobrze kupując mi coś varie, a moi roślinkowi znajomi wiedzą że to nie to. Teraz większość roślin i tak jest już łatwiej dostępna niż kiedyś więc mniejszy szał jest i ceny niższe. A może jakaś hoya ładna? tylko tu też różne gusta są jednak 🙂
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 20 października 2025 o 10:55
Największy brak kultury to i tak jest w jeździe po mieście jednak i walka o to, żeby nikogo przypadkiem nie wpuścić przed siebie 🙄
Ollala,
akurat ja bardzo często w 2 miejscach mam sytuacje że siedzę na zderzaku w korku i nie wpuszczam dla zasady, dlatego że stoję w kolejce na pasie do skrętu a ogrom chamów dojeżdża sąsiednim pasem (do jazdy na wprost) i tuż przed światłami się na cwaniaka próbują wepchnąć. No nie dziwne że się stoi mega długo na tym pasie do skrętu jak co 2 skręcający finalnie to cwaniaczek którego ktoś wpuszcza... Jak mogę to omijam te miejsca jadąc nieco naokoło bo często jest szybciej 🙄
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 20 października 2025 o 10:11
pamirowa, głos rozsądku 👌
Wczoraj jechałam drogą z dopuszczalną prędkością 100 km/h, zjechałam na lewy by ludzie włączający się do ruchu z pasa rozbiegowego mieli miejsce, nic na tym lewym nie było. Jechałam ok 100, nagle z tyłu wyskoczył mi SUV, ze 150 jechał lekko. Zdążyłam zjechać tak by mi nie migał i nie usiadł na zderzaku, ale mnie takie coś stresuje i nie, to nie jest ok że ktoś tak jedzie. Serio to była chwila moment. Górki nieco zasłaniają horyzont, ale wyleciał typ nie wiem skąd, musiał ostro grzać, te 150 minimum. I takie sytuacje mam dość często, a naprawdę upewniam się że mam duuuużo miejsca do zjeżdżania na lewy bo raz że wiem że moim autem nie pojadę za szybko dwa że nie chcę mieć niebezpiecznych sytuacji że mi ktoś na zderzak siada 😡 Ile ludzi mnie mija lewym i auto na aucie, odległości na kilka metrów jak grzeją ponad 100 km/h to za każdym razem się dziwię że mimo wszystko z tego nie ma aż tak dużo wypadków. I naprawdę śmieszne te porównania do niemieckich autostrad... Jeździłam tam i naprawdę mało jest tych miejsc gdzie rzeczywiście da się jechać szybciej. Za to w inne kraje gdzie ograniczenia są respektowane jakoś nigdy nie służą za przykład, ciekawe czemu... 🙄 Szybkie przeszukanie neta daje wprawdzie wyniki za 2020 rok, ale w PL i DE prędkość jest wysoko w przyczynach wypadków śmiertelnych a w takiej Norwegii np jest sporo niższy %
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: magda dnia 19 października 2025 o 20:43
keirashara, jako osoba posiadająca rośliny tzw kolekcjonerkie powiem ci że jeśli się totalnie nie znasz i nie wiesz co osoba obdarowywana preferuje, to nie szłabym w kupowanie roślin. Wiesz jakiego rodzaju ma rośliny w ogóle? Wtedy łatwiej byłoby doradzić jakiś gadżet. U mnie np brakuje oświetlenia i wiatraki mi padły, a mam rośliny wilgociolubne, tropikalne w dużej mierze. Ale mam też dużo sukulentów i jakby mi ktoś dał alokazję to bym nie była najszczęśliwsza, bo mi padają zwykle. Także fajnie by było wybadać jednak grunt bardziej.
Monstera Thai jest owszem dostępna w obi itp, ale to nadal nie taka prosta roślina i wiele osób o niej marzy.
KOTY
autor: magda dnia 18 października 2025 o 07:49
keirashara, jedna moja kotka miała właśnie te nierozpuszczalne i dostała na nie alergii. Musieliśmy z nią wrócić na kolejny zabieg, czyszczenie i ponowne szycie :/
KOTY
autor: magda dnia 17 października 2025 o 18:53
Ciecię boczne wcale nie jest lepsze, kiedyś chirurg wet to tłumaczył, nie przypomnę sobie co i jak, ale brzmiało to mądrze. Wystarcza normalne cięcie, tylko małe, bez rozcinania nie wiadomo ile. Badania krwi wet powinien wiedzieć jakie, echo serca i wziewka. Warto o to spytać na wejściu i jak nie robią to iść gdzie indziej. To jest standardowy zabieg, nic wielkiego więc nie ma co szukać najlepszej z najlepszych klinik.
Przy okazji się 'pochwalę'. W poniedziałek mamy nefrologa, staruszek mi się posypał. 😭
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 16 października 2025 o 19:32
Problem z alkoholem jest taki że produkuje ogromną ilość problemów - wypadki, awantury, pobicia, zabójstwa, choroby związane z chlaniem. Zapycha to nam izby przyjęć, policja ma co robić.
I jeszcze raz wracając do chleba - jakims cudem w nim ma być alkohol jeśli chleb piecze się w wysokiej temperaturze i to nie przez 2-3 minuty a znacznie dłużej?
Offtop poleciał na grubo, dla mnie eot.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 16 października 2025 o 09:59
xxagaxx, jak porównujesz kiszonki ze śladową ilością alkoholu do piwa to ja nie mam pytań. W chlebie alkoholu nie ma bo w procesie pieczenia znika.
Oczywiście że wszystko można z umiarem, ale nie przekonasz mnie że alkohol w formie piwa wina czy inny tego typu jest zdrowy i mała jego ilość jest bezpieczna. Tak, zdarza mi się wypić piwo czy wino które nie jest 0%, ale na szczęście coraz rzadziej.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 16 października 2025 o 07:17
rudziczek, dokładnie! Piwko na rozluźnienie, piwko do meczu, do chipsów, bo się z kimś spotykamy. To jest chore że ludzie piwa nie traktują jako alkohol.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: magda dnia 15 października 2025 o 20:13
'Normalne piwo' to TEŻ alkohol. I owszem, nikt nie ma chlania w DNA ale mamy taką a nie inną kulturę że alkohol i upijanie się jest traktowane jak coś najnormalniejszego na świecie i totalnie nieszkodliwego. To JEST szkodliwe i nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Ja lubię smak niektórych alkoholi, ale nienawidzę stanu upojenia (nawet najlżejszego), nie chcę pić alkoholu, więc dla mnie te trunki zero to ratunek. Również pamiętam pijanych pracowników z niektórych miejsc, natomiast mam to szczęście że obecnie obracam się jednak w ośrodkach, gdzie tego picia nie ma. W jednej stajni było chlanie w opór na imprezach, piwko jako forma podziękowania itp. Szczęśliwie tam już nie bywam, choć zupełnie z innych powodów.
KOTY
autor: magda dnia 07 października 2025 o 20:53
50 cm to zdecydowanie za mało. Dużo ludzi chwali natural paradise i pewnie w ten bym celowała.
Codzienna pielęgnacja kopyt
autor: magda dnia 04 października 2025 o 21:10
Rosa i prawidłowe struganie. U koni u których bywam wystarcza to w 100%
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: magda dnia 01 października 2025 o 20:22
W Szwajcarii są przenośne fotoradary i zakaz informowania o ich lokalizacji, do tego mandaty rosną jak ktoś ma więcej wykroczeń. Da się? Da się!
Mam auto od 2,5 roku. JEDEN raz ktoś mi wyjechał za wolno pasem do włączania się do drogi szybkiego ruchu. Takich władców wszechświata co im za wolno jadę (w okolicach limitu do +10) spotykam codziennie. Siedzą na zderzaku, robią maniany... 3x ktoś mi zajechał drogę i albo się zatrzymał albo 'tylko' dał po heblach by 'dać mi nauczkę'.
Boję się polskich dróg.