Wektor

Konto zarejstrowane: 21 listopada 2014

Najnowsze posty użytkownika:

Problem z młodym koniem, POMOCY!
autor: Wektor dnia 14 grudnia 2014 o 17:54
Witam,
Mam problem z moim młodym koniem. Jakieś 8 miesięcy temu został zajeżdżony, chodził cudownie, nie brykał, słuchał się, nie było z nim żadnego problemu. Ta sielanka zmieniła się jakiś miesiąc temu. Miesiąc temu koń po raz pierwszy mnie zrzucił. Prawdopodobnie się przestraszył czegoś, ale sama już nie wiem. Od tego czasu są z nim same problemy. Buntuje się podczas jazd, rzuca głową i wyrywa mi wodze z ręki, ponosi, próbuje mnie zwalić w różny sposób. Przez to potwornie boję się na niego wsiadać. Inni też na niego teraz wsiadają i nie robi im tego aż tak bardzo, głównie kombinuje jak ja na niego wsiadam. Zastanawiam się teraz co jest tego przyczyną i jak temu zaradzić. Podam może jeszcze kilka faktów, które może są także istotne. A więc jego charakter nie zmienił się tylko pod siodłem, podobno na pastwisku też zaczął rządzić, co do niego nie jest podobne, ponieważ zawsze był spokojny. Myślałam może że za zmianą jego charakteru kryje się jakieś przewitaminizowanie. Koń dostaje witaminy z hipovitu, do dzisiaj miał sól himalajską w boksie (też zawiera różne mikroelementy), ma też sól z selenem. Wiecie może jakie są objawy przewitaminizowania konia? Czy to może być też z tym związane? Jak myślicie? Czy to może jakiś okres buntu, z tego co mi wiadomo młode konie też takowy mają? Czy mieliście problemy ze swoimi młodymi końmi? Podzielcie się proszę swoimi historiami, jak to u Was było. Kiedy to przeszło? W ogóle ja jestem bardzo dla niego delikatna, koń nie wie co to szarpanie za wodze czy bicie batem (dzisiaj mu się w sumie dostało na lonży), nie reagował dobrze gdy przy np. zatrzymywaniu szarpnęłam go mocniej za wodze, albo gdy mocniej nim skręcałam..  Może powinnam mieć dla niego twardszą rękę? Może powinien też przyzwyczaić się do takich mocniejszych sygnałów, żeby potem jak bryknie, a ja go pociągnę to żeby jeszcze nie pogorszyć sytuacji. raz zakombinował, ja się bałam mu przyłożyć i teraz wie że i tak mu nic się nie stanie i kombinuje jak mnie tu zrzucić (bo jak wspominałam pod innymi chodzi wzglednie dobrze). Co powinnam robić jak koń usiłuje mnie zrzucić? Co o tym sadzicie? Co robię źle, co powinnam z nim teraz robić? Macie jakieś doświadczenia w układaniu młodych koni, podzielcie się proszę i powiedzcie jak rozwiązaliście swoje problemy. Będę Wam wdzięczna za każda radę.


PS. Moja mama myślała też, że koń boi się mojej nowej kurtki.. Może to też to. Pierwszy raz zwalił mnie jak miałam ja na sobie, ale szczerze mało prawdopodobne mi się to wydaje. Chociaż..