Haru99
Konto zarejstrowane: 21 kwietnia 2014
Ostatnio online: 15 stycznia 2026 o 23:44
Najnowsze posty użytkownika:
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 11 stycznia 2026 o 10:38
A ja dzisiaj ze spostrzeżeniem.
Parę stron temu histeryzowałam lekko nad kondycją i dietą moich koni - folblutka i starszy wałach typu sp, z dużym dolewem xx. Spieszę powiadomić, że największą robotę zrobiło siano. 2 miesiące dobrej jakości siana i pomimo mrozów, wiatru i czego tam nie było po drodze, przytyły. Bardzo ładnie przytyły 🙂 Po drodze były jeszcze ważone i oceniane przez dietetyka, więc to nie tylko moje wrażenie. Tkanki tłuszczowej mają po prostu dobrą ilość, brakuje tylko mięśni. Także, odkrywam koło na nowo :'😉
Chyba czasem się nie docenia jak bardzo zupełnie banalne rzeczy mogą wpłynąć 🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 05 grudnia 2025 o 22:45
ewelin_n, dzięki! Oj bardzo by mi to siedziało, bo z tego samego miejsca zamawiam sieczkę, ale jak zerknęłam na szybko na skład to stwierdzam, że z dużą dozą prawdopodobieństwa Obiecana mi na tym odleci na inną planetę. Dla siwego pewnie byłoby spoko na powrót do roboty, ale nie wiem jak u niego z tym brzuchem, więc traktuję jakby miał wrzody i już ilość skrobia z cukrem przekracza zalecenia 😐
Właśnie ten RM Cool n Conditioning wygląda ładnie albo Define and Shine (też dużo węgli, ale zalecane dawkowanie inne, dużo mniejsze. Na razie czekamy i tak na mierzenie i ważenie, młoda dostanie to samo co stary i wyrównamy dawki na cały dzień + najpewniej spróbujemy dodać olej. Zobaczymy jak dalej, będziemy myśleć 🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 23:37
savil, dzięki! Chociaż dzisiaj byłam w lekkim szoku, bo wzięłam dzieciaka na lonżę po przerwie niecałe dwa tygodnie i miałam okazję dłużej pooglądać bez derki - jednak siano robi robotę i to gigantyczną. 3 tygodnie w nowym miejscu i widać różnicę 🙂 Dużo energii również.... zdecydowanie przemyślimy ujednolicenie diety i może właśnie olej, żeby folblucie styki nie dymiły 😂
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 23:23
Powiem wam z perspektywy studentki weterynarii "na wylocie", że naprawdę pojedyncze osoby chcą iść w konie. Nawet ci, którzy jeżdżą i mają swoje konie (a może ci przede wszystkim...). Próg wejścia jest dużo wyższy niż przy małych zwierzętach, warunki pracy dużo bardziej wymagające. Koniarze jako środowisko mają opinię trudnych, roszczeniowych, problemowych i umówmy się, często nie bezpodstawnie. Na to wszystko dokłada się odsetek koni niewychowanych i zwyczajnie ryzyko związane z obsługą koni, które np. coś boli. "Krowiarze" (bujatrzy 😉 ) mają zwykle pracę wokół komina. Mój mąż najdalej jeździ do obór ok. 40 min od "bazy" i mają spoko ilość roboty, bo obsługują całe stada + zwykle to praca od np. 7 do 14 albo dyżury na konkretne dni i możliwość ułożenia trasy naprawdę optymalnie, z przerwą w ciągu dnia. W koniach jest inaczej. Zwykle właściciele mają jednego lub dwa konie i dojeżdżają do stajni przed/po pracy lub w weekend. Każdy chciałby mieć wtedy wolne, a hipiatrzy właśnie wtedy mają pracę 😉 Lekarze, których znam mają strasznie niezdrowe podejście do pracy i naprawdę, stają czasami na rzęsach i uszami klaszczą, żeby wszędzie dojechać, każdego konia zbadać, uzupełnić pierdylion papierologii, przygotować/wysłać próbki, obejrzeć szkiełka, spakować samochód, umyć sprzęt i dojechać do domu. To jest realnie praca po kilkanaście godzin 🙂 Jasne, "taka praca i nikt nie kazał w to iść", ale nie dziwmy się potem, że jest problem z dostępnością lekarzy od koni. Każdy chce mieć czas i siły do życia, rodziny, własnych zwierząt i spełniania hobby. I Karolina dobrze napisała, jest za mało (i raczej się to nie zmieni).
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 16:11
Pytanie do osób stosujących olej i robiących pudełka - jak to rozwiązujecie? Wlewacie olej, np. 100ml i zostawiacie? Ja zwykle robię porcje na 2-3 dni do przodu i trochę się cykam czy to jednak nie będzie się zbyt szybko utleniać. Nie wiem, chyba że może np. zamknięte pojemniczki i zostawić w pudełku do wlania przed podaniem?
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 13:45
donkeyboy, No trochę się bałam dawać za dużo przy braku pracy, to jedna kwestia. Młoda wcześniej dostawała do tego owies, więc tak wychodziło. A, no i była strasznym niejadkiem na początku. W międzyczasie kilka razy zmienialiśmy coś w żywieniu, bo np. był problem z dostawami albo w ogóle dostępnością. Plus, cały czas słyszałam, że moje konie grube i więcej im nie trzeba i sama już zaczynałam wątpić w to, co mam robić 🙈 Przez jakiś czas wydawało mi się też, że daję więcej, aż ponownie zważyłam miarkę i się okazało, że g.wno prawda 😂
Fajnie by było znaleźć paszę, która nas nie zrujnuje finansowo i na której będą mogły zostać dłuższy czas bez problemów logistycznych. Spoko nam się sprawdza sieczka ze Spillersa i Omega Fiber. Najtaniej wyszedłby owies + balancer, ale też już zgłupiałam czy owies dawać czy nie. Im więcej czytam i próbuję wymyślić, tym się głupsza czuję 😂 Podsumowując, jestem na etapie ogarniania pierdolnika żywieniowego 🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 13:21
Edytownie już niemożliwe - Saracen wyniósłby na dwa konie przy sugerowanym dawkowaniu ok 1000 zł na miesiąc, biorąc do tego inne pasze (chociażby sieczka) czy suple to już wykracza mocno poza budżet :P
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 04 grudnia 2025 o 12:58
elle, Sankaritarina, dzięki, zobaczę sobie i przeliczę.
Niecały miesiąc są w nowym miejscu i nie mam zastrzeżeń do ilości i jakości siana. Nie chciałam też za dużo zmian na raz wprowadzać. Jednak chciałam się za nie wziąć, bo jest nam potrzebny glow up - dla kondycji i dla głowy 😉
Efektu grzejącego w czerep się trochę boję, bo młoda jest z tych aktywnych i szybko reagujących, jak to większość folblutów.
Co do tego, że mało - w poprzednim miejscu mieliśmy opcje tylko dwóch posiłków dziennie i nie chciałam też przesadzać z objętością żarcia na jeden posiłek. No nieistotne, teraz mamy inne możliwości. Komponenty w paszach też się powtarzają, więc nie jest tak, że mają całkiem coś innego w każdym posiłku. Porównam sobie składy tego Saracena.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 02 grudnia 2025 o 11:47
ewelin_n, one w ogóle dopiero wraz ze zmianą stajni zaczęły dostawać obiad, czyli od 3 tygodni. Właśnie myślałam o tym, żeby zwiększyć musli właśnie do obiadu, żeby śniadanie i obiad były podobne. Z witaminami się trochę wstrzymywałam, wcześniej dostawały Hoveler Reformin Plus.
Agnes14, wezmę pod uwagę. Jaki olej dajesz?
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 02 grudnia 2025 o 11:26
Kurde, wiecie co, ja też nie wiem co dawać moim i mam bardzo duży dylemat. Może ktoś ma pomysł i da mi spojrzeć z perspektywy.
Jeden osobnik to folblutka, duża, niespełna 4 lata, taki typ co mocniej zawieje i zrzuca 15kg. Nie pracuje na ten moment, dopiero będzie wdrażana. Ostatnio miała zapoznanie z halą i trochę jej pod czachą dymiło. Była ze swoim starszym, stoicko spokojnym kumplem i go nakręcała na dramy. Nic wybitnego się nie działo, ale generalnie wrażenie jest takie, że energii jej raczej nie brakuje.
Drugi to 16 letni wałach, też dość duży dolew krwi, ok. 56%. Nie pracuje od roku przez kontuzję, zaczął teraz bardziej regularną pracę z ziemi. Czekamy na fizjo i w planach mamy gastroskopię, bo ma objawy jak od bólu pleców (nie ma KSS) albo właśnie brzucha.
Oba konie dość duże, pow. 165 cm, obydwoje dostali ostatnio cienkie derki. Młoda, żeby nie schudnąć, starszy zaczął kasłać.
Jedzą następująco -
Śniadanie = ok. 1 do 1,2kg FDS Build Up (klacz)/ok. 1 do 1,2kg musli 245p Il Campione niskoenergetyczne budujące mięśnie (wałach, ze względu na podejrzenie wrzodów i żeby miał dodatek białkowy, mimo roztrenowania), ok. 200g Spillers Alfalfa-Pro Fibre
Obiad = ok. 200g Spillers Alfalfa-Pro Fibre + dodatek warzyw
Kolacja na mokro = ok. 700g Omega Fiber, ok. 250g otrębów ryżowych, ok. 350 do 400g lucerny granulowanej.
Konie bardzo mocno spadły z masy w poprzedniej stajni, gdzie siano było standaryzowane na 10kg na dzień. Teoretycznie to się łapie w to minimum, które powinny zjadać, ale widać było, że im brakowało. Wałach wyjadał sobie całą ściółkę przez noc i ma duży brzuch, mimo odrobaczania. Stawiam, że wina leży w braku mięśni i słabym włóknie, bo w poprzedniej stajni realnie przez większość doby miały dostęp tylko do słomy. Gościu ma żebra na wierzchu, brakuje mu górnej linii mocno (wiadomo, jego wysiłek polegał na padokowaniu się). W poprzedniej stajni wszystko sobie szybko wyżerał. Nawet specjalnie kupiłam bardzo dużą siatkę z małym oczkiem, żeby starczało mu na dłużej. Teraz się okazuje, że niepotrzebnie, bo w obecnej stajni po kilku dniach już stoi na sianie niezależnie od pory dnia. Mam mętlik w głowie jak długo czekać i czy coś zmieniać. Planowałam Foran Muscle Prep polecane wielokrotnie. Zastanawiałam się też nad tymi dodatkami kondycjonującymi z Red Mills. Stopniowo zwiększamy też ilość musli, bo chociaż nie jesteśmy przywiązani do FDS czy Il Campione to przerzuciliśmy się ze względu na dostępność i całkiem dobre mają składy. Jak pójdą do pracy to mam też pole na dodanie owsa, bo na ten moment jedzą symboliczne ilości jedynie tyle, co jest w paszy.
Może ktoś mi powie czy dobrze robię, źle czy przesadzam i nie powinnam kombinować.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Haru99 dnia 02 grudnia 2025 o 10:26
Lav_enda, odpowiadając na pytanie sprzed paru dni - stoimy pod Mszczonowem, zadowoleni 🙂
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 02 grudnia 2025 o 10:20
domiwa, to faktycznie, zrobiłabym double check moczu pod kątem bakteryjnym, tak jak dziewczyny piszą. W badaniu ogólnym ciężar właściwy wyszedł prawidłowy?
A jak z tą krwią, czy miał robione badanie przesiewowe?
No i jak długo to trwa? Widzisz, żeby sikał w innych sytuacjach lub w boksie czy na padoku równie dużo czy sika głównie w czasie jazd? Jak sika to staje na chwilę dłużej i się wysikuje na raz czy jest wrażenie, że sika po trochu?
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 02 grudnia 2025 o 00:21
domiwa, a czy równie dużo pije? Bo to jest dość istotna informacja - czy dużo wysikuje, bo dużo pije czy pije normalnie, a mimo to dużo sika. No i jeśli pije dużo - czy ma to podłoże fizyczne czy psychiczne (reakcja na stres, ból, nudę).
Ile ma lat? To, że dużo sika wcale nie musi wskazywać na problemy z samym układem wydalniczym, a np. problemy endokrynologiczne.
Zaczęłabym od krwi - morfologia, biochemia, ACTH, glukoza i insulina.
PPID może się tak objawiać chociażby.
Konie wielkopolskie/trakeńskie
autor: Haru99 dnia 24 listopada 2025 o 13:56
Olimpia190, superowo to czytać 🙂 W tym roku został uznany Ekspat po Lord Oder I, geny pójdą dalej 🙂
My w tym roku się nie doczekaliśmy ciąży po Lordzie, może w 2027...
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 12 listopada 2025 o 17:39
Olimpia190, No, różnie to bywa. Ja np. na początku wszystkie dni kiedy przyjeżdżałam i nie było siana to zwalałam na to, że jeszcze nie dali - spoko, jestem akurat to dam 😉 Czasem się zdarzało, że dostawały jak byłam, więc nie miałam pewności. Później zauważyłam spadki wagi i obwiniałam siebie i źle ułożoną dietę. Moje konie też nie pracują w tym momencie (warunki na miejscu totalnie rozjeżdżają się z moim stylem życia i nie ma jak tego pogodzić albo po prostu ja nie umiem, na jedno wychodzi), jedna niezajeżdżona, drugi po kontuzji. Myślałam więc, że może to zmiana warunków, brak mięśni, potrzebują czasu. Też kilka razy w jakichś komentarzach polecałam tę stajnię komuś, kto szuka spokojnego miejsca, bo niektóre rzeczy udawało się dogadać.
Od wiosny szukałam stajni i ciężko się było zdecydować na coś, co zaraz znowu miałoby być zmieniane. No, ale jakoś tam się dogadaliśmy w międzyczasie z właścicielami i nie było idealnie, ale dokładaliśmy sobie siana do siatki, czasem słomy jak było mało i było no, w miarę. W październiku zmienił się zarząd, przyszedł młody rekin biznesu co "nie da sobie wchodzić na głowę i stawia granice" i niestety, konie mają tylko tyle ile mają. Teoretycznie przypada 10kg na konia, ale w praktyce to nikt tego przecież nie waży. Raz sypnie się więcej, raz mniej. Tyle samo dostaje koń 400, 500 i 600kg. Wszystkie konie traktowane są z góry jednakowo, nie ma tak, że któryś potrzebuje mieć więcej to dostanie więcej. No, chyba że dopłacisz... nie byłoby problemu, ale z różnych względów ciężko zaufać, że skoro teraz jest problem to magicznie po dodatkowej stówie te konie faktycznie dostaną więcej... 😉
Teraz już bywa tak, że właściciel pisze, że go nie będzie w dzień taki czy taki i jak ktoś chce sobie konia wyprowadzić to albo się pensjonariusze dogadają albo se konie zostaną - no, co, każdy chce mieć wolny dzień.
Nauczka na przyszłość, zdecydowanie.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 12 listopada 2025 o 13:20
BUCK, kurczę, jak ja szukałam informacji przed przeniesieniem koni to nic nie znalazłam i nikt nic nie wiedział. Poza tym, w zależności od urzędujących w danym momencie właścicieli (w sensie czy młodsi czy starsi) i ich nastrojów emocjonalnych można się mniej lub bardziej dogadać... no nie istotne, to jest w ogóle stan umysłu. Ważne, że niedługo to za nami.
Uciec wcale nie tak łatwo, ale to już OT :'😉
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 12 listopada 2025 o 11:23
Stały dostęp to jedno. Wydaje mi się, że mało kto robi aferę o brak siana nad ranem, już bez przesady.
No, ale jeśli obecnie robi się ciemno o godz. 15-16 i wtedy konie dostają siano na powrót, jedzą kolację ok. 20 i wtedy już siana nie ma prawie w ogóle albo wcale i nie mają dokładane to realnie ta przerwa trwa do pewnie ok. 6-8 rano. Jakby tego nie liczyć to wychodzi minimum 10 godzin przerwy.
Strasznie beznadziejne jest też biedowanie na sianie w "okresie wegetacyjnym". Jeśli konie mają dostęp do pastwiska takiego prawdziwego to spoko, nie ma problemu. Zazwyczaj jednak jest to wydeptane i obsrane
poletko, porośnięte głównie mchem i chwastami i konie tak naprawdę wtedy większość doby stoją na pusto :/
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 11 listopada 2025 o 23:15
Sankaritarina, nie zauważyłam odpowiedzi, dlatego post pod postem. To jest dokładnie kopanie się z koniem, nie ma sensu dyskutować. Szkoda, że zwierzęta na tym cierpią. Mało tego, w takich dyskusjach zawsze się pojawia element manipulacji i próby odwrócenia sytuacji tak, że zaraz już nie wiesz o czym w ogóle była rozmowa albo wychodzisz na "tego złego".
Mamy już na szczęście nową stajnię, czekamy tylko na transport. Mam nadzieję, że tym razem będzie normalnie 😉
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 11 listopada 2025 o 22:12
donkeyboy, No... nie wiem czy ogół ludzkości jest na tyle uduchowiony, żeby zrozumieć pozaziemską naturę tychże 😉 To są argumenty z koszyka pt. "to są lata doświadczenia, przebyte, przerozmawiane i przepracowane". No i cóż, nie podskoczysz.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 11 listopada 2025 o 21:24
Słuchajcie, właściciele stajni odsyłają mnie do prasy fachowej i artykułów dotyczących dawkowania, więc szukam i szukam...
Niestety, na razie znalazłam tylko to, o czym wspomina donkeyboy,
Na tych samych badaniach opiera się chyba brak konieczności wyprowadzania koni w wielu różnych okolicznościach (np. święta, niedziele, wiele zjawisk pogodowych dnia codziennego).
No i to, że koń jest gruby, bo ma duży brzuch i nie wystają mu kości kulszowe.
Także... zostawiam ku przestrodze, no chyba, że jednak gdzieś znajdą się te niejawne badania 👀
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 11 listopada 2025 o 21:03
espana, też bym tak powiedziała 😉 Ewentualnie wymieszane ze słomą.
Tylko wiesz, już tyle razy usłyszałam, że przesadzam i jestem przewrażliwiona, że przeszkadzają mi 10-14 godzinne przerwy od siana (w tym czasie konie mają tylko słomę, na której stoją), że już zaczynam sprawdzać - może się mylę 🙂
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Haru99 dnia 11 listopada 2025 o 19:52
Słuchajcie, czy są obecnie jakiekolwiek badania nt tego, że koń, który nie jest otyły NIE POWINIEN mieć stałego dostępu do siana?
Stajnia, z której się wynosimy między innymi ze względu na ciągle afery z sianem hołduje takiemu poglądowi, że stały dostęp jest niezdrowy dla koni 😉
W komentarzach na Fb znalazło się jeszcze kilku zwolenników tej tezy.
Kończę weterynarię i wydawało mi się, że coś wiem na ten temat, ale może faktycznie już całkiem zgłupiałam. Stąd pytanie - czy jest podstawa naukowa do tego, żeby koniom ograniczać siano? Nie mam tu na myśli otyłych koni z EMS, Cushingiem, IO, itp. Mówię o koniach o wadze prawidłowej lub wręcz niedowadze.
Pytam zupełnie poważnie.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Haru99 dnia 10 listopada 2025 o 23:35
ash, No tylko, że Repro nie ma chyba wciąż na rynku 🙁 Tak to to byłby mój pierwszy strzał. Mieliśmy problem z w ogóle złapaniem dobrego cyklu, cały ten sezon był beznadziejny i mieliśmy przez połowę czynny tylko jeden jajnik, więc no cóż... przyda się coś na następny sezon, żeby mieć z tyłu głowy.
Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)
autor: Haru99 dnia 06 listopada 2025 o 23:37
espérer, coś o tym wiem... Łatwo też to, co wypracowane zepsuć. Moja młoda miała problem z wchodzeniem/wychodzeniem, dawało się tylko na domosedanie. Przerobiliśmy temat i wszystko było super. Niestety przy ostatnim pakowaniu się do przyczepy, przestraszyła się, uderzyła głową w rant dachu i zdarła sobie płat skóry. Przyczepa w naprawie i nie mamy jak ćwiczyć, więc o spokojnym wsiadaniu możemy zapomnieć.
Tu też pytanie - kogo polecacie w okolicach granicy łódzkiego i mazowieckiego do transportu? Potrzebuję dość na cito. Do tej pory pożyczaliśmy koniowóz i ogarnialiśmy sami, ale tym razem nie mam co liczyć na wolny dzień w najbliższych tygodniach. Wymagana łagodna konsekwencja 😉
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 02 listopada 2025 o 17:12
Dzięki dziewczyny!!!
Olimpia190, niestety mam do Wwy 50 km, ale bywam regularnie przy okazji studiów, więc może odbiór osobisty się uda 😁
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Haru99 dnia 02 listopada 2025 o 16:01
Gdzieś mi kiedyś mignęły strony gdzie jest darmowa dostawa pasz, czy ktoś może coś polecić?
Do tej pory karmiliśmy głównie z FDS i Il Campione, byłam zadowolona - tym bardziej, że mieliśmy jeszcze rabat i darmową dostawę do stajni. Jednak teraz zmieniła się polityka stajni i nie możemy już liczyć na przeniesienie pasz pod dach, będą zostawiane tam "gdzie kurier je rzuci" i ewentualnie nakryte plandeką na wypadek deszczu. Tylko no, teraz leje cały czas i nie ma tam żadnego terenu poza błotem lub trawą, więc boję się, że będzie leżeć w kałuży... co mi wtedy po tym, że od góry nie będzie moknąć ;P Nie mogę być w stajni codziennie, więc jest spore ryzyko, że się nie wstrzelę. Za to dostawa do domu przy tylu workach kosztuje ponad stówę i już mi się kwadratowy łeb od tego robi...
Może gdzieś teraz jakieś promocje są, żeby trochę zamortyzować koszt? Jak to w życiu bywa, wszystkie wydatki przypadły na jeden miesiąc, więc potrzebujemy czegoś do rozważenia doraźnie 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Haru99 dnia 02 listopada 2025 o 01:52
Zuzu., ja tylko słyszałam, że z padokami słabo, ale w ofercie jednak są, wiec zagadka 🤷
W Wexarze jest bardzo ładnie, ale właśnie niestety padokowanie tylko na kwaterach. Ewentualnie można się dogadać na parę, jeśli ma się swoje konie.
CzarnyOgon, a Umiastów? Nie wiem jak tam z ceną i warunkami, ale kojarzy mi się, że jest dobry dojazd z Pruszkowa i infrastruktura chyba też.
Edit: właśnie tak mi się wydawało, że chodzi o Valencię w Makówce. Moja znajoma tam stała z kobyłą, była zadowolona. Mi się nie podobała tak do końca stajnia (miałam wrażenie, że ciemna i ciasna i starego typu paśniki) i był trochę dziwny system karmienia. Jak tam wizytowałam to plac też nie był do końca oświetlony, więc jeśli ktoś ma czas tylko popołudniami to logistycznie łamigłówka. Jednak ogólnie jest ładnie i czysto, no i bardzo kameralnie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Haru99 dnia 01 listopada 2025 o 19:29
CzarnyOgon, jesteście z moich okolic, więc powiem tak... słabo u nas z pensjonatami n ten moment😅
Objechałam X stajni i wniosek mam taki, że trzeba wytrwale polować, bo my np. znaleźliśmy rokującą pozytywnie stajnie po pół roku. No i niestety też coś za coś, bo padokowanie na kwaterach piaszczystych lub trawiastych w sezonie. No, ale poza tym, mamy nadzieję, że będzie fajnie.
Za 1500 jest Konikowelove, ale raczej nie mają teraz boksów. Jakiś czas temu rotacja była dość spora, więc jeśli wam zależy to możecie sprawdzić - infrastrukturę w tym budżecie mają chyba w naszych okolicach najlepszą. Hala 20x50, nowy i ładny plac zewnętrzny, padoki - za stajnią trawiaste, przez ulicę kwatery. Nam się kwatery piaszczysto-błotniste bardzo nie podobały, ale trzeba przyznać, że w naszym terenie jest z tym trudno. Wszędzie stoi woda i dostosowanie padoków pewnie sporo kosztuje. Boksy przyzwoite (3x3 i 3x4), siana raczej nie brakowało i do czystości w boksach też raczej nie mogliśmy się bardzo przyczepić. Jednak jakość siana nie powalała (jednak to też jest mocno nierówne, bo jednak zależy od partii), warunki w paszarni też mocno średnie. Generalnie, do rozważenia, ale jest specyficznie. Mocno się rozwijają, dużo się dzieje, jest wiecznie bałagan. Coś za coś 🤷
Niedaleko jest też za 1700 zł Stajnia u Hrabiny, powstała dość niedawno. Tam nie mieliśmy ostatecznie okazji być, bo znaleźliśmy miejsce, gdzie się przenosimy.
W Żyrardowie za 1700 zł są Sobiescy. Jest hala, plac, spore zaplecze. Jednak zastanawiam się kiedy konie wychodzą na padoki, bo co tam przechodzę to są pustki 🤷
W Huzarze za 1600, ale tak naprawdę trzeba do tego doliczyć trening, bo tylko tak przyjmują.
Jest jeszcze w okolicach Grodziska Klamarka (?).
W Hipolitowie jest też stajnia Equus Natura na pewno w budżecie. Na miejscu fizjo, raczej o ilość i jakość siana dbają. Jest sporo błota, ale jest też przyzwoity lonżownik, na placu do jazdy też były jakieś remonty. Raczej kameralne miejsce, ale jakiś czas temu mieli wolne boksy. Tereny fajne 🙂
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 30 października 2025 o 12:13
EMS, No właśnie, kwestia odpowiedzialności jest trochę problematyczna. Z mojego doświadczenia, najlepiej sprawdzał się system wacht z jasno określoną hierarchią (ale przyjazną atmosferą, bez jakiejś tyranii i wykorzystywania), czyli instruktor, starszy wolontariusz, młodsi/mniej doświadczeni wolontariusze. Przygotowana lista zadań na dany dzień czy tydzień na tablicy do odhaczenia. Jasne zasady BHP przy koniach, porzadek w rzeczach i konkretne miejsca do wykonywania danych czynności. Uważam, że w stajni jest taki ogrom przydatnych i jednocześnie stosunkowo bezpiecznych rzeczy do zrobienia, że akurat np. sprowadzanie/wyprowadzanie na padok i inne mniej bezpieczne sytuacje nie powinny być zostawiane dzieciakom. Zadania typu - utrzymywanie porządku w siodlarni (zamiatanie, wycieranie kurzy, kompletowanie sprzętu, czyszczenie sprzętu, kontrolowanie czy wszystko działa i jest na miejscu), na korytarzu, na placu do jazdy. Pod nadzorem pomoc przy czyszczeniu i siodłaniu, pielęgnacja kopyt koni rekreacyjnych, itd. itp. Wydaje mi się, że naprawdę wiele takich drobnych zajęć można by było znaleźć, do których nie trzeba wielkiego przygotowa i na które zwykle nie ma czasu. Przynajmniej jakoś takiego przeżyłam przez dobre kilka lat i sprawdzało się to naprawdę dobrze. Jednak wiadomo, chodzi konkretnie o nastolatki, nie dzieci poniżej 12 roku życia.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 30 października 2025 o 00:11
Mi się wydaje, że brak chęci wypływa też ze strony stajni i klientów... w wielu stajniach dzieci czy to młodsze, czy starsze to przeszkadzajki. Takie co to to nic nie wie, nie umie, trzeba mu tłumaczyć, pokazać i sto razy przypomnieć. Mam wrażenie, że takie jest podejście. Wiadomo, jest też kwestia odpowiedzialności za wolontariuszy, to nie zawsze są łatwe tematy. Ogólnie mamy coraz bardziej "antydzieciowe" społeczeństwo i nie tylko w stajniach się te dzieciaki izoluje. Dzieci w ogóle stały się jakimś podgatunkiem człowieka dla niektórych, nie patrzy się na nie jak na materiał na kogoś fajnego i wartościowego w przyszłości. Pod kątem koniarstwa też. Dla mnie ostatnio szokiem było, że stajnia w okolicy proponuje jazdę chyba 45 minut za, powiedzmy, 100 zł. Jeśli przychodzisz na gotowe. Jeśli chcesz przyjść wcześniej i konia przygotować - 120 zł. Rozumiem chęć wycenienia czasu pracy kogoś, kto musiałby przy tym początkującym człowieku się kręcić i pilnować, ale no bez przesady... Dla mnie to jest prosta droga do zniechęcenia ludzi do nawiązywania relacji ze zwierzęciem i nauki brania odpowiedzialności za jego potrzeby. Totalny absurd. Minimum przyzwoitości nakazuje, żeby temu koniowi poświęcić chwilę czasu przed i po jeździe, nauczyć się tych wszystkich ważnych rzeczy. A tu? Jaka jest w takim razie różnica między koniem a sprzętem na siłowni? Zwykle narzędzie do treningu przez godzinę i elo, koniu, ktoś się tobą zajmie 🤷
Końskie plecy, grzbiet
autor: Haru99 dnia 28 października 2025 o 10:25
BUCK, kurczę, no dobra. Te kierunkowe ćwiczenia to poza tym, co wymieniłam tylko górki czy coś jeszcze robicie? Masz może jakieś zdjęcia porównawcze?
Końskie plecy, grzbiet
autor: Haru99 dnia 26 października 2025 o 23:27
espérer, dokładnie, tak jak opisała zembria. Taki nieprofesjonalny skrót myślowy z mojej strony 😉
BUCK, górki bardzo chętnie, ale mamy na ten moment lekki problem ze znalezieniem takowych na naszej mazowieckiej patelni 😉 Mieliśmy jedno takie miejsce, ale obecnie służy za padok 😀 Widziałaś aż tak dużą zmianę o tym Foran Muscle Prep? Używaliście przez te 3-6 tygodni czy jakoś inaczej?
keirashara, dzięki, ten Sunlitan do mnie przemawia bardzo 😀 Ma w sumie podobny skład jak ludzkie maści końskie tak na pierwszy rzut oka. Oj tak, dobry fizjo jest wiele warty! Nasz lekarz rodzinny 😉 zalecił połączenie fizjoterapii i właśnie mezoterapii lub ESWT.
Końskie plecy, grzbiet
autor: Haru99 dnia 23 października 2025 o 21:12
A ja z innym pytaniem. Z moim nastoletnim wałachem wracamy do pracy po prawie rocznej przerwie wywołanej uszkodzeniem powierzchownego. Ścięgno wygląda git, więc postanowiłam się zabrać za plecy. Stawiałam, że może mieć kss, ale nie - kręgosłup czysty. Reaguje jednak bólowo, więc raczej problem jest w tkankach miękkich i nieprawidłowej postawie (obecnie ma typowy syndrom topline). Czy macie jakieś doświadczenia z rehabilitacją bolących plecków z użyciem fali uderzeniowej, mezoterapii, laseroterapii? Myślałam też o rozgrzewaniu, ale solarium to się najwcześniej dorobimy we własnej stajni... mam tylko lampy kwoki :P Tak na ten moment to tylko masujemy grzbiet tyle o ile, powierzchownie, plus ćwiczenia w stój - podnoszenie pleców, rolowanie dupki.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 17 października 2025 o 00:33
Update naszych zawirowań stajniowych - warto kulturalnie i bardzo szczerze rozmawiać 😉 Zapisy powróciły w dużej mierze do tego, co było wcześniej. Zmieniamy miejsce i tak, ale jednak z większym komfortem psychicznym i w normalnej atmosferze 🙂 Może nie wszystko da się zmienić, ale kompromisy są możliwe 🙂
Dopasowanie siodła
autor: Haru99 dnia 16 października 2025 o 18:24
Czy ktoś ma jakieś opinie o usługach Roksany Karniewskiej - Daffodil_dopasowanie siodeł? Pierwszy raz przymierzam się do dopasowywania siodeł u moich własnych koni i zupełnie nie mam rozeznania do kogo się warto zwrócić. Ew. ktoś inny kto kursuje na trasie Warszawa-Łódź?
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 13 października 2025 o 08:21
espérer, chętnie, tylko budżet nie pozwala wyjść poza pewien pułap 🙁 Plus, nie wiem czy w waszych okolicach też tak jest, ale tak ze słyszenia to zdaje się, że niekoniecznie cena jest gwarantem pełnego zakresu usług - np. dostępności siana na padoku chociażby. Moja znajoma trzymała konia w stajni grubo ponad 2000 i też codziennie jeździła dokładać siano 😐 Jednak pod względem udogodnień dla człowieka to na pewno był diametralnie inny poziom niż u nas.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 13 października 2025 o 00:57
espérer, te zmiany są nowe w naszym przypadku i szczerze mówiąc, są trochę szokujące. Absurdalne i nieakceptowalne. Również z weterynaryjnego punktu widzenia, ze względów życiowych. Pensjonariusze już pierwszej niedzieli musieli się zaktywizować, żeby konie wyszły - co jest niedorzeczne, bo dla konia to zwykły dzień. Stawka pozostaje bez zmian, a zakres obowiązku właściciela maleje - to po co ten pensjonat? Nie oczekiwaliśmy złotych klamek i ich nie mamy. Chcieliśmy tylko spokojnego miejsca, w którym koniom nie stanie się krzywda - tak fizyczna, jak i psychiczna. Trzymanie konie boksach jest znęcaniem się, bo nie pozwala na realizację podstawowych potrzeb.
Przepraszam cię, ale z mojej osobistej perspektywy to, że uważasz, że "wychodzą to już jest fajnie" jest po prostu trochę smutne. Przykro mi, że masz takie stajnie w okolicy. Choćby koń kosztował milion pięćset sto dziewięćset to wciąż jest po prostu koń i wychodzenie na dwór codziennie to jest minimum potrzeb. Poza wyjatkami gdy faktycznie konieczny jest areszt boksowy - ale i od tego coraz częściej się odchodzi. Dupochron dupochronem, ale zarabiając na trzymaniu koni w pensjonacie powinno się wziąć pod uwagę podstawy anatomii, fizjologii i behawioru. Padok, towarzystwo, stały dostęp do objętościówki i bezpieczne warunki to naprawdę nie powinien być luksus. Tym bardziej, że regulamin wyłacza odpowiedzialność właścicieli za urazy powstałe w trakcie padokowania osobno lub w stadzie.
Szczerze? Nawet nie mam gdzie w tej stajni się wysikać czy porządnie umyć rąk, nie mówimy o sytuacji, w której postawiliśmy komfort nasz ponad końmi. Dlatego też nagła zmiana i brak czasu na zapoznanie się z nowym regulaminem jest zwyczajnie nie w porządku. Ostatecznie to my odpowiadamy za dobrostan, a zostaliśmy pozbawieni nawet czasu na reakcję. To mnie wkurza. Nic innego nie może, bo na własnej posesji każdy ma prawo ustalać własne reguły, póki są zgodne z prawem. Tylko ja nie mam ochoty brać w tym udziału, bo zwierzakom naprawdę należy się to minimum zanim posadzimy na nich tyłek dla własnej satysfakcji.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 12 października 2025 o 22:22
Ach, usunął się edit postu.
infantil, No właśnie! Tym bardziej, że to nie jest ogromna stajnia i konie chodzą w zgodnych stadach, więc tych wiat nie musiałoby być milion.
leleiria, No myślę, że to ma być jednak taka dupokryjka. W sytuacji, w której im się nie będzie chciało albo tak akurat wypadnie to można zrzucić na dowolne warunki środowiskowe i problem z głowy. W każdej porze roku znajdą się takie dni, że no naprawdę ciężko wypuścić - straszny upał, plaga egipska czy wiatr wyrywający bramy z zawiasów. Zwykle jednak jest w miarę ok, a koniom nie przeszkadza wiele rzeczy, które nam tak. Nie wiem czemu w tym miejscu nagle zaszły aż tak duże zmiany, bo do tej pory to było raczej rozumiane.
Co do siana i sprzątania... nowe zasady ograniczają wcześniejsze sprzątanie z 2x w tyg do 1x w tygodniu i wydzielone porcje siana i słomy. Do tej pory można było dokładać siana, oczywiście w granicach rozsądku. Teraz mają być kary finansowe za "podbieranie" ponad przydział :/
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 12 października 2025 o 22:02
Gillian, jak się tak zastanowić to każdy zapis "ma trochę sensu", no bo przecież może się zdarzyć dzień, w którym naprawdę jest nasilone jakieś zjawisko do ekstremum. Jednak no, zazwyczaj nie jest tak źle i jest masa sposobów na to, żeby sobie z problemem poradzić. Tylko trzeba chcieć, a tu najwyraźniej ktoś stwierdził, że już mu się nie opłaca i warto mieć dupokryjkę "jakby co". Wypuszczanie w innych godzinach niż 9-20 raczej u nas nie funkcjonuje i jest nie do zmiany. Konie były do tej pory pryskane i miały zakładane siatki i jakoś przetrwaliśmy, mimo paskudnego robactwa. Zresztą, w stajni też są robale, bo np. moje konie stoją w angielce :/ Także zasadniczo na jedno wychodzi, tak czy owak trzeba zabezpieczać.
Jak jest okropny upał + robaki to w wielu stajniach też się po prostu sprowadza do stajni w ciągu dnia na newralgiczne 3-4 godziny. Tylko pytanie czy ważniejszy jest dobrostan koni czy właścicieli pensjonatu .0246974398934E+34;
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Haru99 dnia 12 października 2025 o 21:14
espérer, padoki są z drzewami. Jednak pomijając wszystko, a przede wszystkim to, że wymienione punkty to pogoda w Polsce przez jakąś połowę roku to codzienne padokowanie to jest po prostu podstawa podstaw. Co do plag owadów - stajnia jest zlokalizowana w lesie dość bogatym w podmokłe tereny, obok płynie rzeczka. Taki zapis właściwie w razie czego usprawiedliwia nie wyprowadzanie konia pensjonatowego przez większość cieplego sezonu. Jest też zapis o pozostawieniu w boksach w razie zalegającego błota na padokach. Tak, błoto jest przez większość zimnej połowy roku. Dla mnie najbardziej kontrowersyjnym punktem jest nie wypuszczanie w niedzielę, "bo nie". Jasne, każdy chce mieć dzień wolny, ale prowadząc działalność tego typu trzeba albo wziąć pod uwagę, że oszczędzam na pracowniku i robię sam, albo pogodzić się z tym, że zwierzęta potrzebują opieki codziennie - świątek, piątek czy niedziela i zatrudniam kogoś do pomocy.
Kącik folblutów
autor: Haru99 dnia 12 października 2025 o 14:36
Laczeq, ja o samej Sundae nic więcej nie wiem niestety. Za to przez chwilę mieliśmy z wtedy jeszcze chłopakiem styczność z jej mamą 🙂 Mój obecny już mąż do tej pory nie jest jeździeckim asem, ale wtedy w ogóle był zielony i Sun Belina była cudna dla niego. Taki typowy koń-anioł pod siodłem i w obsłudze 🙂