crazymagdak

Konto zarejstrowane: 14 kwietnia 2014
Ostatnio online: 25 listopada 2019 o 10:18

Najnowsze posty użytkownika:

Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 11 maja 2015 o 16:27
Po prostu nasłuchałam się tu tyle, że to coś naprawdę okropnego i nie do wyleczenia i że to będzie kosztować fortunę, że uznałam że trzeba odpuścić. Sama nie wiem jak to się jeszcze potoczy, ale mam w planach pojechać i pokazać więcej zdjęć doświadczonej osobie i zapytać co ona o tym sądzi. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 10 maja 2015 o 11:30
Ludzie, to nie jest tak że chciałam wyleczyć wszyściutko zrobić z niego zdrowiutkiego konia i sprzedać. Chciałam się zorientować czy to coś naprawdę poważnego co się okazało, czy może mógłby sobie u mnie skubać trawę. Od razu mówię, że nie sram kasą, chciałam się zorientować czy dam radę mu pomóc. Okazało się, że nie dam. To, że chciałam spróbować pomóc temu konikowi, to coś złego? Czy lepiej, abym przeszła obojętnie? Zapytałam, bo nie mam pojęcia w tym temacie, nie wiedziałam czy koń cierpi, czy nie bo biega. Po prostu zapytałam. Gdybyście weszły do tej ciemnej stodoły i zobaczyły chudego biedaka w kącie między krowami i popatrzyły mu w przestraszone oczy to też byście tego tak nie zostawiły. Niestety uśpienie odpada, bo handlarz woli go sobie oddać na mięso niż uśpić.. A no i dodam że uznał, że jakiś weterynarz znajomy chciał się podjąć leczenia, ale go wyprzedzili i stoi w stodole. To też spowodowało, że narobiłam sobie nadziei że wykupię tego konia, a istnieje taki wet który chciał się podjąć leczenia. Niestety baardzo dużo jest takich przypadków, nieraz zdrowe konie idą na mięso i nie zdołam im wszystkim pomóc. Skoro już mówimy o fundacjach, to ostatnio czytałam o takim przypadku, że uratowali konia, któremu każdy krok sprawiał ogroomne cierpienie, wydali na ratowanie majątek, a wokół było wiele źrebaków i zdrowych koni idących na mięso. Niestety jeżeli ten koń tak jak mówicie nie ma szans na chociażby życie kosiarki, bo tak jak temu konikowi z fundacji będzie mu sprawiało to cierpienie, to lepsza już ta druga droga. No cóż  🙁
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 19:15
Jak pomyślę, że jeden człowiek całe pieniądze i oszczędności wyda na ratowanie konia od bólu, a drugi będzie tuczył i sprawiał mu jeszcze większy ból, to mi się zbiera na wymioty... Jak można być tak ślepym na cierpienie zwierząt. Jeżeli mi, ani fundacji się nie uda, to żeby chociaż miał łagodną śmierć.
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:58
Już sama nie wiem co robić.. W sumie dużo jest takich przypadków, wiele koni idzie na rzeź, bardzo mi go szkoda, ale chyba muszę odpuścić...
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:48
Dziękuję, czyli muszę zadzwonić po weterynarza. Niestety jeśli koń nie zostanie wyleczony, to handlarz go sprzedaje na mięso  😕
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:43
Postaram się coś zrobić, zabrać weterynarza żeby to ocenił. Dziękuję za odpowiedzi
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:41
I zgadzam się, że stan mojej wiedzy o koniach jest nikły, dlatego pytam doświadczone osoby. Co w tym złego, że pytam? Co z tego, że nie jestem bogaczem? Nie mam serca z kamienia i nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Nie każdy chce konia do sportu, zawodów, jazdy. Wiem, że nigdy bym go nie wyleczyła jak z przeziębienia, ale gdyby dało się coś zrobić żeby nie cierpiał i jeszcze trochę pocieszył się z życia, to baaardzo bym się cieszyła. Szkoda tylko że od razu ktoś na mnie naskakuje, bo naprawdę przykro się robi.
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:30
Rozumiem, człowiek po prostu zobaczy takiego wychudzonego zwierzaka z krzywą nogą to chce pomóc, lub chociaż spróbować może coś by się dało zrobić.... No ale dobrze nie będę się pakować. Nie myślałam o użytkowaniu. Chciałam najprościej w świecie zabrać do domu, wyleczyć i dać mu dom, a nie pozostawić na pastwę losu, po prostu chciałam spróbować.

Pozostaje mu już tylko jedna droga 🙁
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:27
Wiem o tym, że koń to duuuży wydatek, ale próbuję się zorientować w jakich granicach by były te koszty. Czy bym musiała zapłacić 500zł, czy może 6000zł, lub po prostu dbać w co wątpię patrząc na tą nogę :/
Dodam, że koń biega, staje na nogę i ma dużo energii.
Jest to 4 letni arabek.
Ale jest straaasznie zagłodzony, handlarz chce go podtuczyć i sprzedać na kilo..
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 18:10
Ojej 🙁 No rozumiem, nie miałam pojęcia co to mogło być, a szkoda mi biedaka i miałam zamiar go wykupić i wyleczyć o ile się da? Nie wiecie może ile wyniosłyby mnie koszty? Boję się po prostu tego, że wydam jakąś operację kilka tysięcy,  choroba powróci i to będzie skarbonka bez dna. 🙁 No, ale trzeba coś z tym zrobić..
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 17:59
To prowokacja?  🙄


Koń od handlarza końskim mięsem. Zdążyłam tylko zrobić zdjęcie. Chcę wiedzieć czy zdołam mu pomóc.
Pomocy! Co może mu być?
autor: crazymagdak dnia 09 maja 2015 o 17:50
Co to może być? Ile może kosztować leczenie?
Koń jest młody, staje na tą nogę i biega.