A ja z obróż z czystym sumieniem mogę polecić El perro. Parówa ma ich dużo, nawygrywał sobie sam na PBS, część też kupiłam. Dużo kolorów, wytrzymałe no i nie obcierają.
Co do karm, rudy kiedyś jadł taste of the wild, skład nie jest zły, kupy normalne. Aktualnie trochę się barfujemy, ale niedługo na sezon chyba znów wrócimy do Orijena.
No i ogłoszenie parafialne, taki fajny psiak szuka domu:
https://www.facebook.com/events/1383979065164215/?ref=22
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] usun reklame z podpisu i avataru