deszczowa

Konto zarejstrowane: 20 listopada 2013
Ostatnio online: 16 sierpnia 2021 o 08:11

Najnowsze posty użytkownika:

Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 02 grudnia 2014 o 13:52
Dzieki poszukam
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 02 grudnia 2014 o 08:53
Nie nie robiłam badania kału bo wet mi powiedział że z kału mało co widać ;/ na razie postawię na gastroskopię pójdę w kierunku wrzodów zobaczymy bo jak już pisałam odrobaczałam go na tasiemca a i tak msc później miał kolkę... Przyczyny na pewno będę szukała bo chyba koń nagle nie stanie się kolkujący od tak ... Ale trzeba porządnego weta szukać bo każdy ma inna teorie ;/ Dzięki wszystkim za pomoc
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 01 grudnia 2014 o 19:32
W sensie po odrobaczeniu nic w kale nie było ... W lato odrobaczany był zwykła pasta a miesiac temu odrobaczylam go EQUIMAX em i tak miał kolkę ale nie aż tak silna teraz na wiosnę kolejny raz odrobacze tez eqimaxem słyszałam ze na tasiemcem najlepsza
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 01 grudnia 2014 o 18:56
tez słyszałam od weta ze niekoniecznie gastroskopia coś wykazuje... Ale trzeba działać najważniejsze to postawić diagnozę i właśnie tez przy kolce brzuch jak balon mu sie robi ale przy odrobaczeniu na tasiemca nic nie wyszło wiec trzeba diagnozować dalej jeden Wet w ogóle powiedział ze to koń kolkujacy i juz nic z tym nie zrobię ... 
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 01 grudnia 2014 o 18:06
dziekuje bardzo ... nie ma na co czekać zaraz się umawiam mam nadzieję że diagnoza zostanie postawiona! bo najgorsze jest to że 3 wetów i każdy coś innego... a możesz mi opisać w skrócie jak było u Ciebie? i jakie było leczenie?
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 01 grudnia 2014 o 17:10
Wrzody ? Czy coś innego moze byc przyczyna ?
Dłuuuuga "kolka"
autor: deszczowa dnia 01 grudnia 2014 o 16:34
Hej ja mam tez pytanie bo nie wiem co mam robić może ktoś udzieli mi rady albo miał podobną sytuację. Oczywiście chodzi o kolkującego konia. Kupiłam ogiera 4 letniego w czerwcu tego roku w lipcu go wykastrowałam wszystko poszło bez zarzutu. Ale w sierpniu miał pierwszą kolkę ogolnie nie było tragicznie  ale weta wezwałam "pierwsza kolka"dał zastrzyk i ok ale od tamtej pory do wczoraj miał już 5 czyli średnio co 5 tyg... Jedną miał dość poważną trwała 12h przyjechał wet dostał zastrzyki kroplowki i przeszło ale było już na prawde źle🙁  z tym że to nie są kolki od jedzenia kichy mu grają jelita pracują puszcza bąki robi kupy... Kolki ma przeważnie rano jeszcze przed porannym posiłkiem a wieczór poprzedzający jest wszystko ok... Gdy był wet powiedział że to wrzody lub początek ale on ma apetyt i nie chudnie... gdy nie ma kolek jest w pełni zdrów. Oczywiście skonsultowalam sie z innym wetem i kazał mi odrobaczyć go pastą na tasiemce ale nic nie wyszło... U poprzedniego właściciela nigdy nie kolkował był wolnego chowu miał ciągły dostep do jedzenia w zasadzie nikt się nim nie opiekował raz na msc był jezdzony okaz zdrowia!! a tu nagle kolki... Na pewno wiem że to coś  z jelitami bo przy wczorajszej kolce zauważyłam że gdy chciał puscic gazy to napinal brzuch kopał w ziemi i sie wykręcał a po chwili jak już puścił przechodziło i nie patrzy typowo na brzuch tylko jak by chcial sięgnąć ogona... Nie wiem co robić myślicie że to mogą być wrzody czy to poprostu kolkujący koń czy może coś innego od 5 tyg wożę mu siemie lniane pażone około 1L je ze smakiem na czczo. Z tym że wcześniej takich sytuacji nie było i jestem pewna ze ten gospodarz u którego był od 7 miesiąca życia nie dbał o to czy ma kolke czy nie i wątpie że kiedykolwiek widział weta ... Proszę  pomoc tych co mogą mi udzielić jakiś odpowiedzi na tym forum... bo jak widać co wet to inna odpowiedź...