Licytacja koni OJ 'Indeks' w Rybniku 05-12-2012
autor: DominikaK dnia 10 listopada 2012 o 23:00
Witam wszystkich (a chyba raczej wszystkie) biorących udział w tej jakże ciekawej dyskusji. A wszystko zaczęło się od Bastylii99, która dość często swego czasu brała żywy udział w różnych dyskusjach na forum ośrodka Indeks...i wcale nie były to - o ile mnie pamięć nie myli, a raczej nie myli - dyskusje przeciwko... Nie wiem, Bastylio99, po co wogóle wkleiłaś tę informację o licytacji, co Tobą powodowało? bo raczej mniemam, że chyba jednak nie zmartwienie czy smutek z powodu ogłoszonej na grudzień licytacji??
A nie zauważyłaś, jakie wywołałaś tym dyskusje? Szkoda gadać... Słuchajcie, drogie Panie, jestem z tym ośrodkiem związana już dłuższy czas, i nie mogę się nadziwić, czemu ludzie, do niedawna w jakiś sposób związani z Indeksem, wypisują takie bzdury na wszystkich możliwych forach....Nie macie co robić? Konie ani nie są zabiedzone, ani wszystkie kontuzjowane, ot, zwyczajna sprawa, jak chodzą na padoki, czy są w codziennym użytkowaniu, to zdarzają się kulawizny czy otarcia...Jeśli się znacie na końskich sprawach, a mniemam że tak jest, to chyba doskonale o tym wiecie, prawda? Wasze prywatne konie zawsze są w idealnym zdrowiu? To świetnie, naprawdę życzę tego wszystkim Koniom i ich właścicielom...Też jestem właścicielem zwierząt a nawet matką dziecku i nie ma nic lepszego niż zdrowie podopiecznych. Zwierząt i własnych dzieci. Nasze Indeksowe Koniki są w bardzo dobrej kondycji, zadbane, na pewno nie głodne - jak to też miałam okazję usłyszeć, jak też parę innych herezji - te, które obecnie stoją w boksach, wyłączone z jazd z powodu kontuzji - są tam, ponieważ właściciele dbają o ich zdrowie i kondycję... Cóż może lepiej dla dobrego samopoczucia poniektórych Pań (bez urazy) lepiej by było, gdyby mimo kontuzji dalej chodziły pod siodłem, zamiast czekać na powrót do zdrowia?? Może wtedy statystyki by się ośrodkowi poprawiły w oczach tych, którzy tak na to patrzą. Nie bądźcie śmieszne, naprawdę. Dyskusja płowa i o niczym.. To, że jest licytacja ogłoszona - jest. I co z tego? jesteście Panie zainteresowane losem koni? zadzwońcie do właścicieli, zapytajcie wprost, nie uciekli za granicę, nie schowali się do stodoły, nie ukrywają się pod pseudonimem... Nie uważacie, że plotka urasta tu do niebotycznych rozmiarów?? krzywdzicie Ośrodek, opiekunów i tych, którzy tam są na co dzień, a opinię jak zapewne wiecie, można bardzo szybko zepsuć, szkoda, że te z Pań, które biorą udział w dyskusji nad końmi Indeksa, nie zadała sobie trudu rozważnego wypowiadania się, po wcześniejszym sprawdzeniu - osobistym - sytuacji i kondycji koni. Skoro macie czas na rozsiewanie plotek, to może lepiej poświęcić go na wykonanie jednego telefonu? Proszę, zastanówcie się nad swoimi wpisami... a nie, biadolicie i jojczycie, jak któraś z moich przedmówczyń już to określiła, zamiast posprawdzać co i jak, o co chodzi i kto ma rację... Słyszałam i czytałam już tyle bzdur na temat Indeksa w ostatnim czasie, że szczerze mówiąc myślałam, że jak to w Polsce - pobuczą, pobuczą i się znudzi...a tu wystarczy jedna Pani Bastylia99 (z premedytacją nie ujawniam imienia i nazwiska, chociaż dobrze wiem, kim jest) i od nowa zaczyna się zabawa... Proszę, przyjedźcie do Indeksa, pooglądajcie konie, stajnia nie jest pod prądem, można wejść, pogłaskać konie, popatrzeć, zapytać instruktorów, którzy zawsze są na miejscu, o każdego konia, co i jak, uważam, że nie ma problemu, a dorośli, rozważni ludzie tak właśnie powinni postąpić a nie wdawać się w dyskusje, tylko dlatego, że ktoś miał ochotę rozpocząć nowy wątek...Pozdrawiam, Dominika, klientka ośrodka Indeks.