Corso

Konto zarejstrowane: 06 października 2012

Najnowsze posty użytkownika:

Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 13 stycznia 2013 o 06:24
dar, plączą Ci się już tereny z trenerami 😉



Niestety to wszystko, o czym pisze lostak musi kosztować. Ja sama kiedyś robiłam kosztorys na stajnię, która była do dzierżawy i miała tylko 10 boksów. Przy pełnym obsadzeniu stajni, zapłaceniu za czynsz, prąd, paliwo do traktora (codzienne równanie hali i placu, wywożenie obornika), oczywiście pasze, wynajęciu jednego pracownika (za minimalną możliwą pensję! a dobra i wykwalifikowana osoba powinna lepiej zarabiać, niż minimum) mogłabym przestać dokładać do stajni, kiedy boks kosztowałby 1500 zł za miesiąc. Oczywiście uwzględniając, że w danym miesiącu nie popsuło się nic - konie nie zdemolowały ogrodzenia, nie porwały pastucha, karuzeli, nie przegryzły deski w boksie itd., itd., itd. Albo się pracownik nie rozchoruje - konie się wtedy za darmo nakarmią i sprzątną boksy?

Łatwo mówić i łatwo pisać, jak się dysponuje głównie budżetami w postaci kieszonkowego od rodziców 😉

Garo jest stajnią drogą, ale za to mam gwarancję, że przyjeżdżam na miejsce i bez żadnych przeszkód robię z końmi to, co zaplanowałam, w optymalnych warunkach. Co by mi było po stajni, ze którą płaciłabym nawet i 300 zł, i nie mogła ruszyć konia, bo jest gęsto od rekreantów, a ja miałabym się pakować w ten tłok z ogierem? albo nie mogła umówić z trenerem na daną godzinę, bo by się musiał przekrzykiwać z instruktorem rekreacji, a ja co najwyżej mogłabym dokleić konia na koniec zastępu? To oczywiście wielki snobizm co?

Póki co się tylko cieszę, że finansowo daję radę i mam nadzieję, że tak będzie jak najdłużej.


W Stajni Boborowy Staw są takie same warunki za kwotę 1600 zł. Wszystko jest kwestią dobrego zarządzania.
Źle, napisałem :-). Oprócz kilku hektarów prywatnego lasu  mamy do dyspozycji staw, który w chwili obecnej funkcjonuje jako lodowisko :-) .
Padoki, zielone padoki - kilka hektarów
Do dyspozycji pozostaje również polana grillowa i barek z dużym tarasem oraz widokiem na halę. Z tego co wiem hala jest większa niż w Garo. Jest tak ciepło,że można jeździć w krótkim rękawku. Podłoże kwarcowe w hali i na placach zewnętrznych codziennie pielęgnowane.
Pełna infrastruktura treningowa. Karuzela, lonżownik, myjki zewnętrzna i wewnętrzna, solarium itd,itd. Do ośrodka przyjeżdżają trenerzy kadry narodowej a sam ośrodek dostał organizację mistrzostw Warszawy i Mazowsza oraz CDN. I również nie ma problemów z prądem :-). Wszystko ogrodzone, monitorowane  i zadbane. Super atmosfera, fajni ludzie.




Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 17 grudnia 2012 o 19:13
[quote author=zduśka link=topic=46.msg1618435#msg1618435 date=1355771433]
widziałam już na na fejsie  😀 Fajnie to wszystko wygląda.
Nawet tam byłam i oglądałam - szkoda, ze mam tam tak daleko  🙄 Corso a powiedz ile teraz pensjonat kosztuje ?
[/quote]
Koszt pensjonatu do końca roku 900 zl. Po nowym roku 1600.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 17 grudnia 2012 o 19:03
Ktoś prosił aby informować gdy stanie hala w Bobrowym Stawie. Prosze bardzo stoi jeszcze przed zimą :-

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=399613896788423&set=a.399613423455137.92166.362605060489307&type=3&theater.

Jest również nowa karuzela :-)


[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Wielkość zdjęć
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 02 grudnia 2012 o 12:10
Kto tu mówi prawdę w takim razie?

Najlepiej zadzwonić i zapytać się lub przyjechać na miejsce. Ja w chwili obecnej jestem często i myślę,że dobrze wybrałem
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 02 grudnia 2012 o 09:22
ElaPe: Nadal nie jestem Panią Agnieszką he,he,he :-). Koniec języka za przewodnika. Teraz jestem już na czasie ze wszystkimi informacjami na temat Stajni Bobrowy Staw :-).
Dla pozostałych zainteresowanych kilka informacji. Dzień techniczny - już pisałem, w ten dzień ośrodek nie prowadzi zajęć. Nikt natomiast nie zabrania przyjechać do swojego konia, wsiadać na niego i trenować.
Stajnia jest czysta, zadbana, boksy codziennie sprzątane. Konie są pod dobrą opieką.Nie ma sytuacji gdy ktoś obcy kręci się w boksie przy moim koniu lub karmi go pizza . Stajnia jest w 2/3 wypełniona. Są konie sportowe jak i rekreacyjne. Infrastruktura do treningu na wysokim poziomie. Dwa place zewnętrzne 40x60 i 25x60. Hala 30x70 metrów stoi. Do końca przyszłego tygodnia ma być oddana do użytkowania. W przyszłym roku ma powstać kolejny duży plac treningowy. Kilka ha zielonych padoków na których koń może stać sam lub w stadzie. Ładna i funkcjonalna siodlarnia, szatnia z prysznicem, barek, polana grillowa, solarium, karuzela, lonżownik (odkryty w przyszłym roku ma stanąć jeszcze kryty). Generalnie stajna Bobrowy Staw nie chce nastawiać się tylko na  pensjonat a raczej idzie w kierunku ośrodka jeździeckiego ize szkoleniam , klinikami, udziałem w sporcie tym amatorskim jak i zawodowym. W każdym bądź razie założżenia są ambitne i ciekawe.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 10 października 2012 o 20:29
Emptyline : Informacja o tym, że ośrodek czynny jest 7 dni w tygodniu widnieje na stronie stajni Informacja ta  dostępna jest od  dłuższego czasu. .
Osoby, które dowiadywały się o pensjonat ostatnimi czasy wiedzą,że w poniedziałki ośrodek nie prowadzi zajęć , natomiast dla pensjonariuszy czynny jest przez cały tydzień. Wiedzą również, że pensjonariusz otrzymuje pilota do bram ośrodka i komplet kluczy do pomieszczeń. W każdej chwili może do swojego konia przyjechać i na nim trenować. 
           
ElaPe : Nadal nie jestem Panią Agnieszką , ale jestem dobrze poinformowany :-). Wolę czerpać wiedzę u źródła. Dzień techniczny ustał w chwili zakończenia prac budowlano-remontowych dużo wcześniej niż pojawiłą się informacja na revolcie :-). Konieczność prac przy placach, montaż ogrodzeń, systemów nawadniających itp itd. wymuszał zamknięcie obiegu na jeden dzień. Rekompensatą była obniżona cena za pensjonat, która  utrzymuje się do czasu postawienia hali.

Z nakazem odstawienia od treningu się nigdy nie spotkałam.

Ja natomiast spotkałem się  "Polski Związek Jeździecki  w ślad za Międzynarodową Federacją Jeździecką FEI oczekuje, że wszystkie osoby zaangażowane w jakikolwiek sposób w sporty konne, będą przestrzegać zasad niniejszego Kodeksu Postępowania z Koniem oraz przyjmą do wiadomości, że w każdym przypadku dobro konia musi być sprawą nadrzędną i nigdy nie może być podporządkowane współzawodnictwu sportowemu ani celom  komercyjnym ".
Jeżeli lekarz nauk weterynaryjnych zaleca odstawienie konia od treningu to tak postępuje się w stajniach dla których DOBRO KONIA JEST NAJWAŻNIEJSZE.
Rozumiem,że widziałaś wszystkie dokumenty weterynaryjne dotyczące opisanego przez Ciebie przypadku :
Chociaż dla mnie przebojem jest, że zabronili chłopakowi jeździć na swoim koniu, bo koń miał niewielkiego grzyba (leczonego oczywiście).
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 10 października 2012 o 09:34
W Bobrowym w dzień techniczny nie można było jeździć na własnym koniu.

Emptyline, skąd masz informację,że w Bobrowym Stawie w dzień techniczny nie można było jeździć na własnym koniu ?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 08 października 2012 o 23:23
ElaPe : Nie, Nie Pani Agnieszka :-)  Ja w swoim altruiźmie nie zrezygnowałbym z dnia wolnego w stajni i uważam że to akurat był dobry pomysł. Ograniczenie prac do minimum. Nie sądzę aby ktoś zmieniał zasady tylko dla kilku komentarzy. Gdyby tak było zostałaby zmieniona zasada dotyczaca zamykania stajni na czas karmienia. ( może została, tego nie wiem ) Nie ma szans zaspokoić wszystkich a i pojemność stajni jest zawsze ograniczona do ilości boksów. Wszyscy się nie zmieszczą :-).
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 08 października 2012 o 22:37
Emptyline, nie wiem czy jest to natchniony ton. Bywam w okolicy często. Mam dobry dojazd, okolica jest przepiękna i chciałbym tu jeździć konno. Chciałbym uzyskać rzetelną informację i wstawić konia do stajni gdzie ktoś się nim dobrze zaopiekuje pod moją nieobecność. To chyba nie jest przestępstwo. Wydaje mi się, że jest to wątek o stajniach w okolicach Warszawy. Są tu dwie stajnie , które mnie zainteresowały . Jest jeszcze przepiękna, kameralna stajnia w miejscowości Wiersze, ale po wypadku właściciela nie będzie najprawdopodobniej oddana do użytku publicznego. Chcę znaleźć fajną stajnię dla swojego konia w okolicy Kampinosu. Cała tajemnica.

Być może w jeździectwie jestem świeży i nie rozumiem pewnych sytuacji. Nie jest dla mnie problemem dzień techniczny. Koń a zwłaszcza ludzie, którzy tam pracują też potrzebują oddechu. Napisałaś ,że był czas gdy tylko poniedziałki miałaś wolne a w chwili gdy ktoś  podobnie postępuje w stosunku do swoich pracowników zaczynasz się z tego wyśmiewać i piszesz, ze jest to żałosne i wyciągnięte z kosmosu. Ok. Każdy ma prawo do własnego zdania.

PS. Syfilis w obecnych czasach leczy się równie łatwo  jak grzybicę.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 08 października 2012 o 19:12
[quote author=Corso link=topic=46.msg1547308#msg1547308 date=1349716339]
Myślałem, że znajdę w miarę obiektywne opinie ludzi o stajniach Bajardo i Bobrowy Staw. Niestety pomliłem się .


Jesteś pewien, że liczyłeś na obiektywne opinie o tych stajniach? Bo ja mam wrażenie, że liczyłeś wyłącznie na opinie pozytywne.
[/quote]

Sorry, masz rację. Ciężko mówić o obiektywnych opiniach. Opinie zazwyczaj obarczone są dużą nutą subiektywizmu. Liczyłem na fakty. Niestety część informacji podawanych przez niektórych forumowiczów jest po prostu nieprawdziwa. I to mnie irytuje.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 08 października 2012 o 18:12
 Brak edycji - post pod postem


Corso: stajnia bardzo ładna, na pewno znajdą się ludzie którym pewne obostrzenia i regulaminy przeszkadzać nie będą. 🙂 U pana Celińskiego też jest ścisły regulamin, nakazy i zakazy a klientów ma.

Czy można stojąc u ciebie z koniem brać treningi z osobą z zewnątrz ?


ElaPe : Jak najbardziej. Stojąc u mnie z koniem np.  w dużym pokoju nie będzie już miejsca na kolejną osobę w środku. Kubatura mojego mieszkania wymusza niestety aby trener prowadził zajęcia z zewnątrz  🤣 . Problem komunikacji przy obecnych technologiach też łatwo można rozwiązać. :-).   Jeżeli pytasz o Bobrowy Staw to prawdę powiedziawszy nie wiem.  Jeżdżę konno ( jeśli można nazwać to jazdą :-) ) od dwóch lat i interesują mnie głównie jazdy terenowe i rajdy. Chciałbym nauczyć się skakać ale w wykonaniu czysto amatorskim, więc o poruszaną przez Ciebie kwestię nie pytałem. Z tego co widziałem na placach były osoby z instruktorami więc albo mają sporą kadrę albo pensjonariusze czy też uczniowie mają swoich własnych trenerów Być może jedno i drugie. Wystarczy zadzwonić i zapytać. Często bywam w tamtych okolicach dlatego zastanawiam się nad wyborem stajni właśnie tam. Przepiękne tereny Kampinoskiego Parku Narodowego umożliwiają wielogodzinne jazdy terenowe ale tak jak zaznaczyłem chciałbym nauczyć się skakać.  Byłem w Bajardo, rozmawiałem z przemiłą Panią Stellą, byłem też w Sowiej Woli i rozmawiałem z równie miłą Panią Agnieszką właścicielką stajni Bobrowy Staw. Rozmawiałem o sprawach poruszanych na forum. Widziałem ile wysiłku włożyły obie Panie w to aby umożliwić innym pasjonatom sztuki jeździeckiej realizację ich hobby. 
Dziwię się osobom, które chcę ten wysiłek zniweczyć. Dziwię się osobie która rzekomo jest użytkownikiem Stajni  Bajardo a wypisuje że do stajni przyjmuje się konia z grzybicą  a kompletne nikt nic sobie z tego nie robi. Nie jest to pochlebna opinia o stajni. Stąd też moje zaniepokojenie.  Dziwię się, że  ktoś porównuje mnie do hiszpańskiej inkwizycji  tylko dlatego, że  wyrażam swoje zaniepokojenie. Dziwię się osobie, która grzybicę porównuje do przeziębienia. Myślałem, że volta jest forum, na którym znajdę rzeczowe opisy, komentarze  i  ludzi, którzy kochają i znają się na koniach. Myślałem, że znajdę w miarę obiektywne opinie ludzi o stajniach Bajardo i Bobrowy Staw. Niestety pomliłem się . Bajardo  jest świetnym , dobrze zorganizowanym ośrodkiem, dobrze funkcjonującym z przyzwoitą infrastrukturą i fajnymi właścicielami. Stajnia Bobrowy Staw jest nowym ośrodkiem z doskonałą infrastrukturą i ogromnymi możliwościami . Jak widać właściciele zmieniają zasady i dostosowują  pod użytkowników. Zrezygnowali z ‘dnia technicznego’ więc ośrodek będzie czynny 7 dni w tygodniu  . Miejsce jest  przepiękne stworzone do treningów i relaksu, właścicielka przemiła z pomysłami i do dogadania. Czekam na halę i podejmę decyzję.

Nie no faktycznie skandal, żeby przyjąć do stajni konia, który przeszedł grzybicę i o którym weterynarz stwierdził, że już nie rozsiewa.

Koniczka: Wyjaśnij mi proszę co stało się z grzybicą u rzeczonego konia bo brakuje mi ciągłości. W Stajni Bobrowy Staw zabronili jeździć na koniu z grzybicą a do Bajardo trafił już zaleczony ? Ogłaszam wszem i wobec ,że droga Sowia Wola – Aleksandrówek trafi na listę cudownych uzdrowień :-)

[quote author=Anaa link=topic=46.msg1545299#msg1545299 date=1349526583]
quantanamera,  🏇 🤣
sorry za nieprzepisowy post 😉

Ja sobie nie wyobrażam zamykania stajni na jedzenie. Jak przyjeżdżam po pracy to godzina o której dotrę zależy od różnych czynników - np. korków 😉 I co - jak przyjadę o 20 to godzinę koczuję przed stajnią? Jak się pracuje większość dnia i ma konia to każda chwila się liczy - żeby przynieść sprzęt, ogarnąć wszystko przed, po jeździe...
a - i mój koń zawsze dostaje kolację po pracy jeśli w czasie karmienia jest nieobecny w boksie 😉 I myślę, że tak jest w 99,9% przypadków... i jakoś żyje 😉


Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Corso dnia 06 października 2012 o 11:55
No cóż z tego co mówi to tam jedna wielka dyktatura, aż się biedak nie mógł odnaleźć w naszej jednej wielkiej swobodzie obywatelskiej  😁  W poniedziałki nie wolno jeździć, jak jest karmienie to stajnia jest na godzinę zamknięta, w stajni jest podwieszany sufit na siano i słomę z którego rzeczone się w kółko sypią jak tylko wiat dmuchnie. Chociaż dla mnie przebojem jest, że zabronili chłopakowi jeździć na swoim koniu, bo koń miał niewielkiego grzyba (leczonego oczywiście).
.

Wydaje mi się ,że robisz krecią robotę właścicielom stajni w której trzymasz konia, jeżeli na forum publicznym piszesz,że w stajni jest koń z grzybicą i nikt sobie nic z tego nie robi.  Choroba ta przenosi się w bezpośrednim kontakcie jak również przez siodła, uprząż, ogłowia, opaski i ochraniacze ogonowe czy pęci­nowe, derki, czapraki itp. Nie wiem czy chciałbym trzymać swojego konia w otoczeniu narażonym na zakażenie. Nie za bardzo rozumiem dlaczego tak bardzo atakujesz stajnię Bobrowy Staw. Obiekt jest przepiękny i profesjonalnie przygotowany. Zasady ? No cóż. Są ludzie którzy cenią sobie to,że jest dzień w tygodniu w którym należy dać odpocząć wszystkim i koniom i właścicelom i całej obsłudze, która ciężko pracuje przez czły tydzień. Byłem w stajni wczoraj i muszę stwierdzić że obiekt bardzo mi się podoba. Zaniepokojony  uwagami rozmawiałem na temat poruszanych wątków. Właścicele zmienili godziny karmienia wieczornego na 20 - 20.45. po rozmowach z klientami. I są chętni na wszelkie wskazówki które pozwolą wszystkim jak najlepiej funkcjonować. Mi akurat podoba się fakt zamykania stajni na 45 minut ( a nie godzinę jak było napisane ). Stajenni mogą spokojnie obsłużyć konie, nie ma stresu, nie ma nerwowości. Po południu można spokojnie dojechać i pojeździć a i godzinę przed zamknięciem można potrenować . Podwieszany sufit ? Hmmmm Wydaje mi się,że nie byłaś nigdy w środku obiekt jest na prawdę bardzo przemyślany a stajnia przewiewna. . Niedawno stanął namiot na słomę w belach i karuzela ( na razie mechanizm który będzie za kilka dni obudowany ) . Rozmawiałem na temat opisanego przez Ciebie przypadku. Lekarz weterymarii odmówił leczenia konia jeżeli koń będzie w treningu. Nie ma czegoś takiego jak mały grzyb. Jest zakarzenie, które może zostać przeniesione na całą stajnię i inne konie a wysiłek treningowy powoduje wydłużenie czasu leczenia !!!!! Opłata za ognisko ?  Tylko wtedy gdy jest przygotowane i obsługiwane przez pracownika stajni. Czekam na halę, która stanie w listopadzie. I proszę mi uwierzyć. Tempo prac przy tak dużej konstrukcji nie zależy od liczby pracowników na placu budowy.
Niech każdy wybierze to co mu się podoba. To chyba na tym polega swoboda obywatelska i tym różni się od anarchii :-).