rudziczek

Małe i duże.

Konto zarejstrowane: 12 marca 2012
Ostatnio online: 14 lutego 2026 o 22:43

Najnowsze posty użytkownika:

Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: rudziczek dnia 11 lutego 2026 o 11:34
Ollala Niestety to tak nie działa, że ostrzeżesz i ludzie będą ostrzeżeni. Tak jak już ktoś tutaj napisał- żeby być podatnym na wpływy sekty trzeba mieć pewne cechy charakteru (choć nie do końca takie, jakie ktoś tu opisał). To co da się ludziom wmówić to się filozofom i fizjologom nie śniło. Jak to nie będzie OHL to będzie to Amway albo uzależnienie od biegania w ultramaratonach.

Ja to mam takie stanowisko do takich klimatów, że nie mam zdania i nie chcę stawać po żadnej stronie. Mam koleżanki, które wierzą w horoskopy, numerologię, kabałę, tarota i inne wróżki. Jedna nawet "studiowała" to w jakiejś szkole w Warszawie (ja tą szkołę nazywam Hogvartem). U niej to działa tak, że np. ma problem w firmie i wszystko się jej finansowo wali, ona idzie do wróżki i wróżka mówi jej, że na wiosnę wszystko się wyprostuje. Więc koleżanka ma spokojną głowę i działa sobie dalej, żeby firmę na prostą wyprowadzić. Czyli to, że wróżka powiedziała, że będzie ok, to NIE ZWALNIA koleżanki Z DZIAŁANIA, a tylko daje jej większy komfort psychiczny. To rozumiem i to jest dla mnie ok, nawet tego trochę zazdroszczę😉
Różne szkoły "zaklinaczy koni" też są ok, pod warunkiem, że nie robią nikomu krzywdy i nie zachęcają np. do zaprzestania leczenia.
Inna koleżanka wysyłała mi na YouTube modlitwę do Najświętszej Marii Panny, że jak ją trzy razy z tym filmikiem odmówisz, to na bank ci się wszystkie problemy rozwiążą dzięki wstawiennictwu sił niebieskich- bez Twojego zaangażowania. To ja już wolę klimaty wróżki i tarota, które dają światełko w tunelu, niż wmawianie ludziom, że odmówienie modlitwy zwalnia ich z działania na rzecz rozwiązania swoich kłopotów.
COPD
autor: rudziczek dnia 28 stycznia 2026 o 17:28
Papla93 Też tak mówię: lepiej graj w szachy- tam też są konie😉
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 28 stycznia 2026 o 17:23
mindgame Cena zależy od tego, czy chcesz "sprzedać" czy "sprzedawać".
Dużo kupuję rzeczy używanych, kiedyś na olx i allegro, teraz głównie na vinted. Dla mnie sprzęt urzywany w bdb stanie (ale widać, że to nie nówka) to na starcie 50% ceny, nowe z metką 75%. Jeśli są jakiekolwiek rzeczy do doczyszczenia lub naprawienia albo inne wady- jeszcze mniej. Za granicą tak to działa, w pl ludzie próbują sprzedać sprzęt koński niewiele taniej niż w sklepie. Zawsze mnie bawi, jak używany czaprak kentucky albo eskadrona jest wystawiony 50 zł taniej niż cena katalogowa- przecież lepiej wtedy kupić w sklepie, z opcją zwrotu, gwarancją, nowy i czysty, bez cudzych kłaków itd. Tym bardziej, że dużo sklepów ma wyprzedaże, promocje i programy lojalnościowe.

budyń Niektórzy ludzie na vinted zesrają się, jak nie stargują chociaż 5zł😉
Dopasowanie siodła
autor: rudziczek dnia 20 stycznia 2026 o 15:51
weronia90
https://www.facebook.com/profile.php?id=100089078449891

Polecam. Można im wysłać. Robią sporo siodeł Prestige i Erreplus.
PSY
autor: rudziczek dnia 20 stycznia 2026 o 13:39
Dzięki dziewczyny. Mam już jakąś wizję i przekopuję Vinted.
PSY
autor: rudziczek dnia 16 stycznia 2026 o 14:18
Mam kłopocik- mam starszą sukę kundelka szorstkowłosego w typie teriera, 10kg, 15lat. Jest już mniej energiczna i chciałabym ją rozsądnie ubrać do stajni, kiedy spędza tam ze mną długie godziny. Jednak kierując się zasadami derkowania koni nie bardzo wiem, co jej kupić- jak dobieracie materiały i wypełnienie? Czy dobrze mi się wydaje, że akrylowe sweterki to są bardziej dla ozdoby? Przecież taki plastik ani przed wiatrem i wilgocią nie osłoni, z racji składu nie da termoizolacji, a tylko zaburzy stroszenie sierści. Czy psy warto ubierać warstwowo? Np sweterek z wiskozy albo polarek i na to płaszczyk z softshella? Bo sam softshell z polarkiem od spodu to wydaje mi się za mało, choć chroni przynajmniej od wiatru i wilgoci. Czy skoro psy się nie pocą, to mogą np cały dzień chodzić w płaszczyku przeciwdeszczowym (takim gumowanym)? Bo wydaje mi się, że to świetny przepis na grzyba, ale znajoma twierdzi, że tak jest spoko, jak pod spodem pies ma np bawełnianą bluzę.

Jak zobaczyłam reklamę sweterków „grzejących” na spacerach zimą to się załamałam, bo w składzie 100% akrylu, chociaż wzór przyznam genialny😀
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 13 stycznia 2026 o 22:52
Piaffallo Właśnie sam trzonek nie jest raczej problemem, w przeciwieństwie do biczyska- tak jak pisała zembria. Mam teleskopowy bat z Waldhausena za 150 zł i jest naprawdę przyzwoity (też mam problem z nadgarstkiem). Kiedyś robiłam baty z wędek i linki turystycznej i też były spoko😉
Dopasowanie siodła
autor: rudziczek dnia 08 stycznia 2026 o 14:26
Może dogadać się z jakimś saddle fitterem? Że wydaje opinie, że na podstawie tego, co można stwierdzić bez rozbierania siodła- terlica jest cała. Ogólnie w moim idealnym świecie więcej osób korzystałaby z usług fittera w takich sytuacjach i przełykałaby gorzką pigułkę, że za usługę fittera trzeba wtedy zapłacić.
Inną sprawą oczywiście jest jakość usług części saddle fitterów...
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: rudziczek dnia 08 stycznia 2026 o 13:38
elita17 Brzmi, jakby ktoś szukał konia do towarzystwa swojego wierzchowca w stajni przydomowej. To się zdarza- moja przyjaciółka ma taką stajenkę. Ma swojego konia do jazdy plus dwa podstarzałe koniki, które dostała za darmo i które pracują przy bardzo lekkich jazdach rekreacyjnych i hipoterapii max 3 jazdy tygodniowo. Koniki mają fajną emeryturę z zapewnionym ruchem i opieką, jej koń ma towarzystwo. Koniki pracują akurat tyle, żeby pokryć koszty paszy dla siebie i profilaktyki weterynaryjnej czy kowala. Są zadbane i nawet jak nie będą już mogły pracować będą miały zapewnione miejsce na spokojną starość.
Co w tym złego? Trzeba po prostu pojechać w miejsce, gdzie koń ma mieszkać, popytać w środowisku. Ja też oddałam za darmo dwa moje konie w dobre ręce- mogą dalej pracować, są względnie zdrowe, ale nie spełniają moich oczekiwań. Oba mają się bardzo dobrze w nowych domach, lepiej, niż miały u mnie. Mojego pierwszego konia też dostałam za darmo. Najważniejsze to wiedzieć komu tego konia można oddać, żeby nowy dom był jak najlepiej sprawdzony.
PSY
autor: rudziczek dnia 22 grudnia 2025 o 11:50
Ja też dla wybrednych niejadków polecam barf i semibarf. Mój wybredniś był 3 lata na barfie, a teraz od 4 wciąga suchą karmę jak w miarę normalny pies.
PSY
autor: rudziczek dnia 18 grudnia 2025 o 13:28
efeemeryda Paszprty "służą przekraczaniu granic" właśnie dlatego, że pozwalają na identyfikację psa. Ludzki paszport też może posłużyć do potwierdzenia tożsamości. Po prostu jest to dokument międzynarodowy, w przeciwieństwie do np dowodu osobistego, który jest dokumentem wewnętrznym. Dlatego żeby nie mnożyć papierologii proponuję żeby wszystkie psy miły paszport, tak jak konie. |
Świadectwo szczepienia jest o tyle mało sensowne, że nie ma jak sprawdzić, czy został zaszczepiony ten konkretny pies, którego mamy w samochodzie, a nie jakiś inny😉
PSY
autor: rudziczek dnia 15 grudnia 2025 o 21:29
efeemeryda Jeśli nie paszport, to co? Przecież do tego służy paszport- do identyfikacji.
PSY
autor: rudziczek dnia 15 grudnia 2025 o 17:54
efeemeryda Moje psy nie mają książeczek, nie ma obowiązku ich posiadania, więc o jakiej identyfikacji mówisz? Czipów też nie ma obowiązku mieć. Ogólnie nie istnieje coś takiego jak ogólna identyfikacja psów. Być może są przepisy, które regulują identyfikację psów rasowych, ale z kundelkami jest wolna amerykanka. Nie powinno tak być- każdy pies powinien mieć przypisanego właściciela, który jest za niego odpowiedzialny- prawnie, formalnie, na papierze. Posiadanie psów powinno też być droższe i trudniejsze od formalnej strony niż jest teraz.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 11 grudnia 2025 o 12:44
Pursat Tylko w jeździectwie w stylu west. Czasem widzę, że część ujeżdżeniowców ma przypięte wędzidełko i wodzę wędzidłową w ogłowiu munsztukowym chyba tylko "dla ozdoby" (bo dużą część treningu jedzie bardziej na wodzy munsztukowej niż wędzidłowej), ale żeby zupełnie nie zakładać wędzidła, to w jeździe klasycznej nigdy nie widziałam.
W jeździe west używa się munsztuka bez wędzidła, ale tam jest trochę inne pojmowanie "kontaktu". Dlatego zarówno kiełzna jak i sposób ich używania rządzi się innymi prawami niż w jeździe klasycznej i tam sam munsztuk jest jak najbardziej akceptowany i zgodny z przepisami.

Po przemyśleniu sprawy przypomniałam sobie, że Blanka Satora na pokazach jazdy konnej w stylu hiszpańskim też jeździła na samym munsztyku.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: rudziczek dnia 06 grudnia 2025 o 00:34
reinko Dałabyś mi na niego jakiś namiar?
wrzody żołądka
autor: rudziczek dnia 06 grudnia 2025 o 00:33
Sylwiko Mi pasze agrovital pod kątem wrzodowców sprawdzały się super. Także dla tych, które chodziły w jakimś tam sporcie.
PSY
autor: rudziczek dnia 05 grudnia 2025 o 13:53
mzetva
Z tego co pamiętam, te opłaty weszły stosunkowo niedawno.
Chyba nie, bo jak szukałyśmy z wet tego psa w bazach, to właśnie mi tłumaczyła, że może było opłacone samo wprowadzenie do bazy, ale już coroczne "podtrzymanie" tej informacji nie i dlatego nr chipa znajdy nie figurował w żadnej bazie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: rudziczek dnia 05 grudnia 2025 o 13:49
Czy funkcjonuje jeszcze mityczny "rymarz z ursusa", który kilkanaście lat temu szył ogłowia na zamówienie?
PSY
autor: rudziczek dnia 05 grudnia 2025 o 12:25
epk Oczywiście, że czipowanie powinno być obowiązkowe, podobnie wyrobienie paszportu. Skoro udało się to wprowadzić u koni, nie widzę powodów, żeby nie wprowadzić tego u psów.
Mnie od założenia chipa moim psom w obecnym stanie rzeczy odstraszyło, jak sprawdzaliśmy chip u weterynarza u psa znajdy. Wetka mówiła wtedy, że baz jest kilka, sprawdzała na tych kilku bazach i psa nie znalazła, mimo, że numer udało się odczytać. Ostatecznie znalazłam właściciela psiaka tradycyjną drogą. Fakt, że było to ponad 10 lat temu, ale nic mi nie wiadomo o tym, żeby od tamtej pory coś się drastycznie zmieniło.
PSY
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 21:40
ancyk0991 Tylko to nie dotyczy psów nie zapisanych do ZKwP. Wystarczy, że pies został wychodowany w "stowarzyszeniu burka i azorka", albo, tak jak moje psy, był zwykłym kundelkiem i chipowanie staje się skomplikowane.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 14:17
karolina_ Część wiejskich weterynarzy nie powinna się do "gorących" koni zbliżać- dla własnego bezpieczeństwa😉
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 14:10
W sumie bezpieczny wyjazd w teren, to temat rzeka. Jak byłam instruktorem, to zabierałam jeździki w teren na "bomboodpornych" i "energooszczędnych" koniach do lasu i było fajnie. Jak na tych samych koniach zabierałam swoich lepiej jeżdżących znajomych też było spoko. Konie w tereny zjeżdżone, trasy urozmaicone i bezpieczne. Teraz, jak stoję z prywatnym koniem bardziej w mieście to szczerze takie rozrywki pier... Wolę pojechać sama, niż w grupie odkarmionych, wypoczętych i radosnych koni sportowych, nawet z najlepszymi jeźdźcami na grzbietach. Trasy do terenów średnie, wszędzie: ruch samochodowy/rowerzyści/spacerowicze z psami. Piesi: z dziećmi/ze słuchawkami w uszach/biegający i przede wszystkim przekonani o własnym statusie świętej krowy. Więcej stresu, niż to wszystko warte. Od wielkiego dzwonu ładuję konia w przyczepę i jadę ze znajomymi w teren na roztocze- trasy piękne, brak "świętych krów", ale konie do towarzystwa niestety entuzjastycznie nastawione do biegania😉
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 09:51
Ollala Niestety problem dotyczy nie tylko starych koni. Pamiętam przypadek 4-5 letniego arabka ze stajenki na końcu świata. Konik uciekł właścicielce podczas spaceru w lesie i paskudnie złamał nogę. Właściciele laicy, konik mocno niewybitny, kupiony za czapkę drobnych. Wet, który dojechał na miejsce, (dojechał z oddalonego o 100 km miasta wojewódzkiego, bo nikt bliżej nie miał RTG), zalecił eutanazję. Właściciele kochali swojego konika, więc załadowali go w przyczepę i zawieźli (oczywiście na lekach) 2,5h do kliniki, gdzie noga została zoperowana. Już na pokrycie kosztów operacji była założona zbiórka. Ja tak na to patrzyłam i nie rozumiałam. Szkoda mi było konia i właścicieli- nie wiem kogo bardziej. Bo wiedziałam, że teraz to już będzie bardzo ciężko powiedzieć stop i przestać podtrzymywać tego konia przy życiu. O pełnym powrocie do zdrowia i możliwościach użytkowania pod siodłem oczywiście nie było mowy. Sama jednak rehabilitacja w warunkach jakie właściciele mogli zapewnić była dla mnie niewyobrażalna.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 09:31
Sankaritarina Po prostu mamy z LSW zupełnie inne obserwacje. Na pewno punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Jednak zawsze mnie raził rozdźwięk pomiędzy tym, co kawalerzyści mi opowiadali, a co potem widziałam. W opowieściach jest: wojskowy rygor, tradycje i miłość do koni, pedantyczna dbałość o czystość i troska. W rzeczywistości są: alkohol, niedbalstwo, bylejakość i "ułańska fantazja".
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 09:20
donkeyboy Ja względem starszych koni mam taką samą opinię. Ogólnie na wyspach jest inne podejście do eutanazji koni. W pl konisie mają status zwierząt towarzyszących i nie można sobie uśpić "zdrowego" konia. Zaekranowi specjaliści bardzo chętnie się wypowiedzą, dlaczego jakiś koń był wystarczająco zdrowy, żeby dalej podtrzymywać go przy życiu- nie bacząc na koszty finansowe i realną jakość życia konia.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 09:10
donkeyboy Valegro i Uthopia zostały uśpione? Nie jestem w temacie, wiem tylko, że już nie żyją i zaskoczyło mnie, że tak dwa na raz.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 09:01
LSW To ciekawe, co piszesz o płci i wcale nie seksistowskie 😉 A tak serio, to ja mam odwrotne obserwacje: najgorszymi pod względem bezpieczeństwa jeźdźcami są domorośli kawalerzyści z kryzysem wieku średniego. Może konie robią to, co jeździec chce, ale pomysły jeźdźca są takie, że mózg w poprzek staje. Niestety są też najbardziej brutalni dla koni, często za ciężcy na swoje małopolaki w typie orientalnym i lekceważący nienajlepszy stan zdrowia swoich wierzchowców. Moim ulubionym stwierdzeniem jest: nie chcą dużych, masywnych koni, bo się na nie niewygodnie wsiada w terenie.
Oczywiście, to tylko moja subiektywna obserwacja, podobnie jak Twoja, ale "kawalerzyśćie" nigdy nie sprzedałabym swojego konia, bo za dużo widziałam.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 04 grudnia 2025 o 08:48
cytrynaa Ciężko jest się doprosić jeśli weterynarz ma specjalnie przyjechać po małe rzeczy, bo mu się to zwyczajnie nie opłaca. W kolejce czekają pacjenci z grubszymi rzeczami. Do tego w ciągu dnia wpadają jeszcze przypadki nagłe: kolki, spuchnięte oczy, kulawizny, że "nogę urywa" itp.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 03 grudnia 2025 o 16:59
Mój koń rozstawiał się jak do sikania w trakcie i po jeździe, jak bolał go odcinek L-S.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 03 grudnia 2025 o 11:01
domiwa Kiedy był ostrzykany staw krzyżowo-biodrowy? Może teraz posikuje nawykowo. Spróbuj skonsultować sprawę z kolejnym wetem- ja bym drążyła temat, bo moim zdaniem takie zachowanie nie jest normalne.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 03 grudnia 2025 o 10:45
domiwa Jak dla mnie to co piszesz wygląda bardziej na problemy z kręgosłupem lub stawem krzyżowo-biodrowym, ewentualnie jest to objaw bólowy nie z układu ruchu, ale z narządów wewnętrznych. Czy koń robi to samo na lonży bez wypięcia?
Ochraniacze
autor: rudziczek dnia 01 grudnia 2025 o 15:26
Plamkakochanie Przepraszam, znowu zapomniałam zrobić zdjęcia i pomierzyć, ale i tak zostały mi już tylko L. XL najwyraźniej już umarły🙁 Rozmiarówka jest na stronie Premier Equine.

dariamajka Ja mam. Wydają się pod tym względem lepsze niż neoprenowe, ale to moja subiektywna opinia bez szczegółowych pomiarów. Używałam ich też dopiero od września, więc też nie w okresie największych upałów.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 28 listopada 2025 o 10:00
Katasia Od lat zamawiam pasze z Agro Vital bezpośrednio od producenta po cenach hurtowych. Mesz 14kg (po podwyżce) kosztuje 48zł. Skład niewybitny, ale ja zawsze traktowałam go jako bazę do dodawania innych rzeczy zależnie od potrzeb konia. Mój obecny koń nie potrzebuje nic😉
Kącik Ujeżdżenia
autor: rudziczek dnia 27 listopada 2025 o 11:07
Jeśli przyjmiemy, że w okresie zimowym podtrzymujemy formę (z lekkim regresem), a w okresie letnim progresujemy, trzymanie konia wierzchowego bez hali może się udać.

reinko Trochę tak, trochę nie. Pamiętaj, że to będą treningi, a nie przejazd na zawodach, kiedy koń ma dać z siebie absolutnie wszystko. Jeździec nie musi też zakładać, że koń przez zimę ma przygotować się do poprawienia wyników zaraz na wiosnę. Jak podłoże nie pozwala na pracę w rozluźnieniu i zebraniu, to ćwiczy się tego dnia elementy w stępie, jedzie w teren na górki, a do właściwej roboty wróci się, jak pogoda pozwoli.



kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 26 listopada 2025 o 22:55
Ja mam jakąś wewnętrzną potrzebę dawać mesz, choć moja obecna konia jest spaślakiem i dostaje go tylko symbolicznie. Przyzwyczaiłam się przez lata, że konie, którymi się opiekowałam (do 9 sztuk) dostawały mesz jako czwarty posiłek o 22. Dostawały w nim suple i zioła. Obecna konia dostaje do meszu tylko łuskę słonecznika i makuch z czarnuszki a samego meszu w sumie śladowe ilości. Ale dostaje i nie jest jej przykro, że sąsiedzi dostają, a ona nie. Jak się ma system, i wsparcie obsługi, to dawanie meszu nie stanowi problemu. U nas w stajni zostawiamy mesze pod boksem i stajenny po prostu daje do żłobu wieczorem jak zamyka stajnię. Kobyła worek meszu za 50 zł na miesiąc, więc obciążenie dla portfela żadne, a mam poczucie, że konik jest szczęśliwszy😉
COPD
autor: rudziczek dnia 26 listopada 2025 o 20:43
Remson, kasztankaija A to nie jest to, że wasze konie mają bardziej POChP niż astmę? Wtedy nie będzie żadnej alergii, a objawy i wrażliwość na kurz (mechaniczne podrażnienie) będą takie same.
Kącik Ujeżdżenia
autor: rudziczek dnia 26 listopada 2025 o 17:24
zembria dokładnie tak!
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 25 listopada 2025 o 23:50
Herpes w stajni to żadna ujma- jest, był i będzie i będzie się pojawiał w stajniach raz tu, raz tam. Diagnostyka jest na tyle upierdliwa, że pewnie nie wszystkie przypadki będą potwierdzone. Zdrowe konie raczej nie chorują, na pozostałe plus klacze źrebne trzeba bardziej uważać. Jeśli w jakiejś stajni jest potwierdzony herpes zawodnicy powinni się wstrzymać z wyjazdami i tyle. Co roku herpes się gdzieś "pojawia".
Kącik Ujeżdżenia
autor: rudziczek dnia 25 listopada 2025 o 23:42
zembria No chyba jednak większość stajni, gdzie stoją ludzie z aspiracjami na jakiś tam sport ma halę. Większą lub mniejszą, ale ma.
Nie zmienia to faktu, że da się jeździć i coś tam trenować bez hali, ale nie polecam😉
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: rudziczek dnia 25 listopada 2025 o 14:52
Tak zupełnie serio: czy to nie jest tak, że praktycznie wszystkie konie mają w ciągu życia kontakt z herpesem? Że ten wirus jest cały czas w stajniach i zachorowania pojawiają się u koni z osłabioną odpornością?
kącik skoków
autor: rudziczek dnia 24 listopada 2025 o 18:34
Perlica Dla mnie "opadanie" i "uwalanie" to dwie różne rzeczy. Tak samo "podnoszenie" nie oznacza tego samego co zapobieganie "uwalaniu". Poza tym, to, że on chce w ten sposób konia "podnieść" to Twoja interpretacja tego filmiku, a nie oficjalne stanowisko zawodnika, więc czemu mam mówić, że on nie zna podstaw?
kącik skoków
autor: rudziczek dnia 24 listopada 2025 o 17:24
Perlica
Podnosił rękę aby mu ten koń nie opadał, przecież po to się rękę podnosi.
Z moich obserwacji wynika, że jak się długo jeździ konia na na mocnej i wysokiej ręce, to koń się będzie chował i robił pusty, a nie będzie się podnosił. Podobnie zresztą dzieje się jeśli dłuższy czas nieumiejętnie jeździ się na czarnej wodzy.
Jedyne co umiem sobie wyobrazić, że taki patent nie pozwoli koniowi "uwalić" się na ręce.
Zresztą, jeśli już używałam czarnej wodzy, to właśnie po to, żeby utrzymać łeb w dole, a nie na odwrót.

Jeśli idzie o Kukuk'a- z przyczyn marketingowych i wizerunkowych mógł już założyć dodatkowo normalną wodzę i po prostu jej nie używać... Przynajmniej nie rzucałoby się to tak w oczy.
kącik skoków
autor: rudziczek dnia 24 listopada 2025 o 12:57
Gillian
Nie ma już chyba ideałów, wzorców do naśladowania i ikon.
Ludzie są tacy sami jak zawsze. Tylko teraz, kiedy ktoś "ikonę" przyłapie na brzydkim zachowaniu jest szansa, że więcej ludzi się o tym dowie. Ma to swoje plusy i minusy.

Ciekawe jakim łobuzem musiał być koń, jaki problem u niego wystąpił, że zawodnik zdecydował się na wytoczenie arsenału takiego kalibru.
A teraz trzymajcie się krzesła- pewna dość znana w pl postać jeździecka, trener i sędzia ujeżdżeniowy, kiedy prowadził zajęcia na akademii rolniczej 15 lat temu, wprowadzał ten patent swoim studentom na zajęciach. Byliśmy wtedy w szoku, bo nie mieliśmy pojęcia, po co robić coś takiego (zresztą dalej nie wiem) bo to przecież jest zaprzeczenie kontaktu.
Jest ktoś w stanie mi wyjaśnić, co to może mieć na celu?
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: rudziczek dnia 24 listopada 2025 o 12:40
Ja na śmierdzące brudasy polecam derkowanie. Moje koniuchy noszą w stajni derki bez wypełnienia, bawełniane z drelichu. System sprawdza się tylko pod warunkiem, że ma się gdzie regularnie prać derki i ma się przynajmniej dwie- żeby koń nie stał w obsranej😉

Stajnię mamy czystą i przewiewną. Niestety moja konia uwielbia leżakować w kupie😉
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 22:30
Karolina_ ze względu na dosyć specyficzne działanie i kształt ścięgierza, nie brałabym novocontact na pierwsze wędzidło.
Ochraniacze
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 22:28
Plamkakochanie Nie wiem jakie konkretnie to były modele, bo kupowałam je dawno temu. Zrobię zdjęcia, jak będę w weekend w stajni i spróbuję zmierzyć
Ochraniacze
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 16:51
Zuzu. Plamkakochanie Miałam kalosze xl Premier Equine, trzy zupełnie różne modele i wchodziły na konia mastodonta na którego pasowały tylko XL z york.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 12:38
Mnie w tych zrzutkach powaliło na kolana, że ktoś nie ma kasy na zakup konia, ale wydaje mu się, że koszty utrzymania tego konia udźwignie. Nie wiem, jak by się to miało udać. Jeśli ktoś chce kupić konia za 20 000, to to nie są nawet roczne koszty utrzymania zwierzaka- niech się wstrzyma rok (a najlepiej dwa) i wtedy kupi konia. Jeśli nie jest w stanie odłożyć w rok na zakup konia, to nie powinien go kupować, bo potem nie udźwignie tego tematu finansowo. To nie jest piesek czy kotek, że utrzymanie kosztuje średnio kilka stówek miesięcznie. Koń żyje dwadzieścia kilka lat i przez ten czas właściciel jest za niego odpowiedzialny i musi płacić średnio 2-3 tys mies.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 09:59
zuza17 Na OF nie znam, ale miałam klientkę, która utrzymuje się z tego, że gra w gry i robi z tego streaming na żywo w Internecie. Nie zarabia kokosów, ale więcej niż pracownik biurowy niższego szczebla. Skoro ludzie robią jej wrzutki za to, że popatrzą jak gra i posłuchają co tam przy tym pepla, jestem w stanie przyjąć, że ktoś płaci za OF.
Ochraniacze
autor: rudziczek dnia 21 listopada 2025 o 09:53
Meise Dzięki. Ładne. Nie wiem tylko czemu, dla mnie białe ochraniacze to od razu zakładam że będą pełne ujeżdżeniowe. Ale prezentują się super.

Plamkakochanie Premeir Equine też są duże i mają rozmiar xl.