dookie
Konto zarejstrowane: 15 lutego 2012
Najnowsze posty użytkownika:
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 06 maja 2012 o 05:43
wydaje mi się, że jeśli Twój koniś się nie poci jakoś specjalnie w upalne dni to elektrolity nie są konieczne, moje konie dostają wysłodki i jest dobrze,
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 05 maja 2012 o 17:30
z tym wiekiem to na serio...znamy go właściwie 7 lat, a jakoś 4 jestem jego opiekunem prawnym🙂, sporo odchorował, ale teraz jest stabilny i bardzo wdzięczny🙂😉 także niech sobie żyje spokojnie jak długo tylko będzie chciał🙂😉
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 04 maja 2012 o 21:30
witam, u nas majóweczka pełną parą🙂😉 cieszy mnie stan zdrowia mojego przyjaciela, teoretycznie w tym roku 29 latek, ponad 20 lat w rekreacji u mnie dożywocie 🙂😉 pozdrawiam serdecznie
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 19 lutego 2012 o 21:24
mało tego mój konik do klaczy zawsze był nieśmiały...aż tu nagle w wieku 25 lat mu się zachciało...zaczął wskakiwać na klaczkę ;/ ale się uśmiałam! teraz się uspokoił i czasem kotem rzuci na stajni 🙂😉
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 19 lutego 2012 o 21:14
nie no to, że drugą to przenośnia była heheh ale po swoim koniku widzę, że zachowanie nie zawsze ma jak na seniora przystało🙂😉
dziadziula mój kochany !
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 19 lutego 2012 o 21:09
lipa w tym wszystkim jest taka , że te lata szybko uciekają!! czasem myślę, że za szybko ..🙁
piękny ten srokacz, czy myślicie, że konie po 20-stce przechodzą drugą młodość?
jakoś te Wasze koniki wyglądają lepiej niż niejeden nastolatek ,eh..🙂
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 19 lutego 2012 o 20:07
🙂😉 dziękujemy, liczę na jego dobre zdrowie do 40 🙂😉
tak na serio to z mojej perspektywy 21-latka to młoda dziewczyna a z tego co pisałaś to pełna wigoru🙂😉
życzę Wam jeszcze wielu lat zdrowia🙂😉
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 19 lutego 2012 o 18:46
jak zabierałam tego konia z ośrodka to się pukali ludzie w głowę po co mi taki staruch...miał 23 lata..smutne jest usłyszeć coś takiego o koniu, który służył w rekreacji całe swoje życie..ale ja się zakochałam w jego spojrzeniu i nie raz udowodnił, że traktuje mnie inaczej niż innych ludzi, zaprzyjaźniliśmy się. konia zabrałam do pensjonatu i po pół roku się zaczęło: wycieranie szyi, ogona, napady kaszlu po drodze dziwny grzyb na kopytach, które się po prostu rozpadały, po drodze jakieś kolki nerkowe..więc od początku: udało mi się sprowadzić Dr Przewoźnego, który nie powiedział, jaki inni lekarze -koń stary nie warto, wręcz przeciwnie- zdiagnozował mojego konika - COPD sugerowana kuracja sterydami plus dożywotnio zioła do pokarmu, jedzenie moczone, max na padoku. przy kolejnej wizycie dostałam na sierść malaseb a na kopyta keralit, i tak powoli zmiany nadchodziły na lepsze. z kopytami tez mi nie pasowało coś więc zmieniłam kowala na innego i jest git..dalej kolka nerkowa, pomyślałam coś jest z jedzeniem trzeba to zmienić i tak powoli z owsa przechodziliśmy na specjalistyczną paszę..to wszystko brzmi pewnie dość bajkowo ale ten koń to mój skarb i największy przyjaciel, stawałam na głowie, żeby mu pomóc, uparcie i na przekór wszystkiemu. po jakimś czasie przez błotnisty padok mój koń nabawił się kontuzji- pęknięta i zrotowana część kości rysikowej (operacja ze względu na wiek odpada), więc uczymy się z tym żyć- specjalne kucie pomogło na tyle, że koń nie kuleje, nie ma nakostniaków a jedynie w miejscu urazu noga jest spuchnięta. reasumując wszystko: na dzień dzisiejszy koń zmienił po raz kolejny stajnię i teraz stoi na trocinie, po kaszlu śladu nie ma, boks ma angielski, nie dostaje ziół na kaszel ale granulat/musli dla seniora w połączeniu z sieczką, do tego siemię lniane plus wysłodki i witaminy, pasza jest tak dobrana by go odżywiała a nie pobudzała, owsa dostaje garstkę do siemienia, cenowo nie wychodzi to dużo a konik wygląda kwitnąco więc mu to sprzyja, badania krwi też są dobre🙂😉. dodam jeszcze, że mój koń jest uczulony na swoje środowisko- tak wyszło w bakteriologii, ale na trocinie żadnych objawów swędzenia nie ma.
środki jakie używam to sporadycznie keralit na kopyta, malaseb do kąpania, agrisan na ściółkę i w zasadzie na dzień dzisiejszy to tyle ale nie powiem, łatwo uporać się z tym nie było. ale liczę, że mój konik dożyje w spokoju swojego wieku🙂😉
KOWALE
autor: dookie dnia 17 lutego 2012 o 20:42
liest123 dziwne jest to co piszesz, bo wiem że gdyby Łukasz coś źle zrobił to zawsze można do niego zadzwonić i mu powiedzieć, przyjedzie i poprawi jak trzeba, a Iśków to znam za dobrze, podkowy ciasno kute na czwarte dziurki, kopyta zawężone a strzałka mała wąska i często gnijąca. ich kopyta z daleka widać bo zawsze jedno jest strome a drugie płaskie..ale Twój wybór, fakt chłopaki gadane mają i potrafią dobrze nakręcić klienta🙂 ja dawno z nich zrezygnowałam, moje konie (8 szt) robi Łukasz i od tamtej pory nie mam kłopotów z kopytami. pozdrawiam
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 16 lutego 2012 o 06:20
trzeba jeszcze pamiętać, o jego starej kontuzji gdzie zrotowana część kości rysikowej drażni ścięgno, przy tym kuciu koń nie kuleje i biega, więc z podków, które przynoszą korzyść dla ściegna nie zrezygnuję, piętka jest problemem a w zasadzie jej zawijanie się.
a suplementy, tak podaję, paszę dla seniora, zioła na stawy i kopyta, wszystko odżywcze, nie enregetyczne
edytuj posty
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 23:30
uważam , że na odpowiednią korektę zawsze jest dobry czas, bez względu na wiek, ja jeszcze dodam, że jestem za korygowaniem bo widziałam konie, które wymagają korygowania nie dlatego, że są takie np. od urodzenia ale, dlatego że miały do czynienia z kowalami partaczami i dobrze by było przwrócić im ich naturalną równowagę anatomii
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 23:06
mój koń ma 29 lat, nabawił się kontuzji we wcześniejszym pensjonacie (błoto, niskie piętki i konia zasysało w glebę)i z przykazania Weta ma tak być podkuwany, (diagnoza pęknięcie kawałka kości rysikowej i zrotowanie, co cały czas drażni ścięgno) z racji wieku nie nadaje się do operacji. więc jest kuty szeroko a skoro nie obija się girami tylko szeroko chodzi to tym bardziej można sobie na takie kucie pozwolić. nie rozumiem co masz na myśli mówiąc, że nie pozwolisz kowalowi kuć szeroko? jeśli jest wąsko kuty to jak kopyto ma pracować? może najlepiej przybić po 4 podkowiaki z każdej strony i podkowę schować pod podeszwę?
wrzucam foty kopyt mojego konia, zdjęcia podczas wizyty kowala. przód miękka pęcina po kontuzji, na dzień dzisiejszy koń bryka, galopuje nie kuleje, noga nie puchnie i nie grzeje...kuty z zalecenia weta, jakość fot kiepska za co przepraszam.
rowek centralny jest zrośnięty, kopyto przednie, - jego najsłabsza noga
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] wieloktotny brak edycji postow- tu i w innych watkach.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 22:26
mało popularne metody nigdy mnie nie odstraszały, wręcz przeciwnie, ciekawią bo warto spróbować coś zmieniać i ulepszać, przecież jak się nie rozwijasz to zostajesz w tyle.
czemu mnie nie przekonuje? bo za bardzo mi zależy na moim koniu żebym miała na nim eksperymentować, skoro mój koń dobrze się czuje w swoich butach to po co ja mam grzebać, oczywiście nie znaczy to że się nie mieszam podczas wizyty kowala.
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 22:24
hehhe i o to chodzi! konik szczęśliwy a ja tym bardziej🙂😉 dwadzieścia lat w rekreacji chodził, przygarnęłam praktycznie worek nie wiem sama czego..ale te jego oczy🙂😉 potem 1,5 roku rekonwalescencji (COPD, grzyb na kopytach, wszoły i niby chore oczy) jeszcze po drodze kontuzja na błotnistym padoku stąd te podkowy, już dożywotnie ale po wymienionych chorobach śladu nie widać, a konik jest naprawdę wdzięczny🙂😉
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 22:11
dziękuję Ci za to wyjaśnienie, właściwie jak o tym napisałaś to jest zrozumiałe do czego dążycie. nie mniej jednak mnie to nie przekonuje, bo jak pisałam wcześniej mam do kopyt człowieka z uprawnieniami, myślę, że gdybym go nie poznała to też bym sama próbowała grzebać przy kopytach. bywało różnie a to mój koń obrywał tarnikiem za machnięcie ogonem, ale najgorsze były te wąskie strzałki, bolesne, pękające, łamliwe kopyta, dziwne szpary w puszce kopytowej i tak dalej....ale od dwóch lat konika prowadzi inny kowal i jest naprawdę super a sama się wiele nauczyłam o kopytach mojego konia, zresztą już 29- letniego...
pozdrawiam serdecznie 🙂
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 21:56
kruszą się? to może źle są werkowane? mój konik złapał coś w rodzaju grzyba na kopytkach od złej higieny w stajni, bakteriologia wykazała ze jest uczulony na swoje środowisko, więc oprócz keralitu (Keralit Huffestiger) całe lato przesiedział na padoku nawet w nocy a potem wystarczyło zmienić słomę na trocinę i wszelkie problemy z kopytami zniknęły 🙂😉
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 21:51
spoko..jak wcześniej napisałam ..."dla miękkiej pęciny". odpowiadając na pytanie piętka niska czy wyższa tylko i wyłącznie zależy od postawy i anatomii konia a także jego przeznaczenia użytkowego, oglądając te naturalnie robione kopytka, praktycznie niczym się nie różnią, macie takie same konie czy nikt nie patrzy na ich postawę?
kowalem nie jestem i nigdy nie będę eksperymentować na moich koniach, mam od kopyt odpowiedniego człowieka a że odpowiedni to wiem po 2 latach współpracy i po wyglądzie i zachowaniu moich koni.
czytam te Wasze wypowiedzi o werkowaniu naturalnym..skąd się to w ogóle wzięło? kowale są tak bardzo do niczego, że każdy sam próbuje "strugać"?
bez urazy dla nikogo
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 21:31
zbyt duża dźwignia na ścięgnach się robi, częste kontuzje, opoje,
nikogo nie krytykuję, proszę mnie źle nie odbierać 🙂
jeszcze warte polecenia pisemko:
www.farriersjournal.compozdrawiam🙂
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 21:23
dwa tygodnie i poprawa była, potem raz na tydzień mi wystarczało ale pamiętaj większy przyrost znaczy częstsza wizyta kowala 🙂 ale jakość kopytka rewelacyjna.
a moja przygoda z Keralitem zaczęła się od stanu grzybicznego gdzie kopyto w rękach się rozpadało, potem miałam okazję przetestować inne produkty z tej serii i jestem naprawde zadowolona bo efekt jest szybko widoczny, i generalnie problemy z kopytami mi nie nawracają🙂😉
pozdrawaim
KOWALE
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 20:49
nic miłego o tym człowieku nie słyszałam, ma twardą rękę do koni...
tutaj warto zajrzeć :
www.podkuwanie.plpozdrawiam
edytuj posty
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: dookie dnia 15 lutego 2012 o 20:42
cześć, ja stosowałam Keralit, wcierasz go w koronkę najlepiej we wszystkich nogach, dwa razy w tygodniu, ale raz też śmiało można. ja do wcierania używam szczoteczki z twardszym włosiem bo lepiej pobudza krążenie, zdecydowanie polecam na pobudzenie wzrostu jak i na wszelkie urazy koronki. ale zawsze trzeba pamiętać żeby wcierać wszystkie nogi albo chociaż dwie przednie lub tylne bo zwiększy się przyrost kopyta🙂