Posypka

Konto zarejstrowane: 02 grudnia 2011

Najnowsze posty użytkownika:

Fundacja TARA - co dalej!?
autor: Posypka dnia 02 grudnia 2011 o 17:15
wyrywanie slow z kontekstu to tez brzydka cecha. napisalam mowiac kolokwialnie ze konie maja "rozdete brzuchy" kon bez kondycji zapasiony. chude nózki wystajace kosteczki? pasuje? brzydko mowiac dziecko z etiopi. To moaja opinia. co do kolek. zle mnie pani zrozumiala prosze o ponowne zapoznanie sie z moim postem. rowniez mialam doczynienia nie raz z kolką w swoim 'stadku' lecz przy ilosci koni odpowiadajacej moim mozliwoscia jestem w stanie i pani pewnie tez rozpoznac wcześniej objawy. teraz niech idzie pani pooglądać 120 koni 🙂
http://imageshack.us/photo/my-images/600/1002766g.jpg/ o to mi chodzi piszac o koniu w typie "dziecka z etiopi" (to jest zrebny wałach 🙂😉
Fundacja TARA - co dalej!?
autor: Posypka dnia 02 grudnia 2011 o 15:49
Witam, trafiłam tu przez przypadek, ale mam nadzieje otworzyć oczy niektórym zakochanym w wyżej wymienionej fundacji. 
Może zacznę tak: spotkałam się z zdaniem „ Fundacja Tara- Raj na ziemi”, co jest kompletną bzdurą. Zaczynamy racjonalne podejście (studentki Zootechniki):
1. Koni za dużo miejsca za mało! Pierwsza duża stajnia plus 2 malutkie mają jeden wybieg. NA oko max 4-5ha, na tych 4-5 ha STOI, bo nie ma się jak ruszać około 40 koni. Powołując się na literaturę naukową („standardy dla gospodarstw rolnych. System utrzymania koni” Projekt UE opracowanie Uniwersytet Rolniczy w Lublinie”) na 2-3 konie powinien przypadać, co najmniej 1ha. Owszem konie są latem wywożone na łąki, co nagłaśnia fundacja. Super! Konie mają na 4 miesiące w roku swobodę biegania. Na terenie schroniska znajduje się więcej wybiegów, po 4-6 koni na powierzchni przeznaczonej dla 1-2 koni. Zaznaczam, iż są to wybiegi piaszczyste, (co może nie jest teraz tak istotne, ale ze stwierdzeniem „raju” mija się bardzo a to bardzo) Na takim wybiegu ( w zależności od wielkości i ilości koni) stoi od jednego do kilku balotów siana. Więc konie stoją i jedzą. Czym to skutkuje? Myślę ze wy, drodzy koniarze dobrze wiecie. 80% koni w schronisku jest otyła, a wygląda to jak za przeproszeniem „dzieci głodujące”, czyli wzdęte brzuchy na szkieletach ze śladową ilością mięsni (konie mało co się ruszają skąd mięsnie?) Ok., Do czego prowadzi otyłość? Choroby serca, zatory, nadmierne obciążenia stawów, ochwat itp. Itd. Teraz, wam opowiem na 5 moich wizyt w tarze trafiłam 3 razy na śmierć konia kolka, serce, kolka. Wnioski? Podsumują w tym „raju” zapomniano o naturalnej potrzebie ruchu dla konia.
2. Koni za dużo ludzi za mało! Bardzo nieodpowiedzialnym jest branie takiej ilości zwierząt przy tak małej ilości pracowników. Odwiedzając to schronisko w zimie przy -10 można zauważyć ze wolontariuszy jest może 2-3. Oporządzanie koni w takim wypadku trwało od rana do późnego popołudnia (oczywiście pani prezes przy tym nie uświadczysz tylko P. Piotra) Wolontariusz to ‘pracownik’ bardzo niepewny, bo przyjedzie na dzien. na dwa wtedy, kiedy mu pasuje nie wtedy kiedy może schronisko go potrzebować.
3. „konie ach te konie”. W schronisku znajdują się co najmniej dwa konie (może to mało przy 120 ale ..) Kupione/przygarnięte bez niebezpieczeństwa, zagrozenia życia. Zdrowe młode i grzeczne. Na to idą wasze pieniądze? Utrzymujcie i moje konie proszęęę !  🤣 (chętnie przytoczę ich historie na Pm)
4. Umieralność. Poza starością i niewątpliwie poważnymi schorzeniami u niektórych koni, duża ilość koni ( w porównaniu do stad koni hodowlanych utrzymywanych w kondycji hodowlanej i o zapewnionej odpowiedniej dawce ruchu) pada na kolki i na serce. Zatrzymajmy się przy kolce. Przy codziennym oporządzaniu 120 koni ile czasu Będziesz poświęcał przyglądając się każdemu koniu? Albo stado wolontariuszy którzy widza konia 2gi raz, pościelą boks naleją wody ale rozpoznają pierwsze objawy kolki?
5. ‘Interwencje” sprawa o której pisze „myszowiec” to również jeden wielki pic na wodę. Wykupili 2-3 konie tak naprawdę byle jakie bo mieli wykupić te które wydaja się być chore czy starą klacz. No, ale kupili jakieś i sumienie czyste. A pogłoski o tym co teraz się z tymi końmi dzieje to jak grochem o ścianę. Nie interesuje.
6. Akcja Skaryszew. Tu aż słów brakuje. Ludzie oblejmy się barszczem i podpalmy najlepiej. Ale nie powiem dzięki tej akcji z barszczem na pewno będzie tam ładnie pachnieć  🙂. To teraz logika. Płynny barszcz rozpuści śnieg i powstanie błoto koloru kupkowatego o smaku barszczu :P No nic. To teraz fakty. Koń jak i krowa jest zwierzęciem rzeźnym. To rzecz normalna ze istnieje wiele hodowli, które hodują konie tylko w tym celu. Konie te są odpasione, i zadbane.  Zdrowe zwierze to dobra cena. Nie pisze tu o skrajnych przypadkach koni połamanych jadących na puszki lub koni starych po rekreacji.  Normalne jest ze koń mając jechać pierwszy raz koniowodem czy inną przyczepą niż znają będą w większości przypadków stawiać opór. Tak jak ktoś już napisał można stać i prosić „koniku wejdź grzecznie do przyczepki raz raz”

Sami oceńcie ile oni mają wspólnego z Rajem na ziemi.
Przepraszam za rozpisanie się.

p.s. Zapomniałam o jednej ważnej rzeczy. o podtrzymywaniu na siłę koni przy życiu. to nic innego jak przedłużanie ich cierpienia. w oczywistych przypadkach powinno się porostu dać im godnie odejść. Podnoszenie na siłę i podwieszanie dwudziestoparo letnich koni(które nie mają same silę stać) bo muszą żyć.MUSZĄ.  ❓ ❗