milenka_falbana
milenka_falbana
Konto zarejstrowane: 16 czerwca 2011
Ostatnio online: 18 stycznia 2026 o 12:36
Najnowsze posty użytkownika:
Choroba neurologiczna-Ataksja
autor: milenka_falbana dnia 23 listopada 2025 o 10:39
Odkopuje wątek 🙂
O skali Wit E dowiedziałam się tyle, że co kraj to inny zakres... Według skali UK normą jest poziom, który u nas jest już za wysoki.
I bądź tu mądry!
W każdym razie wysłałam we wrzesniu młodego w najlepsze możliwe ręce do Rozalii i Wacława Woźniczków. Ma tam terapię fizjo i trening neuro z ziemi. Czekamy na wizytę dr Magdy Szklarz żeby ustalić czy młody może bezpiecznie ćwiczyć zaprzęgowo (ciąganie czy jak to nazwać 🙂 ) żeby nadbudować górna linie.
Generalnie radzi sobie chłopak bardzo fajnie, Rozalia go odblokowała w wielu miejscach, wyrównał wykrok który był zaburzony przez bliznę pokastracyjną (na co ja kompletnie nie zwróciłam uwagi...), zaczął grzbietem pracować, ma coraz lepsza koordynację i zaczyna przypominać normalnego konia 🙂
Jesteśmy ostrożnie optymistyczne, że będzie mógł w przyszłości być koniem wierzchowym.
Przed wyjazdem pracowałam z nim trochę z ziemi i wsiadłam raz - parę kroków stępem poprowadziła mnie koleżanka i na tym skończyliśmy żeby nic nie zepsuć. Czułam, że mój ciężar jest wyzwaniem dla jego równowagi i bałam się żeby się nie potknął i nie zraził.
Bardzo dobrze sobie za to radził w transporcie - podróż trwała ok 4 godzin koniowozem. Balansował sobie ustawiając dupsko w przychylnym kierunku 🙂 Był uwiązany ale cały koniowoz był jego 🙂
Szybko też przestał się niepokoić i całą drogę wsuwał siano. To była jego pierwsza podróż (w domu tylko ćwiczyliśmy wsiadanie do stojącej przyczepy) więc byłam cała zesrana:P
Jedyna groźna sytuacja - nieszczęśliwie siatka się odwiązała i zaplątał sobie girę... A my na autostradzie...stan przedzawałowy i najdłuższe 5 minut w moim życiu!
Na szczęście zachował spokój, jak wpadłam wreszcie do środka jak burza, grzecznie dał się wyplątać. Neuro konie łatwo panikują ale na szczęście odziedziczył głowę po matce!
To tyle wieści z frontu, jestem ciekawa co słychać u Waszych neuro koników 🙂
Derki
autor: milenka_falbana dnia 22 listopada 2025 o 14:46
Mięsista i gęsta jak budyń, wielka jak ślubna kiecka derka polarowa bez pasów to...
Polećcie konkretne model pelase
kotbury,
Podpinam się 😀
Wielka jak kiecka barokowa, na wysokości brzucha długa na min. 110 cm derka stajenna to....? 😀
Horze Helsinki okazała się strzałem w dziesiątkę 🙂 Od razu wzięłam plandekę i setkę - po różnych kodach promocyjnych na Horze wyszło bardzo fajnie cenowo dziękuję za polecajkę!
Natomiast co do rozmiaru - według mnie jest akurat, kobył nosi 155 i setka w tym rozmiarze jest ideolo. Plandekę wzięłam nawet 165 żeby można było coś pod spód zapakować i też się dziewczyna nie utopiła :P No ale babsko jest konkretne, konie normalnej budowy mają szansę się utopić w tych Helsinkach🙂
Derki
autor: milenka_falbana dnia 13 listopada 2025 o 18:28
zembria, dziękuje Ci dobra kobieto!
Dzięki Faith!
Derki
autor: milenka_falbana dnia 13 listopada 2025 o 17:38
Kobietki - jeśli akurat będziecie mieć pod ręką CENTYMETR / MIARKĘ i by Wam się chciało zmierzyć bok Waszych najdłuższych derek - sukienek i by akurat wypadło 105 - 110 cm ... To byłabym niezmiernie wdzięczna za cynk co to za kieca
102 cm to jest max z tego co mierzyłam w HKM i Amigo. Moja stara plandeka Avalanche ma boki 110 cm i to jest TO 😀
Derki
autor: milenka_falbana dnia 09 listopada 2025 o 19:24
Fokusowa, dzięki! Zamówiłam Horseware Amigo 50g - mam nadzieję, że brzuch się schowa 🙂
Mam starą plandekę Avalanche, jedna z pierwszych w produkcji chyba 🙂 i jest super długa. Niestety już mi przecieka pomimo impregnowania.
Derki
autor: milenka_falbana dnia 09 listopada 2025 o 12:41
Jakie modele padokowych (0-50-100 max) polecacie na klacze "beczułkę"? (155 cm)
W większości derek brzuch wystaje ...
Myślałam o Yorku bo piszecie, że są długie.
własna przydomowa stajnia
autor: milenka_falbana dnia 09 sierpnia 2025 o 19:06
melehowicz, bez sensu straszycie tym drutem. Przez takie strachy zmarnowałam 20 lat wydając co dwa lata kupę kasy na taśmy, linki i inne wynalazki.
Nieprawda, że taśma się łatwiej zerwie - trzeba tylko patrzec co się kupuje i jakie jest OBCIĄŻENIE ZRYWAJĄCE.
Taśma czy plecionka potrafią mieć obciążenie 400 kg! Przy słabym przewodzeniu lub chociażby podatności na uszkodzenia małych drucików, taka taśma to pułapka.
Drut który, który kupiłam zrywa się bardzo łatwo - co to jest 38 kg dla konia? Z resztą zerwał się w sytuacji kiedy konie zaczęły się tłuc i przeciskać tuż przy ogrodzeniu - no bo po co im 4 hektary pastwiska, nuda.
Gagatki kombinujace nie zdecydują się na taranowanie ogrodzenia z drutem bo je popieści zdrowo przy pierwszej próbie. I to jest największy gwarant bezpieczeństwa dla mnie.
Dla koni niebezpieczne jest wszystko, niestety... Znam konia, który dosłownie zabił się o własne nogi - kuty na przody, przestraszył się foliówki, jak lupnął podkową w staw pecinowy to nie było co zbierać.
No cóż, każdy z nas robi ogrodzenie jak uważa, na ile go stać i jakie ma zdolne stado 🙂 ja jestem z tego drutu bardzo zadowolona.
Natomiast co do słupków donkeyboy to przy tych cenach zdecydowanie polecam słupki stałe a paliki ewentualnie pomiędzy. Strasznie się to dziadostwo gnie i łamie, nawet takie z podwójnym bolcem.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: milenka_falbana dnia 29 lipca 2025 o 20:16
dempsey, kurcze, to że konie są "zdolne inaczej" to ja wiem... Ale konia który by był w stanie odmóżdżenia przez kilka godzin to jeszcze nie spotkałam....
własna przydomowa stajnia
autor: milenka_falbana dnia 27 lipca 2025 o 20:04
A propos pastucha - przez jednego gagatka turystę w końcu (za radą RV😀 ) zdecydowałam się założyć dwa poziomy drutu. Mam ok 4 ha pastwiska i do tego podział na kwatery, nie stać mnie na stałe ogrodzenie.
I to był strzał w dziesiątkę! Prąd przepływa aż miło, skończyły się demolki, plątanie w taśmach i wycieczki. Taśmy mam nadal ale głównie dla widoczności.
Na początku miesiąca miała miejsce awantura w stadzie z nowym koniem i któryś zahaczył o ogrodzenie. Drut pękł ale żadnemu nic się nie stało. Naprawa banalnie prosta. Same zalety!
Zawsze się bałam, że drut może zrobić koniom krzywdę i kupowałam taśmy premium ale i tak co rusz gdzieś te druciki się przecierały i na końcu pastwiska prąd albo był mega słaby albo w ogóle nie dochodził. I to było w sumie bardziej niebezpieczne bo gagatek w te taśmy właził centralnie i raz zdarzyło mu się tak zaplątać, że nie wiedział jak z tego wyjść .. Szczęście, że gagatek nie był panikarzem i czekał na pomoc drąc jape...
Kupiłam taki drut żeby się zerwał przy obciążeniu raptem 38 kg ale fakt, że pięknie przewodzi i trzepie równo powoduje, że nie ma chętnych by się z nim siłować 🙂
własna przydomowa stajnia
autor: milenka_falbana dnia 26 lipca 2025 o 11:14
Iskra de Baleron, ooo! A do czego używasz tej dmuchawy? Do liści? 🙂
donkeyboy, do tego misty Boya, czy jakoś tak? Ja na to mówię "kupałka" 😀 fajny pomysł! Mam jedną kupałkę do której grabki się złamały - to sobie dokupię!
Celunowa, ciekawe, muszę spróbować szuflą, też najpierw zgarniam z wierzchu kupy widłami - na poduszeczce z czystej słomy która potem wrzucam z powrotem do boksu - albo kupałką jak są bobki sypkie, potem zgarniam czysta słome na bok a mokre lecę dalej widłami. Spróbuję szuflą 🙂
Najmniej wdzięczna dla mnie robota jest przerzucanie z taczki na obornik. Trochę mi już kręgosłup siada. Widziałam w jednej stajni taką naczepę z ładowarką, poszukam foty.
Marzy mi się taka jakaś konstrukcja, że wstawiam załadowana taczkę, naciskam guziczek a taczka jedzie do góry, przechyla się, wyrzuca zawartość na czubek pryzmy i wraca do mnie pusta 😀
Albo taczka z funkcją katapulty! 😀
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
autor: milenka_falbana dnia 25 lipca 2025 o 22:25
ogurek, ja mam Casco, chyba Passion. Od 10 lat jakoś 🙂 bardzo go lubię, na zimę ma dodatkowe uszy ciepłe. Wyściółkę można wyjmować i prac. Jest lekki i przewiewny dość.I kształt mi się podoba - mam pełną, wręcz kwadratową twarz i w większości kasków wyglądam jak jakaś spuchnięta grucha. W Casco jest mi wręcz ładnie 🙂 Z innymi wymienionymi jednak nie mam porównania 🙂
Na profilowym w nim jestem ale nie wiem czy coś będzie widać :P
własna przydomowa stajnia
autor: milenka_falbana dnia 25 lipca 2025 o 22:19
Bez ciągnika z" ładowaczem czołowym typu TUR" jak mawia mój małżonek 😅 NIE MA ZYCIA W STAJNI! To się zgadzam! Ale pożyczyłam parę dni temu od koleżanki nożyce elektryczne do krzewów i ....muszę mieć!
Na Fejsie mignął mi "odkurzacz do końskich kup na padoku" 👀 Też fajny gadżet ale i tak trzeba go przywieźc jakimś pojazdem 😀
I zaczęłam się zastanawiać czy może jest więcej takich małych - wielkich rzeczy o których nie mam pojęcia 😀
Widły - tylko Fiskars
Taczka - dwukołowa
Miotła - bambusowa
Chyba to wszystko u mnie... Nie licząc Ursusa i paru maszyn, które i tak tylko małż obsługuje to... bida! 😅
własna przydomowa stajnia
autor: milenka_falbana dnia 25 lipca 2025 o 21:51
Czy macie jakieś ciekawe narzędzia, maszyny czy inne sprzęty stajenne, które odmieniły Wam życie? 🙂
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 17 lipca 2025 o 14:39
Fokusowa, o królowo naszych budżetów! 😍
Zapiaszczenie
autor: milenka_falbana dnia 16 lipca 2025 o 19:01
Hej, odkupuje temat "babka płesznik- łuska czy ziarno" 🙂
W podsumowaniu wychodzi na to, że:
- właściwości żelujące ma ZIARNO babki PŁESZNIK
- właściwości żelujące ma ŁUSKA babki JAJOWATEJ
- błonnik naturalny zawierający 80% nasion babki płesznik i 20%łuski babki jajowatej jest spoko
- dawkowanie ok 1g na 1 kg konia przez 7-10 dni, na początku mniejsze dawki, stopniowo zwiększając
- zalać wodą tuż przed podaniem (zimną?)
- dawki można podzielić na posiłki jeśli koń nie daje rady na raz - ale wydaje mi się, że w przypadku podawania na mokro nie ma takiej opcji
- test z rękawiczki mówi nam, że piasek jest lub go nie ma ale sens tego testu polega na tym kiedy go wykonamy - przed kuracją/po kuracji
Czy dobrze rozumiem?
🌷
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 16 lipca 2025 o 18:24
Dziękuję 🌷a czy ktoś przeliczał może boswelie z Equiherbs vs tabletki Swanson/ Ironflex?
Co wychodzi taniej?
2 kg equiherbs za 350 zł starcza na 5-6 miesięcy.
Z tego co na szybko wyliczyłam na 6 miesięcy Ironflex potrzebowałbym 16 opakowań x 27zl = 432
Przy założeniu 6-8 kapsułek bo kobyla wielka, 700 kg
Może za dużo kapsułek założyłam?
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 16 lipca 2025 o 18:07
Jakie macie opinie o Equiherbs?
Mam na myśli boswelie ale też inne dodatki🙂
Choroba neurologiczna-Ataksja
autor: milenka_falbana dnia 16 lipca 2025 o 15:45
kotbury, eeee... Nie mam pojęcia ale raczej nic nie pasuje z tego co napisałaś.
Koń młody, normalna dieta, prawidłowa masa ciała.
Jedynie metabolizm zostaje ew do sprawdzenia.
Jak to można sprawdzić?
Pytam o tą witaminę bo konie z problemami neurologicznymi powinny ja dostawać w sporych ilościach a ja wciąż czekam kiedy spadnie poziom 😬
Choroba neurologiczna-Ataksja
autor: milenka_falbana dnia 16 lipca 2025 o 10:00
Odświeżam wątek 🙂
Słuchajcie - jak to jest z witaminą E?
Zrobiłam badania krwi ponad pół roku temu i wit E wyszła na maksa w skali.
Odstawiłam i ponownie zbadałam krew teraz - to samo. Ciągle jest na bardzo wysokim poziomie.
Co tu robić?
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
autor: milenka_falbana dnia 12 lipca 2025 o 13:52
donkeyboy, w sumie racja.
Częściowo ta kamizelka ma służyć mojej głowie i ogólnym poczuciu bezpieczeństwa 😀 Nie oczekuje 100% ochrony. Od baaaardzo dawna nie spadłam z konia i zwyczajnie trochę się boję. A strach w siodle to w moim przypadku bardzo niepożądane uczucie... Robię się sztywna i straszę konia 😀 Pomagam sobie śpiewaniem "wlazł kotek na płotek" 🙂
Pomyślałam też, że może lepiej kupić używaną Level 3 niż nowa 1 lub 2. Ale może się mylę. Dlatego napisałam tutaj żeby zasięgnąć opinii przed zakupem.
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
autor: milenka_falbana dnia 12 lipca 2025 o 11:44
Hej🙂 przymierzam się do zakupu pierwszej w życiu kamizelki - misja: młody, spokojny acz płochliwy koń🙂
Myślę nad zakupem używki. Czy nadal polecacie Airowear outyline? Znalazłam jeszcze Uvex.
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 27 sierpnia 2024 o 08:48
Nasza 28 letnia koniczka polska, która jedyne co ma zdrowe to zęby 😀 , też jest na previcox. Zrobiłam raz przerwę żeby zrobić badania porównawcze i żeby nerki odpoczęły to skończyło się wzywaniem straży pożarnej bo nie mogła wstac. Także trudno, najwyżej umrze na nerki...
Ale za to łazi, nawet galopuje czasem, może się położyć i wstać samodzielnie. Dostaje połówkę tabletki 57 mg dziennie.
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 21 sierpnia 2024 o 12:34
Zuzu., 10 zł na 250 g to jest jakaś drastyczna różnica według Ciebie? Nanga jest sprawdzona, ta przez Ciebie podlinkowana ma kiepskie opinie więc ja sobie wolę poczekać aż Nanga będzie dostępna🙂 albo kupić żywice cała i zmielić.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: milenka_falbana dnia 21 sierpnia 2024 o 12:29
Dodam swoje 3 grosze do upierdliwego łażenia za koniem 🙂
Łażenie = presja
Jak koń się zatrzyma, też warto się zatrzymać. Inaczej uzna, że jego zatrzymanie nie odniosło żadnego skutku i będzie łazi/uciekał dłużej.
Jak spojrzy uchem czy okiem, warto się wycofać krok czy dwa = zdjąć presję.
Jak zacznie podchodzić też dobrze się wycofać, tylko wolniej i trochę udajac zeby nie zwiekszyc bez sensu odległosci🙂 U tu jest miejsce na smaczka czy pochwałę.
Jak oleje szansę i znowu zacznie uciekać/odchodzić to znowu łazisz za nim.
Generalnie dobrze jest mozliwie dostosować poziom łazenia/ gonienia do energii konia i działać wyraźnie mową ciała presja - wycofanie. To bardzo skraca czas nauki i zaoszczędza kilometrów🙂
preparaty na stawy
autor: milenka_falbana dnia 21 sierpnia 2024 o 09:52
Ja kupuje taką Boswelie w proszku na allegro. Chwilowo jest niedostępna a sprzedający miał jakiś problem z zawieszeniem oferty więc walnął cenę 3000 😀 Pisałam do sklepu i pytałam o co kaman z tą ceną 🙂 Ale normalnie kosztuje 77 zł za 250 g.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: milenka_falbana dnia 19 sierpnia 2024 o 09:09
Jakie macie pomysły na naukę chodzenia na uwiązie rocznego konia oraz oduczenie wyrywania się z ręki?
doloruu,
Ja osobiście lubię narzędzia pt.halter / kantar sznurkowy dobrej jakości + lina 6-7 m z porządnym karabińczykiem. Taki podstawowy zestaw naturalsowy 🙂 Halter działa mocno jak trzeba, jak nie trzeba to prawie go koń na łbie nie czuje, nie ma ryzyka zwerwania.
Przy naszych mlodziakach uczyłyśmy ustępowania od nacisku na potylicę oraz odangażowania (przestawiania) zadu. Kontrola co najmniej tych dwóch elementów powinna zapobiec wyrywaniu się bo zawsze można na baczność głowa w stronę człowieka postawić. Oczywiście im więcej koń umie tym łatwiej. Dobrze się dostosować do typowego repertuaru ucieczki pacjenta 🙂
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 18 sierpnia 2024 o 21:05
Dokładnie...
Ponadto stwierdzam, że strona Dressage Hub Official która obserwowałam sobie tak luźno, nie jest warta tej obserwacji.
Żal post o przeróbce w Photoshopie okładki H&H z Fry rozłożył mnie na łopatki.... 🤣
Tu wersja ftwh, przynajmniej nie trzeba szukać oryginałów 🙂 serio - nie wiem o co ta drama, może ktoś z Was mi wytłumaczy?
https://www.facebook.com/share/p/v8hTobD4ypG5VNRo/
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: milenka_falbana dnia 13 sierpnia 2024 o 10:27
milenka_falbana, a nie myślałaś o owijkach pół polar, pół elastyczne?
Constantia,
Mam, mam takie, jeszcze z czasów treningowych, dziękuję🙂 ale też się pocą giry latem...
Spróbowałam tych owijek elastycznych na goło i ...4 razy zsiadalam poprawiać bo wszystko zjeżdżało 🙈 chyba sama sobie odpowiedziałam na pytanie "dlaczego jednak z podkładką" 😀 Ale giry suche! A trochę rencistka pofikała po polach 😎
Myślę, że na cienka podkładkę bawełniana (mam takie cienizny Showmaster) będą super na plac, ew na taki teren po drogach czy polach - byle nie po kniejach gdzie faktycznie można się o coś zaczepić 👍
Na knieje poszukam jakiś crossowych jak sugerujecie, dziękuję🙂
P.S. podpinam się pod pytanie czy do Gatutosów nie dostają się niechciane ciała obce? 🙂
P.S.2 btw ale miło wrócić z takimi tematami na forum... Już myślałam, że Siwa do końca życia będzie się włóczyła kulawa na padoku... Ale jak to mówi wer Szpotański, jeśli pacjent chce wyzdrowieć, medycyna jest bezsilna 😀
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: milenka_falbana dnia 12 sierpnia 2024 o 18:30
Temat owijki elastyczne.
Szukam czegoś sensownego na wsparcie nóg w lekkie tereny. Jedna przednia gira ze zrostami ścięgien, pochewka lubi puchnąć, dobrze robi ruch + chłodzenie.
Druga gira niby zdrowa ale przeciążona na bank.
Zimną porą super sprawdzają się kontaktowe back on track.
Teraz co nie założę to noga się poci więc jak mogę to nic nie zakładam🙂
Ale przypomniałam sobie, że mam gdzieś w szafie owijki elastyczne. I pomyślałam, że to może być niezła opcja do wypróbowania.
Pytanie "z podkładka czy bez"? Jakie są niebezpieczeństwa zawinięcia bez podkładki?
"W zeszłym stuleciu " 😎😅 zawijaliśmy konie w bandaze elastyczne z apteki i nie pamiętam żeby któremuś coś się stało. Wiadomo, że nie można zawinąć zbyt mocno.
Ale sporo się teraz mówi o bezsensownym przegrzewaniu końskich nóg. Może niegłupie byłoby sprawdzić stare rozwiązania?
Co sądzicie?
P.S..jeszcze takie cudo znalazłam ale muszę się triche odkuć finansowo i poczytać więcej opinii
https://arcus-konie.pl/incrediwear-equine-owijki-circulation-exercise-bandages-ebw55ebw55bk-p-21284.html
Jak dbać o końskie nogi?
autor: milenka_falbana dnia 12 sierpnia 2024 o 18:22
kotbury, jaka dawka witaminy K na konia? Mogłabyś podać coś orientacyjnie? 🌷
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 10 sierpnia 2024 o 09:39
adriena, no właśnie. Mnie się przejazd Wendy też mega podobał. Teraz, kiedy internet zalewają foty i stop klatki, doznaję lekkiego dysonansu 🙂 I sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć i jak patrzeć. Dlatego czytam ten wątek 😀 Bo jestem ciekawa różnych punktów widzenia.
Zgadzam się z Nevermind, jeśli widać ewidentnie, że w ruchu coś jest nie halo to można wtedy na stop klatkach przyjrzeć się dokładniej. Ale jeśli ogólne wrażenie jest dobre, to pojedyncza fota może tak naprawdę wprowadzić w błąd. Każdy, kto fotografował konie, czy to pod siodłem czy luzem, wie jak trudno uchwycić fajną fazę ruchu. Konie, niby takie eleganckie a na fotach wychodzą jak kaleki czasem 😀
Znacznie bardziej miarodajna byłaby sekwencja ruchu. Ja po takiej sekwencji właśnie zorientowałam się kiedyś, że mój źrebak w galopie nie unosi łopatek i w fazie w której ma dwa przody w górze, najwyższym punktem jest zad.... No i poprosiłam neurologa na wizytę, jak się okazało - zasadnie niestety.
Wydaje mi się, że można by było wykorzystać technologię do ciekawej i rzetelnej analizy ruchu ale z jakiegoś względu służy ona póki co do produkowania dowodów pod tezę...
A wysiłek - jest bezsprzeczny i naprawdę ekstremalny podczas takiego przejazdu, rzeczywiście ważne żeby o tym pamiętać. Wrażenie lekkości i płynności z daleka nie bierze się z relaksu tylko z maksymalnej kontroli ciała.
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 09 sierpnia 2024 o 18:49
uukee, ja mam wrażenie jakby bardzo mocno działało wędzidło bo pysk jest nienaturalnie rozciągnięty w górę. Do tego tak jakby język był nad munsztukiem. Tak mi się wydaje ale nie jestem pewna. Przy całej świadomosci olbrzymiego przeciez wysilku dla konia to foto mało przyjemne, bez względu na kolor.
Z jednej strony myślę, że twarze sportowców też taki ekstremalny wysiłek wyrażają. Z drugiej - wolałam jednak wrażenie ogólne z czworoboku niż detale... :/
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 07 sierpnia 2024 o 15:42
Equigrav, Prawda. Twarz gościa z tyłu też sinawa 🙂
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 07 sierpnia 2024 o 08:32
Wracając do Paryża - właśnie fb zalewają zdjęcia niebieskich języków i całą radochę diabli biorą.... Chociaż ja mam osobiście problem z interpretacja, widzę język Wendy ale taki różowo fioletowy bardziej niż niebieski. Co w połączeniu z pianą w sumie chyba jest normalne?
Czy dobrze widzę, że język jest nad wędzidłem?
Jakie jest Wasze zdanie?
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 04 sierpnia 2024 o 15:46
To prawda, Maxima zadu w domu nie zostawiła😀
Nie uczłowieczam wcale. Są konie, które uwielbiają się pokazywać. Sama mam taką księżniczkę w stodole 😅 a klacze z Janowa? Nie pamiętam już która dawala takie show na pastwisku jak tylko się jacyś obserwatorzy pojawili🙂
Wracając do IO to teraz myślę, że wybór Edith Piaff na przejazd Dalery był znakomitą kalkulacją. Francuzi najbardziej uwielbiają samych siebie 😎 a aplauz widowni też podgrzewa atmosferę po całości 😀
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 04 sierpnia 2024 o 15:15
Equigrav, Maxima wydaje się świetnie czuć w swoim niedoskonałym ciele 🙂 I ona rzeczywiście lubi się pokazywać! Ach, ta cudowna, babska próżność! 😀
Tymczasem Isabell wjechała na czworobok jakby w przerwie między kawką a ciasteczkiem 🙂 Wcale bym sie nie zdziwila gdyby podczas piruetu nagle w jej dloni pojawiła się filiżanka. Nieziemską pewność siebie ma ta kobita. I jej kobyla stała się jej lustrem na tym przejeździe.
Kącik Ujeżdżenia
autor: milenka_falbana dnia 04 sierpnia 2024 o 14:45
kare_szczescie, ja też nie kumam... Dalera wkurzona, macha tym ogonem w cztery strony świata. Do tego zapadnieta grzbietem mi sie wydała. A Wendy spokojna, dokładna, lekka, dynamiczna... Niby różnica w procencie ale... To przejazd IW był na złoto. Moim zdaniem. A druga Fry. Chociaż Glamurdale pyskiem dyskutował troszkę.
kącik skoków
autor: milenka_falbana dnia 09 lipca 2024 o 17:38
Nevermind moja kobyla umie wchodzić ale jeździć nie lubi. I włazi podczas ćwiczeń a jak mamy gdzieś pojechać to już się dłużej zastanawia 🙂 To nie jest wszystko takie proste jak przedstawiasz, wiele czynników wpływa na zachowanie nasze i koni, ma emocje...
Ja jestem typem niskoenergetyczny pt " ciocia lofcia konika". Super mi idą wszystkie zabiegi wet bo potrafię konie przekonać, że im się krzywda nie stanie. Zamiziam do znudzenia 😀
Ale jeśli chodzi o naukę to uważam, że drogi są co najmniej dwie i obie mogą być słuszne. Możemy poczekać aż koń będzie gotowy ale możemy też spróbować przepchnąć. Czasami! Wyjątkowo! 🙂
Dlaczego? Bo czasami czekamy cierpliwie na coś co się samo nie zamierza wydarzyć.
Miałam taką mega straumatyzowaną sunie. 11 lat w Wojtyszkach, w klatce. Puscilam ja po adopcji na podwórko i tyle ja widziałam. Oczywiście próbowałam przez pierwszy miesiąc ja oswajać ze swoją obecnością, żadnej presji nie wywierałam. Sunia zaczęła cieszyć się życiem ale ja jej nie byłam zupełnie do szczęścia potrzebna. Behawiorysci, tacy fajni, naprawdę, powiedzieli mi że moge:
- robić to, co dotychczas i czekać, moooże kiedyś się przekonać i podejdzie do mnie. Ale czy to się wydarzy za 3 miesiące czy 3 lata czy wcale to nie wiadomo. Bo sunia po prostu nie zna człowieka od lepszej strony i nie chce poznać.
- mogę też ja na powrót "zniewolić", wziąć na werandę z drugim psem, nie wypuszczać luzem, zabierać na spacery tylko na smyczy I pokazać jej, że świat na
podwórku się nie kończy a ja nie jestem psożerna.
Wybrałam drugi sposób i całe szczęście bo sunia po roku odeszła na ostre zapalenie trzustki... 🙁
Stresu miała więcej, było mega trudno, na spacery ja nosiłam bo z lęku jej łapy odmawiały posłuszeństwa. Ale warto było bo pies w ciągu 3 miesięcy zmienił się nie do poznania. Rok później odeszła na moich rękach, pełna ufności...
Oczywiście jej nie biłam! 🙂 Nie mam tez na mysli łamania koni. Chodzi mi tylko o te dwa, różne podejścia- czekać czy jednak popchnąć. Ryzykujemy zaufanie ale możemy zyskać odwagę. Blokady siedzą nie gdzie indziej jak w głowie.
Wiem bo ja pływam tylko w miejscach gdzie mogę sięgnąć stopami dna albo w takich gdzie nie wiem, że nie mogę😀
P.S. z tym wchodzeniem do przyczepy i jazdą macie racje, RUTYNA to podstawa bezstresowego życia
kącik skoków
autor: milenka_falbana dnia 09 lipca 2024 o 08:03
Na zawodach nie mogą nas ponosić emocje . Same widzicie, że każde takie nagranie wywołuje oburzenie i doprowadza jeżdziectwo ku upadkowi.
anetakajper,
Prawda. W ogóle przy koniach czy innych zwierzętach nie powinny nas ponosić emocje... Nie tylko na zawodach. To takie szczytne zadanie do osiągnięcia🙂
Emocje to też nie to samo co energia. Chociaż ja mam naturalnie niski poziom energii (taka ciocia terapeutka dla lękliwych piesków 🙂 ) I np trudno mi wykrzesać z siebie wyższą energię bez wkurzenia się... 😎
Co do filmików- moja serdeczna znajoma opisywała ostatnio sytuacje sprzed lat jak to na kursie pnh uczyli jakiegoś konia wchodzenia do przyczepy. Padało, było błoto a jednym z elementów ćwiczenia było delikatne zarzucanie sznurka od sticka na grzbiet. Po jakimś czasie koń był cały w paski... No i jakiś życzliwy też to nagrał czy zdjęcia porobił i afera była, że koń wychłostany 🙂 No ale takich nieporozumień jest na pęczki w internecie.
Ogólnie przykro wyszło z Darią. Pocieszający jest jedynie fakt, że ludzie mają krótka pamięć i takie aferki żyją przez chwilę intensywnie a potem są przykrywane kolejną. Ludzie nie pamiętają co im politycy obiecali przed wyborami a co tu mówić o takich sytuacjach🙂
Pocieszające ...a może właśnie nie? Pewnie zależy od przypadku.
W każdym razie dobrze, że Daria napisala wyjaśnienie i więcej już nie drąży. To jej wyjdzie na plus.
Środowisko jeździeckie pewnie skłoni sie do różnych refleksji a ektremistów od wypuszczania koni na łąki i celebrytów i tak nic nie przekona. Zawsze im będzie źle i nie po drodze z jeździectwem jako takim, nic tego nie zmieni.
P.S. to mi przypomniało wysyp ekspertów internetowych od wspinaczki wysokogórskiej kiedy zginął Makcewicz... Każdy się musiał wypowiedzieć, cóż poradzić.
kącik skoków
autor: milenka_falbana dnia 08 lipca 2024 o 16:02
anetakajper naprawdę uważasz, że ogłowie jest lepsze na spacer? Mhmm. Mnie się wydaje, że wędzidło służy przede wszystkim do komunikacji a nie do kontroli. Już wolę baciora niż plomby po zębach. Nie mówiąc już o tym, że przy sprytnym koniu ogłowie potrafi koncertowo spaść że łba 🙂
Nie rozumiem tych gdybań mądrych Waszych na temat Darii. Każdy ma swój rozum i jakieś decyzje podejmuje. Czasem nie wszystko idzie zgodnie z planem a czasem okazuje się, że jednak decyzje nie były najlepsze. Na tym polega życie, nie? Otrzepujemy się i idziemy dalej.
Dla niektórych jeźdźców zabranie konia do wody będzie wyczynem nieosiągalnym do końca życia- co tu mówiąc w ogóle o jakimś obcym terenie🙂
Kotbury 🌷
P.S. dlatego ja lubie bardzo to okrutne narzędzie tortur jakim jest kantar sznurkowy 🙂 Lekkie, mile a jak jest potrzeba to się wrzyna w potylicę i ciezko koniowi to olać 🙂 tylko nóż trzeba mieć zawsze przy sobie.
Ochraniacze
autor: milenka_falbana dnia 06 lipca 2024 o 19:24
Co polecicie do ochrony końskich nóg na lato w teren? Coś lekkiego, przewiewnego a jednocześnie dającego ochronę podczas wypraw miejscami gałęziowo chaszczowych? 😉
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: milenka_falbana dnia 14 kwietnia 2024 o 20:48
Aleks, ooo! Złota kobieto, dziękuję! 🌷 właśnie do nich napisalam o ew "nowe nie za miliony" nie wiedziałam, że ostrza! Super