agares
Konto zarejstrowane: 22 września 2010
Najnowsze posty użytkownika:
trzeszczki
autor: agares dnia 04 września 2013 o 07:49
No to może ja się wtrącę. caffka poprosiła mnie czy nie mógłbym się zająć Jej koniem, po tym jak poprzedni kowal wyśmiał Jej pomysł naturalnego werkowania. Zgodziłem się, bo też uważam, ze warto spróbować na bosaka, podkuć można zawsze. Koń ma kopyta poprawne, oprócz niewielkich flar na ścianach przedkątnych i tendencji do płakiego kopyta, ale bez paniki, nic złego się nie dzieje. Po rozkuciu i werkowaniu, nie przeze mnie, wystąpiła wyraźna bolesność w okolicach pazura, choć podeszwa na callusie nie została wybrana. Trochę pomogło minimalne obniżenie piętek i cofnięcie punktu podparcia, które zrobiłem tydzień po werkowaniu przez poprzednika. Koń pomimo poprawnych kopyt chodzi przeważnie od palca, badanie czułkami nie wykazuje żadnej bolesności. Byłem dzisiaj u niego i przyszło mi do głowy, że możemy w najbliższym czasie skupić się na wzmocnieniu i nieco wyższych piętkach. W takim kopycie nigdy nie wyrosną koturny a po opanowaniu bolesności callusa, wzmocnienie tylnej części kopyta i racjonalne wychodowanie piętek mogłoby pomóc.
lukaszpodkuwacz
Po co hodowac piętki w takim przypadku?
Może za szybko się za tego konia zbarałeś?
Miałam niedawno taki przypadek , ktorego kowal rozkuł i wyciął standardowo. Na 2 dzien kon już nie chciał oddac kroku. Podeszwa płaska, kopyto z flarami na przedkątnych. Fajna strzałka mimo kucia.Zanim to odrosło mineły 2 miesiące. W tym czasie pilnowałam tylko ścian które pekały i nic więcej. Podeszwy i katów absolutnie nie dotykałam. Na zdjeciu RTG wyszło wszystko w normie. Odległość kości od podłoża też. Pomijam oczywiście trzeszczkoze przebyta 2 lata wczesniej. Na chwile obecną pozbywam sie w podeszwie tylko tego co sie wykrusza i koń się pieknie uruchomił z piętki. Ale kopyto pod spodem wyglada jak kalafior. Nadal podpórki - callus , dookoła strzalek, troche w kątach. Ostatnio cofnełam lekko katy i kopyto się fajniej podniosło i faktycznie zaczyna byc funkcjonalne. Ale to wszystko dzieje sie wolno i kopyto samo "mówi" o tym co moze być zrobione w takim przypadku.
edit
jeszcze tylko napisze do caffka
Czasami kulawizna /macanie po rozkuciu sa takie że wydaje nam się że koń kuleje na każdą nogę, ale zazwyczaj jest tak że to zad przejmuje wiekszość cieżaru i ruch staje sie nienaturalny. Robiłas typowe dla trzeszczkozy zdjęcia i boczne ( bolesnośc callusa mnie zastanawia ). Masz jekieś zdjęcia kopyt swojego konia?
trzeszczki
autor: agares dnia 03 września 2013 o 14:23
bay89
Nadal potrzymuję swoją wersję. Co więcej. Troche mnie przeraża to co piszesz... .
trzeszczki
autor: agares dnia 03 września 2013 o 14:13
bay89
Kwestie bolesności flar bym akurat podważyła. Nie zauwazylam u ani jednego konia którego strugam , a który ma flary żeby miały one wpływ na komfort chodzenia, poprawności stawiania nogi czy cokolwiek. Przyczyna dyskomfortu jest zazwyczaj coś zupełnie innego.
Co się z tym światem porobiło - czyli weterynarze odgrażają się forumowiczom
autor: agares dnia 03 września 2013 o 14:08
Tania
Chodziło głownie o podanie leków przeciwbólowych zeby można w razie czego konia zawieźć do kliniki. I ewentualnego sprawdzenia czy koń uwiazany na kantarze może sie transportować. Nie potrzeba mi było "leczenia" na miejscu, bo miałam świadomość tego że jest to cieżki przypadek i nie każdy będzie chciał się podjać zrobienia z tym czegokolwiek.
W efekcie pomógł mi weterynarz od psów z pobliskiej kliniki. Sprzedał mi leki, które podawalismy sami.
Co się z tym światem porobiło - czyli weterynarze odgrażają się forumowiczom
autor: agares dnia 03 września 2013 o 14:01
Mazia
Ja po zlamaniu szczeki u mojego konia , czekałam na wetów 6 godzin. obdzwoniłam 25 osob. 24 nie chcialy przyjechać. Bo to szczeka, bo nie, bo nie mam czasu, bo sie nie podejme... .
Ale to nie oznacza że weci są źli. Oznacza to jedynie ze oni tez maja życie prywatne i ważniejsze niż Twój czy mój koń.
Co się z tym światem porobiło - czyli weterynarze odgrażają się forumowiczom
autor: agares dnia 03 września 2013 o 13:55
Problem w tym że wiekszość ludzi obsarowuje tyłki wetom, kowalom, strugaczom itp mając mały poziom wiedzy na temat w którym sie wypowiadaja, więc ja sie nie dziwie że bronia własnego nazwiska. Tez byś to zrobila na ich miejscu. Co gorsza spora część wypowiedzi to sa sytuacje zasłyszane od koleżanki mojej koleżanki... .
Nie dalej jak pól roku temu pojawił się post w watku o weterynarzach. Oczywiście stawiajacy weta w złym świetle i sugerujacy by nie wspołpracować z nim absolutnie w pewnych "dziecinach" , sęk w tym że ja byłam świadkiem tej sytuacji i również chwile poźniej wspólpracowałam z tym wetem w określonej "dziedzinie" . Jak sie okaząło wspólpracowac się da i to z ogromna korzyścią dla koni, tylko trzeba byc otwartym na wiele rzeczy. Ja po dzień dzisiejszy wspólpracuje z tym lekarzem, który jest mocno znany w świecie jeździeckim i nie mogę powiedzieć złego słowa. Konie też nie. Natomiast czytajac ten post byłabym skłonna omijać tego weta szerokim łukiem.
Więc myślę że takie pisanie tutaj tego co ślina na jezyk przyniesie - w akcje desperacji czy czegokolwiek innego, powinno być piętnowane i powinno sie zwracać uwagę na to co piszą dzieciaki itp. Bo tak jak spora ilośc ludzi filtrować potrafi takie informacje, to znajdzie sie też stado ignorantów którzy takie posty beda głosili dalej i opinia się ciągnie - czesto niesłuszna.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 01 września 2013 o 17:02
anyann
Kuc ma ochwat jak cholera i wyprowadzenie tego to dieta, ruch i człowiek strugajacy z głową.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 30 sierpnia 2013 o 14:05
Evson,
Tydzień przed Tobą.
edit:
A obraczki schodza z góry, wiec pasowałoby chyba 🙂
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 30 sierpnia 2013 o 13:59
EvsonJesli obraczki sa nowe to nie, jesli natomiast sa kilka cm od koronki to jak najbardziej.
Wstawiałam juz to zdjecie ale wstawie jeszcze raz. U nas widoczne obraczki to własnie kastracja i leczenie złamania.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 30 sierpnia 2013 o 10:11
Evson
Mój kon ma spore obraczki które pojawiły sie po padawaniu leków itp w trakcie kastracji. Twój z tego co wiem był kastrowany w podobnym czasie. Moze tez tak zareagował?
Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek
autor: agares dnia 29 sierpnia 2013 o 11:35
Milli W zaleznosci o tego jak kopyto jest strugane, jaka ma konsystencje, czy ma tendencje do "betonowania" sie czy nie + dieta + ruch , kopyto sie wykrusza badź nie. Dobrze ze sie wykrusza, to znaczy że chce sie zmienic, prawdopodobnie na lepsze 🙂
U mojego konia podeszwa też się nie proszkuje prawie wcale. Tzn tak sie wydaje z góry, bo jak juz sie troche mocniej podjedzie nozem to podeszwa odpada płatami.
PT
Tera zkopyto wyglada zupelnie inaczej. Strzałka jest 2 razy wieksza 🙂
Ścięgna - urazy, leczenie, pielęgnacja
autor: agares dnia 29 sierpnia 2013 o 09:11
Mehari
Poza szpryca z zimniej wody mnie by najbardziej interesowało to skad ta nalanie sie bierze. Może kopytka źle narastaja, albo sa źle wystrugane, okute i koń sie przeciąża?
ochwat
autor: agares dnia 29 sierpnia 2013 o 08:33
A to Twój kon sie ochwacił najpierw na jedna przednia a teraz na jedna tylna? Bo jak tak czytam Twoje poprzednie wpisy to mi sie to ni jak do kupy nie składa.
Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek
autor: agares dnia 29 sierpnia 2013 o 08:07
MiLLi
Martwa podeszwa to jak najbardziej dobry znak. Mozesz to skrobać ile chcesz żeby odpadało 🙂 I to zawsze bedzie na swoj sposob charakterystycznie CAPIŁO :P
I bez paniki, kruszenie się, odłamywanie i odpadanie kawalkow podeszwy, sciany czy strzałki to dla kopyta normalna kolej rzeczy 🙂 Trzymam kciuki za zmiane kowala 🙂
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 28 sierpnia 2013 o 13:31
Aaaaaaaaaaaaaa trafiłam pzred chwilą na cos takiego. Boli mnie od patrzenia.
jest i cześc 2...
buty dla koni
autor: agares dnia 27 sierpnia 2013 o 12:14
Kwagga
Do wczoraj tez miałam za dlugi pazur i za niska pietkę. Teraz mamy niska pietkę i o wiele krótszy pazur. Ja werkuje swojego co 7-14 dni w zaleznosci od tego jak kopyto narasta, więc zobaczymy za jakis czas jakie bedzie miało wymiary i do jakich butów sie nada.
A jeszcze co do wpływu moich Dallmerów na linie białą, to mysle ze jesli juz jakis wpływ jest to bardzo niewielki, bo raz ze w srodku te buty sa na tyle szerokie ze nie tylko sciana sie opiera na tej "podkowie", ale podeszwa też. Poza tym zbyt mało ich uzywamy zeby faktycznie cos sie tam działo. Flary to ja sobie sama wyhodowalam i celowo póki co ich nie koryguję.
buty dla koni
autor: agares dnia 27 sierpnia 2013 o 11:21
Kasik, kwagga
Mysle ze sie nad nimi zastanowie jak te nasze kopyta będa miały troche lepszy kształt i bede wiedziała jakie mniej wiecej maja wymiary 🙂
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 27 sierpnia 2013 o 08:07
kasikTak, wiem. U nas kilka cm strzałki jest aktualnie wrosnięte w podeszwe w strone pazura. Ona sie powinna konczyć duzo wczesniej . Tzn nawet już sie konczy wcześniej bo wczoraj ja mocno brutalnie potraktowałam. Skróciłam i podciełam żeby nie wystawała ponad podeszwę w miejsac o których pisałas. Wczoraj na parwde zaryzykowałam ze struganiem i musze przyznac ze koń całkiem dobrze zareagował. Zostawałam w spokoju ściany boczne, mimo ze sa spore flary, bo się jednak bałam że to będzie za duzo.
Jak obrobie zdjęcia to coś wstawię.
Swoja drogą jakie sa wasze obserwacje w temacie konsustencji kopyt u koni? 8 pozostałych koni ktore strugam ma normalna proszkujaca sie podeszwę, bez wzgledu na kolor kopyta, wszystkie te kopyta (mniej lub bardziej zaniedbane, chore czy patologiczne ) pieknie wspólpracują . U nas podeszwa jest taka woskowa, twarda jak kamien, mało elastyczna, nie lubi sie wykruszac standardowo, czasami trzeba jej pomagać.
Edit:
Póki co tyle z wczoraj:

Ruch konia sie nie pogorszył, macanie się nie pogłebiło. PP lepiej zaznacza ruch z piętki. LP bez zmian.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 26 sierpnia 2013 o 09:11
Nie umiem się wypowiadać w internecie bo czuje że pisze średnio zrozumiale.
Kasik
mnie również chodzi o cofanie katów. Mam wrażenie że jeszcze jest tam jeszcze troszke miejsca żeby to zrobić.
Co do strzałki to się zgadzam. Odległość grota strzałki od czubka pazura to +- 2,5 cm. Ogolnie ta strzalka jest bardzo dziwna. Niby nie wystaje jakos szczególnie podad podeszwe, wydawałoby się wcale nie bierze udziały w niczym, a grot jest jednym z najbardziej posiniaczonych miejsc w tych kopytach. Z tym akurat staram sie walczyć. Możliwe ze za mało radykalnie.
Zastanawiam sie tez nad ścianami wsporowymi. One sobie wesoło rosna i z pasja wykładaja sie na podeszwe. Srednio raz w tygodniu musze to podstrugac w przeciwnym wypadku macanie jest spore i zaraz sa jakies krwiaki. Tyle ze ona na 1 rzut oka nie wyglada na taka która chce byc wycieta. Nie proszkuje się itp. Betonuje sie tam zawzięcie. i zostawiona samopas potrafi zabetonowac kopyto tak że nie da sie juz rozróznic podeszwy, od sciany itp. A pod spodem sa peknięcia i małe "rzeczki" z błotka i sików.
Tniesz to bardziej czy cokolwiek zostawiasz? Ja mam ochote to podciać radykalnie. Póki co robie asekuracyjnie, ale mam wrazenie ze dzieki temu kopyto nie jest w 100% funkcjonalne. Strzałka w pewnych miejscach jest zupełnie bierna.
Mnie wet tez powiedział ze w temacie grubosci podeszwy nie jest źle. Ale wiadomo, ja bym wolała głebsze kopytko 🙂
buty dla koni
autor: agares dnia 26 sierpnia 2013 o 08:49
Epici i glovy maja jeden problem. Kopyto mam szeroke z tyłu mocno, i ledwo to wchodzi. Nie pamietam jaki to był rozmiar :/ glovy na dokładke maja ta skarpete które przez skątowanie kopyta i nogi ( głownie LP ) bardzo mocno dotykała piętki. Bałam się że po kilku krokach będzie to obcierało. Po ruchu konia było widac ze srednio chce w tym chodzić. Nie palcował, ale uciekał tak jakby całym kopytem do przodu. A te buty chyba maja jeszcze tendencje do rozciagania tego materiału z którego sa zrobione nie?
A w temacie butow to chodzi Ci o cos jeszcze poza tym ze te buty nie maja pełnej podeszwy? Ja sie zastanawiam nad przerobieniem ich i wsadzeniem tam jakiejs mocno stymulujacej podeszwy, bo byłoby gdzie to zamocować.
czy cos jeszcze poza pusta podeszwa Cie niepokoi?
Ten koń na codzien codzi ciagle boso, zakładam te buty na stepa w teren jak musze pzrejsc po kamykach itp. reszta lata bez butów.
buty dla koni
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 21:24
Mierzyłam wiekszośc którą mogłam pozyczyć i co jest dostepne w Polsce, (juz po zakupie Dallmerów ), zeby miec cos z pełna podeszwą też. Nie mierzyłam tylko Renegade. Wiekszosc tych butów jest za wysoka, obciera pietke i wcale nie mozna tego kopyta w nie władować, a jak juz wejdzie to noga tam w środku lata, but sie obkręca itp :/
Edit:
Wybór Dallmerów nie był kwestia upodobania. Był kwestia potrzeby zakupu butów na już, żeby koń mógł wychodzic na padok zimą. I były to jedyne buty które się do tego nadawały.
buty dla koni
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 21:14
kasik
Chetnie, ale znajdź takie które beda pasowaly. Ja póki co nie znalazłam.
Edit:
Zeby było łatwiej. Wymiary kopyta: od pietki do pazura 16 , w najszerszym miejscu 14. Na kopyto niskie, tak zeby nie obcierało pietki. No i biorac pod uwage nastepujace rózne zmiany w tym kopycie na szerokosc, długosc, wysokość itp , to musi byc jeszcze taki but który nie bedzie słuzył pzrez 2 miesiace.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 15:01
dea
dzieki.
Pewnie gdyby to nie był moj koń i emocjanalnie bym do tego nie podchodziła to byłoby inaczej, a tak to wiecej w tym paniki, asekuracji i wmawiania sobie ze jest beznadzienie, niż jest faktycznie. Dr mówił to samo co Ty, ja w sumie podobnie myslę, natomiast czasem mi sie wydaje ze lepiej by było zeby go kto inny strugał 😉
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 12:03
branka
zrobie jakies sensowne zdjęcia, to moze bedzie faktycznie widac, jaka jest wysokosc tego kopyta, i jak to od spodu wyglada ( bo tutaj nie widać nic co ja widzę na żywo ). Katy sie proszkują aktualnie lekko i tylko przez to zastanawiam sie nad ich cofnieciem, natomiast jesli wszyscy zgodnie twierdzicie ze nie , to ok, zobaczymy co sie podzieje 🙂
Podeszwa jest na pewno naciagnieta w przód bo i strzalka jest za długa. Zrobię dzisiaj zdjecia tych kopyt i napiszę jaki mam na to wszystko zamysł, może wpadniecie na cos ciekawego 🙂 Bo ja juz naprawdę troche nie mam na tego konia pomysłu. Był dlugi czas ze te kopyta wygladaly fajnie ( na poprzedniej stronie wkleilam 3 zdjecia ze stycznia br ), a potem znowu sie zepsuly i troche mi rece opadają.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 11:21
bluchaBo to LP i on jest bardziej wymiseczkowany. PP jest bardzo płaski, chociaz podskrobywałam ostatnio i mozliwe ze jest troche lepiej.
EDITWłasnie przegladam fotki kopyt Rudego które mam. I np w styczniu ( prawie rok po ochwacie ) kopyta byly całkiem fajne a o dziwo miały o 70% mniej ruchu niz maja aktualnie - był wtedy na ścisłej diecie itp.
Potem sie pogorszyło mocno po szczepieniu :/ a kolejny raz po podaniu odrobaczania. Na wiosne wychodził ten na padok. W sumie z trawą, ale był wtedy ogierem i raczej ja deptal niż jadł.
Tak zastanawiam na ile mocno się te kopyta posypały w tym roku bo raz kastracja i leki jakie dostawal ( widac obraczki ) a potem zlamanie szczęki i masa leków i antybiotyków ( widac wielkie obrączki ) , no i jakiś czas nie cofalam kątów, chcialam zobaczyc co się stanie i czy kon będzie chodził lepiej ( w sumie jakiś czas chodzil lepiej ale sadze ze to była kwestia rozkwitu podpórek). Najlepsze jest to ze kazdego konia którego strugam to fotografuje, a swojego nie :/ i nie mam porównania.


naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 11:10
dea
No właśnie Rudy jest z tych koni które na zbyt mocne skrocenie pazura reaguje automatycznie mocnym macaniem ( ale nie wiem jak jest teraz, bo nie próbowałam go tarnikowac przez linie biała juz jakis czas - i wtedy kiedy kulał rotacja była wieksza i podpórki były a teraz ich w sumie nie ma )
Co do zdjęć, zrobię dzisiaj. Kon jest przed struganiem. Ściana wyrosla na jakies 3mm przed linie białą ( tarnikuje go za każdym razem jak tylko ta sciana chce dostac sie do podłoża - zazwyczaj raz w tygodniu ). Może cos ciekawego zobaczysz.
Ja sie jeszcze mocno zastanawiam nad flarami bocznymi. Nie walcze z nimi bardzo bo kon ma automatyczny dyskomfort. A może powinnam cos z nimi zrobić, zeby ten zrost zaczał być poprawny w 100% ?
EDIT:
Jako ze wykluczylismy szpat i nie czeka nas leczenie to ta suplementacje zrobie z wszelkimi badaniami i dobiore ja indywidualnie dla tego konia.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 10:19
dea
Na chwile obecną i tak nie będe go strugala mocniej, ani inaczej niz dotychczas. Na poczatku stawiam na suplementacje ( chce zobaczyć co sie będzie działo ) i zwiekszona ilośc ruchu boso po odpowiednim dla niego podłożu. Tego nie wiadac na zdjęciu bo kijowy aparat z lampą, ale katy sie proszkują leciutko, a jak sie tego nie zbiera to sie od w bardzo szybkim tempie ubija i tworzy fałszywa podeszwę ( to sie tyczy calości kopyta i juz o tym pisalam w watku ochwatowym )
Chcialabym jedynie coś z pazurem zrobić na poczatek bo widzę że prostowniki sa mocno ponapinane . I musisz mi uwierzyć na słowo że tranikuje do linii białej i byłam w wielkim szoku jak z doktorem zmierzylismy odległości, bo byłam pewna że ta kość jest ciut inaczej w środku ułozona.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 09:59
deaLP aktualnie mam tylko takie zdjecie. Robiłam fote dziury po ropniu 3 dni temu. I jak dla mnie tam sie katy nadaja do cofniecia i obnizenia jeszcze.

Wiem co to rotacja 😉 I dla mnie w porównaniu do tego co było jest mega mała.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 25 sierpnia 2013 o 09:44
Wrzucałam juz fotki w watku ochwatowym, ale RTG wrzuce tutaj bo więcej osob czyta i może kiedyś komuś się to przyda. Robiłam RTG bo chce zmienic sposob strugania , lub wymyslic cokolwiek innego.
PP
Widać zwyrodnien nie czubka kości kopytowej - nie wiem czy jest to kwestia długotrwałego ochwatu, czy wczesniejszego kucia na wysokie piętki i skoków do klasy C. W każdym bądź razie jest to kopyto gorsze. Odległośc od czubka kości kopytowej do czubka kopyta to 43,66 mm czyli bardzo dużo . Kopyto jest przed struganiem, ale starnikowane jest czubkiem praktycznie do linii białej (!!!) . Odległośc od najnizej położonego punktu kości to podłoża to 11,46mm czyli bardzo mało, ale nie spodziewałam się więcej, ze wzgledu na plaskie jak deska kopyto. Widać w tym kopycie o dziwo lekką rotacje, spodziewalam się dużo wiekszej.

Ta noga lepsza . Lepiej funkcjonuje, lepiej wymiseczkowana i lepiej chodząca z pietki ( mimo ze widac zwyrodnienia wyżej ). Odległość od czubka kości kopytowej do czubka kopyta - 34mm, odległosc kosci od ziemi - 11.5mm czyli niewiele więcej.
Na pewno teraz obnize te kopyta w katach tak jakbym chciała ( wczesniej troche sie bałam radyklanych cieć ), ale nie do końca wiem jak walczyc z pazurem. Boje sie tarnikowac przez linie białą, ale moze to jedyne wyjście? Przeciez tam jest pazura masakryczna ilość.
Czekam tez na polecone suplementy od Podkowy. Kon tez zaczyna normalna prace ( ostatecznie wykluczyliśmy szpat 😅 ) , wiec bedzie więcej ruchu w kazdym chodzie. Jest na diecie, boks ma idealnie czysty, siano nie do przejedzenia, padok od rana do późnego wieczora.
Ktos strugal kiedys takie cos?
buty dla koni
autor: agares dnia 23 sierpnia 2013 o 08:44
kasik
Gdzie ja napisałam ze dyskwalifikuje? Mój koń w nich chodzi i funkcjonuje.
Natomiast moje psuja sie na potegę i nie mam mozliwosci reklamowania ze wzgledu na to ze koń bez nich nie może chodzić. Poza tym jesli uzywam butów tylko w stępie i co chwile cos się dzieje to sorry, ale nie sa to butki za 30 zł , zebym sie musiała co chwile stresowac tym czy te buty jeszcze na nodze leża. Dlatego ja 2 raz bym nie kupiła. A to czy ktos chce je kupic czy nie to jego sprawa. Tutaj na forum naczytałam sie o tych butach samych superlatyw, a w zreczywistosci wyglada to zupełnie inaczej.
buty dla koni
autor: agares dnia 23 sierpnia 2013 o 08:21
plemniczka
Dla mnie nie sa warte ceny. Moge cyknąć fotkę tych butów to sobie zobaczysz jak wyglądają.
maxowa
Nigdzie nie pisze do jakich kopyt maja byc te buty. Kształtem i wymiarem pasują na te kopyta, wchodza bez problemu, nie obcieraja konia ( poza jedna akcją zimą, gdzie wlazł snieg do neoprenu i zamarzł ale to sie nawet dzieje z ochraniaczami ). Natomiast w moich butach chodzi ochwat, w Twoich trzeszczkowiec 🙂 Poza tym oba kopyta sa praktycznie takie same a tylko jeden but jest rozwalony - mimo ze celowo potem te buty zamienilam , zeby sprawdzic czy to kwestia danego kopyta czy buta. I obawiam sie ze buta. Bo ten jeden spada i ma juz uszkodzone wszystko co mozna bylo uszkodzić, a 2 jest normalnie "zdrowy" jak po zakupie.
Niemniej jednak kon chodzi w tych butach bardzo dobrze i tylko dlatego naprawiam je sama, bo nie chce ich odsyłac i czekać na nowe lub na naprawę.
buty dla koni
autor: agares dnia 21 sierpnia 2013 o 20:49
plemniczka
Buty spoko w uzytkowaniu, natomiast ich awaryjnośc doprowadza mnie do szału. Nie chce mi sie ich wysyłac już nawet do reklamacji bo dallmer zyczy sobie zdjeć kopyt i pewnie czekała bym lata świetlne , a kon bez butów nie funkcjonuje 😉 Mnie poszly zapięcia z przodu - ze sklepu od reki dostałam w ramach gwarancji nowe paski :kwiatek: , a potem neopren z tyłu, zgubiły sie nakrętki, które trzymaja te plastikowe zatrzaski, a ze sa bardzo charakterystyczne to nie da sie ich kupic w sklepie ( przynajmniej ja nie znalazłam ) . Napisze tylko że jeżdże w nich od długiego czasu TYLKO stępem, bo jesli juz galopuje to po dobrym podłożu i wtedy buty ściagam.
Gdybym miała kupowac 2 raz to mocno bym się zastanowiła.
ochwat
autor: agares dnia 20 sierpnia 2013 o 14:08
kalina malina
Dziekuję wsparcie.Natomiast kwestie kucia ochwatu w ten sposob pozostawie bez komentarza. Myślę ze kucie konia z ochwatem nie jest sposobem na pozbycie sie tego ochwatu. A u nas jest to jeden ze sposobów który przeszedł mi przez myśl w momencie kiedy faktycznie nie uda sie koniowi przywrócic pełnego komfortu chodzenia. Ale predzej sama sie wczesej kuć naucze niz go komuś dam. Poza tym jest jeszcze milion innych , mniej inwazyjnych sposobów na to zeby dac temu koniowi szanse na normalne życie 🙂
ochwat
autor: agares dnia 20 sierpnia 2013 o 08:00
Dea
Porobie więcej fotek tych kopyt, jak znajde chwilę czasu, bo nie ukrywam że powoli już zaczynam nie ogarniać tego tematu. Najlepsze jest to ze jak widze inne kopyta to nie mam problemu, ba strugam nawet gorsze przypadki które nadawaly sie do uśpienia, ale te widze codziennie i naprawde juz nie mam pomysłu. U niego miska powstaje tylko wtedy kiedy sa mega flary, szczegolnie na pazurze, aktualnie te kopyta i tak zostawiłam z ogromnymi flarami po bokach, bo jesli próbuje z nimi walczyc jakkolwiek zaraz jest kulawizna. Dopiero teraz od kilku miesiecy udaje mi się jakimś cudem skrakać ten pazur bardzo mocno, bo już mnie martwiły ścięgna i widzę że koń chodzi nawet fajnie z piętki, tzn lepiej niż dotychczas. Nie zmienia to jednak faktu że ten pazur w ciagu tygodnia już jest na nowo i srednio co 4-7 dni musze go podtarnikować. No a podeszwa, to jest temat rzeka. Niby sie w niektórych miejscach w katach wykrusza i do tego poziomu obniżam, ale... reszta jest zabetonowana, widac tylko czasem jak się wiecej materiału w kacie wybierze, takie pęknięcie kilka mm pod podeszwą która na 1 rzut oka wydaje się żywa. Kiedyś zaryzykowałam i pogrzebałam w tym. Okazało się że w niektórych miejscach po 3-4 mm podeszwy jest sproszkowany materiał, a dopiero pod spodem żywa podeszwa, nowa i zdrowa. Problem w tym ze tak sie dzieje miejscowo i nie widać tego na całym kopycie. Więc mozna ryzykować i ciąć lub ryzykować i nie ciąć. Jak wytne to czasami się uda że jest ok... jak nie wytnę to jest długo ok, potem wiadomo za duzo tego materialu się zbiera i zaczyna byc gorzej.
Zamówiłam juz te suplementy zobaczymy jak będzie po tym.
Sieczke kupuje niemelasowaną dla ochwatowców, albo sama lucerne niemelasowaną.
Cień na śniegu
Koleżanka na kucke z Cushingiem leczoną od roku z super efektami ( schudał, zadowolona z życia, sierść lepsza itp ).I mój w sumie nie ma tez takich objawów jak ona miała w stanie ostrym ( czy jaki tam jest ) . I po wczorajszej lekturze internetowo ksiażkowej w temacie Cushinga chyba bardziej sie skłaniam ku cukrzycy jednak. wiele rzeczy składa mi się w całość. A konia mam dosysc wesołego i bardzo zainteresowanego koleżanka na padoku , ludźmi w stajni itp. NIe bylo dnia w sumie żeby byl osowiały, jest po prostu niechetny do pracy, ale sadze ze to temat kopyt i powodu dla którego głownie przyjezdza wet... szpata :/ Nie wiem co bede musiala powiedzieć wetowi w temacie tego konia... Pani doktorze tutaj RTG stawu skokowego, kopytek, no i jeszcze test na Cushinga 😀 Jeszcze popatrzy do pyska zobaczy ze zębów nie ma i sobie pomyśli że ja tego konia maltretuje :P 😉)
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 12:40
Pokaze Wam zdjecia chociaz 1 nogi. Srednio dobre, bo zazwyczaj w ogole nie mam aparatu jak sobie go strugam. po lewej ( brudne kopyto ) jest z lipca tego roku, po prawej jest ze stycznia tego roku. I Chciałam napisac ze w styczniu pozwalałam na rosniecie kopyta po swojemu. Kopyto miała miseczke małą. Aktualnie skracam pazur mocno, kopyto jest płaskie jak blat od stołu. To jets PP. LP jest lepszy.
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 12:12
dea
Tak, zeby sa w porzadku. Jest teraz pod stała kontrolą zebowa bo boimy się ze dolne zeby będą za szybko rosły, tak więc jesli w pysku bedzie się coś działo to bedziemy wiedzieć bardzo szybko.
Czy podajac podstawową mieszankę suplementów wiosenno-letnią z tlenkiem magnezu na 100 dni tak jak pisze kaloe, musze na cos uważać przy innej paszy? Czy kupowac taka sieczke dla ochwatowców, czy jakas inna ( przy sieczce jakiejkolwiek koniecznie chce zostać ) ?
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 12:03
dea
W maju kon kopnął go w pysk i złamał mu szczęke. Nie ma górnych zębów przednich. Je wszystko normalnie, gryzie normalnie. Nie pobiera za to normalnie krótkiej trawy. Ale taka wieksza je tak jak zdrowy koń i absolutnie nie ma problemów z gryzieniem czegokolwiek innego 🙂
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 11:27
Ok, niech będzie że się decyduję na ta suplementacje. Bo wlasciwie tego jeszcze nie próbowalam. Od czego mam zacząć, co mam kupić? Od razu mówię że na chwile obecna finansowo przerasta mnie kwestia badania siana, wlosa, rogu itp. Mozliwe ze po wizycie weta zostana jakieś pieniadze ( w co nie wierze 😉 ) , to wtedy bedę mogła to zrobić.
Stoję tez przed wyborem paszy dla niego, wiec dobrze by było żebym nie przedobrzyła. Aktualnie stoi na tym głownie :
http://yard-equites.pl/product.php?id_product=71 + olej rzepakowy + słonecznik łuska + wysłodki. Siana nie przejada. Ma do niego dostęp tez na dworze. Trawa w ilościach minimalnych ( z racji braku zębów i trawy wysokosci 2cm pobiera jej bardzo male ilości ). Na dworze od rana do wieczora, ruch pod siodłem jest, ale 2-3 razy w tygodniu.
Paszę moge zmienić na dwolną. I tak coś muszę kupić. Nie chce go trzymac na wysłodkach ciągle bo jest problem z ich podawaniem przez obsługe stajenna, więc moze je dostawac tylko wieczorami. rano musi mieć coś innego.
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 10:47
Co do ciepła.
Mój koń wzrost temperatury tez przechodzi źle. I tłumacze sobie to tak jak dea napisala. Zimą wcale nie mam problemów z niechęcią do chodzenia itp.
dea:
Aktualnie siano mam ze stajni w której stoimy. Jest zbierane z łąk obok stajni i ciagle jest to samo. Natomiast wcześniej bywało różnie.
Wiesz że trochę się boję podawać samodzielnie te suplementy? Nie wiem tak do konca co temu koniowi jest i skad to wszystko sie bierze. Czytam dzisiaj od rana o tym Cushingu i cukrzycy i powoli wszystko mi sie składa w jedną całość... i nie wiem czy bez dietetyka i weterynarza podawanie czegokolwiek jest mądrym pomysłem.
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 10:17
brankaJak był młodszy to był normalny, jakies 3-4 lata temu była zima kiedy z takiego podkasanego konia w szybkim tempie przytył maksymalnie - był gruby - po czym znowu mocno schudł i tak juz zostało. Tzn nie jest przeraźliwie chudy, ale ma wiecznie zarysowane żebra.
Ktos mi ostatnio mówił o tym ze jego kon miał Cushinga kon był normalnycale zycie, na starość chudy i mial charakterystyczna sierśc tylko na pęcinach.
a mojemu notorycznie kreci sie sierśc na pecinach i czasami w okolicy kłebu, ale leciutko bardzo. Tam sa takie fale widoczne.
ta sierśc jest mega gesta i szorstka.
kaloeNie. Nie znam sie na suplementacji i nie jestem pewna co moge podac i ile koniowi w tym stanie. Ciagle tez nie do konca wiem co tam sie wewnatrz tego kopyta dzieje. Staram sie natomiast zeby dieta konia była jak najbardziej urozmaicona, jak na to co może jeść.
ochwat
autor: agares dnia 19 sierpnia 2013 o 09:47
Przerabiałam podobna sytuacje z kopytami mojego konia. Zreszta przerabiam to juz od 19 miesięcy i powoli jestem zrezygnowana.
Koń ma 20 lat.
Było LGL potem ochwat i tak juz zostało. Tzn ochwat sobie poszedł, a przynajmniej stan ostry. Kopyta były nawet zima tego roku troche wymiseczkowane. Ale naprawde delikatnie. Aktualnie znowu kopyta sa płaskie jak deska. Szczególnie prawy przód. Koń nie kuleje, ale maca ( czasem mocniej, czasem delikatnie, bywa ze wcale ), jest niechętny do jakiejkolwiek pracy. Chodzi w butach tylko na terenowe spacery. Jego kopyta wygladaja jak kacze dzioby, w ostatnim czasie pusszka kopyta zrobiła sie nierówna. Ale nie ma obraczek, nierownośc jest pionowo w dół, mozna to wyczuc palcem, szczególnie w okolicy przedkatnych.
Kopyta wygladaja jak te ze zdjęcia Gillian.
Za tydzien bede robiła RTG bo chce wiedzieć dokładnie co sie tam dzieje i chce tez podjac jakas decyzje. Kon wyraźnie stoi w miejscu od jakiegos czasu. Jest dieta, jest maksymalna ilośc ruchu, jest czysty boks, jest padok bez trawy praktycznie ( tylko z sianem ), zmieniałam też kilkukrotnie sposob strugania - robiłam standardowo ochwatowo, pozwalałam rosnać tak jak chciało ( to swojego czasu powodowało najwiekszy komfort chodzenia ), konsultowalam to z ludźmi którzy strugają. Właściwie nikt nie ma większego pomysłu.Ja powoli skłaniam się ku temu zeby podkuć, lub zastosować cokolwiek żeby dać temu koniowi komfort chodzenia ( widziałam gumowe podkowy z EasyCare przyklejane żywica czy czyms w tym stylu ) .
Bo przyznaje sie szczerze że nie wierzę już powoli że w tym wieku da się takie zmiany cofnać i że kiedykolwiek te kopyta beda normalne.
Przez mysl przeszła mi też jedna sprawa. czy konie z Cushingiem zawsze są grube, maja kręconą sierść i widac to na 1 rzut oka? Czy koń który ma trudnosci z przybraniem na wadze, ma normalna sierść ( poza pokręcona sierścia na pęcinach ) może chorować?
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 11 lipca 2013 o 18:14
Kotbury
W jednym przypadku sie moge zgodzic. Ten z zerwanym ścięgnem , chodzący w ujeżdżeniu robił tak obiema nogami. Natomiast ten 2 miał taki ruch tylko i wyłacznie w nodze z kontuzja. Nie wierze w taki zły wzorzec ruchowy.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 11 lipca 2013 o 14:18
kotbury
To sie tez tyczy koni niejeżdzonych wcale? Bo mnie chodzi głownie o taki ruch luzem. A te zdjecia ktore wstawilam maja na celu tylko zobrazowanie róznicy w ułożeniu kopyta w konkretnej fazie.
Mnie interesuje fakt takiego ruchu, z mocnym wyrzutem kopyta w górę u koni które nie chodzą pod siodłem ( te 2 przypadki zaczynały prace po kontuzji - ten po urazie głebokiego miał wczesniej problemy z miedzykostnym i był odstawiony od pracy ok 3 lat , na dokaldke był tez mocno krzywy , ten po zerwaniu stał ok 9 miesiecy a wczesniej był koniem ujeżdżeniowym z emelemnatmi C. )
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 11 lipca 2013 o 12:50
dea
Dokładnie, noga sie cofa w pewnym momencie 🙂
Chyba w ksiażce Jane Savoi jest informacja o tym ze taki ruch u konia w chodach jest oznaka sztywnosci i zbyt dużego jechania reka. Ale na tym akurat sie nie znam.
Mnie najbardziej interesuje skad sie taki ruch bierze u konia który idzie swobodnie stepem i kłusem bez jeźdźca i pogłebia sie to w momencie kiedy ten jeździec sie pojawia. W galopie natomiast pojawia sie palcowanie lub bardzo mocno skrócony ruch nogi prowadzacej. Czy da sie cos takiego naprawić struganiem, czy jest to juz kwestia dozywotnia?
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 11 lipca 2013 o 11:25
deaOba konie były kute i postawione na wyższych ( ale bez przesady ) pietkach. Ich ruch wygladał bardzo charakterystycznie, tak jakby pazur ciagnął całośc nogi do góry, było przy tym widac mocne napreżenie sciegien i lądowanie "od piętki" ale przy skróconym wykroku + sztywność ciała przy kladzeniu kopyta na podłoże. Tzn ze kopyto nie siegało tak daleko w przód jak by normalnie mogło, przy poprawnym ruchu, tez poprawny wzorzec ruchowy kończył się w pewnym momencie i takie kopyto z duzo wieksza siła opadało na podłoże.Nie moge tego wytlumaczyć inaczej, jak znajde czas to moze uda mi się to narysować.. Oba te konie miały mocny problem z rozluźnieniem jakimkolwiek nawet bez jeźdźca. Cztałam kiedys na jakiejs zagranicznej stronie art o takim ruchu koni i silach działajacych własnie na ściegna zginacza. Niestety te dwa konie tylko widziałam i podgladalam zdjęcia RTG i USG . NIe bylo w nich nic niepokojacego więcej, poza tym ze w obu przypadkach te sciegna byly zerwane lub uszkodzone. Mnie najbardziej zastanawia to czy przy poprawnym wystruganiu takiego konia można taki ruch doprowadzic do noramlności. No i czy przed kontuzja taki kon poruszał się dokładnie w taki sposób, czy jest to kwestia przebytej kontuzji.
Możecie sie generalnie z tego smiać , ale faktem jest że gdyby która kolwiek z Was zobaczyła takie poruszanie sie konia, to bardzo mocno zastanowiłaby sie co jest nie tak. Nie jest to standardowy ruch. Całośc konia pracuje inaczej, bo chyba każda z Was poza samym kopytkiem patrzy też na to czy koń sie rusza caly poprawnie?
Jeszcze tylko dopiszę:
Dla mnie poprawny klus wyciagniety i ladowanie z piętki jest wtedy kiedy noga nie jest w nienaturalnym przeproście. I kiedy noga laduje z pietki naturalnie. Wszelki innych ruch kończacy sie szybciej, lub przesadny, jest dla mnie wyznacznikiem szukanie problemu. Róznice w zdjeciu które wstawiałam poprzednio i teraz chyba widzi każdy.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 10 lipca 2013 o 14:01
hedonistka, Zairka Generalnie to co napisałam jest odniesieniem do fazy w jakiej jest uchwycony koń. Nie znam ani jego historii, ani nie widziałam kopyta, ani nie wiem co mu sie stało. Niemniej jednak Zairka napisała o uszkodzeniu sciegna, wiec napisałam o moich obserwacjach w temaci, bo Kopyto przednie uklada się w charakterystyczny sposób dla koni ściegnowych jakie znam 🙂
Hedonistka Mówie o takim ruchu jak tu na zdjęciu. Chodzi mi głownie o ułożenie kopyta w stosunku do reszty kończyny. I móie tutaj o koniach po kontuzjach które ruszaja sie dokladnie w ten sposób pod jeźdźcem w stepie i pracy na kontakcie.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: agares dnia 10 lipca 2013 o 13:46
Zairka:
Taki ruch z piętki jak u Twojego konia ( przesadny - na tym zdjeciu widoczny ) zaobserwowałam głownie u koni z uszkodzonymi ściegnami zginacza. Jeden po zerwaniu ściegna powierzchownego zginacza, a 2 po uszkodzeniu głebokiego. Ten 1 wrócił do roboty równie szybko jak Twój koń. Oba chciały iśc mocno z piętki ale ich wykrok nie był luźny i obszerny. Objawiało się to głownie w momencie pracy na kontakcie i w 1 stępie. Niestety u tego z zerwanym ściegnem powierzchownym kontuzja zaczeła dawac o sobie znać po jakims czasie. A ten ruch negatywny z piętki sie pogłebił.
Co zrobić, żeby koń przytył/ schudł ?
autor: agares dnia 10 czerwca 2013 o 07:39
Ja tylko napisze że po zwiększeniu dawki jęczmienia i powolnym dodawaniu owsa - mamy opoje na tyłach 🙁 No a koń ma lekka korbe na padoku - ale byc może to kwestia nowych koleżanek w stajni. Ja wsiadam solidniej - pod siodłem normalnie. Nie wiem czy cos zmienić czy przeczekać i wdrażać go w tym czasie w normalny tryb jazd - aktualnie chodzi na ujeżdżalni ok 30 minut w każdym chodzie , a jeśli teren to 1 godzinę do 1,5 głownie stępa.