SAWA

Konto zarejstrowane: 04 stycznia 2010

Najnowsze posty użytkownika:

Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: SAWA dnia 04 stycznia 2010 o 17:42
No dobrze ,jak szczerość ,to szczerość.Zgadzam się z tym iż nikt bez zgody właściciela nie ma prawa dysponować koniem(wcześniej już to pisałam).Oczywiście wypadki bywają i o tragediach i kontuzjach słyszy się ,lecz nie można mieć w 100%pewności czy zgoda na dysponowanie koniem była ,czy nie.Ja sądzę ,że jeśli komuś nie odpowiada stajnia ,to trzeba ją zmienić .Opinie krytyczne jak najbardziej są potrzebne na forum ,ale niech one będą rzeczowe ,a nie jakieś oskarżenia i pomówienia,bo od tego mamy prawo i przepisy ,by nieuczciwych ludzi można było ukarać.Ja bym nie wiedziała o tym co tu się pisze gdybym nie szukała stajni w okolicach Warszawy i nie trafiła na tą stronę.No cóż przypadki chodzą po ludziach.Jestem dość dobrą obserwatorką i staram się by moje wypowiedzi były obiektywne. Ja nie wiem ,czemu wy myślicie że Wasyl chwali i podlizuje się ,on po prostu robi swoje i jak rozmawiamy to o konkretach ,a nie o wychwalaniu czy namawianiu. Nie wiem jaki układ był między właścicielką konia a trenerem .Wy daliście wiarę właścicielce konia ,a ja nie jestem taka pewna  ,choć rozumiem aspekty całej sprawy. Oczywiście stajni u Wasyla nie ma co porównywać ze stajniami z solarium ,karuzelą,myjkami i innymi bajerami ,ale jest tam czysto ,sucho ,bez przeciągów ,dobrej jakości pasza i oczywiście co dla niektórych istotne niska cena.
Z kilku wypowiedzi można sądzić że Wasyl ,to jakiś szatan i ma swoich wyznawców i to jest wręcz chore .Czy naprawdę nie można ocenić stajni na jakimś normalnym ludzkim poziomie? Przecież to o tych ludziach świadczy jak wypowiadają się na temat innych .Tu tylko widzę zgnojenie i poniżenie .Moje zdanie jest moim zdaniem ,ja też  jestem w tej stajni  obecna ,choć koń mojej córki stoi w stajni bliżej mojego domu. Nikt z was nie chce wysłuchać pozytywnego zdania , a rajcujecie się tym ,że w krzakach ,czy w terenie konie Wasyla są dręczone.czy ktoś to widział ? Ja widzę czasem na czworoboku skupionego konia ,elastycznego ,świetnie słuchającego i reagującego na pomoce ,a i bym zapomniała ta pełna kieszeń smakołyków (zaraz ktoś napisze ,że dla ptaków) przed treningiem i jak Wasyl wraca ,to kieszeń jest pusta (może sam zjada)
Nie wiem ,ale mam dystans do całej tej sprawy i wydaje mi się ,że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Pani Moniko życzę powodzenia w nowej stajni i mam nadzieję ,że zobaczę panią na Wichorku na zawodach ,szczęśliwą i po mistrzowsku jeżdżącą . My się będziemy uczyć  i obserwować i robić swoje.
Pozdrawiam gorąco .
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: SAWA dnia 04 stycznia 2010 o 15:29
Miałam już nie zabierać głosu ,ale chcę wyjaśnić kilka spraw,żeby było jasne.Oczywiście zgadzam się ,że bez zgody właściciela nikt nie ma prawa mojego konia ruszyć . W okresie letnim i jesiennym , aż do zimy byłyśmy w tej stajni kilka razy w tygodniu ,więc miałam sporo okazji oglądać jak tam funkcjonuje praca z końmi i w stajni. Wrażenie miałam takie ,że wszyscy doskonale się znają i mają pełne zaufanie do siebie .Jest to bardzo kameralna stajnia ,gdzie nie ma tłoku i przepychanek ,gdzie troszczy się o bezpieczeństwo koni i jeźdźców ,a tu jakieś dziwne całkiem inne opowieści czytam. Czy ja jestem ślepa?Chyba nie ,bo już sporo widziałam i wiem jak to wygląda u innych. Idealnych stajni nie ma i zawsze może coś być nie tak ,ale myślę ,że wszystko jest do dogadania ,a jak nie ,no cóż zawsze można zmienić na inną ,tak jak to zrobiła pani Monika.Tylko czemu swoje żale wylewa na forum publicznym ,nie dając szansy konfrontacji i wyjaśnienia.To jest taki trochę publiczny lincz.Czy ktoś z was zadał sobie choć troszkę trudu ,aby zobaczyć jakich zawodników trenował Wasyl i jakie ma osiągnięcia jako trener? Czy wasi trenerzy pokazują wszystkim tajniki wiedzy jaką zdobyli przez lata praktyki? Wasyl sam szkolił wszystkie konie i Wichora też ,czy jest to bez znaczenia? Proszę nie robić ze mnie jakiejś mamuśki rozpieszczonego dzieciaczka ,bo mnie nie znacie .Ja się dziwię ,bo takie forum powinno wspierać i pomagać ,a nie dołować i obgadywać innych . Każdemu może się jakaś stajnia nie podobać ,a to ze względu na układy ,a to ze względu  na organizację pracy,ale to nie znaczy żeby od oszustów i złodziejaszków wyzywać.Czy wy jako starcy zaczęliście jeździć konno,że tak drwicie z młodych?Chyba wszyscy jesteście co najmniej instruktorami i trenerami ,bo taką wiedzę macie ,że dech zapiera. Oczywiście jestem laikiem i nic nie wiem na temat koni i tego czy są normalne,spokojne,czy też zaszarpane ,bite i zaniedbane,zastraszone.Żal i jeszcze raz żal.Pozdrawiam serdecznie .Już więcej się nie odzywam bo na mnie lincz zrobicie ,albo może na mojego konia zły urok padnie,albo mi ktoś samochód rozwali .
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: SAWA dnia 04 stycznia 2010 o 11:40
No tak ,teraz ja wyszłam na jakąś złodziejkę.Pani doskonale wie ,że najpierw nie było pani ,bo wakacje (wyjazd) a potem choroba.Mniejsza z tym.Doskonale pani wiedziała że Karolina kilka razy siedziała na Wichorku i choć po pani powrocie widziałyśmy się kilka razy ,to nigdy nie robiła pani z tego problemu ,nawet więcej wyglądała pani na zadowoloną więc nie wiem czemu teraz robi pani z tego aferę. Nie miałam zamiaru ,ani nie mam takiego żeby kogoś ignorować ,ale też nie mam ochoty wysłuchiwać ,że ktoś ukradł konia ,czy jakieś takie absurdy. Czy wy nie macie zaufania do swoich trenerów? Czy wszystkich podejrzewacie o kradzieże i oszustwa? Ludzie opamiętajcie się .Ja nikogo nie namawiam na wstawienie konia do Wasyla ,czy trenowanie u niego ,ale jestem obiektywna ,osoba z zewnątrz ,taka co potrafi widzieć  też krytycznie. Mam nadzieję że zakończyła się ta beznadziejna dyskusja i proszę was fachowców,znawców ,wielbicieli i innych ,nie mieszajcie ludzi z błotem ,bo mają inne zdanie niż wy ----wielcy i wszechwiedzący---.Dziękuję i pozdrawiam.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: SAWA dnia 04 stycznia 2010 o 11:06
Pani Moniko ,nie mam zamiaru z panią na forum wdawać się w kłótnie ,ale chyba pani coś umknęło w tej wypowiedzi.Trener wie kto może wsiadać na konia nie psując go .Pani wtedy nie było tygodniami ,doskonale pamiętam i koń musiał być ruszony .Nie napisałam by moja córka miała na Wichorze treningi ,lecz ,że parę razy na nim jeździła,a to jest całkiem coś innego. Osobiście cieszyłabym się z takiej możliwości ,bo w innych stajniach za ruszenie konia się dodatkowo płaci i to całkiem spore pieniądze.Karolina ma brązową odznakę PZJ i nie jest dzieckiem klepiącym tyłek na koniu ,lub szarpiącym za wodze.
Z ogromnym szacunkiem i delikatnością podchodziła do Wichora  i pani powinna podziękować za to ,a nie robić afery. Tym postem dokładnie pani pokazała swoje intencje i to jakim pani jest człowiekiem.Pozdrawiam i mam nadzieję ,że opamięta się pani i nie będzie wylewała swojego jadu na publicznym forum.

PS.Co do samochodu ,to tylko odniesienie ,że Trener patrzy jakim samochodem ktoś przyjedzie i tak go traktuje .Dokładnie przeczytałam wątki i dlatego to napisałam.Proszę nie imputować mi że jestem jakąś snobką ,bo jestem daleka od tego.Proszę czytać wątki ,a potem do nich się odnosić ,a nie wyrywać słowa z kontekstu.
Pozdrawiam.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: SAWA dnia 04 stycznia 2010 o 10:01
Witam . Czytam fora i obserwuję ,bo interesuje mnie temat stajni w okolicach Warszawy. Moja córka jeździ od pół roku u Wasyla.To co tu przeczytałam ,to jest całkiem coś innego ,co widzę w tej stajni.Może trochę konkretów.Wasyl nigdy nie opowiadał jakim to on jest super jeźdźcem ,ale myślę że jak ktoś wnikliwie czytał jego karierę ,to wie że jeździł WKKW . Jako trener jest świetny (widzę ogromne postępy u mojej córki) .Do treningów podchodzi bardzo solidnie i jest wymagający ,ale potrafi zmotywować. Moja córka za 3 miesiące kończy 13lat ,więc jeszcze jest bardzo młoda . Wasyl głośno prowadzi treningi ,lecz nigdy nie wydziera się ,ani nie klnie ,tak jak to w innych stajniach bywa. Jeździmy z mężem dobrymi samochodami ,a nigdy Trener nie starał się wyciągnąć od nas kasy ,a wręcz przeciwnie .Karolinę uczy Aleksandra ,ale plan treningów ustala Wasyl.Co jakiś czas kontrolnie on prowadzi trening ,aby ocenić możliwości dziecka ,czy już może dać następny krok do przodu ,czy dalej szlifowanie elementy. Co do koni ,to widzę zawsze nakarmione ,czyste ,zadbane .Zawsze na trening mają ochraniacze na nogach i kopyta są czyszczone.Wszystkie są kute na przednie nogi ,więc pytanie jak to możliwe ,że kowala nie widzą (ktoś tak napisał) W boksach czysto zawsze jak jestem to widzę wybierane,więc o co tu chodzi ,czy ktoś chce na siłę zepsuć pogląd na tą stajnię? Co do Wichora ,to konik świetny ,doskonale ułożony ,Karolina na nim parę razy jeździła i była zachwycona jego dyscypliną i chęcią do pracy ,więc Pani Moniko nie wiem ,ale jeśli teraz pani sobie z nim nie radzi ,to coś dziwnego. Jeździłam często z Karoliną do Wasyla i pani dosłownie była tam gościem ,choć przecież to Wichor jest pani konikiem.Zero zainteresowania tym jak Wichor się sprawuje.Bardzo często widziałam Wichora i inne konie na trawiastym padoku ,więc nie rozumiem takich konkluzji jak wcześniej ktoś napisał.Często konie sportowe nie są puszczane na wybiegi ,a tylko pasione z ręki ,bo na padokach najczęściej dochodzi do kontuzji. Wasyl troszczył się o Wichora i słyszałam wielokrotnie ,że trzeba konia ruszyć ,bo ma pani w planach starty w zawodach ,a pani nie było .Słyszałam też że były pretensje że Karolina kilka razy jeździła na Wichorku ,ale gdyby pani choć raz zainteresowała się jak ona na nim jeździ ,to sama by pani stwierdziła ,że lepiej od pani .
Co do terenów ,to Wasyl najczęściej jeździ w terenie i nie myślę, aby zabraniał właścicielowi konia jechać na własnym koniu w teren.
Jeszcze tylko odniosę się do pomówień kradzieży sprzętu i jedzenia  ,to nie wiem ,ale pachnie mi takie coś zniesławieniem.Jeśli mnie by ktoś coś ukradł ,to bym zawiadomiła policję ,a nie wypisywała na forum.  Na koniec tylko chcę powiedzieć ,że im dłużej tam jestem ,tym bardziej się przekonuję ,że Trener wie co robi .Dla mnie istotne jest to jakim jest trenerem ,a nie jeźdźcem .Pozdrawiam i mam nadzieję ,że nikt nie będzie mnie wyzywał od fanatyczek ,czy innych zaślepionych .