tirsa25

Konto zarejstrowane: 21 maja 2009
Ostatnio online: 04 stycznia 2026 o 19:42

Najnowsze posty użytkownika:

UCZCIWI sprzedawcy i kupujący na volcie
autor: tirsa25 dnia 21 września 2014 o 22:26
Plus dla trener, kupowała za pobraniem, wszystko w porządku.
NIEUCZCIWI RE-VOLTOWICZE
autor: tirsa25 dnia 20 sierpnia 2013 o 21:30
Nie odzywałabym się, gdyby nie fakt, że tirsa25 próbowała wcześniej sprzedać inną moją rzecz. Bez pytania, bez ostrzeżenia.

A nie zauważyłaś, że miałam w przyczepie podobne bryczesy, mam je zresztą do dzisiaj, kiedy Ci je zwracałam położyłam obie pary, abyś mogła wybrać, ponieważ nie wiedziałam, które są Twoje, bowiem miałam w przyczepie kilka par swoich bryczesów. Działo się to jakiś rok temu, dlaczego wtedy nie zabrałaś całego swojego sprzętu, o pokrowcu nic nie wspominałaś,  nie zabrałaś również wtedy tych bryczesów, tylko nadal leżały w przyczepie, obie pary z krótkim lejem,używane, warte moim zdaniem ok. 15zł. Nie miałaś o to wtedy do mnie pretensji, w tamtym czasie był  również remont siodlarni, właścicielka stajni przenosiła rzeczy, w tym Twoje. Czy miała je zostawić na zewnątrz? Pytałaś właścicielkę stajni o torbę? Ja tak, ale ona podobnie jak ja nie kojarzyła jej. Przez 3 lata korzystałaś z mojego sprzętu, siodeł Prestiga, Amerigo, Equipa, używałaś ich pod moją nieobecność, przebywałaś też w przyczepie, a masz pretensje, że raz czy dwa wsiadłam w Twoje bardzo leciwe siodło, nie pamiętam juz jakiej marki, ale bardzo niewygodne.  W marcu wspominałaś o pokrowcu, niczego ode mnie się nie domagałaś, dopiero 3 miesiące póżniej, dzień po naszej sprzeczce wysunęłaś nagle żądania i oskarżenie. Dlaczego przedstawiasz fakty wygodne tylko dla Ciebie.  Ile będziemy to jeszcze ciągnąć?
Posiadam nr do właścicielki stajni, ale Dworcika nie zwracała się o udostępnienie go. A chętnie jej wyślę.
NIEUCZCIWI RE-VOLTOWICZE
autor: tirsa25 dnia 20 sierpnia 2013 o 09:39
Przepraszam, ale zostałam tutaj zaatakowana, chociaż nie prowadziłam transakcji z Dworciką na re-volcie, to ona zaczęła ten temat.

Żądania w sprawie sprzętu pojawiły się 17 maja, od razu po naszej sprzeczce, do tego czasu przez 4 lata otrzymywałam od niej same miłe smsy i wiadomości na pw, sprawdzałam przed chwilą, żadna z wiadomości nie dotyczyła sprzętu.
Kiedy w nowej stajni, do której Dworcika przyjechała na moje zaproszenie, wybrałyśmy się w teren, zachowała się wg. mnie nieodpowiedzialnie, wymuszając galop na uczestnikach terenu, pomimo, że jedna z uczestniczek terenu obawiała się galopu, bo znała klacz, która była słabo ujeżdżona, a na której jechała Dworcika, istniało więc ryzyko poniesienie, był to chyba w ogóle jeden z pierwszych terenów tej klaczy.  Miałam podstawy do zachowania ostrożności, ponieważ od tych 4 lat, o ile mi wiadomo, Dworcika jeżdziła sporadycznie tylko na moim koniu i koniu mojej koleżanki, której zresztą nie znała. Dlatego usłyszała ode mnie, co myślę o takiej niebezpiecznej jeżdzie. Zawsze zalecałam ostrożność, a uwagi na temat traktowania mojego konia przekazała mi właścicielka stajni, która widocznie nie darzyła Dworciki sympatią, uznałam jednak, że nie są one na tyle istotne,aby je jej przekazywać, zresztą rzadko pojawiała się beze mnie w stajni, więc mogłam wszystkiego pilnować. Może dlatego Dworcika nie chce samodzielnie jechać i poszukać swojego pokrowca.

Mam konia od 8 lat, zgromadziłam przez ten czas wiele sprzętu,regularnie go wymieniałam, niepotrzebny sprzedawałam, przez 5 lat jeżdziłam w stajni właściwie sama, o czym wspominała również Dworcika. Dwóch innych pensjonariuszy i właściciele nie jeżdzili praktycznie na swoich koniach, a ze sprzętu były tylko stare ogłowia i 2-3 czapraki. Jaki więc inny niż swój sprzęt miałabym sprzedawać.

Podkreślam jeszcze raz, że Dworcika zastawiła w niezamykanej siodlarni swój sprzęt nie interesując się nim przez długi czas. Nie przypominam sobie, aby sprawdzała w ciągu ostatnich 2 lat, czy wszystko jest, czyściła siodło, które w zimę z powodu wilgoci bardzo zapleśniało,lub pytała wcześniej o jakieś braki, za to ja z właścicielką w końcu je wyczyściłyśmy, torby wtedy już nie było. Właścicielka to dobra kobieta, która nie znała się  na sprzęcie jeżdzieckim, mogła wcześniej, nie wiedząc, że to torba, gdzieś ją odłożyć.

Ja swój sprzęt szukałam osobiście, nie obciążając tym właścicielki, Dworcika nie zadała sobie takiego trudu. Nie wiem dlaczego nie zabrała wcześniej sprzętu, widziała jakie są tam trudne warunki, jeżdziła przecież głównie w moich siodłach i korzystała z mojego sprzętu.
Zdjęcia pokrowca nie były robione w stajni, takiej torby sobie, w takim stanie sobie nie przypominam, siodlarnia była często zabrudzona, wchodziły tam psy i koty, trudno było zachować sprzęt w czystości, szkoda, że Dworcika wtedy nie przejmowała się swoją torbą.
Dzięki mnie, jak często podkreślała, miała kontakt z końmi, mogła jeżdzić konno, ale to nie były jej konie, ja byłam za nie odpowiedzialna, ustalałam więc zasady ich użytkowania.  Skoro jej to nie pasowało, po co przyjeżdżała.Teraz za moją życzliwość spotyka mnie tyle nieprzyjemności z jej strony.

Przepraszam za taki off top, ale zostałam do tego zmuszona poprzez oskarżenia i sugestie Dworciki.
NIEUCZCIWI RE-VOLTOWICZE
autor: tirsa25 dnia 20 sierpnia 2013 o 01:15
Chciałabym się odnieść do oskarżeń Dworciki. Poznałam ją przez re-voltę. Przez kilka lat użyczałam jej do jazd mojego konia i konia koleżanki, mogła również korzystać z całego mojego sprzętu. Zachwycała się często moimi siodłami i koniem, umieszczając tu liczne jego zdjęcia.

Jakieś 2 lata temu przywiozła swoje siodło i kilka rzeczy. Jednak do stajni przyjeżdżała coraz rzadziej, nie interesowała się sprzętem. W tym czasie  był remont siodlarni i właścicielka przenosiła rzeczy, przenosiny były chaotyczne, pokrowiec mógł wtedy zaginąć. Dworcika nie wspominała mi właściwie o nim, aż do czasu przeprowadzki, nie przypominam sobie, aby go szukała, czy pytała o niego właścicielkę stajni. Korzystała z mojej przyczepy kempingowej, w której miałam kilka par bryczesów, których chciałam się pozbyć, były  wśród nich dwie pary czarnych bryczesów, jedne z nich wystawiłam, Dworcika w przyjaznym tonie informowała mnie, że to chyba są jej spodnie, zostawiłam je więc w przyczepie, było to rok temu i od tego czasu nie zabrała ich z przyczepy, a miała cały czas dostęp do niej.

Kiedy w marcu br. przeprowadzałam się do nowej stajni, Dworcika pojechała ze mną, osobiście prosiłam właściciela stajni o możliwość jazdy Dworciki na jednym z jego koni, zgodził się informując, że jest taka możliwość dla znajomych jego pensjonariuszy.
Czułam się jednak odpowiedzialna za postępowanie Dworciki, tym bardziej, że w poprzedniej stajni właścicielka krytycznie wyrażała się o użytkowaniu przez nią Bakstera-mojego konia. Ja jednak cieszyłam się, że go trochę ruszy.

Powodem nieporozumień miedzy nami stało się głównie zachowanie Dworciki wobec mnie i moich innych znajomych, powiedziałam jej dobitnie, co o tym myślę i że żałuję, iż zaprosiłam ją do obecnej stajni. Miało to miejsce na początku czerwca, wtedy to wypłynęła sprawa sprzętu, w odpowiedzi na moje uwagi. Wcześniej Dworcika właściwie o nim nie wspominała. Myślę, że jest  to po prostu chęć odegrania się na mnie.

Osobiście nie przypominam sobie takiego pokrowca, było to tak dawno temu, kilka moich rzeczy zaginęło w zimę podczas choroby właścicielki, przewijało się też w stajni wielu obcych ludzi. Dworcika nie zadała sobie trudu zabezpieczenia wcześniej sprzętu, ani szukania pokrowca. Zaczęła mnie jednak szykanować, zażyczyła sobie 150zł za pokrowiec,a po naszej sprzeczce, groziła policją, ja nie chcąc się denerwować, zdecydowałam się jej zrekompensować stratę. Jednak wobec jej aroganckiego zachowania mam wątpliwości, czy powinnam jej taką sumę zwracać.

Nadmienię, że w poprzedniej stajni przyjmowała moje uwagi, nie robiła z tego problemu, ja starałam się ją wspierać i gdy jechałyśmy razem do stajni zazwyczaj pokrywałam koszty benzyny, choć wlewała więcej niż wymagała tego długość trasy

To tyle z mojej strony.
UCZCIWI sprzedawcy i kupujący na volcie
autor: tirsa25 dnia 28 maja 2013 o 18:11
Plusy dla kupujących Koniczkowaaa i Bzzz.  :kwiatek:
UCZCIWI sprzedawcy i kupujący na volcie
autor: tirsa25 dnia 25 maja 2012 o 20:18
Duże plusy dla kupujących:Damka, bleck, Burza, Kopyciak, Hana, Piernik
Ślązaki - kącik oddanych miłośników rasy :)
autor: tirsa25 dnia 14 maja 2012 o 22:05
Witam, Bakster niestety wyjaśniaj, ale większość jego przodków to ślązaki, ojciec to Szalom śl.po Eidam, a matka Begonia sp po Bars śl., za to charakter typowo śląski.
Kiedy go kupiłam w wieku 5 lat był zdecydowanie ciemniejszy, teraz ma 11 lat.
A wyglądaliśmy tak:

siodło ujeżdżeniowe
autor: tirsa25 dnia 15 czerwca 2011 o 20:54
Dziękuję za informację, zadzwonię do nich i zapytam.
siodło ujeżdżeniowe
autor: tirsa25 dnia 15 czerwca 2011 o 20:41
Przyłączam się do pytania, czy są w Polsce przedstawiciele firmy Sommer, mam od pół roku Diplomata i bardzo sobie chwalę. Jeżdziłam w wielu siodłach, ale Sommer okazał się jednym z wygodniejszych. Czy byłaby w Polsce możliwa zmiana rozstawu łęku tego siodła? Nie wiem jaki jest rok produkcji mojego siodła, ale stan jego jest bardzo dobry i nie wygląda na zbyt leciwe.
UCZCIWI sprzedawcy i kupujący na volcie
autor: tirsa25 dnia 05 lutego 2011 o 17:32
+ dla Cierp1enie za szybki przelew i dobry kontakt

+ dla asds za udaną wymianę
UCZCIWI sprzedawcy i kupujący na volcie
autor: tirsa25 dnia 18 listopada 2010 o 22:23
Duży + dla D+A  za szybką przesyłkę i udaną wymianę :kwiatek: