Kasztanka

Konto zarejstrowane: 26 lutego 2009

Najnowsze posty użytkownika:

Jazda w toczku czy bez?
autor: Kasztanka dnia 30 czerwca 2012 o 19:04
Tak bezwzględnie zawsze będę w kasku.

A czy masz pojęcie jak wygląda profesjonalna nauka reiningu lub innych dyscyplin westowych np. w Texasie? jeśli nie? Zapraszam, wtedy porozmawiamy o braku kasku lub jego posiadaniu.

Forum rządzi się swymi prawami a ja zdania nie zmienię, życzę Wam by dalsze wasze jeździeckie życie nauczyło Was tego czego nie chcecie się nauczyć od bardziej doświadczonych.

Faza dzięki że piszesz to o czym ja pomyślę. Całkowicie się z Tobą zgadzam 🙂

ps. Perszeron przykro mi jeśli temat sexu Cię przerósł 🙂 może za parę lat....

Pozdrawiam i życzę dalszej, tym razem owocnej dyskusji🙂
Jazda w toczku czy bez?
autor: Kasztanka dnia 30 czerwca 2012 o 17:56
ehhh mój ulubiony temat i choć latami już całymi nie pisałam, nie przejdę obojętnie....

żadne z przytaczanych tu czy gdzie indziej argumentów do mnie nie przemówią...

nigdy absolutnie NIGDY nie pozwalam nikomu brać udziału w prowadzonej przeze mnie jeździe bez kasku

nigdy nie pozwalam nikomu wsiąść na jednego z moich koni bez kasku

pluję jadem....kiedy widzę kogoś bez kasku? może nie dosłownie pluję ale automatycznie tracę szacunek dla każdej osoby, którą bez kasku widzę,

skoro ktoś nie szanuje własnego życia i siebie samego a liczy się dla niej/ niego lans moda czy jak to nazwać niech nie oczekuje szacunku od innych

i chyba to tyle, mnie nie przekonacie to ta samo jak twierdzić, że seks bez prezerwatywy jest przyjemniejszy, co z tego, że jest?

HIV to przecież taki lans i przyjemność 😉 przecież nie zawsze się można zarazić? BZDURA ludzie dorośnijcie i zawsze wsiadajcie na konia w kasku!

każdy zawodnik który nie zakłada kasku to dla mnie także ktoś kogo naśladować nie warto mimo nie wiadomo jakich osiągnięć, koń to istota żywa i wrażliwa...

i każda osoba, która ma prawdziwe pojęcie o koniach i jeździectwie przyzna mi rację.