Lanka_Cathar
Farewell to the King...
Konto zarejstrowane: 26 grudnia 2008
Ostatnio online: 15 stycznia 2026 o 21:40
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.
Najnowsze posty użytkownika:
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: Lanka_Cathar dnia 14 stycznia 2026 o 22:33
Ja również polecam dr Dziekańskiego. Od 17 lat robi zęby Rudej. Cenię go i za fachowość i za szczerość - czasem brutalną, ale nie lubię owijania w bawełnę.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 11 stycznia 2026 o 19:33
Ahote, najprościej to Hesta Pus Selen Hippolyt'a albo Hippovet Pharmacy Selen. Sprawsza mi się na różnych koniach. Podasz z dowolną paszą.
Rosliny doniczkowe
autor: Lanka_Cathar dnia 10 stycznia 2026 o 14:44
Gratulacje! Piękna jest. 😍
Badanie krwi - analiza wyników
autor: Lanka_Cathar dnia 09 stycznia 2026 o 21:57
W temacie alergii i testów to tylko napiszę, że mój mąż ma testową alergię na orzechy. Jak robili mu testy, to przy orzechach wgryzł się w oparcie krzesła, a na plecach miał wielki czerwony placek. Podobnie na topolę. Orzechy żre cały czas i reakcji jakiejkolwiek brak. Jego koleżanka z pracy po info, że jest uczulony i widoku, że zjada orzechy zbladła. Ona nie może nawet dotknąć orzechów, bo puchnie. Kotki z topoli małżonek może sobie wsadzić do nosa. Również brak reakcji. Koleżanka jest uczulona na mąkę, ale tylko "surową". Ciasto musi wyrabiać w rękawiczkach, ale już przy jedzeniu problem znika. To tak w ramach ciekwostki piszę.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 07 stycznia 2026 o 17:38
Naciau, dostaje 1 miarkę - 110 g.
Epk, chyba właśnie dzięki Twojej opinii się skusiłam.
Domiwa, spróbuj. Ruda,tak jak pisałam, we łbie ma poukładane, ale frustruje ją np. za mało galopu (jej zdaniem) albo za szybki powrót z terenu (jej zdaniem) a kiedyś za wolny najazd na przeszkodę (również jej zdaniem).
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 19 grudnia 2025 o 09:36
Drobny edit, bo mamy wyniki selenu - 158. Od kilku miesięcy z Hesta+selen, który jest rzadko dostępny teraz, przeszłyśmy na Hippovet Pharmacy E-selen.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 15 grudnia 2025 o 17:16
Kotbury, czekam jeszcze na wynik selenu właśnie. Reszta badań top, ACTH też spadło, więc jest git. Suple i pasza od długiego czasu bez zmian. Selen do tej pory po środku normy.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 13 grudnia 2025 o 08:07
Ruda dostawała Prep, teraz Max i jedzie na dawce na 600 kg. Wgląda top jak na lekko pracującą 24-latkę. Dawałabym maksymalną dawkę. My to generalnie jesteśmy reklamą Forana, Spillersa i Hippovetu. 😂
PSY
autor: Lanka_Cathar dnia 06 grudnia 2025 o 08:53
Chcę wspomóc trochę psiego seniora z wyraźnymi objawami demencji. Macie sprawdzone jakieś suple? Myślę nad Omegami, ale on nie lubi nic rybnego, a wszystko co znalazłam to na olejach rybich i boję się że nie będzie jadł. Zastanawiam się nad tym https://sklep.hippovet.pl/produkty/hippovet-pharmacy-mitoguard/ podawał ktoś?
Zuzu, od kilku miesięcy dajemy naszemu kociemu seniorowi Vetfood Brainactive Balance. Miał momenty zawieszenia, teraz oboje mamy wrażenie, że umysł jak brzytwa.
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: Lanka_Cathar dnia 02 grudnia 2025 o 16:57
Makuch spokojnie możesz dorzucić.
U nas drugie badanie po 3 dniach było niższe. A po miesiącu niższe... ośmiokrotnie. Dużo zależy od warunków pobrania. U nas pierwsze to była klinika i wywalony w kosmos kortyzol, a ostatnie w domu.
Musli zostało to samo, zjechał owies (do 1 miarki w meszu, bo inaczej to nie wchodzi). W piątek ponowne sprawdzenie.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Lanka_Cathar dnia 27 listopada 2025 o 15:13
Blucha, my od lat lecimy na Spillersie Senior. Po diagnozie nie zmieniałam. W opisie jest dla Cushingów. I tak do meszu musi być owies, bo inaczej mogę sobie sama zjeść. Tylko u nas wyszło przypadkiem, objawów zero.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 27 listopada 2025 o 15:10
Moje hrabiostwo wzięte ze stajni/działek wypięło się na kangura w puszce. W saszecie (z tej samej firmy, droższy o kilkanaście zł/kg) jest ok. Tak więc zapas 24 puszek pojedzie do stajni, bo stajenne jeszcze jadają wszystko.
... ślub :) ...
autor: Lanka_Cathar dnia 22 października 2025 o 12:31
Tak jak radzi Mindgame - weź na przymiarkę obie pary butów. A najlepiej... idź w trampkach! Ja poszłam w japonkach, a na sesji z okazji 10 rocznicy miałam glany. Szpilki i obcasy ogólnie to nie moja bajka. Jeśli nie będziesz machać nogami jak żołnierz radziecki na defiladzie, to nikt nie zauważy.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: Lanka_Cathar dnia 16 października 2025 o 06:32
Hippovet stawia bardziej na swoje produkty - polskie. Ruda zjada ich selen od dwóch miesięcy i działa równie dobrze, jak Hippolyt'a. Podobnie Mucolitol zamiast Mucolytu.
In memoriam
autor: Lanka_Cathar dnia 26 września 2025 o 06:17
Nirv, nie mógł mieć lepszego życia! Trzymaj się mocno! Piękny wiek i fantastyczna forma do końca.
R.I.P
autor: Lanka_Cathar dnia 17 września 2025 o 06:57
Dla mnie zdecydowanie "Pożegnanie z Afryką".
PSY
autor: Lanka_Cathar dnia 15 września 2025 o 07:58
Wernikowa, ja akurat nie psiarz, choć wątek czytam, ale tak - konie karmimy prawie wyłącznie tym czego w naturze by nie zjadły - owsem, jęczmieniem, soją, kukurydzą, wysłodkami, otrębami a przede wszystkim - sianem. Żadna z tych rzeczy nie byłaby dla nich dostępna w naturze. Do trawy i korzonków dostęp mają nieliczne.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 10 września 2025 o 07:03
Keirashara, oczywiście, że to kwestia mentalu. Niemniej jednak akurat w tej konkretnej sytuacji rozumiem fundacje (a to, że generalnie ich nie ogarniam to inna bajka). Inna sprawa, że większość znajomych (i my również) mamy koty z przypadku (oprócz MCO). Też pewnie nie dostalibyśmy kota z fundacji, bo balkon jest przeszklony a nie zasiatkowany.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 09 września 2025 o 07:10
W temacie nie wydawania zwierząt do wynajmowanego mieszkania to się akurat zgodzę. Już nie raz, nie dwa widziałam ogłoszenia, że do pilnej adopcji dwa koty kilku lub kilkunastoletnie, bo najem się skończył i nie ma co z nimi zrobić, a w nowe miejsce zabrać nie można. A poza tym z doświadczeń znajomych to tak - najpierw pozbądźcie się dzieci i domu z ogrodem, a potem damy wam zwierzaka.
R.I.P
autor: Lanka_Cathar dnia 18 lipca 2025 o 08:08
Felix Baumgartner
PSY
autor: Lanka_Cathar dnia 11 lipca 2025 o 10:26
Lokalna telewizja lub oddział TOZ. Policja nie lubi szumu, więc jest szansa, że wtedy się ruszą.
Firmy kurierskie - dobre, niezłe, najgorsze
autor: Lanka_Cathar dnia 10 czerwca 2025 o 15:12
Łapcie najnowszą historię z DPD. Świeżutka, sprzed 15 minut. 14:19 info w systemie, że paczka (dwie paczki - otręby ryżowe) jest w oddziale. 14:29 - pierwsza z nich "doręczona". Nie mamy żadnej paczki. Telefon do kuriera (tym razem nie Tomasz) i... chyba ją komuś wydał. Będzie szukał.
Nie wiem, jak to skomentować...
Firmy kurierskie - dobre, niezłe, najgorsze
autor: Lanka_Cathar dnia 02 czerwca 2025 o 08:49
Keirashara, ja też się zastanawiam. Gdybym tak pracowała, to dawno wyleciałabym na zbity pysk. Z DHL chociaż babka z infolinii potwierdziła, że też nie mogą się z kurierem skontaktować i od tamtej afery (w którą włączyła się też firma, z której było zamówienie) kurierzy DHL są bez zarzutu. A DPD najwyraźniej nie ma problemu z tym, że ich pracownik leci w kulki.
Firmy kurierskie - dobre, niezłe, najgorsze
autor: Lanka_Cathar dnia 30 maja 2025 o 08:47
A chcecie się "pośmiać" z DPD? Czekamy na dwie dość pilne przesyłki. Z dwóch firm, niestety w obu przypadkach zamówienie z Allegro i wymóg portalu, że ma być DPD. Mają być we wtorek do 18. Mąż pracuje z domu. Kurier Tomasz punkt 18 wbija do systemu info, że dostarczenie nieudane z powodu nieobecności adresata. Chwilę wcześniej przychodzi kurier InPostu i jakoś jesteśmy oboje w domu. Telefonu pan Tomasz nie odbiera. Na drugi dzień dostajemy info, że ponownie do 18 kurier podejmie próbę doręczenia, jeśli się nie uda, to paczki wracają do nadawcy. Pech chce, że tego dnia oboje jesteśmy w domu. Godzina 18 - info w systemie, że nas nie ma i paczka wraca do nadawcy. Infolinia DPD działa do... 17. Pan Tomasz nie odbiera od męża. Zaczynam dzwonić ja - 13 razy. Nie odbiera. Na drugi dzień na infolinii DPD dowiadujemy się, że... ONI NIE SĄ STRONĄ. 😲 Piszemy do firm, z których zamówiliśmy. Mają zrobić dym. Piszemy też do Allegro. Ostatecznie nasze zamówienia (drugie) idą już nie przez Allegro.
A teraz ciekawostka. Kurier Tomasz ma, jak się okazało, cały wątek na forum osiedlowym poświęcony swojej osobie, a tytuł brzmi "Czy też macie problem z kurierem DPD Tomaszem, numer telefonu ***" i konkluzja w wątku jest taka, że pan Tomasz leci w ch**a i tak właśnie pracuje. DPD omijamy. Jak tylko się da bierzemy InPost, FeDex lub UPS.
Ogrody, działki- czyli prace pozadomowe
autor: Lanka_Cathar dnia 25 maja 2025 o 19:30
Madmaddie - mąka kukurydziana. Stosuję w szklarni i tam, gdzie mrówki ryją mi pod roślinami (np. pod różami). Bezpieczne dla roślin, a problem znika.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 13 maja 2025 o 07:58
Gillian, po prostu czuje się bezpiecznie i chce być obok. Jeden z naszych kotów domagał się jeszcze masażu stópek - między palcami.
Galopem po plaży- gdzie nad morzem?
autor: Lanka_Cathar dnia 07 maja 2025 o 19:42
Jeśli chodzi o Białogórę, to ja mam doświadczenia swoje sprzed nastu lat i dość regularne doświadczenia znajomych. Organizują dwa tereny dziennie. Poranny jest ze skokami. Popołudniowy dla amatorów i to dość istotne, bo może być "naście" koni w zastępie, a jeźdźcy od mocno zaawansowanych po panie w klapkach i bikini.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 27 kwietnia 2025 o 16:04
Dzidka dostaje 1 mg x 2 dziennie.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 25 kwietnia 2025 o 08:04
Dzidka też na Apelce. Oprócz tarczycy ma jeszcze FIV. Przestała chudnąć, zachowuje się na pewno nie jak 14-latka.
Utylizacja Koni... :( czyli wszystko na ten temat
autor: Lanka_Cathar dnia 12 kwietnia 2025 o 06:35
To ja jeszcze dodam, że za nogi to jest luksus. Naszego dziadka wciągali za nogi, resztę za łeb.
Moja vet powiedziała kiedyś, że jeśli nie musimy być przy załadunku, to po prostu sobie pójdźmy. Zapamiętajmy konia takim jakim był, bo obrazek wyciągarki ciężko usunąć z głowy.
Utylizacja Koni... :( czyli wszystko na ten temat
autor: Lanka_Cathar dnia 11 kwietnia 2025 o 07:42
Możesz, my tak robiliśmy, ale... Raz mieliśmy sytuację, że transport miał być o konkretnej godzinie, koń został uśpiony kilka godzin wcześniej, a transport najpierw zadzwonił, że jednak nie będą o 14 tylko wieczorem (ok, zdarza się), potem zadzwonili, że w nocy, a finalnie koń leżał od wtorku od 11 do czwartku (!). Pierwszy raz mieliśmy taką sytuację. Znajoma miała obsuwę kilku godzin od umówionego terminu. W naszym przypadku po raz pierwszy była inna firma niż dotychczas. Dodatkowo dopytywali, czy to koń prywatny (pensjonatowy) czy gospodarski, bo prywatne są droższe.
R.I.P
autor: Lanka_Cathar dnia 02 kwietnia 2025 o 07:41
Val Kilmer
R.I.P
autor: Lanka_Cathar dnia 30 marca 2025 o 16:13
Richard Chamberlain
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 07 marca 2025 o 09:21
Znajoma swojego kota przywoziła do nas na czas wyjazdu do USA. Mieliśmy wtedy 3 swoje. Dość trudny kot, bo mega wrażliwy, ale dawał radę. Natomiast jak wyjeżdżała moja mama czy teraz jak musiała się na moment przenieść do babci, żeby jej pomóc, to mój mąż jeździł na nocowanie do teściowej.
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 11 lutego 2025 o 09:52
Ja bym na niezabezpieczony balkon nie puściła. To jest moment. Balkon mamy przeszklony, a koty są na nim i tak tylko pod nadzorem. W domku na działce kosztem wielkości łazienki zrobiliśmy przedsionek. Są drzwi wejściowe i docelowo będą jeszcze właśnie drzwi do przedsionka, żeby towarzystwo się nie prześlizgnęło.
Bodajże dwa lata temu jedna z działkowców miała pretensje (!), że jej kotek został wykastrowany i ma przycięte ucho. Jak to ładnie skomentował sąsiad, który wyłapywał koty na gminną kastrację: "Nie mam czasu pytać każdego kota gdzie mieszka".
KOTY
autor: Lanka_Cathar dnia 10 lutego 2025 o 15:48
Koleżanka swoje wypuszcza na ogród, ale ma ogrodzenie pod prądem i koty w obrożach.
Sprawy sercowe...
autor: Lanka_Cathar dnia 09 lutego 2025 o 21:29
Dziewczyny, ale ja wiem, że dla chcącego nic trudnego. Domyślam się też, że dziś przepisy są pewnie bardziej rygorystyczne niż 60 lat temu. Mnie osobiście temat nigdy nie interesował, ale mam tę opowieść gdzieś z tyłu głowy. Dlatego uważam, że to jednak dość ważny temat do obgadania i znalezienia rozwiązania, które usatysfakcjonuje obie strony. Skoro są wątpliwości, to gdzieś musi tkwić ich źródło. Być może w zupełnie innym miejscu, a temat broni w domu jest z tym źródłem lęku związany.
Sprawy sercowe...
autor: Lanka_Cathar dnia 09 lutego 2025 o 17:41
Posiadanie broni a użycie broni to dwie różne rzeczy. Raz - nie wiesz, czy zdążycie użyć czy ktoś Was nie wyprzedzi i nie użyje jej przeciwko Wam. Dwa - użycie broni nawet w obronie własnej we własnym domu oznacza kolejne lata udowadniania w sądzie, że nie jest się wielbłądem. Polska to nie USA. Tu nie ma pojęcia "my home is my castle".
A tak do przemyślenia opiszę Wam w dużym skrócie historię z rodzinnego podwórka. Była w domu broń służbowa (pistolet). Zabezpieczona (przynajmniej tak się wszystkim wydawało). Pod nieobecność posiadacza broni jeden z członków rodziny po, nomen omen, zawodzie miłosnym wykradł tę broń i wybiegł z domu krzycząc, że się zastrzeli. Potem było ganianie delikwenta po parku. Z happy endem na szczęście. Historia z lat '60 ubiegłego wieku. Żona posiadacza broni i zarazem siostra niedoszłego samobójcy z ulgą przyjęła zdanie broni z początkiem lat '90 i jej zniknięcie z domu.
Tak więc ja akurat wolałabym broni w domu nie mieć. I, nawiązując do tarantuli, w życiu bym się na takie współlokatorstwo nie zgodziła.