Tarantka
Konto zarejstrowane: 30 września 2024
Ostatnio online: 25 maja 2026 o 14:07
Najnowsze posty użytkownika:
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: Tarantka dnia 29 kwietnia 2026 o 09:56
Perlica, Dziękuję, jestem na etapie konsultacji naszego przypadku z kliniką.
Nadpobudliwość- jak pomóc koniowi z tym 'żyć' i trenować?
autor: Tarantka dnia 29 kwietnia 2026 o 09:52
keirashara, nie wiem, może faktycznie ja jestem problemem. Mam konia od 10 lat, pracuję, jeżdżę, zajmuje się nią ale każda zmiana środowiska powoduje dla niej stres, bez znaczenia gdzie jedziemy i co robimy. Dziękuję za "złote rady", jestem na etapie oddania koni ponieważ nie widzę sensu dalszej pracy skoro ja się do tego nie nadaje, koń ciągle choruje, pieniądze i czas też kiedyś się kończą, a moje zdrowie psychiczne wisi na włosku przez to co przeżyłam przez ostatni rok. Może to ja jestem problemem.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: Tarantka dnia 29 kwietnia 2026 o 08:30
Aktualizacja: niestety jest ich więcej, jeden pod okiem, dwa lub 3 sączące się pod popręgiem, około 3-4 przy przepuklinie w postaci suchej i bardziej płaskiej, ale duże.. załamana jestem. Dwulatek, zmiany wystąpiły przez jakieś 3 tygodnie i ciągle jest ich więcej...
Nadpobudliwość- jak pomóc koniowi z tym 'żyć' i trenować?
autor: Tarantka dnia 28 kwietnia 2026 o 14:12
A jak sobie radzicie w przypadku zmiany stajni, wyjazdu do kliniki, zawody? Moja histeryczka nie umie stać w boksie, jak traci jakiegoś konia z pola widzenia to jest histeria, próbuje wyskoczyć.. no dramat. Nic nam nie pomaga, nie mam już siły na to. Za to mój młody po zmianie stajni dostaje takiego stresu że jest cały w sarkoidach, nie daje się dotknąć, ucieka.. jest na to jakiś złoty środek? Na codzień konie super, ale wystarczy jeden taki bodziec i nic nie jest w stanie ich uspokoić.
Problemy z koniem.
autor: Tarantka dnia 28 kwietnia 2026 o 11:39
Hej. Czy ktoś jeszcze spotkał się z bardzo wrażliwymi końmi, ale to takimi, które mają problem zaufać a jak dzieje się coś stresującego dla nich bardzo to się wycofują? Nie da się ich wtedy dotknąć, taranują, nie znalazłam jeszcze sposobu na uspokojenie takiego konia ponieważ najczęściej włącza się histeria i panika.
Jak dbamy o zęby naszych koni?
autor: Tarantka dnia 27 kwietnia 2026 o 13:40
Hej! moja klacz ma dziewiątkę w stanie zepsucia - już 3/4. Wet mówił że w przyszłości trzeba pomyśleć o ekstrakcji. Czy jest szansa wykonać to w terenie czy należy szykować się na dużą kwotę w klinice? Co mogę na ten moment zrobić?
Przepuklina u koni
autor: Tarantka dnia 27 kwietnia 2026 o 13:00
Hej! jaki jest koszt usunięcia przepukliny u konia na ten moment? Mam 2-latka do operacji niestety..
Oddanie konia po wykryciu wady
autor: Tarantka dnia 27 kwietnia 2026 o 08:54
Hej. Piszę bo jestem załamana sytuacją. Sprzedałam konia miesiąc temu, 2-latka wałaszka. Wydawało mi się, że koń idzie w dobre ręce. Powiedziałam całkowitą prawdę o nim, kontuzje, choroby skórne, wszystko. Dziewczyna była zachwycona, oglądała go wcześniej bardzo dokładnie bez weta. Natomiast przy załadunku mimo moich próśb, przewoźnik nie zgodził się na ładowanie go na sedacji. Właściciele byli poinformowani, że nie jeździł przyczepą z powodów logistycznych (nie mam takiej możliwości). Koń przy załadunku dostał ataku paniki, zrobił fikołka i cudem nic mu się nie stało. Wzywaliśmy weta, który go oglądał ale nic nie stwierdził, podał sedacje i załadowaliśmy go. Niestety po 3-4 dniach właścicielka pisze do mnie że koń ma guzka na brzuchu. Wspomniałam, że wcześniej chorował na brodawczyce więc może to to, przeżył sporo stresu ostatnio. Przyjechał wet i stwierdził sarkoidy. Dziewczyna umówiła się na usunięcie ich przez wycięcie i przy tej wizycie wet stwierdził że nie usunie sarkoidów bo koń ma operacyjną przepuklinę pępkową (jeden sarkoid na puzdrze, drugi na przepuklinie a łącznie jest ich aż 5, mi powiedziała o 2). Dzwoni do mnie z pretensjami - mówie jej że nic nie wiedziałam. Zaczęła mnie oskarżać, że zataiłam to i sarkoidy. Dzwoniłam do mojego weta, który oglądał go kilkukrotnie i kastrował, powiedział że nic nie zauważył. Doradził mi się dogadać, ale dziewczyna nie chce. Ona chce zwrócić konia, problem w tym że nie dostałam na opinii weta kiedy powstały sarkoidy więc chciałam się dogadać i zwrócić za operację przepukliny, o której sama nie wiedziałam ale ona straszy mnie sądem. Mam już dość bo od miesiąca żyje w depresji i nie widzę wyjścia z tej sytuacji, moja klacz wymaga leczenia i niestety brakuje mi pieniędzy ponieważ nie spodziewałam się takiej sytuacji.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: Tarantka dnia 27 kwietnia 2026 o 08:12
Hej. Piszę ponieważ po sprzedaży mojego konia wyszły mu sarkoidy - kilka sztuk, niestety okazało się również że jest operacyjna przepuklina a jeden z nich narósł dokładnie w tym miejscu.. w Kraskowie nie chcą się podjąć wycięcia jednego i drugiego. Koń do mnie wrócił ponieważ nie chcę się kłócić i zostaje z problemem usunięcia sarkoidów - szczególnie w miejscu przepukliny i prącia, kolejne są niestety też pod popręgiem. Ale... operacje mamy w pierwszej kolejności, nie wiem gdzie szukać pomocy jeśli chodzi o pozbycie się ich. Kupiłam już młodemu syrop ziołowy na sarkoidy, będę zwiększać odporność. Co dalej? Próbować jaskółczym?
Koguci chód
autor: Tarantka dnia 14 marca 2025 o 11:48
Hej! Ja tu po poradę...
Mam klacz, która od jakiegoś czasu ma problemy ze sztywnością zadnich nóg. Najgorzej jak postoi dzień-dwa w boksie, wtedy jest problem przy czyszczeniu kopyt czy kowalu. Najlepiej czuje się wolnowybiegowo, ale nie mam niestety takiej możliwości.
Jej sztywność polega na tym, że przy podnoszeniu zadnich nóg do pewnej wysokości sztywnieje i puszcza nogę jakby nie miała nad tym kontroli. Nie zawsze tak jest, jeśli stoi na pastwisku 24h problem jest sporo mniejszy, w ruchu nie ma żadnej kulawizny, bryka, biega itd.Czasami na pastwisku podciąga zadnie nogi pod brzuch, jakby sprawiało jej coś dyskomfort. Nie mam pomysłu co diagnozować.. nogi? kręgosłup? może neurologicznie? Wygląda dokładnie tak jak w przypadku objawów koguciego chodu u koni tyle że w jej przypadku występuje to w stępie i stój, w kłusie i galopie zero problemów.
Niezdiagnozowane kulawizny: Wyrok?
autor: Tarantka dnia 14 marca 2025 o 11:47
Hej! Ja tu po poradę...
Mam klacz, która od jakiegoś czasu ma problemy ze sztywnością zadnich nóg. Najgorzej jak postoi dzień-dwa w boksie, wtedy jest problem przy czyszczeniu kopyt czy kowalu. Najlepiej czuje się wolnowybiegowo, ale nie mam niestety takiej możliwości.
Jej sztywność polega na tym, że przy podnoszeniu zadnich nóg do pewnej wysokości sztywnieje i puszcza nogę jakby nie miała nad tym kontroli. Nie zawsze tak jest, jeśli stoi na pastwisku 24h problem jest sporo mniejszy, w ruchu nie ma żadnej kulawizny, bryka, biega itd.Czasami na pastwisku podciąga zadnie nogi pod brzuch, jakby sprawiało jej coś dyskomfort. Nie mam pomysłu co diagnozować.. nogi? kręgosłup? może neurologicznie? Wygląda dokładnie tak jak w przypadku objawów koguciego chodu u koni tyle że w jej przypadku występuje to w stępie i stój, w kłusie i galopie zero problemów.