karolina_

Konto zarejstrowane: 07 grudnia 2008
Ostatnio online: 18 stycznia 2026 o 18:48

Najnowsze posty użytkownika:

KOTY
autor: karolina_ dnia 18 stycznia 2026 o 17:54
Perlica, moze i tak, mi oczywiście ich szkoda. Tu piździ tak mocno i od tak dawna, ze lokalne sarny stołuja sie przy balotach dla koni i mozna do nich podejść na kilka m, czyli muszą być bardzo głodne. Tym bardziej nie dziwię sie kotom ze nie chcą wychodzić.
KOTY
autor: karolina_ dnia 18 stycznia 2026 o 13:19
magda, nie mam juz gdzie dostawić wiecej. Kuweta jedna jest wielkosci standardowego transportera pozostałe to XXL niby dla main coona. Sprzątanie na biezaco, calkowita wymiana zwirku co tydzien.

Jaki żwirek polecasz w takim razie? Drewniany to byla tragedia, w ogole nie chciały korzystac. Bentonit podobnie. Silikon jest ok, innych nie próbowałam.

A co do blokowania zasobów, to mysle ze tu jest problem - koty normalnie mające do dyspozycji hektary wylądowały na 100m2. Mój mąż jest juz tak wku*wiony że chce je na dzień, jak mroz jest mniejszy, przymusowo eksmitowac z domu żeby nie demolowaly i może to tez nie jest zły pomysł. Przyjdą, to beda spać a nie sie przepychać.

keirashara, Rant w niskich ma 3-5 cm, przez niższy żwirek bedzie sie wysypywać. Mogę ewentualnie pokombinować i kupic im cos z klapka, ale nie wiem czy podejdzie. Ma ktos z Was kuwety z klapka?

Końskie plecy, grzbiet
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 23:37
Nat95, a jak z jego budową? Mialam konia z bardzo długimi lędźwiami i trzeba go bylo pilnowac, zeby te miesnie pracowaly bo inaczej byly bolesne.

Pilnować, zeby aktywnie szedł od zadu do przodu, stawiając zad za śladem przodu (konie sobie lubią uciec pol kopytka albo kopytko w bok na słabszą strone). W galopie łopatką do przodu, prosto na dwoch śladach. W kłusie duzo jazdy w anglezowanym, mniej siadania (co i mi pasowalo bo z taką budową to on wygodny nie byl). Fizjo + pilnowanie tego treningu i nic go w plecach nie bolało, aczkolwiek nie wiem jak by sie wyzej trzymał z takimi plecami, inna kontuzja go wyeliminowala ze sportu.

Ogólnie imho jak masz konia z takimi nawracające problemami zdrowotnymi, to warto sie zastanowić czy jest na tyle wybitny, żeby brnąć dalej w próby odpalania go, czy sprzedac za grosze na spacerki. Dobrych i zdrowych jest sporo.
wodze i wodze pomocnicze
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 23:28
epk, dziekuje, znalazłam 🙂 fajnie ze pojawiło sie kilka modeli. Odpinanie zwyklych, ciezko chodzacych wodzy przy najaranej klaczy hodowlanej, ktora nigdzie nie jezdzi to jest porazka. Potem druga porazka to zapinanie spowrotem jak zrebak krąży a la wolny elektron i klacz go nie widzi.
KOTY
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 23:14
Perlica, dzieki. Zamówie i wypróbuje.

magda, kuweta w kazdym pomieszczeniu, ktore jest dla kotów otwarte (w garderobie nie ma kuwety i koty tam nie maja dostepu). Żwirek silikonowy bo bentonit (nawet golden grey master) byl nieakceptowalny. Jedna kuweta wskakiwana, reszta z wejsciem z boku. Jedna zakryta. Takze maja różnorodność.

Jedna z kotek po prostu przestała wchodzić do kuwety, do tego stopnia ze potrafi zrobić 1 albo 2 obok świeżo sprzątniętej kuwety po full wymianie żwirku. Niby nic jej nie dolega, poza przewlekła niepełnosprawnością, którą ma od lat i która sie nie zmienia. Moje koty normalnie dużo wychodzą (wręcz wiecej sa w stajni niz w domu) a teraz mróz je trzyma w domu i strasznie im wali w dekiel. Myślę, ze jest im też ciasno po prostu. Bo tak to nic sie nie zmieniło, to samo zarcie suche i mokre, szczepienia na bieżąco, odrobaczanie na bieżąco, żadnych nowych chorob.
wodze i wodze pomocnicze
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 19:20
epk, co to za wodze? Przydadzą mi sie do pokazywania hodowlanych I mlodych
KOTY
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 19:18
Fokusowa, dzięki. W tej pierwszej zapięcie działa jak trytytka czy po prostu sie wysunie w razie czego? Druga jest po prostu rozpinana?
KOTY
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 17:16
Fokusowa, masz jakies konkretne na mysli w miare bezpieczne?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 17:10
Constantia, patrząc na zarządy to chyba w każdej spółce skarbu państwa czy samorządu masz politykę. W stadninach problem jest jak polityka zaczyna grzebać przy hodowli - patrz Janow, Michałow, Prudnik.
KOTY
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 10:27
Perlica, maluda, a ktore? Classic czy optimum? Mogę kupić kilka sztuk, dół mam koło 50m2, czyli 2-3. Na górze nie sikają jak jest zamknięta garderoba i mąż nie zostawi żadnych ubrań na podłodze wieczorem.

Lanka_Cathar, nie dam im obroży bo wychodzą, boje sie ze sie gdzies zaczepia.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 17 stycznia 2026 o 10:01
Karla🙂, wlasnie nie jestem pewna od kiedy, nie wiem czy jeszcze przed ostatnimi wyborami nie zaczęła.

Generalnie to nie jest tak, ze każde wybory = wymiana hodowców wg politycznego rozdania.
KOTY
autor: karolina_ dnia 16 stycznia 2026 o 23:44
Odkopie wątek. Czy ktoś z Was korzystał z feromonow do kontaktu? Jesli tak to jakich? W tym roku u nas jest konkretna zima, koty siedzą dużo w domu i dostaje juz z nimi szału, marzę o tym, zeby zrobic im wyprowadzke do stodoly albo siodlarni ale mi ich szkoda bo w nocy jest po -12 i mniej. Jeden ciagle znaczy, inny regularnie sika po kątach (nigdy nie nauczyl sie korzystac z kuwety ale teraz nie zawsze tez daje znac ze chce wyjsc na dwór), trzecia zrezygnowała z korzystania z kuwety, po prostu bo tak (nic jej nie dolega). Cale towarzystwo jest wykastrowane.

Moja ostatnia nadzieja to feromony, bo sprzątanie kocich sikow to w tej chwili w zasadzie dodatkowe pol etatu. Spraye przeciw obsikiwaniu daja rade w miejscach strategicznych, typu w kącie gdzie stoi roomba, ale koty po prostu wybierają inne miejsce.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 16 stycznia 2026 o 23:31
Constantia, na pewno Lacku (to akurat stado) i w Bialce jest ta sama ekipa juz dluzszy czas, niezmieniona przy wyborach. Pewnie jakies jeszcze by sie znalazly. Nie pamietam od kiedy jest obecny hodowca w Liskach, ale tam chyba tez nie bylo nowego rozdania.
Badanie krwi - analiza wyników
autor: karolina_ dnia 16 stycznia 2026 o 16:13
Cynk blisko dolnej granicy normy u 4 koni. Czy pojawilo sie cos rownie dobrego a bardziej ekonomicznego niz Hesta?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 15 stycznia 2026 o 12:52
lhp, na pewno jest przydatne. Traktowalabym to w tej samej kategorii co dopłaty dla rolników, ulgi covidowe dla turystyki i tego typu formy wsparcia przedsiębiorczości. Z punktu widzenia hodowcy stada to jest super sprawa. Korzystałam z oferty Celle - ogier GP, wsrod potomstwa liczne konie GP w tym medalistka olimpijska. Stanowka €1200, czyli tak połowę tego co bym zaplacila w prywatnej stacji za ogiera tej klasy. W Moritzburgu z kolei ogier mlody, modny (zamawiałam z wyprzedzeniem bo byl czesto wyprzedany), zdobywca glownej premii oldenburskiej za top potomstwo - €800. Za podobnego ogiera w prywatnej stacji w zeszlym roku placilam €1000, czyli o 1/4 wiecej.

Ok, stada nie maja takiego marketingu jak duże prywatne stacje i jakies wybory typowo pod handel zrebaka to moze nie tam, chociaz sa wyjątki typu Secret stojący w Celle w zeszlym sezonie. Ale dla siebie? Taki Fürst Belissaro ma masę potomstwa chodzącego, super jezdne konie, a kosztuje psi grosz.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 15 stycznia 2026 o 10:51
lhp, imho państwowe stado powinno miec rozne ogiery - ziemniak, slaskie, huculskie, pony, wlasnie wspierajac w ten sposob prywatna hodowle. Natomiast co do utrzymywania klaczy i prowadzenia hodowli to nie widze tu roli panstwa na większą skalę niż symboliczna.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: karolina_ dnia 15 stycznia 2026 o 10:47
blucha, kastrowalam w klinice i w stajni i musialam prośic o wpis. Jednego odbieral z kliniki mąż i wpisu nie ma bo nie dopilnowal. Daja dokumenty (wypis, karte leczenia), ale nie wpisuja kastracji w paszport jak nie dopilnuje.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 22:46
melehowicz, gdybym byla w kuj-pom np. to 3 razy bym sie zastanowiła, czy jest sens opisywać w zachodnim zwiazku. Nie o kolor paszportu chodzi, a o dostęp do rzetelnej oceny klaczy, doradztwa hodowlanego przez osoby ogladajace setki koni rocznie i eventow (ten jest dla mnie akurat kiepski z racji odleglosci, ale juz ze Szczecina czy Wrocławia bardzo przyzwoity). Zmieniałam związek w ostatnich latach wlasnie dlatego, ze zrobil sie problem z przyjazdem i ocena mi odpadła, doradztwo do danej klaczy odpadło i został tylko paszport, co moim zdaniem w ogole nie bylo warte tej kasy.

Co do huculow, trakenow - fajnie, tylko nie widze sensu, zeby panstwo w to inwestowało. Poza paroma klaczami trakenskimi w Graditz nie inwestuje w DE a to ich dobro kulturalne uznane przez UNESCO. Jesteśmy tak bogatym krajem ze nasienie stac na fanaberie? Jak Liski zlikwidują, to najlepsze klacze kupią inni, tak jak konie z Rzecznej pojechały do Sokolnika np.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 22:38
blucha, imho wtedy składka powinna byc doliczana do opłaty za paszport. Tak robią inne zwiazki - nie ma kasy, nie ma paszportu. No i w wielu zwiazkach nie ma innej opcji niż bycie hodowca zszeszonym, jak chce sie tam opisywać. Nie mozna oczekiwac, ze zwiazek bedzie pracowac za darmo, jeszcze najlepiej robic eventy - przeglady, aukcje, itp.

I tu znowu wracamy do rozgraniczenia przynajmniej ziemniaków od koni goracokrwistych - hodowcy pkz nie potrzebuja od zwiazku przeglądów, srednio ich tez interesuje ile pkt ogier, ktorego używają dostal za probe w zaprzegu. Za same papiery i czuwanie nad ich i interesami nie chcą płacić wysokich składek i tez sens tego jest dla nich zaden bo ich konie ida na kg. A ze jest ich sporo, to przy wspólnym zwiazku trudno zeby nie mieli znacznego wpływu na działanie tego zwiazku.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 22:20
Mersi, raczej nie chcą weci wpisywać wstecz za kogos, tam jest miejsce na datę i podpis lekarza, ktory kastrowal. Ja sie staram tego pilnować bo czasami klienci pytają kiedy kon byl wykastrowany. Trzeba poprosić weta o ten wpis przy kastracji, sami nie zaproponują.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 22:12
blucha, gdzie ja mowie ze ma zniknac? 1) Te konie dostarczaja w wiekszosci prywatni hodowcy, nie stadniny panstwowe o których rozmawiamy. 2) Dlaczego rozdzielenie na osobne zwiazki kucy, goracokrwistych i ziemniaków miałoby spowodować problem z dostępem do zwiazku? Wystarczy umożliwić opis przez weterynarza i zorganizować 4-5 przeglądów w różnych częściach kraju. Co do osobnych pracownikow, itp. Zgadzam sie, dlatego zeby dostac paszport imho powinno sie płacić składki członkowskie. I nie przekonuje mnie to, ze to jest taki wielki koszt. Składka rzędu 500 zl rocznie to 5 balotow siana.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 18:35
blucha, wiem że sa, mam takich sąsiadów. I nadal twierdzę, ze zaden związek tej mentalności nie zmieni i nie sprawi, ze zaczna myslec. Do nich musi po prostu dotrzeć, ze to sie nie oplaca. Do jednego z moich sąsiadów w koncu dotarło, niestety kon w międzyczasie zostal kaleka - od osdada nie wychodziła z szopy, gdzie stala na glebokim gnoju, bez kowala, szczepien i odrobaczania. Jak miała 3 lata chcial pokryć, ale z niesmakiem przyjal info ze nie mamy ogiera, a koszty transportu do ogiera dalej albo inseminacji go na szczęście zniechęciły do rozmnazania nieszczęścia.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 17:23
melehowicz, W DE bywają wspólne premiowania zrebiat kilku zwiazkow. W Polsce jest z tym problem bo zaden grunt nie jest wystarczająco neutralny zeby kazdemu pasowal i tu myślę ze panstwowa wlasnosc osrodka nie pomoże, beda raczej kojarzone z PZHK. Chyba, że Racot i Bielin sa jako premiowania zwiazkowe? Jesli tak to moj błąd, myślałam ze nie.

Co do Lisek sie zgadzam, ze powinni hodować trakeny, ale jako spółek prywatna. Tak samo nie widzę sensu państwowego wkładu w huculy, mlp, itp itd. Docelowo moim zdaniem funkcje zachowania rasy powinny spełniać dopłaty POZG dawane w prywatne ręce hodowcow. Moze warto rozważyć zostawienie w okrojonym zakresie stadniny przy SO w Ksiazu i najcenniejszymlch koni oo w Janowie, jako dobro kulturowe po prostu.

blucha zeby przy tych obecnych kosztach odchowu patrzeć na "najtańsze do wyprodukowania" to trzeba jednak nie miec mozgu i takim zaden zwiazek nie pomoze
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 14:41
melehowicz, jasne, ze sa zwiazki wielorasowe, ale ich ksiegi stadne sa znacznie bardziej autonomiczne - osobne eventy, osobna selekcja, osobny personel. Tak jest na pewno w przypadku OLD, OS i Weser-Ems. W PZHK jest wszystko w jednym worku, zebrania OZHK wspólne dla mlp, sp, grubasów. Nawet eventy nie do końca sa przemyslane - Imho wspólna np selekcja dla ogierów mlp (obecnie grupa C) i skokowych nie stawia tych pierwszych w dobrym świetle, mimo że cześć z nich moze sie kiedys super sprawdzic w wwkkw. Ale u 3 latka w korytarzu tego nie widac.

Co do wspólnych eventow roznych ksiąg, to opór jest z kazdej strony 😅 Mateusz robi czempionat, ktory daje możliwość opisu np w old czy han ale nie jest liczony jako premiowanie zwiazkowe. Panstwowy osrodek moze i ma infrastrukture ale nie ma raczej możliwości zeby cos pod tym wzgledem zmienic - dalej wspolny event bedzie trudny.

PS. Prowadzenie panstwowej hodowli trakenskiej, jeszcze w ksiedze wlkp, w momencie jak jest zwiazek jest imho bez sensu. Sporo tych koni wlkp/trak podpada pod POZG, co nie pomaga utrzymać jakosci w prywatnej hodowli w ramach wlkp/trak - jakosc ratuja tu Liski. Do tego to jest stosunkowo mala ksiega, dzielenie jej jeszcze to gwóźdź do trumny - ostatni traken z PL z dobrymi wynikami w sporcie to byl Adorator. Od tego czasu troche minęło i jakos nie widac nastepnych.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 14:16
Zmieniając na chwile temat. Szukam pomysłów. Budzety nie sa ograniczone, ale tylko świeże nasienie. Nie mamy infrastruktury na mrożonki.

1) ogier przekazujący dobry wzrost, dobry front - okrągła szyję z długą potylica, elastyczność, step, dobra głowę. Potencjalnie pod sprzedaż klaczy zrebnej ale tak, zeby alternatywnie mogl ten zrebak zostac do sprzedazy pod siodlem lub dla mnie. Mignęło mi, ze w Radzionkowie bedzie dostepny Found Boy. On jest mega grzeczny i jezdny, front ma śliczny, z resztą i Foundation i Fürstenball (ojciec i dziadek) maja bdb szyje - u Foundation i Found Boya jest troche ciezka, ale to raczej nie problem. Martwi mnie tylko wzrost, on jest masywny ale wcale nie taki wysoki. Orientuje sie ktos czy ma potomstwo? Albo macie inne pomysły?

2) ogier przekazujący dobrą górna linie, poprawiający uphill w budowie, dający galop pod górkę, poprawiajacy schwung od zadu. Nie muł do pchania i nie gapioch, nie chce mi sie jezdzic czworobokow uprzedzając aferę w kazdym kącie. Ma byc ojciec koni do sportu, niekoniecznie dajacy wow zrebaki, czy szczególnie spektakularne mlode konie. Wzrost tez jest otwarty, z tej rodziny sa wysokie i ramowe konie. Obecnie kandydaci to, kierujac sie logika, Total Hope, ktorego najstarsze potomstwo juz w Szwecji tupta Sw Jurka i Endorphin ktory sam robi mega dobre wrażenie ale nie ma jeszcze potomstwa pod siodlem. Ewentualnie Viva Gold, ale na nią ma troche za krótkie plecy i nie wiadomo czy bedzie dostępny świeży. Natomiast kierując sie oczami wyłącznie, uzylabym Dynamic Pur bo zaklada nogi na uszy i tak samo robią jego zrebaczki. Ale musze go jeszcze pod siodlem obejrzec. Jakieś inne pomysly?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 13:09
kotbury, nie wszedzie jest upolitycznienie. W stadninach arabskich bylo bo temat dotyczył konkretnych osob z opcji rządzącej wiec sie akurat zainteresowali. Panstwowa hodowla to jest ogolnie relikt czasów słusznie minionych, dawno juz konie nie maja strategicznej roli ani w armii ani w rolnictwie.

Co do stad i stadnin jako hubow hodowlanych, to taka funkcje jak piszesz wyzej spelnia po części łąck, sa zawody, sa MPMK. Byłam tez kiedyś na ciekawej konferencji w SO w Książu. Jesli chodzi o eventy to trzeba wziac pod uwage inny relikt czasów słusznie minionych w postaci PZHK jako molocha prowadzącego całą masę ksiąg stadnych i zadnej do konca dobrze (bo ciezko adekwatnie odpowiedziec na potrzeby producentow koni miesnych i sportowych naraz). Na dzis trudno, zeby państwowy osrodek otworzyl sie na eventy hodowlane dostępne dla koni niezależnie od ksiegi stadnej do ktorej sa wpisane bo bedzie krzyk. Z kolei wykluczenie tych koni wyklucza spora grupe potencjalnych uczestnikow
Jakie to palenia?
autor: karolina_ dnia 14 stycznia 2026 o 01:35
dzikadermi, 26 Liski, 27 Plekity, 28 Rzeczna, 29 Kadyny, 30 Nowa Wioska. Reszty nie ogladalam wystarczająco regularnie zeby zapamiętać.
Jakie to palenia?
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 23:54
dzikadermi, a jaki nr? Moze ktos tu pamieta.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 22:54
Olimpia190, to bym wypróbowała na gnicie:
https://www.gnl.pl/spray-na-gnijace-strzalki-jum-it-thrush-crush.html

Ja mam problemy z pojedynczymi kopytami u niektórych koni, miewam błoto i czasami któremus jakies kopyto sie syfi. Ten specyfik mi ostatnio w niecałe trzy tygodnie wyprowadzil elegancko strzałkę, w sensie przestala byc tkliwa i smierdziec. Po werkowaniu wyglad nie odbiegal od pozostalych kopyt.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 13:07
Ja sie zgadzam w 100% z tym, co jest w tym poście napisane. Imho zostawienie 1-2 stadnin panstwowych (gdybym miala typować to Janów i Książ) i Łacka jako stada wystarczyłoby na potrzeby rynku i ochrony tradycji.

Co do stadnin: Rasy "specjalne" stanowiace w pewnym sensie dziedzictwo historyczne, jak araby i slazaki - ok, rozumiem dotowanie z kasy panstwowej. I tez nie 3 stadnin arabskich zamiast jednej. Ale reszta? Skoro panstwo zajmuje sie hodowla koni do sportu to czemu nie produkcja nart albo odzieży sportowej? Moze trzeba 4F znacjonalizowac dla dobra wspólnego? A tak na serio, psują rynek na maksa, hodowle koni wspierają inna produkcja rolna (glownie bydlo) i sprzedaja po cenach, przy ktorych prywatny hodowca odnosi straty probujac byc konkurencyjnym.

Co do stad: Podejście w Łacku w tej chwili jest bardzo dobre i wzorowane na stadach niemieckich - sa sprowadzane dobre jakosciowo ogiery i pokazywane w sporcie. Moze nie na top poziomie (ktory kosztuje) ale wystarczajacym do potwierdzenia wartosci uzytkowej. Nie inaczej robi Celle czy Moritzburg. Warendorf wybitnie rokujace ogiery (Zoom, teraz Diamantenglanz) daje pod Helen Lagenhanenberg i podobnego modelu współpracy mozna by chciec i u nas w przyszłości. Ale ogolnie maja solidne ogiery w bardzo przystepnych poeniadzach, wspierajac hodowle prywatna. Natomiast wystarczy jedno stado, skonsolidowac, zostawic najlepsze ogiery, reszta wypad. Łack jest centralnie polozony i ma dobra infrastrukture do treningu tych ogierów.

Odróżnijmy też kwestię zabytków od kwestii hodowli. W Kadynach funkcjonuje hotel ze spa, wlasciciel wsadzil milion monet w remont folwarku i palacu. Stadnina nie funcjonuje, w sensie nie ma hodowli na duza skale nastawionej na sorzedaz. Sa konie jako uzupelnienie działalności hotelowej - jest rekreacja, bryczka, sekcja sportowa. Jedno od drugiego nie jest zależne i prywatyzacja hodowli nie oznacza przyzwolenia na niszczenie historycznych budynków czy parków.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 12:36
lhp, imho naszych lekarzy tez nie zaskakuja, tylko priorytetem jest dupochron. Gdybym miala bliżej do granicy to woziłabym na tuv do DE, dostałabym opis z podpisem, pieczątka i byłoby o połowę mniej dowolnych interpretacji. W tym roku jesienia spróbuję sie zorientować czy w którejś z klinik w Warszawie jest opcja dostac opis, bo to w przeciwieństwie do Niemiec bardzo znośna odleglosc.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 10:51
lhp, i jako sprzedajacy dostajesz tam normalnie opis zdjec bez łaski. Juz nie mowie o kwestiach czy czip do wyjecia bo to na 3 wetow bedzie 5 opinii. Ale czy ten czip w ogole jest, bo to w małym światku końskim jest problem, jak sa rozbiezne opinie. Z punktu widzenia sprzedającego wyglada to tak, ze ja dostaje zdjecia bez opisu, weci klientow uprawiaja kazdy swoja interpetacje i potem sie okazuje ze w sumie to kon do uspienia, bo wg jednego weta ma szpata, wg innego ma fatalne trzeszczki, a wg trzeciego osteochondroze. Zakladajac ze wszyscy maja racje, to nic tylko isc i odstrzelic takiego konia zeby sie nie meczyl. Szukam weta albo kliniki, która daje opis do zdjec sprzedajacym I bede chciała wozic swoje na tuv zeby to ukrócić, bo mi sie juz ulewa. Ostatnio dorabialam opis do zdjec u radiologa w DE bo znowu nie dostalam a bylo dyskusyjnie, kosztowalo to drugie tyle co zdjecia. Klient oczywiście kupil w koncu bajki swojego weta, wiec jestem kilka tys w plecy.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: karolina_ dnia 13 stycznia 2026 o 00:05
A propos skoczkow z dobrym charakterem. Sa jeszcze jakieś ogiery mające blisko w rodowodzie Caretino? Znalam bezpośrednie potomstwo jego, Carpaccio, Chinook i Chico's Boy i moze to nie byl materiał na GP sam w sobie, ale juz solidne konie na małą runde jak najbardziej. Akurat mam taką klacz ze by sie ten galop i głowa przydały. Do tego one były jezdne. Jeszcze Lissaro pod tym względem bardzo fajny, ale juz nieodstepny.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 23:44
lhp, wszędzie są ludzie kompetentni i mniej kompetentni. Na pewno dostep do dobrze wyposazonych i majacych super doświadczony personel klinik jest lepszy na zachodzie. Od nas w promieniu 250 km jest slownie JEDNA klinika, gdzie mozna zawieźć nagly przypadek o kazdej porze dnia i nocy, o ile maja miejsca - Sluzewiec.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 23:30
quantanamera, nie zdążyłam edytowac. €250 za przyjazd poza godzinami pracy nie do stalego, dużego klienta zeby leki podac to taka sama stawka jak w Polsce. O ile ktos w ogole przyjedzie to za badanie kolki i buscopan 1200-1500 zl. Usg, inseminacja, rtg tez podobnie kosztuja tu i tu. Co lekow, vat w DE jest dokladnie 2x wyższy (19% nie 8%) co tez wplywa na cene brutto. Ale nie chce ogolnie porownywac akurat cen lekow, bo nie jestem na bieżąco co do stawek rynkowych jak ktos ma np 1-2 konie w pensjo i chce zaszcepic czy odrobaczyc te 2 a nie 12.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 23:06
A takie straszenie byle czym jest właśnie objawem niekompetencji, nie strachu przed sądem, bo sądy to akurat mamy słabe i mało skuteczne.

lhp, wiesz co, nie zgodze sie. Wsrod wetow ktorych znam, cenię i uwazam, ze sa kompetentni spora czesc miala albo ma sprawy w sadzie a przynajmniej pisma przedsadowe o tuvy wlasnie. I to sa lekarze, ktorzy umieja ocenic ze cos jest bez znaczenia i nie boja sie tego powiedziec. Tylko łatwiej jest odrzucic konia o byle g*wno, wziac kase za tuv tak czy siak, i mieć z głowy - jeszcze ludzie beda mówić, ze wet jest super dokładny i inni nic nie widza a on/ona tak.

Z tą kompetencja terenowych wetow (nie duzych klinik) w DE czy NL tez bym nie szalała - na przykład klacze, ktore importowalam praktycznie wszystkie miały ząbki zrobione na "krotko z przodu, długo z tyłu" czyli z przodu az za mocno a z tyłu przegapione haki. Jakośc niektórych rtg tez byla ciekawa.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 20:07
lhp, te duze stajnie to nie zawsze prowadza hodowcy, sa ludzie co kupują obiecujące zrebaki, odchowuja, sprzedaja. Poza tym - koszty siana, paszy w DE sa jak w Polsce. Koszty treningow i zawodow sa nizsze. Podobne sa koszty weterynaryjne, przy czym w Niemczech jest cennik urzędowy.

Inna sprawa, ze tak jak piszesz, mlodziez czesto kowala nie widuje, a na pewno nie jak co 6 tygodni z reszta jak i w Polsce w państwowych i wielu prywatnych stadninach. I teraz, do prywatnego hodowcy przyjedzie klient, obejrzy kopyta, obejrzy zdjecia i odrzuci konia, bo np ma obrączkę na kopycie i na pewno mial ochwat tylko ja kłamie, albo ma rozne katy dloniowe (mimo zewnetrznie podobnych kopyt). I potem ten sam klient kupuje w ciemno na aukcji w NL, bo tam klinika sie podpisze ze taki problem to nie problem. A u nas wet zobaczy rozne katy dloniowe albo trzeszczke dwojke i juz jest olaboga szrot. Za latwo jest w Polsce ciagac weta po sądach o tuv i nikomu to nie wychodzi na dobre.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 18:45
rzepka, zaniżone sa te koszty.

- 800 zl koszty wet? U nas jedno badanie to 300 zl. Mozna sie zmiescic w 3 badaniach na cykl, ale to trzeba miec szczęście albo duze cisnienie zeby robic minimum badan - co potrafi sie odbic czkawka.

- Brakuje tez kosztow kowala dla zrebaka, a liczą jak za doroslego konia i wcale sie nie dziwie, bo moze do roboty to tam duzo nie ma, ale trzeba cierpliwie z nimi pracowac co trwa tyle samo co wywerkowanie starszego konia, ktory grzecznie stoi.

- Koszty utrzymania - średnio tak pewnie wyjdą jak na tej grafice. Klacz raz je duzo wiecej niż roczniak a raz podobnie, zalezy od etapu ciazy i laktacji.

- Do tego odchow tutaj nie zawiera żadnych grubszych akcji - artroskopii, kastracji operacyjnej, leczenia jakis wypadkow. Statystycznie u mnie cos kolo 30% ląduje w klinice do 3 r.z. A to wneter, a to trzeba czipy wyjac zanim pojda do pracy, a to zrobi jakis wypadek i wymaga leczenia. Do tego koszt zrobienia własnego tuv, zeby w ogole kupujacy sie zainteresowal, bo bez tuv nie chcą ogladac. Plus, ja wole jednak wiedzieć czy nie ma jakiś powtarzalnych historii u potomstwa danej matki.

- Prawdziwe schody zaczynają sie po 3 roku zycia. Wcześniej zajezdzalam sama, to mi ten koszt odpadał, ale odkąd mnie konik ubogacil o tytanowe elementy na stale to musze uważać, bo drugi raz sie moze nie udać poskładać. Wiec zajazdka to kolo 4-6 tys zł do takiego etapu, ze sie przesiądę. A dalej jest tylko ciekawiej - treningi wyjazdowe zeby konia przyzwyczaić to 100-200 zl od konia na wejście na plac, zalezy od ośrodka. Treningi z trenerem od 200 zl do nawet 350 euro (ale umowmy sie, ze nie kazdy wozi 4 latki na konsultacje, ja nie bo jestem sknera). No i wisienka na torcie, wyjazdy na zawody. 1500 zl od konia z wlasnym transportem wychodzilo mi srednio w 2025 roku - wyjazdy od czwartku do niedzieli sa drozsze, szybkie strzaly na 1 dzien sporo tansze. Ale, zeby zrobic mlodemu koniowi 10 startow to mamy 15 tys. I to sa niskie koszty, bo mam konie u siebie i sama jeżdżę. Pensjonat z treningiem to tak kolo 4 tys miesiecznie trzeba liczyć bez wyjazdow.

Ogólnie my zmieniamy w ogole system, chce sie nastawić na mniej koni i nie wystawianie ich az nie beda mialy 5-6 lat, chyba ze wczesniej by mial chec kupic ktos znajomy kto startuje. Co prawda zdarzają sie konie na C za 60 tys zl, ale jak sie popatrzy na wyniki to zwykle sa te co robia 60%. Jednak za te co robia dobre wyniki ceny sa inne niz za mlode i mniej marudzenia jest.
Badanie krwi - analiza wyników
autor: karolina_ dnia 12 stycznia 2026 o 09:59
ogurek, mam możliwość odwirowac przed odbiorem przez vetlab, u kolezanki w przychodni. W domu to ja nic nie mam, mimo ze by sie przydalo pare rzeczy (typu wirowka, mikroskop, plytka grzewcza, pojemnik z azotem...) - najpierw byly inne priorytety, teraz ceny koni sa takie ze nie ma sensu w to inwestowac.

Zrobiłam tak jak napisales, zawiozlam do kolezanki do przychodni na stojaco w 10 ml strzykawkach, nie bylo jeszcze odseparowane po niecalej godzinie dojazdu. Nie wiem czy beda przerzucac calosc i wirowac czy poczekaja az samo sie rozdzieli i sciagna tylko surowice - mam nadzieję ze nie beda dzwonic ze jest hemoliza i mam dowieźć nowe :P
Badanie krwi - analiza wyników
autor: karolina_ dnia 11 stycznia 2026 o 23:44
Mamy na forum paru wetow, lekarzy, itd. - potrzebuje zweryfikowac kreatywny pomysl. Muszę zrobic badania krwi zrebnym i przy okazji sportowemu walachowi. Z powodow logistycznych musze to ogarnac jutro rano albo dopiero za ponad tydzien. No i właśnie sie zorientowalam, ze brakuje mi dwoch probowek - na szczęście bez niczego/z aktywatorem krzepniecia. Kombinuje, zeby nabrac do strzykawki, zatkac swieza igla, postawic w pudelku pionowo i po prostu przeniesc gotowa surowice do probowki przed odbiorem przez vetlab. Mam możliwośc tez odwirowac. Czy jest cos co mi moze nie wyjsc w wynikach po takich kreatywnych akcjach? Nie przychodza mi do glowy zadne problemy.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: karolina_ dnia 11 stycznia 2026 o 22:27
Perlica, a nie masz wiader po suplach? Ja sie w takie na zawody pakuje.
Dopasowanie siodła
autor: karolina_ dnia 11 stycznia 2026 o 17:25
Dezeta, poza tym co dziewczyny piszą masz tez asymetrie miedzy stronami. Ja bym sie skontaktowala z 2-3 saddlefitterami, ktorzy obsluguja Twoja okolice, pokazala te foty, napisala czego oczekujesz od siodla i spytala o możliwość zakupu uzywki z dopasowaniem. I ja bym celowala w welne i fittera, na ktorego nie musisz miesiacami czekac, bo jak to jest powrot po roztrenowaniu to bedzie sie sytuacja dynamicznie zmieniać.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: karolina_ dnia 11 stycznia 2026 o 16:05
LSW, sam zobacz ze te drogi i sciezki to jest tempo na stepo-klus. Nie wiem jak byly poprowadzone drogi i sciezki w Monachium, te osrodki ktore robiły stare wkkw w Polsce często mialy je np. po lesnych sciezkach, w tym momentami na przelaj, czy po stromych zjazdach/podjazdach. Jeździłam taka trasa na treningi silowe, tylko wolniejszym tempem - duzo stepa. I tez sie kiedys z koniem wrabalam gdzie nie trzeba, bo zjechalam z trasy, wiec to ze ktos sie wyglebil jeszcze o niczym nie swiadczy 😅 Niemniej sezon wkkw jest wiosna i latem, po lodzie nikt tam nie jezdzi i nie jeździł i raczej sie o te konie dbało. Często kontynuowały kariery do późnych lat nastu, z reszta i dzis 17 czy 18 latek w ujeżdżeniu i skokach to wyjątek a w wkkw nawet 5* juz nie.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 10 stycznia 2026 o 14:00
Mersi, az by sie chciało mieć córkę żeby ja tam wozić na jazdy 😅 albo zrobic taką stajnie w domu
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: karolina_ dnia 10 stycznia 2026 o 11:55
LSW, nie wiem jak 50 ale 30 lat temu w starym wkkw faktycznie byly hardcorowe przeszkody na krosie, były tez steeple. Ale podłożem była trawa a konie były podkute z hacelami. Plus drogi i ścieżki zapewnialy tak naprawdę solidną rozgrzewkę. To nie były dziwne podłoża.
paszport konia- co i jak?
autor: karolina_ dnia 10 stycznia 2026 o 00:29
melehowicz, ok, już rozumiem, dzięki. Zrozumialam najpierw, ze ogolnie rodowod przenosi się na osobną kartke, dla wszystkich koni.
paszport konia- co i jak?
autor: karolina_ dnia 09 stycznia 2026 o 21:14
Fokusowa, to ogolnounijny pomysł czy dotyczy tylko PZHK? Mnie te wkladki strasznie denerwują (sa w paszportach z DE i NL). Latwo je zgubic a duplikat kosztuje sporo.
In memoriam
autor: karolina_ dnia 09 stycznia 2026 o 17:33
Z Diallo jednak nie wirus. Nie wiedzą co, może udar.
https://www.facebook.com/share/16waz6yFfA/

Koniczki...
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: karolina_ dnia 09 stycznia 2026 o 12:54

W czasie tych nocnych galopów tylko raz jeden koń się przewrócił.


LSW, tylko raz sie przewrócił? Czy potknął? Wywrotka na lodzie to masakra, znam kilka zakończonych eutanazja 🙁

Natomiast co do wolnego wybiegu, to zgadzam sie, ze super wplywa na koordynację. Nasze młode generalnie nie maja problemów z równowaga, nie potykaja się, szybko ogarniają chodzenie w równowadze pod jezdzcem, a w większości sa wzrostu 170 i więcej i na dlugiej nodze.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 08 stycznia 2026 o 14:27
Perlica, oj tam, może chca sie tego dziecka pozbyć w białych rekawiczkach 😜