Forum towarzyskie »

500+ jaką macie opinie o tym programie?

Czyli będziemy ... społeczeństwem  żuli,  leni  i osób o bardzo niewielkim IQ  za 40 lat .
dominoxs, władzy to raczej nie zależy na silnym, myślącym i wykształconym społeczeństwie
Co Wy- nie zabiorą 500 zł- w następnych wyborach wszyscy kandydujący będą musieli obiecać, że 500 zostanie, o ile nie to, że będzie na każde dziecko, albo na każde dziecko póki się uczy. Kto będzie za rezygnacją z programu może nie kandydować.

A ja bym była za rozwiązaniem tego typu: dostajesz 500 jeśli wykażesz, że wydałeś je na dziecko: ubrania, obiady, książki, wakacje, przedszkola, żłobki itp. Chociaż byłaby większa pewność, że to 500 do dzieci trafi.
W Niemczech (NRD) był chyba taki program: na urodzone dziecko rodzice dostawali kredyt i jeśli wykazali, że wydali je na dziecko, kredyt był umorzony.
nerecheta, przepraszam, źle Cię zrozumiałam. Myślałam, że właśnie o tym piszesz - że matka 3ki dzieci nie powinna musieć pracować. No ale kto ją ma utrzymać?

Zasadniczo socjal powinien się należeć oskładkowanym, ludzie natomiast powinni mieć możliwość pracy na umowę i za kasę pozwalającą na niezbędne minimum. A że zaginamy rzeczywistość...
Osobiście wolę, żeby PiS zadłużał nas na pomoc rodzinom, porównując do gigantycznego zadłużenia, które zafundowała PO na... ścieżki rowerowe, na puste Orliki?
Nie wiem, czy PiS spełni moje nadzieje, żeby nie myśleć o obywatelach jak o głupim motłochu, 500+ chyba zakłada, że rodzice wiedzą czego im potrzeba najbardziej. PO ewidentnie nie tylko myślała jak o motłochu, ale jeszcze lansowała takie myślenie - czego sutki mamy w tej rozmowie.

A co do "pobudzenia dzietności", to znacznie większe znaczenie od "500+" miałaby realizacja innego, niesłusznie wyklinanego przez opozycję punktu programu PiS. Zakaz handlu w niedziele. Ludzie musieliby coś zrobić z wolnym czasem...

Ponieważ i tak jestem wcielone zło, to napiszę jeszcze, że wcale nie trzeba zakazu handlu w niedziele. Wystarczy reglamentacja prądu, węgla, gazu i ciepła z ciepłowni  😀iabeł: jak było w stanie wojennym, i co dało efekt wyżu z 8-11. 1982 roku, i to mimo aborcji na życzenie.

Sprostuję tylko, że nigdzie nie pisałam, jakoby było kolorowo.
puste orliki? jakoś mam pod nosem dwa i nie są puste.
Ja mam na wsi pusty orlik obok stajni. Gmina mi zajumała cześć pastwiska, postawili bramki (ukradzione już), mini zestaw do zabawy i fajnie jest. Tyle, że na huśtawce są tylko żule... Dzieciaki grają w piłkę na swoich podwórkach, bo boisko zarośnięte trawą, muchy gryzą i koniec wsi mało atrakcyjny. Tak że ten 🙂
U mnie na orliku rzadko kiedy jest mniej niż 10 osób... W sumie na boisko są zapisy, bo tylu chętnych. Na tenisa/siatkę latem też zapisy.. 😉
My mieliśmy kiedyś w naszym mieście boisko. Betonowe, ale otwarte, skrzykiwało się ludzi i chodziło tam grać w piłkę popołudniami i w weekendy. Teraz w tym miejscu jest orlik, na orlik wejście ma tylko liceum i GOSiR. Poza tym boisko jest zamknięte.
Osobiście wolę, żeby PiS zadłużał nas na pomoc rodzinom, porównując do gigantycznego zadłużenia, które zafundowała PO na... ścieżki rowerowe, na puste Orliki?

To jest myślenie z gatunku "skoro mam już ospę, to zafunduję sobie jeszcze Marburga i syfilis". 500+ to koszmarne tempo zadłużania - zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, poprzez szkody wywołane zwiększaniem podatków i rozleniwianiem ludzi.


Nie wiem, czy PiS spełni moje nadzieje, żeby nie myśleć o obywatelach jak o głupim motłochu,


Patrząc po jakości programów informacyjnych to raczej ich targetem nie są co bardziej lotne jednostki.


500+ chyba zakłada, że rodzice wiedzą czego im potrzeba najbardziej.


500+ zakłada, że w głebi duszy wszyscy ludzie są mili, porządni, nie oszukują i kochają swoje dzieci nad zycie i zużyja te pieniądze na ich rozwój. Prawda jest jednak z deka inna.
A głowny problem taki, że pieniądze podatnika są ŚWIĘTE i zdałoby się mieć wrescie władzę, która to rozumie, a nie rozdaje pieniądze na prawo i lewo, nie myśląc nad skutkami...
Bawią  mnie takie teksty . Rząd dał 500 zł na dziecko. No po prostu super, a skąd wziął ????? Czy rząd coś produkuje i sprzedaje ???  😁 😁 😁 😁
Jkobus, piona z tym "skąd sie biorą dzieci". Moi tesciowie mi właśnie tłumaczyli, że jak byli młodzi to nie mieli szans na mieszkanie, auto czy jakiekolwiek inne dobra więc co mogli mieć (dzieci) co prędzej zdobyli. Co do pobudzenia gospodarki to faktycznie ciężko wyczuć, cześć ludzi zacznie więcej wydawać w Lidlach i Biedronkach, co jak wiadomo nie będzie miało wielkiego wpływu ma krajową gospodarkę ale część wyda np na remont mieszkania, usługi itp i to może wpłynąć pozytywnie. Co do dawania po równo, rozmawiałam z kobitką, ekonomistką, która pracowała kiedyś w ministerstwie pracy i ona to potwierdza, że "każdemu po równo" jest na tyle tanie, że będzie to takie samo obciążenie dla budżetu, jak gdyby rozdano to 500+ tylko dla biednych. Po prostu trzeba by zatrudnić do tego całe rzesze urzędników. I żeby nie było że to jakiś pisowiec czy korwinista, Kaczyńskiego owa osoba nienawidzi jak psa, a z przekonań jest socjalistkż, w ministerstwie pracowała za Leszka Millera.

Ja tam sie cieszę, że dostanę kasę do ręki. Z perspektywy mojej rodziny to jest to po prostu obniżenie podatków. Nie wierzę, że państwo wydało by je sensownej niż ja 😀
Że lepiej by było, żeby pobudowali za tą kasę przedszkola i żłobki? Do przedszkola moje dziecko kolejny rok sie nie dostało. To które otwarto mi pod nosem rok temu, zostało przez miasto obiecane 15 lat temu! Tak że, lepsze pincet w garści niż przedszkole na dachu.

Dodofon,
moze cię to śmieszyć, że pieniądze na emetytury nie będą z twojej pracy ale takie właśnie są fakty, to twoje i moje dziecko będzie w dorosłym życiu dociśnięte podatkami w celu opłacenia naszych emerytur. Jakie by one nie były. Dlatego ja puszczam mimo uszu gadanie typu, że dlaczego ktoś ma bulić na cudze dziecko. Właśnie dlatego, że to cudze dziecko będzie zmuszone pracować na wszystkich emerytów, rownież tych którzy dzieci nie będą posiadali. Co więcej, statystycznie ci co dzieci nie mają, mają większe możliwości rozwoju zawodowego ergo wyższe emerytury.

Gwash, pchaj w skarpetę albo na szwajcarskie konto 😉 na Cyprze wszak pozabierali szmal z prywatnych kont. Lud nie powstał, niebo sie nie rozstapiło więc rządy w kolejnych krajach mogą czuć sie zachęcone.
Dlatego ja puszczamy mimo uszu gadanie typu, ze dlaczego ktos ma bulic na cudze dziecko. Wlasnie dlatego, ze to cudze dziecko bedzie zmuszone pracować na wszystkich emerytów, rownież tych którzy dzieci nie beda posiadali. Co wiecej statystycznie ci co dzieci nie maja, maja większe mozliwosci rozwoju zawodowego ergo wyższe emerytury.


Jesli bedzie miało pracę. A jeśli podatki będą wyższe i dzieci będzie wiecej, to pracy będzie procentowo mniej, więc wyjdzie jeszcze gorzej - dojdzie konieczność utrzymania młodych bez pracy w jakiś sposób.
Swoją drogą kto się w ogóle dostaje do tych przedszkoli? Panie rekrutujące w zeszłym roku mówiły, że punktacja była taka, że szanse miały tylko rodziny z kuratorem, samotne matki i niepełnosprawni. Znajoma z osiedla wozi starsze dziecko 1,5 godziny w każdą stronę (najbliższe przedszkole do którego dziecko się dostało jest tak daleko). W tej sytuacji to nie wiem czy by mogła pójść do pracy bo nie zdążyłaby przecież dziecka odebrać :/

Lady Lawenda, jeżeli rzeczywiście zadłużają się szybciej niż poprzednicy, to perspektywy są nieciekawe. Natomiast ogólnie tak jak halo pisała, jak już się na coś zadłużać to inwestując w następne pokolenie, a nie na chodniki, orliki i inne badziewie. Inwestycje w infrastrukturę przynoszą wyłącznie straty, czego przykładów jest mnóstwo np status dzisiejszych Niemiec Wsch. Więc tu bym cięła. Poza tym w przeciwienstwie do większości, nie uważam, że najlepszą rzeczą dla dziecka jest żłobek i przedszkole i to, że matka zostanie z małym dzieckiem w domu, zamiast iść do pracy nie rozpatruję jako straty. Ale to tak na marginesie.
bobek, za moich przedszkolnych czasów, przedszkola na osiedlu były dwa (w tym jedno ze żłobkiem). Aktualnie z jednego zrobili night club, a żłobek chyba zlikwidowali
Lady Lawenda, jeżeli rzeczywiście zadłużają się szybciej niż poprzednicy, to perspektywy są nieciekawe.


500+ to nie jest jedyna rurka w tym koktajlu.


Natomiast ogólnie tak jak halo pisała, jak już się na coś zadłużać to inwestując w następne pokolenie, a nie na chodniki, orliki i inne badziewie.


Pomijając już fakt, że jakość życia - czyli m.in. infrastruktura miejska - jest jednym z powodów, dla których ludzie kupują bilet na (s)rajanera i mówią papa nadwiślańskim krajobrazom, tak ładnie utapirowanych betonem i okraszonym wonią spalonego wungla  🤣, to akurat większość infrastruktury można było zrobić z pieniędzy UE, czyli nie-do-końca naszych jednak, więc to nie będzie tak, że te pieniądze pójdą na 500+.
Co Wy- nie zabiorą 500 zł- w następnych wyborach wszyscy kandydujący będą musieli obiecać, że 500 zostanie, o ile nie to, że będzie na każde dziecko, albo na każde dziecko póki się uczy. Kto będzie za rezygnacją z programu może nie kandydować.

A ja bym była za rozwiązaniem tego typu: dostajesz 500 jeśli wykażesz, że wydałeś je na dziecko: ubrania, obiady, książki, wakacje, przedszkola, żłobki itp. Chociaż byłaby większa pewność, że to 500 do dzieci trafi.
W Niemczech (NRD) był chyba taki program: na urodzone dziecko rodzice dostawali kredyt i jeśli wykazali, że wydali je na dziecko, kredyt był umorzony.


Ale niby jak to wykazywać i kto by miał to sprawdzać?  😲 Nie no bez jaj. Paragony zbierać i do urzędu zanosić, gdzie rzesze zatrudnionych w tym celu młodych ludzi będą Cię przepytywać? 😉
Co do tego że nie zlikwidują to pożyjemy zobaczymy. Moim zdaniem mogą się z tego jakoś sprytnie wyśliznąć 😉

Z drugiej strony takie dodatki na dziecko (każde dziecko  :mad🙂 funkcjonują w większości krajów UE i nikt nie dorabia do tego historyjek o patologii, zabieraniu innym itd itp  🙄 Takie rzeczy tylko w Polsce, żeby narzekać że dorównujemy do innych krajów UE 😀


Bobek mówisz? Już państwo namawia żeby obligacje kupować jako najbezpieczniejszy sposób na odkładanie 500+ 😀

Jujkasek to raczej ja pisałam o tej trójce dzieci 😉 i chodziło mi o to że przy zarabiającym ojcu rodziny plus 500+, taka kobieta powinna móc nie pracować jeśli nie chce, w końcu wychowuje co najmniej trzech przyszłych płatników składek.

EDIT: Krótki przegląd pierwszy z brzegu:

http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/dodatki-na-dzieci-w-unii-europejskiej,591316.html
gwash,  a co jak ta trojka tez nie bedzie pracowac i bedzie wychowywac kolejne pokolenia "platnikow"?
Gwash, nie napisali jaki % zarobków stanowi ten dodatek w różnych krajach. Ktoś tu już wrzucał, że w Niemczech (?) jest to niewielka kwota w stosunku do zarobków, u nas prawie 1/3
Dla mnie program 500+ to szczyt cynizmu. Z jednej strony panstwo kusi taka marchewka, z drugiej strony (ustawa antyaborcyjna) pokazuje, gdzie w szeregu jest miejsce dla kobiety- matki.


Jest w domu z dziećmi. Według któregoś z polityków (nie pamiętam kogo, słyszałam wypowiedź w radiu) kobiety dzięki 500+, szczególnie te z większą ilościa dzieci, zdecydują się odejść z pracy i dzięki temu zwolnią się etety dla innych, logika PISu  🤔
Jujkasek to raczej ja pisałam o tej trójce dzieci 😉 i chodziło mi o to że przy zarabiającym ojcu rodziny plus 500+, taka kobieta powinna móc nie pracować jeśli nie chce, w końcu wychowuje co najmniej trzech przyszłych płatników składek.


Ok, widać pomieszałam autorki, przepraszam  :kwiatek:

O, zgadzam się, że powinna móc nie pracować, tylko pozostaje pytanie - KTO ma ją utrzymać? Jedna pensja, SŁUSZNIE, tylko w naszym kraju NIEREALNIE. Państwo? I to jest niesprawiedliwe, bo państwo to podatki, a podatki to składki pracujących i OSKŁADKOWANYCH. Zatem ja nie podjęłam się urodzenia trzeciego dziecka, bo mnie na to nie stać, za to z moich podatków dotowane są rodziny, gdzie najczęściej żadne z rodziców nie skalało się pracą. I to mnie wkurza, szczerze mówiąc.
Marysia - okaże się że program nie był trafiony?/państwo się posypie?/nie wiem? 😀

Safie z tym się zgadzam że ta kwota jest dość kontrowersyjna, równamy do najbogatszych ale tylko jeśli chodzi o  drugie i kolejne dziecko  😀iabeł:

Jujkasek ja się nie zdecydowałam bo nie chciałam, wolałam wrócić do pracy i (tu nie mam wyboru) oddawać lwią część zarobków państwu. To jak mi oddadzą z tego choć pincet to mam narzekać? Tak, wiem przecież że skądś te pieniędzy muszą się wziąć (uprzedzając jakieś mądre uwagi wytrawnych znawców ekonomii i polityki że vat na smoczki podnieśli, no podnieśli cały czas coś podnoszą).

Pandurska ustawa antyaborcyjna to projekt obywatelski.
gwash, ja też wróciłam do pracy po każdym macierzyńskim, bo z jednej pensji to byłby DRAMAT. Dlatego wkurza mnie, że ludzie sobie uzurpują prawo do "a mnie niech da państwo, bo ja mam dużo dzieci".

A 500+ w tym kontekście się nie wypowiadałam 😉
gwash - a dlaczego by nie przedkładać rachunków? Owszem ktoś to musi weryfikować ale zdecydowanie ukróciło by się marnotrawstwo tych 500zł. Na zasadzie dostaniesz zwrot jak przedłożysz faktury za ubrania, zajęcia dodatkowe czy sportowe, korepetycje, pieluchy itp. Pamiętam w szkołach były stypendia socjalne na takich zasadach.
Tratata Już widzę rachunki od korepetytorów oraz z klubów sportowych w małych miejscowościach/miasteczkach. 😉 Znajomy chciał zarejestrować swoją działalność korepetytorską i w urzędzie zrobili taaaaakie oczy  😲 Był pierwszą osobą w historii, która chciała to uczynić. Miasteczko 70 tys. Co się więc dzieje w mniejszych lub na wsiach?

A właściwie to, co za problem dostać fakturę z jakiegokolwiek niemal sklepu na lewo? Polacy kombinowali i kombinują bo mają lata doświadczeń by przetrwać w gąszczu często zmieniających się i po prostu głupich przepisów. Kontrola państwa i jego inwigilacja tak głęboko w życie rodzinne to tylko krok od Big Brothera.... może lepiej kamerki w domach zainstalować i niech urzędnicy przyglądają się i oceniają.  😵

Jak dla mnie pińcet plus jest skandalicznym i populistycznym chwytem, którego konsekwencje będą ponosiły kolejne ekipy rządzące, a przede wszystkim my - społeczeństwo.
To że korepetytorzy prowadzą działalność na czarno to inna sprawa. Może z jedną fakturę można by w sklepie zakombinowac, ale tych faktur trochę by trzeba było nazbierać na te 500 i podatek od nich zapłacić za fikcyjny towar, można zbierać rachunki od znajomych, rodziny ale i to nie łatwo. Ale już np wysyłasz dziecko na obóz sportowy i masz fakturę na ponad 1000 zł. Kluby sportowe też muszą  wystawiać rachunki. Fajnie że większość rodziców dobrze zagospodaruje te pieniądze, szkoda mi tych dzieci, które chodziły brudne i głodne bo ich życie nie wiele się zmieni.
Gwash, nie napisali jaki % zarobków stanowi ten dodatek w różnych krajach. Ktoś tu już wrzucał, że w Niemczech (?) jest to niewielka kwota w stosunku do zarobków, u nas prawie 1/3


w Belgii, w kraju relatywnie bogatym, jest dodatek na kazde dziecko ok 70 euro, niezaleznie od dochodow, srednia pensja to ok. 1400 euro. sa tez ulgi podatkowe,
U mnie na orlikach ciągle pełno. Nawet jak jest ciemno, zapalone światła i grają. Najcudowniejsze są takie 3-4 latki, które latają z takimi wysportowanymi Panami Trenerami i próbują kopać piłkę <3

A orlik powstał na terenie szkoły, w miejscu popękanego betonu i wiecznie ukradzionych koszy do koszykówki. Teraz jest pięknie, czysto i aż miło patrzyć 😀
Mbie wkurza przede wszystkim to, że płacę-na dziecko nie dostaję. Inni: nie płacą- dostają.
Brak logiki
Acha czyli lepiej nie budowac orlików, nie inwestowac w infrastrukturę, tylko płacić na robienie dzieci, żeby jak dorosły nie miały gdzie się bawić  😂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się