Forum konie »

Ja, Kataira i nasza kilkunastoletnia walka z problemami z okiem :(

Powrót z placu boju na moment. Potem wracam jeszcze powalczyć...
I tak... może zacznę od wieści hm nie tyle złych, co smutnych (?) Byśka po wczorajszym zabiegu niestety mocno popuchła. Ma teraz arabski łeb, bo czoło spuchnięte i wygląda jak rasowy koń czystej krwi 😉 powieka przez którą przechodzi port też nabrania niestety. Ale ten zwierz pomimo całej swojej siły woli to jednak delikates jest... ale cóż - do wesela się zagoi ponoć 😉

Za to humor aż za dobry. Stajenny się wystraszył że spuchnięta i nie wypuścił rano (zostawił jej Darco oczywiście aby sama nie stała i miałam dwa ciężko obrażone czarne diabły w stajni). Przyjechałam pół godziny po wypuszczaniu - oczywiście pozwoliłam babie pójść na pastwisko (po podaniu leków) a ten głupol powfruuunął jak na skrzydłach. Niestety nie nacieszyła się pastwiskiem długo, bo byliśmy umówieni z wetką na podanie leków i czyszczenie ran pooperacyjnych. Drugie wyjście na pastwisko już koń na kantarze... a ja "na butach" heh
Zatem pomimo opuchlizny widać, że humor aż za dobry. Je pięknie, wciągnęła dziś fenylbutazol z obiadem aż jej się uszy trzęsły (bałam się, że nie zje z lekiem), więc odstawiamy część zastrzyków. Niedługo antybiotyk też dopaszczowo pójdzie
Hm teraz mi przyszło do łba, że trzeba by kupić jakiś probiotyk. Kurcze - jakieś podpowiedzi? 🙁
I zalecenie jeszcze ranigast max 20 tabletek 2 razy dziennie.  😵 nie mam pojęcia jeszcze jak to podać a przede wszystkim to straszliwie drogo wychodzi. Na razie kupiłam w aptece, ale macie jakiś pomysł gdzie wyjdzie najtaniej?
Poszukam zaraz w necie jeszcze...
I tyle. Wieczorem wraca prowadzący wet z urlopu i chce do niej zajrzeć. Zatem chwilę odpocznę (znów mnie bierze gorączka, bo nie mam kiedy wyzdrowieć cholibka) i wracam do stajni
Aaa jeszcze moje auto w serwisie, a pożyczone rano nie chciało odpalić  😵
ale się jakoś udało i po 20 minutach w końcu zadziałało  🏇

Z aktualnych działań: atropina 5 razy dziennie, antybiotyk do oka co godzinę jak najczęściej (najlepiej całą dobę, co jest oczywiście nierealne, bo jednak spać muszę 🙁 ). Antybiotyk w zastrzykach codziennie - niedługo dopaszczowo. Dopaszczowo przeciwbólowy - przeciwzapalny. Tyle. Czyli "robim co możem". Poza mną jeszcze 2 osoby w stajni przeszkolone - jak da radę mają podawać leki  💃 no i Pan Tato będzie pomagał na pewno 🙂
Damy radę - musimy 🙂
No _Gaga, i to się nazywa dobre wieści 🙂😉) Jak jezdzisz za koniem na butach, to już musi być dobrze 🙂 Czekam na każde info od Ciebie, uzależniłam się 😉 Nawet u nas w stajni wczoraj o Tobie opowiadałam 😀 Dwie gwiazdy GagByśki 🙂
Gaga może coś takiego: http://magia.sklep2.pl/heliantus-digest-05kg-p-9.html
chyba że wolisz weterynaryjny, moja wet przywiozła mi taki dla Małego: http://probiotykdlakoni.pl/o-produkcie

wystawiłam cottona banana SR na Waszą rzecz: http://ogloszenia.re-volta.pl/sprzet/szczegoly/212896
Rudzik, bardzo dziękuję  :kwiatek:

Probiotyk jeszcze skonsultuję jutro z wetką. Znalazłam też sporo tańszy "Ranigast". Nazywa się Ranitydyna 150 i kosztuje ok 11 zł za 60 tabletek (na 1,5 dnia). Przy porównaniu ok 15 czy 17 zł za 20 tabletek Ranigastu (na 0,5 dnia)- różnica jest piorunująca. Oczywiście to pierwsze jest na receptę, ale jutro poproszę wetkę o jej wypisanie.
Ave Internet 😉
_Gaga, po co ranitydyna?
Gillian, wetka zaleciła, bo leków strasznie dużo w konia wrzucamy i będziemy wrzucać... i żeby nie owrzodzić jej żołądka chyba... Źle?
Bardzo dobrze. Możesz jeszcze rozważyć Ulgastran, 250ml zawiesiny dopaszcznej 🙂 cena do 20zł, zależnie od apteki, na receptę.
Gillian, wielkie dzięki, zaraz policzę co wyjdzie najtaniej i poproszę o taką receptę.
Wysłałam wetce na FB propozycję Ulgastranu, bo trochę głupio mi o tej godzinie do niej dzwonić w niedzielę 🙁 a substancja czynna inna jednak...
Może zobaczy wieczorem, czy rano 🙂
W sumie kurcze fajnie mieć weta pod telefonem i na FB  😍  😅
_Gaga, substancja jest inna, ale nadal chodzi o powlekanie żołądka 😉 mój Kudłaty dostał to właśnie przy wrzodach, nie stricte jako osłona przy lekach co prawda ale jednak. Pogadaj, może się nada.
Gillian, od razu napisałam na FB. Póki co ranigast mam kupiony a nie chcę o 19 dzwonić do wetki w niedzielę, w końcu wet też człowiek choć nieludzki 😉
Jasne, wiadomo 🙂
Mój domowy ludzki lekarz mówi, że to lepsze nawet 😉
_Gaga  probiotyki :

np. http://www.emgreen.pl/produkty  w płynie do karmy lub żłobu albo Bokashi w suszu i to te same EM-y  ale na otrębach – pyszne i zdrowe 🙂

np. na allegro
Drożdze PIWNE PASZOWE ; sprzedawca  XAGROMIX
Drożdże alkoholowe paszowe ; sprzedawca  cafeno1
DROŻDŻOWIT drożdże paszowe+ selen ; sprzedawca  kesal

wszystkie smaczne i działające 🙂  🤣
najlepszy probiotyk to Em15. 100% probiotyku, zero dodatków. Bardzo polecam, stosuję od lat, obowiązkowo przy odrobaczaniu i antybiotykach. Przy antybiotyku podaje się po pół godzinie., najlepiej do pyszczydła nie do paszy.
Do tego drożdże w paszy a z ziół to prawoślaz i lukrecja (nie dłużej niz 3 tyg cały czas) no i oczywiście siemię lniane.
Z drożdżami bym była ostrożna. Moje oba od drożdzy dostały sraczki. Niby nic takiego, ale przy wszystkich Byśki przypadłościach z okiem związanych nie wiem, czy warto ją narażać na sraczkę.

Też polecam Em15, na wiele rzeczy nam pomógł.

Gaga, jak będziesz miala chwilę i nastrój, opisz jak ten port wygląda. Ciekawa jestem. To wystaje z okolicy oka (skąd)?
Gaga przyłączam się do pytania trusi chętnie dowiemm się więcej o takim porcie (może chcesz chociażby na pw podzielić się zdjęciami? próbowałam nawet szukać ale internet nic nie wypluwa). I oczywiście kciuki dalej są!
Z drożdżami bym była ostrożna. Moje oba od drożdzy dostały sraczki. Niby nic takiego, ale przy wszystkich Byśki przypadłościach z okiem związanych nie wiem, czy warto ją narażać na sraczkę.

Też polecam Em15, na wiele rzeczy nam pomógł.

Gaga, jak będziesz miala chwilę i nastrój, opisz jak ten port wygląda. Ciekawa jestem. To wystaje z okolicy oka (skąd)?



U nas wręcz przeciwnie. Zlecali drożdże jak koń miał sraczkę
Jeśli dobrze myślę, to to wygląda tak:



A z probiotyków też polecę EM-y. Koleżanka po antybiotykach podawała też drożdże Yarrowii, bo jej koń zawsze miał po antybiotykach biegunki albo przynajmniej taką mega śmierdzącą kupę. Działały.
Kolejne wieści z placu boju: wet prowadzący dobrej myśli (a to raczej czarnowidz). Trochę go martwi wysięk krwawy, ale generalnie mówi że nie powinno być źle, że nie tylko na oko ale i na wzrok jest szansa, bo aktualnie koń nadal na to oko widzi   😅
Niestety koń mi mocno puchnie po tym zabiegu wczorajszym... chociaż wet kazał się tym nie martwić, to się trochę martwię
Nasz port jest bardziej "harcorowo" zamontowany z uwagi na pomysłowość "my little Byśka"  😉
Tuż po wszczepieniu
[url=http://re-volta.pl/galeria/foto/154080#f]Jeszcze na głupim jasiu[/url]
Jak widać wet też umie pleść grzywę  😅
Podnosi na duchu dobry humor Byśki, chociaż podawanie leków przez port średnio się jej podoba i strzela trochę na mnie fochy. Ale dzięki temu każdy może podać teraz leki i koń będzie je dostawał "milion razy dziennie"  🏇 Cieszy mocno zdziwiona mina lek prowadzącego na moje pytanie o usuwanie gałki ocznej - o taką miał minę o:  😲
  🤣

Z drożdżami, probiotykami etc zapytam jutro wetkę. Jak pisałam dziś już nie mam sumienia do niej dzwonić i tak w niedzielę przecież nic nie załatwię.
Gaga trzymam mocno kciuki i absolutnie wierzę, że operacja nie będzie potrzebna. Byśka walczy i da radę.
[b]Gaga[/b] mam chętnego na czaprak. Jak tylko się sprzeda robię przelew. Dane już mam
Rudzik, superancko, tylko który czaprak, bo mam kilka w ogłoszeniach? 😉

Aaa ja tu o czaprakach zamiast pisać wieści

Rano zwierzak całkiem zadowolony z życia - przynajmniej jak na swój stan. Opuchlizna po zabiegu zaczyna schodzić, co napawa optymizmem. Co prawda nawiała rano z boksu, ale dziś bez przekonania jakoś. I w sumie za chwilę wróciła, ale tak czy siak widać, że nie ma dramatu 🙂
Średnio jej się podoba podawanie leków do oka pomimo portu - pewnie to jest trochę drażniące. Trudno.
Tak, czy siak znosi to dzielnie, ot miny robi ciężko obrażone  😉
Gaga wystawiłam w swoich aukcjach eskadrona banana
Rudzik, aa fakt, sorki nie ogarnęłam  😡 to superancko  🏇

Edit:
W Linku opis leczenia dla ciekawych. Drugą stronę wpisałam w opisie zdjęcia, bo nie specjalnie ogarniam przerabianie pdfa na jpg  🙁 zwłaszcza, że w pracy średnio mam narzędzia  🤔
Nie zgadza nam się wiek i rasa, ale lek wet w sumie nie pytała o takie rzeczy (jestem jej nowym klientem, nie zna nas w sumie).
Jeszcze powinna miec taki zestawik doczepiony, zeby jej co godzinke te krople automatycznie podawal🙂
marysia550, ależ ma taki zestaw - nazywa się Gaga, znajomi ze stajni ,oraz Pan Tato 😁
Idealnie co godzinę pewnie nie ogarniemy, ale leki dostaje na prawdę często - pierwszy raz o 6 rano, ostatni ok 20 / 21
Przynajmniej bateria sie nie rozladuje
Dla wszystkich zbulwersowanych moim postem. Nigdzie nie napisałam że Gaga MUSI usunąć oko tylko czy tak nie lepiej dla kobyły w momencie gdy oko pękło. Ktoś napisał że kobył nie cierpi. Dla mnie boli = cierpi. Skoro nie cierpi to po co było pakować w nią przeciwbóle? W tym co pisałam myślałam o jednym. Oko pękło, wylała się część, nie wiadomo czy będzie widzieć, czy oko się uratuje. Ile to się będzie zrastać do stanu żeby nie bolało, nie było kolejnego ryzyka? Tydzień, miesiąc? 
A przykład o dziecku chorym na raka jest dla mnie totalnie z du.py. I tak, jeśli to miało by pomóc mojemu dziecku to operowała bym! Powrót do zdrowia byłby ważniejszy. Jeśli kobył widzi jakimś cudem na to oko to ok. Zmienia to o tyle sytuacje żeby nie pozbawiać klacz wzroku i TO ROZUMIEM ale nie w momencie gdy "prawdopodobnie widzieć nie będzie ale niech oko zostanie". Kurde nie wiem czy napisałam to tak jak chciałam ale zawsze mam z tym problemy

A teraz z "innej bajki"
Port wygląda całkiem spoko tylko czy ta część która jest w oku nie wypadnie, wysunie się jakby klacz np potarła głową o coś? Pewnie jest to poprzyszywane ale chodzi mi stricte o tą końcówkę w ciele? Czy może ma to na końcu balonik zapobiegający "wypadnięciu" jak np cewnik?
Z czystej ciekawości skoro ma podawaną atropinę to jak z wychodzeniem na zewnątrz? Wiadomo, atro rozszerza rozszerza źrenicę, czy słońce nie będzie ją oślepiać za bardzo (nie spowoduje jakich uszkodzeń wzroku)?

I zdrowia dla kopytnej.
ChemiK, mi sprawiłaś ogromną przykrość swoim postem, szczególnie oskarżając mnie że męczę konia od lat 🙁

Port jest wszczepiony pod powiekę. Port to nie jest rurka tylko ee port (nie wiem jak to opisać - taka blaszka?). Pod powieką nie mogłaby być rurka po drażniłaby oko przecież...Port nie jest przyszyty - proponuję zobaczyć zdjęcia, do których linki wstawiłam. Jest wszczepiony pod skórę. Czy koń go wyrwie? No oby nie. Gwarancji nikt nie da.
Koń wychodzi na dwór i wychodzić będzie. Oko jest zamknięte.
Do tej pory chyba tylko raz wypowiedziałam się w tym temacie, ale teraz muszę stanąć po stronie Gagi. Wierzę, że gdyby lekarze powiedzieli, że koń nie ma szans, że zbyt dużo to kosztuje, to wtedy decyzja o amputacji oka zostałaby pewnie podjęta. Póki jest szansa i sens to trzeba ratować, ja też bym ratowała. Okrutnie jest pisać w ten sposób ChemiK choć pewnie nie miałaś złych intencji. To _Gaga widzi Byśkę każdego dnia, opatruje konia, ujmuje jej cierpień i tylko ona może podjąć właściwą decyzję. I taką podejmuje.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się