Ogladałam dzisiaj na żywo nową kolekcję Eskadrona i jest wykonana fatalnie 😵 Krzywo poszyte, nitki wystają, paski od porpręgu krzywo przyszyte. A i materiał wygląda na słaby. Jedynie ten navy ładnie wygląda, a derka navy JERSEY CLASSIC SPORTS to jakieś cudoo. Widziałam też kantary ale spoza kolekcji czarno-szare i brązowe śliczne. Ale w porównaniu z kantarami Euro-stara są słabe. Nie dość, że Euro-star ma piękne kolory, a nie takie sprane gacie jak ten Eskadron, to podszyte są taką fajną pianką. Już wiem, że kupie taki kantar.
Mi też ten Sugarhorse bardzo przypadł do gustu 🙂 Słodziaśnie, cukierkowo ale naprawdę fajnie! I jest to w końcu coś innego. Plus odblaski. A katalog wykonany przepięknie.
Dżastin, za poprzedniczkami - super jest! Strucelka, najprędzej na jakichś zawodach, gdzie rozstawią się ze stoiskiem, albo telefonicznie. Nie posiadają strony internetowej - choć zastanawiam się dlaczego. Z takimi cenami i ogromnym wyborem, jaki posiadają, na pewno mieliby sporo klientów. Ponoć była w zamyśle, ale póki co cisza 😉
Ale ciekawostka z tym Sugar Horse. Fajnie zobaczyć coś innego niż wszystko dotychczas 😉
xymena Naprawdę mój dziadek miał takie kalesony jak ten Sky blu i Mintgreen 😂 Jakbym zamówiła to przez internet i wydała prawie 300zł za "sprane gacie" to bym sobie w łeb strzeliła. Sugar Horse całkiem fajne się wydaję.
Dzięki dziewczyny za miłe słowa! :kwiatek: Cennik będzie dostępny jeszcze dziś, zamówienia póki co można składać przez fanpage na Facebooku 😉 https://www.facebook.com/Sugarhorse-810887355647711/ Stona internetowa niebawem 😉
A jeśli jeszcze mogę coś dodać od siebie, to naprawdę zachwalam jakość produktów - baardzo precycyzyjne wykonanie, o świetnym dizajnie wspominać nie trzeba 😉 Jakość materiałów jest naprawdę dobra.
Ta różowa derka jest cudna 😍 Współczuję wszystkim wałachom i ogierom swoich świrniętych wlascicielek, które te derki im kupia 😁 A te wzory przypominają mi teksturę z jakiegoś edytora tekstu czy obrazu 😜
Z jednej strony - no fajnie, wszystko słitaśne i ładne. Z drugiej... Jak ktoś nie chce mieć konia w pastelach, a chciałby takie dodatki z odblaskami, to pozostają mu do oglądania tylko sakwy i jedne ochraniacze. Podejrzewam jednak, że znajdzie się sporo chętnych na takie kolory, chociaż mnie nie kuszą.
Cennik już jest. No zobaczymy jak z jakością, ale cena dery raczej zaporowa, tym bardziej, że krój mi się nie podoba... Ciekawa jestem jaki będzie popyt, bo w porównaniu do np. sprawdzonego caballa, ceny bardzo wysokie, ale dizajnersko jest 😜
To jakiś zagraniczny producent wchodzący na polski rynek? Mnie taki styl kompletnie nie bierze, ale trzeba przyznać, że rzeczy wyglądają na porządnie wykonane, to i cena pewnie nie będzie mała 😉 Ciekawe jak z trwałością będzie.
Raczej Polska. Ja mam swoje przetestowane produkty i jeśli czaprak jest droższy niż anky, derka padokowa niż avalanche, a stajenna niż caball, to musiałabym zaślinić monitor żeby zakupić 😂 więc dla mnie za drogo.
Nie wiem czy jest wątek typowo czaprakowy, ale chciałabym Was uprzedzić przed czaprakami firmy Jockey tymi dostępnymi głównie stacjonarnie np na Cavaliadzie. Początkowo myśleliśmy, że to od derki, niestety jednak to czaprak. Są one dość sztywne i przy pierwszym użytkowaniu regularnym czapraka koń chodził powycierany. Zrobiliśmy błąd bo wzięliśmy na obóz ten czaprak bez wcześniejszego testowania go jako nowy. Chodzi najbardziej o to obszycie. Po pierwszym praniu czaprak zrobił się bardziej miękki i obcierać przestał. Magia. Dodać muszę, że mam krótkiego konia i czaprak wypada nam strasznie daleko, a dodatkowo lubi wyjeżdżać do tyłu. Podrzucam fotke jest średniej jakości, ale obtarcia widać. Po obu stronach wytarty tak samo. Swoją drogą fajne są ale czapraka będę musiała się pozbyć przez długość 🙁
Frog in the Fog absolutnie nie neguję jakości 😉 ale horze avalanche dość ciężko pobić, anky po 10 lat dziewczynom służą, a caball zupełnie polską manufakturą jest 😉 przy czym te firmy znam i mogę polecić, a ta nowa...
Doszły mnie słuchy, że Sugarhorse zrobiło mały rozruch na re-volcie, więc coby nie robić zamętu i rozwiać Wasze wszystkie wątpliwości co do produktów i jakości, już wyjaśniam, gdyż marka została stworzona przeze mnie 🙂
Nie chcę robić reklamy, bo to nie na miejscu, ale, że Frog wrzuciła sporo zdjęć, pojawiły się pytania 🙂
Otóż co do linii basic- jesteśmy ( bo Sugarhorse to nie tylko ja) w trakcie tworzenia pełnego katalogu linii basic, w której pojawi się tona odblasków. Nie chcieliśmy zawalać katalogu "sweetland" tą linią.
Co do jakości- wszystkie materiały są przetestowane przez znajomych koniarzy, ale więcej mówić nie chcę, żeby nie robić spamu- musicie wiedzieć tylko że wszystko jest produkowane w Polsce od podstaw (łącznie z materiałami), nic nie przyjeżdża z dalekiej Azji, do czego potem są doszywane metki 😉
Niektóre rzeczy są tańsze, niektóre droższe - musielibyście się dowiedzieć po prostu dlaczego producent daje taką a nie inną cenę 😉 (nie mówię tu o Caballu, bo sama posiadałam derki od nich i wiem, że też rzeczy są produkowane w Polsce)
Cała ocena leży już i tak w Waszej kwestii 🙂
mam nadzieję, że Sugarhorse i tak troche pożyje w świecie jeździeckim i nas w przeciągu najbliższego czasu nie zlinczujecie 🙂
Ponadto jak macie jakiekolwiek zarzuty co do wykonania, jesteśmy otwarci na wszelaką krytykę i potraktujemy to jak rady 😉
taki już koniec off topic, bo mnie wyrzucą z forum 😉
dairoxroxi chyba można to źle odebrać z mojej wypowiedzi. Ja też go również bardzo polecam, jednak polecam również pranie przed użytkiem. Przynajmniej w wykonaniu mojego konia. 🤣 Bo one jakościowo są dobre i fajnie się prezentują, tylko te obtarcia. Jednak wole uprzedzić, bo czasem ktoś może mieć podobne problemy. 🙂
Umbreed gratuluję pomysłu, rzeczy są piękne i inne niż reszta - fakt. Drogo - też fakt. Proponuję dobry rabat na start, aby jakość poszła w świat 😂 będę pierwszą skuszoną 😉
Firma jest Polska i produkty również szyte w PL 🙂 Więc myślę, że ciężko odnosić je do chińskiej, taśmowej produkcji... 😉
Ahaaa... to się chwali i rozumiem, że jakość nie będzie chińska 😉 Tylko nieszczęsne napisy - wszędzie po angielsku - mnie zmyliły więc założyłam że z Polską nie ma to nic wspólnego. Bądź co bądź Caball i Jarpol nazywają rzeczy po naszemu 😉
Kitty Ależ oczywiście, wszystko ustalone, tylko dajcie nam się rozgrzać, dopiero ruszamy 😉 dla voltowiczów i tak przewidywaliśmy rabaciki 😉
Jednak co do nazw po angielsku- mamy bardzo dużo znajomych koniarzy poza Polską, a łatwiej nam było wystartować w uniwersalnym języku, jakim jest angielski 😉 W katalogu są polskie nazwy, więc wszystko gra 😉
Kochane, wszystko z czasem i kolorki i linie i wszystkie nurtujące Was pytania znajdą wkrótce odpowiedź 🙂