Witam ... jak w tytule. Poszukujemy osób poszkodowanych przez Malwinę Kozak ze Stajni Bella z Konstantynowa Łódzkiego. Jeśli takowe tutaj są prosimy o kontakt na PRIV.
Co do inicjałów - cholerny przypadek. Tak wraz z przyjaciółką również zostałyśmy poszkodowane i nie tylko my bo również z nami grono naszych przyjacioł ktorzy są zaangażowani razem z nami w nasze działania. Panna Malwina zadrwiła sobie ze sprawy w której zaoferowala pomoc w przewiezieniu nam kucynki, kucynki którwa w momencie transportu była w złym stanie fizycznym ( fatalny stan kopyt, wymagający naglej interwencji weterynarza jak i kowala ) w rezultacie zostalyśmy stratne o sporą sumę pieniędzy, a koń dostał zafundowany przedłuzony czas w oczekiwaniu na pomoc, przez transport, który w rezultacie i tak nie dobiegl do skutku z przewożącą Malwiną. Generalnie zglosiło się do nas już wiele dziewczyn, które rownież zostały przez ową babę poszkodowane ... głowa pęka.
Ja dwa miesiące czekałam na siodło od tej pani. Najpierw jej babcia wylądowała w szpitalu i miała mieć bajpasy i nie miała do tego głowy, ok, wszystko rozumiem, zdarzają się takie ciężkie sytuacje (chociaż ja jak wylądowałam w szpitalu, a miałam akurat sprzedane wędzidło po prostu poprosiłam mamę, żeby wysłała pocztą, bo chciałam być w porządku wobec kupującej osoby) Nie mogła wysłać, bo siodło było w stajni, a jej długo w stajni nie było i takie bla bla bla W końcu jej pracownik miał wysłać to siodło, było już podobno spakowane i czekało na kuriera Cały czas nic, wydzwanialiśmy do niej, cały czas mówiła, ze wyśle któregoś dnia i nic. W końcu napisała, że może zwrócić pieniądze. Zgodziłam się, miałam już serdecznie dość tej pani. I znowu dłuuugo czekałam na zwrot pieniędzy, w końcu któregoś dnia zamiast pieniędzy na koncie, przyjechało do domu siodło 🤔 Cała akcja trwała 2 miesiące 🤔
Ostrzegam wszystkich ponownie! Pani Malwina wystawiła przedmioty na allegro od użytkownika "kkkrzysztofkopec" , wygrałam dwie aukcje, pieniążki od razu przelałam i przez 3tygodnie przesyłki nie ma. Wartość 300zł. Sprawę w pon zgłaszam na policje. Początkowo Pani odbierała telefony, i że niby się przeprowadza i urwanie głowy, że komuś kazała nadać... Pozdrawiam
Moi mili - jak macie jakieś zarzuty personalne - podpisujcie się prosze imieniem i nazwiskiem - a nie tylko nickiem. Zakładam, ze to co piszecie jest prawdą, ale wiarygodne jest nazwisko a nie nick