aktywna forma wit C (kw. askorbionwego), w większości preparatów taka jest, nie trzeba kupować nic specjalnego, jesli w składzie jest kw L-askorbinowy to masz lewoskrętną😉
"kwas L-askorbinowy to synonim kwasu askorbinowego (nie świadczy o jego skrętności światła) według danych: specyficzna rotacja optyczna w roztworach wodnych to:+ 20,5-24 stopni. (plus oznacza, że związek jest prawoskrętny)
Zatem według chemików witamina C w roztworach wodnych jest prawoskrętna....to, że w suplementach diety jest napisany w składzie kwas L-askorbinowy wcale nie znaczy, że jest tam wersja lewoskrętna. To L odnosi się do konfiguracji przestrzennej jednej z grup bocznych." (zrodlo PubChem)
a wlasnie wcale nie jest to rownoznaczne uśmiech faktycznie! Ale: Kwas L askorbinowy jest jednym z synonimów witaminy C. Forma L kwasu askorbinowego występuje naturalnie i posiada pełną aktywność przypisywaną witaminie C, natomiast enancjomer D kwasu askorbinowego wykazuje wprawdzie działanie antyutleniające ale w przypadku szkorbut działa w niewielkim stopniu lub wcale. W produktach leczniczych stosuje się syntetyczną formę L kwasu askorbinowego. Jak to wygląda w przypadków środków spożywczych do których zaliczają się suplementy diety nie wiemy. Czyli wit C zawsze jest lewoskrętna. I jeszcze tu, co prawda forum ale dość fajnie opisane: http://commed.polki.pl/witamina-c-vt57182-60.html Jeżeli na jakimś preparacie nie ma podanej konfiguracji (a osobiście nie spotkałem się, żeby gdziekolwiek była ona wyszczególniona - głównie ze względu na wspomniane przeze mnie wcześniej uproszczenia) to wiadomo, że chodzi o izomer, który jest albo aktywny w organizmie ludzkim, albo taki, który może się w niego prosto przekształcić dzięki istnieniu odpowiednich izomeraz (w takim przypadku może być np. stosowana mieszanina racemiczna). W każdym razie dyskusja na temat tego, czy "kwas askorbinowy" na preparacie X to kwas L-askorbinowy czy D-askorbinowy, czy jeszcze jakieś inne dziwo uważam za czysto akademicką. :P Jeśli jakiś producent podaje na swoim preparacie skrętność i argumentuje, że dzięki temu jego związek jest lepszy niż x-innych, to najprawdopodobniej jest to zwykły chwyt marketingowy, ponieważ w innych związkach skrętność jest pewnie ta sama, tylko że nie została wyszczególniona. :P
Swietny tez jest olej lniany i ostropest plamisty - miele i dorzucam do jedzenia. dodam tylko, że olej przechowuje sie w lodówce i jeśli w sklepie nie był tak przechowywany to pewnie stracił swoje właściwości... Dlatego ja wolę zmielone siemię lniane.
Nieee, trzeba trzymac w lodowce ale po otwarciu, bo po prostu jest podatny na utlenianie i "zjelczeje". Poki zamkniety, w ciemnej butelce to wystarczy ciemne i chlodne miejsce.
Konwencjonalne leki wepchały moją infekcję pod dywan. I to była zła droga. Inaczej już bym była na drodze do wyzdrowienia. No i przypomnę starą wschodnią metodę przeciwko katarowi: - szklanka soli, słoik musztardy - całość do wiaderka z gorącą wodą i moczenie nóg. Woda ma sięgać do połowy łydki stąd wiaderko. Jestem zdesperowana i dlatego sięgam po takie środki. Trzymajcie proszę kciuki. 😵
A ja troche z drugiej strony. Na powiększone i bolące migdałki lekarz mi zaordynował płukanki z soli. Skazując mnie na bezsenny tydzień z bólem, ktory utrudniał egzystencje. Dostałam antybiotyk i po 2 dniach czuje sie jak nowo narodzona 😀
Ale z naturalnych środków polecam siemię lniane jako osłonę przy podrażnieniach żołądka, refleksie, zgadze. Z dodatkiem łyżeczki miodu jest pyszne 🙂
Dziewczyny a co polecacie na nawracajace zapalenia pecherza? 🙇
Niestety baaardzo czesto lapie to cholerstwo mimo, ze ubieram sie naprawde cieplo, jem suszona zurawine. Srednio raz na 2 miesiace niestety jestem zmuszona siegac po urofuraginum, ktore ostatnio mnie zawiodlo i wyladowalam w szpitalu. Dostalam antybiotyk, zrobili badania i niby wszystko ok 🙄
Dziewczyny a co polecacie na nawracajace zapalenia pecherza? 🙇
Niestety baaardzo czesto lapie to cholerstwo mimo, ze ubieram sie naprawde cieplo, jem suszona zurawine. Srednio raz na 2 miesiace niestety jestem zmuszona siegac po urofuraginum, ktore ostatnio mnie zawiodlo i wyladowalam w szpitalu. Dostalam antybiotyk, zrobili badania i niby wszystko ok 🙄
robili antybiogram? Wiadomo co wywołuje te infekcje? I jesteś pewna, ze to infekcja- jakie miałas objawy?
Robili dwa razy badanie moczu i krwi 🙄 wg lekarza - taka moja uroda 🙄 Objawy : jak obudze sie nad ranem i czuje, ze musze leciec do wc - wiem, ze sie zaczelo (nigdy w nocy nie wstaje). Nie moge skorzystac z toalety, lub wydusze doslownie kilka kropelek. Okropny bol pecherza i uczucie jakby ktos mi cewke zyletka nacinal. Raz w moczu pojawila sie krew - odrazu dostalam antybiotyk.generalnie bol jest taki, ze mam ochote po scianach skakac i niczym go nie moge spedzic. Przy ostatnim ataku wzielam urofuraginum x2, tabletki przeciwbolowe x2 (paracetamol 500mg) a i tak lezalam przez 5h modlac sie, zeby przyjal mnie jakis lekarz ( noc z soboty na niedziele). Jak juz trafilam do szpitla, powiedzialam, ze ostatnie zapalenie mialam 2tyg wczesniej i w grudniu, wiec czestotliwosc spora. Antybiotyk i pierwsze badania. Zdaza mi sie rowniez przy zmianie klimatu, wiec zawsze na urlop lece z zapasem lekow...
Alaska, mielone zalewam wrzącą wodą, czubata łyżka na 3/4 szklanki wody. Mieszam nieprzerwanie przez 3-4 minuty, jak trochę ostygnie dodaję miodu i piję/jem. Parę lat piłam siemię na śniadanie zamiast herbaty. I bardzo sobie chwaliłam.
Ekwadorka, a ile pijesz i jak często odwiedzasz siusialnię?
Przegapilam Twoje pytanie :kwiatek: staram sie bic 2l wody dziennie + herbaty, kawa i jakies inne napoje. Przyznam sie bez bicia, ze wody zdaza mi sie pic mniej jak mam w dzien duzo na glowie. Ale latam do siusialni hm, co 1.5h-2h?
A miałaś USG albo RTG?
Niestety nie 🙄 tez myslalam, ze mnie lepiej beda diagnozowac niz tylko badanie krwi i moczu...
mi wygląda to podejrzanie. Udaj się do specjalisty, warto przebadać pęcherz dokładnie, może nawet wykonać badanie endoskopowe.
We wtorek mam umowiona wizyte, co prawda w innej sprawie, ale pogadam z lekarzem ponownie i postaram sie wyegzekwowac skierowanie na badanie. W UK jest ten problem, ze jak lekarz rodzinny jest leniwy i slabo zainteresowany pacjentem to nie ma szans sie dostac do specjalisty. Trzeba trafic na naprawde dobrego rodzinnego, zeby sie wczul w problem. Najwyzej powiem, ze znow cos mnie lapie, czuje, ze boli - moze wtedy zareaguje. Juz nie raz robilam taka histerie, zeby sie dostac dalej, ze samej mi glupio bylo jak wyszlam z gabinetu 😜 Moj tata ma ukryta wade nerek, mysliscie ze moglam cos dostac w spadku? Moze to byc jakos powiazane? Czy sobie wkrecam?
Strzyga a bardzo źle smakuje czy idzie się przyzwyczaić? 👀 Mam od kilku dni straszne wariacje brzuszne wieczorami, raz to mnie skręcało,że aż się zastanawiałam czy nie wyląduje w nocy na jakimś sorze. Czytając Twojego posta uświadomiłam sobie o tak banalnej rzeczy jak siemię 🙂
Alaska, dla mnie z miodem jest pyszne. Tak serio, serio. Bez miodu jest mdłe w smaku, ale na pewno nie niedobre. W dodatku możesz po trochu dodawać do jogurtu/na kanapki/do sałatek, ale więcej niż 2-3 łyżeczki dziennie się nie zaleca. Na wątrobę też np. bardzo dobrze robi ostropest mielony. Też do jogurtu/na kanapkę/do sałatki/zupy.
Ekwadorka furagina nasila skurcze pęcherza, a z tego co piszesz, wygląda, że masz przebieg ze skurczami.
Nie wiem jak w UK z lekami, ziołami, ale ja się bujam z pęcherzem non stop, więc opisze Ci jak ja sobie radzę.
Z antybiotyków na pęcherz najlepszy Nolicin bądź Cipronex, ale używam tylko jako ciężka artylerię. Niezły jest też Palin.
Kiedyś profilaktycznie brałam 1/2 tabletkę furaginy na noc, ale z powodu tych skurczy mój urolog stwierdził, że lepsza będzie ćwiartka Baktrimu.
Z ziół nieśmiertelna i niezastąpiona, ale przy tym obrzydliwa Fitolizyna, choć można już dostać ją w kapsułkach. Starożytny Urosept w podwójnych, a nawet potrójnych dawkach, czy LaktoLady (żurawina z probiotykiem) 😉 Oprócz tego w formie herbatki: nawłoć i pokrzywa, oraz brzoza, ale to raczej nalewka, bo jest obrzydliwa.
A jak już jest etap skurczy przy zakażeniu, to biorę ibuprofen i czopki skopolan, żeby nie wyskoczyć przez okno.
Obgadam problem z lekarzem, moze zechce mi cos przepisywac w razie "wu", bo zawsze tak jest, ze albo zlapie przed wyjazdem, albo na wyjezdzie, albo w weekend i ciezko sie dostac do lekarza... Pokrzywe kiedys pilam na wlosy i pazury - od dzisiaj wracam do tego nawyku. Po pracy lece po herbatke 🙂 Jeszcze gdy mam "atak" robie naparowki, ale niestety woda szybko stygnie i dalej meka. Ostatnio wylalam caly zapas wody w boilerze siedzac w wannie i sie wygrzewajac 🤔wirek:
Ekwadorka, najlepiej kompres żelowy, nagrzewasz w garnku lub mikrofali i na szmatkę, zeby gołego ciała nie poparzyć. Ja sie tak od razu dogrzewam od razu jak cos czuje, od podbrzusza w dół.
Ekwadorka a co z kamieniami moczowymi? Wychodza Ci krysztaly w badaniach moczu? Nikt nie chcial nic takiego sprawdzic? Pchaj sie na sile do specjalisty!
Ekwadorka, najlepiej kompres żelowy, nagrzewasz w garnku lub mikrofali i na szmatkę, zeby gołego ciała nie poparzyć. Ja sie tak od razu dogrzewam od razu jak cos czuje, od podbrzusza w dół.
Mozna tez uzyc zwyklego termoforu. Tez sie sprawdza 😉