Poszukuje kowala werkującego naturalnie lub znającego się na werkowaniu kopyta poochwatowego z okolic Łodzi Możecie kogoś polecić ? kogoś sprawdzonego 😀
Witam polecam wam kowala Pana Tomasza Patynę , koń który kulał po rozczyszczeniu i podkuciu chodzi bardzo dobrze chodź klaczka sprawiała nam mnóstwo problemów to Pan Tomek poradził sobie znakomicie , również wywerkował mi kopytka narwanej arabce , bardzo dobre podejście , zero stresu i super cena i bardzo miły człowiek polecam Strona internetowa : http://www.podkuwacz-koni.pl/kontakt.htm Jeszcze raz polecam 🙂
Chrząstka w przodach skostniała na maxa - przy masażach wychodziły napięcia wskazujące na dyskomfort w palcu + widać ten dyskomfort było na twardym. Zdecydowałam się prześwietlić i wyszło szydło z worka - 4 lata temu jak rozkuwałam to chrząstka była skostniała do połowy max, teraz po stronie zewnętrznej w obu przodach jest skostniała na całej wysokości, po stronie wewnętrznej trochę mniej. Podkucie ma na celu zwiększenie komfortu ze strony kopyt i wydaje się sprawdzać doskonale, bo zaraz po podkuciu zaczął chodzić jakby mu skrzydeł dodać.
Polecam Wojtka Orlika 🙂 Super podejście do konia. Mój koń nareszcie nie kuleje po rozczyszczaniu 🙂
Również polecam. Robi wszystkie konie w naszej stajni. Najlepszą opinię wystawił mu nasz stajenny emeryt, który zaczął chodzić, a po innych kowalach kuśtykał. Do tego ma świetne podejście do koni.
Słyszał ktoś z Was może o takich kowalach z łódzkiego jak: Robert Snycerz Piotr Wieczorek Karol Strychalski Piotr Borzęcki Jacek Krogulski
Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś napisał mi, który weterynarz u niego werkował i czy pomógłby mojemu koniuchowi z przednimi nogami. Dodam, że nosił on podkowy, kopyta stały się płaskie i podatne na jakiekolwiek kamyszki i inne pierdoły...
Ewentualnie, gdyby ktoś mógłby mi polecić jakiegoś super fachowca, który pokazałby ewentualnie co i jak. Mieszkam w łódzkim, więc z możliwością dojechania do mnie 😉 Z góry dziękuję :kwiatek:
koniczka- możesz wrzucić w wolnej chwili zdjęcia jak wygląda kucie w przypadku skostnienia chrząstek :kwiatek: Od 1,5roku mam pod opieką konia z taką samą diagnozą (skostnienie widoczne jest gołym okiem pod postacią asymetrii piętek) w jego wypadku kucie doprowadziło do mocnej kulawizny a nietrafione leczenie (ostrzykanie sterydami) do ochwatu na 4nogi. Po okuciu ściana zaczęła pracować "w górę" i powodowała "wpychanie" skostniałej chrząstki w staw, co powodowało ból. Dodatkowym problemem były przerośnięte ściany wsporowe.... Pytam, bo ostatnio dyskutowałam ten przypadek z naszym nowym wetem, który okazał się być kiedyś kowalem 🤣 Zasugerował okucie z jednoczesnym mocnym wycięciem kawałka ściany przedkątnej, by odciążyć rejon skostnienia (koń jest czysty od roku). W ramach kompromisu uzgodniliśmy, że koń będzie strugany max co 2tyg w taki sposób, by oparcie było na kątach wsporowych i callusie, przedkątne odciążone (mocne łuczki). Koń był właśnie w ten sposób prowadzony lecz nie tak "agresywnie" jak po konsultacji 😉 Ciekawa jestem jak Twój kowal podszedł do tego problemu :kwiatek:
W moim przypadku weterynarz chciał w ogóle okuć na okrągłe, żeby zablokować jak najbardziej ruch puszki kopytowej, przy którym następuje dyskomfort bo skostniała chrząstka uraża. Kowal stwierdził, że okrągłe to ostateczność i wolałby tego uniknąć i po konsultacji z wetem okuł na asymetryczne - rozszerzone ramię podkowy po stronie, gdzie jest mocniejsze skostnienie + do tego wkładki amortyzujące.
Również polecam Wojtka. Naprawdę świetny fachowiec i nauczyciel. Często razem jeździmy, naprawdę jeśli chodzi o kowali, to mało który ma takie spokojne podejście do koni. Ten człowiek to czarodziej. Z czystym sumieniem polecam!!!