jest jeszcze druga strona medalu...byc moze Ty i Twoj kon jestescie tak wspanialymi klientami ze juz zaden kowal nie chce do Was przyjezdzac... kowal to nie treser dzikich koni... czytam to forum i zal mi sie Was robi... ten taki ten siaki... zyje z werkowania i podkuwania koni na szczescie mam juz tak wyrobinych klientow ze sam sobie wybieram do kogo chce jechac a do kogo nie..
treser, chyba ci się coś pomyliło. To, że na rynku jest tylu niechlujnych i nieogarniętych kowali to już nie moja wina. Mój koń jest najgrzeczniejszym koniem jakiego znam i wszyscy bardzo chętnie przyjeżdżają....tyle, że ja nie chcę partaczy. Jak dla mnie 🚫
czy ktos wie co sie dzieje z Michalem Bukowinskim?? Dzwonie i dzwonie i dodzwonic sie nie moge. A mowil, ze mam dzwonic w pon-wt, zebysmy mogli sie umowic konkretnie na koniec tygodnia. Po tygodniu dzwonienia na zepsuty telefon, w koncu dodzwonilam sie na drugi - dzialajacy. Ale tylko raz. Kolejny - mimo wielu prob - nie da rady. Moze ma jeszcze jakis nr??
Wlasnie nie ma co naskakiwac na Ash, oprocz Semczuka, te kowale tez sa mi znane (znaczy ogladalam ich prace i zbieralam opinie od znajomych), i tez nie robia moich koni z roznych powodow (niekoniecznie braku doswiadczenia !).
Naprawde partaczy jest duzo i wcale nie trzeba miec niegrzecznego konia zeby miec dosyc szukania porzadnego specjalisty, ktory potrafi kazdego konia zrobic porzadnie i do tego sie przyklada do kazdego, a nie tylko wybrancow.
Tez sie mocno przejechalam na kowalu ostanio, gdyby nie to ze w sumie byl uczciwy, terminowy, robil moje poprzednie konie naprawde dobrze, i zrezygnowal chociazby z ostaniego wynagrodzenia za rozczyszanie jak sie dowiedzial o calej sutyacji, to pewnie sprobowalabym pociagnac temat zwrotu kosztow za weterynarza, bo mialam na to dowodu od dwoch wiedacych ortopedow w polsce.
Od 6 lat współpracuję z Henrykiem Dąbrowskim i moje dwa ogony nie narzekają, ja też nie🙂 polecam za jakość roboty i terminowość, jak ma być 15 czy 27 to jest i nie muszę dzwonić i się martwić a to ważne.
polecam Mariusza Wojciechowskiego, głównie Warszawa i okolice, tel. 662-595-473 tylko nie mariusz wojcechowski! Massakra to co on potrafi zrobic!
Wedle mojej wiedzy to jest dwóch kowali nazywających sie Mariusz Wojciechowski. różnią sie nr telefonów i opinią u ludzi. Żadnego z nich nie znam i z żadnym nie współpracowałam.
Witam 🙂 Jestem z Oki, macie jakiegoś kowala, specjalistę od pękających kopyt? Albo po prostu dobrego kowala, który doradzi czy kuć czy nie kuć itp. i nie zedrze za dużo? 😉
Ja polecam Krzysia Szczepanka, jest z poznańskiego - dojeżdża do okolicznych województw. Ja aktualnie kuję u niego kobyłkę ortopedycznie. Bardzo dokładny, podkowy zawsze dopasowane (nie za małe) trzymają się super i kopyta mimo kucia są bardzo fajne. Dzięki niemu wyeliminowaliśmy nieregularność w ruchu, która wynikała z wady postawy konia. Wszystko tłumaczy i co najważniejsze ciągle się doszkala. Ja jestem bardzo zadowolona.
Coś mi się wydaje, że co klient to opinia. Do jednego kowal przyjedzie punktualnie i kitu nie będzie wciskał, inny będzie nas naciągać na mercedesy, jeśli się okaże że jest choć jakieś prawdopodobieństwo, że normalna podkowa nie pomoże a my jesteśmy laikami.
Ja z kolei słyszałam, że Krzysztof Szczepanek nie jest solidny, co gorsza właśnie wciska kit. Do Adama Kossakowskiego też miałam niesmak, z powodu powtarzanych podobnie plotek. Ale byłam przy jego kuciu i powiem, że odwołuję wszystko, co na jego temat do tej pory myślałam. Na prawdę dobra robota.
Thymos w każdej plotce jest cząstka prawdy i wydaje mi się że nie chodzi tutaj o fachowośc kucia czy werkowania(mówie oczywiście o negatywnych odczuciach) a raczej o podejście do konia. 🙄
No właśnie, u jednego kowal sobie pozwoli na takie coś, u innego nie. Również nie jestem zwolennikiem chamskich zachowań kowali, ale kiedy Adam u nas był, nic takiego miejsca nie miało.
Tak samo kowal w poprzedniej stajni gdzie stacjonowałam. Przyjeżdżał, robił 20koni w jeden dzień i nara. Co z tego, że parę razy się zdarzyło, że koń potem nie chciał nawet wyjść z boksu, a przestawał być sztywny albo po tygodniu od kucia/werkowania, albo w ogóle. Myślę, że oni po prostu do każdego mają indywidualne podejście - dosłownie. Jeśli Tobie Twój kowal robi ok, a innemu zrobi gorzej, bo coś tam, to już się robią dwie zupełnie sprzeczne opinie o tym samym człowieku, ale o jego dwóch różnie wykonanych pracach. Na to chciałam zwrócić uwagę😉
madzixx- a zostawienie konia w podkowach na ponad 3mies jest w porządku ❓ Dobrze wtedy chodził? No i co ma zrobić kowal w takiej sytuacji jak wie o nie pilnowaniu terminów przez właściciela?? Można tylko właścicielowi nakopać do tyłka za znęcanie się nad zwierzęciem 😤 i poprosić by dał koniowi co najmniej tydzień wolnego, by ścięgna i stawy mogły się przyzwyczaić do nowego ustawienia. Prawda jest taka, że spora część kowali nadużywa przemocy wobec koni, ale z drugiej strony część koni jest niewychowana... kowal powinien przyjeżdżać i robić swoje a nie wychowywać, bo od tego jest właściciel :kwiatek:
To teraz mam pytanie (dopóki nie ściągnę kowala, i może to nie ten wątek). Koń był kuty, od poniedziałku zeszłego już nie jest. Od przedwczoraj odwarstwiło mu się kopyto, wczoraj zobaczyłam, masakra 😲 Zrobię zdjęcie i wstawię, może coś poradzicie. Ogólnie to jestem przerażona. POMOCY RATUNKU
[quote author=kasik link=topic=97.msg1415465#msg1415465 date=1338373711] kowal powinien przyjeżdżać i robić swoje a nie wychowywać, bo od tego jest właściciel :kwiatek:
amen 🙇
[/quote] Zgadzam się z tym stwierdzeniem ale i tak zdarzyło mi się widziec nadużycie siły wobec konia. Koń został "odratowany" od bezmyslności poprzedniego własciciela dlatego 3mies był w podkowach w zupełnie innej stajni, do nas trafił w takim stanie, dlatego tez zdziwiło mnie takie wyciecie.