Ale co w tym upokarzającego? Po prostu nie masz racji, to akurat nie jest upokarzające i zostało Ci to pokazane w obrazowy sposób. Zwłaszcza że mylisz się w wielu dziedzinach a mimo to wydaje Ci się że wiesz od wszystkich lepiej.
Wątek dla mnie. Dla uświadomienia: - koń potrafi sobie rozciąć nogę i weterynarz musi przyjechać ją zszyć - koń potrafi rozciąć sobie czoło i patrz powyżej - koń może dostać kolki - koń może spuchnąć i potrzebuje codziennego podawania leków - koń może okazać się chory na serce i nie może chodzić i co, sprzedaż go wtedy na rzeź, bo nie będzie do patatajania, albo nie będzie pieniążków na leczenie? - koń może okuleć bo zerwał ścięgna - koń może okuleć bo jest podbity - koń może okuleć bo jest tysiąc innych powodów - koń może zerwać wiele różnych ścięgien w różnych nogach w różnym czasie, bo ma niestety aż 4 nogi - koń może mieć kaszel, katar niepotrzebne skreślić - koń może zrobić sobie ranę w każdym dowolnym miejscu swojego ciała w różnych niewyjaśnionych okolicznościach, lub zostać ugryziony przez sympatycznego kolegę oczywiście w każdym opisanym przypadku koń potrzebuje WETERYNARZA który musi wykonać DIAGNOSTYKĘ i zaaplikować LECZENIE. Powyższe czynności kosztują.
żeby nie było nudno, to tyle o mnie. Teraz konie moich znajomych: - konie moich znajomych potrafią pędem jechać do kliniki bo kolka i operacja - konie moich znajomych potrafią nagle mieć zaropiałe oko, które się nie otwiera i pędem potrzeba weterynarza który to oko zbada - konie moich znajomych potrafią przeciąć sobie ścięgna i potrzeba wyjazdu do kliniki - konie moich znajomych potrafią standardowo kaszleć, okuleć, zakolkować, zrobić sobie ranę, przewrócić się, ponaciągać.
W stajni ciągle ktoś jest chory i chociaż mój bezapelacyjnie wygrywa ze swoim sercem wszystko, to inne konie również nie chcą być gorsze i ciągle któryś coś sobie robi.
Wiem, że konie potrafią być zdrowe. Szczególnie w takich stajniach zabitych deskami z instruktorami zza stodoły. Wtedy konie nie kuleją, bo nikt tego nie widzi, nie kaszlą, bo nikt nie słyszy, a doktor czas leczy większość chorób, albo nóż rzeźnicki.
Nikt Ci tu nie robi na złość ,chcemy tylko uchronić Cię przed najgorszym-niewiedzą. Uwierz mi, gdyby dziewczyny chciały zrobić Ci na złość, napisały by "nie , konie nie chorują a jak mają katar wystarczy 2 tabletki wit.c". Chcemy Ci tylko uświadomić,że koń na co dzień to wiele wyrzeczeń a w przypadku choroby to często studnia bez dna 🙁 Zrobisz jak chcesz, ale pamiętaj że niestety wypadki zdarzają się często. Pozdrawiam i bez nerwów, wszyscy chcemy pomóc.
P.S z moich lżejszych rachunków: w lecie mojej oko się zaczerwieniło i łzawiła super mocno , - wizyta weta 150 , 3 rożne krople 71 zł (jeszcze trzeba je dawać 3 razy dziennie kobyle, która nienawidzi grzebania przy oczach) i zalecenia kupienia maski na oczy (zniszczyła, dwie każda po 50) niestety tyle kosztują zwykłe pierdoły jak zaczerwienienie oka i łzawienie 🙁