Forum konie »

"Skaczące kabanosy" - czyli uwag o hodowli koni słów kilka

W starym typie,


starej daty owszem ale nie w starym typie bo to hanower zrobiony na folblucie  😎 po prostu trzeba mieć świadomość rasy, no ale nadal nie odp. na pytanie czy to jest mieszanie wszystkiego z wszystkim  😎 ?
Nie .Ale kupić można 🤣
ogorek - tylko zauwaz ze nie kupiles polskiego samochodu 😉
bo istotnie rodzimy przemysl motoryzacyjny zostal rozwalony 😉

owszem, konie sa petami, owszem, ludzi ktorzy szukaja konia za 50tys i wiecej, jest bez porownania mniej niz tych, co szukaja za 5tys i mniej 😉
i niby kazdy kryjac swoja czempionke ogierem za flaszke liczy ze ulęgnie się interchampion
ale wydaje mi sie ze wiem o co chodzi smokowi z tymi zalozeniami - zakladanie ze z przecietnej matki i przecietnego ojca bedzie wybitny zrebak jest mocno, eeeee, optymistyczne
nie ma gwarancji ze z wybitnych rodzicow bedzie dobry potomek (ostatnio widzialam konia po Totilasie ktory wygladal jak Horteks) ale jednak statystyka stoi po stronie tych, ktorzy z zalozenia kryja dobra matke dobrym i dobranym do niej ogierem 😉
Zastanawia mnie fakt czy Niemcy też prowadzą takie eksperymenty 🤔
ale wydaje mi sie ze wiem o co chodzi smokowi z tymi zalozeniami - zakladanie ze z przecietnej matki i przecietnego ojca bedzie wybitny zrebak jest mocno, eeeee, optymistyczne


jesteś jedną osobą, która sformułowała takie założenie bo z postów Smoka ono nie wynika, on tylko nakłania do krycia bardzo dobrymi ogierami i wydźwięk tego jest taki, że byle, co byle gdzie, byle tatuś na Eurosporcie się pokazywał, o stronie matczynej nic nie pisał.
ushia, ale ja nie kupowałem samochodu ze względu na kraj produkcji, tylko moje potrzeby i gust. Wybrałem i nie widze potrzeby rozstrząsania sytuacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego (chyba ma się całkiem dobrze bez polskich marek) w dobie globalizacji

ps. kupiłem włoski wyprodukowany w Turcji, bo podobny niemiecki produkowany w Polsce był dużo droższy i mniej pasował moim wymaganiom, tu jest lepszy miszmasz niż w holenderskich rodowodach 😉
(...) tu jest lepszy miszmasz niż w holenderskich rodowodach 😉


we francuskich i belgijskich też bywa ciekawie  😉
S_G, na pierwszej stronie pisaliśmy o klaczach z oceną dostateczną po ZT i wpisie do ksiąg (analogicznie... dalej do hodowli) Jakim ogierem starałbyś się ją pokryć? Czymś dostatecznym, czy dobrym, bdb? (wybitnego to przeciez szkoda na przeciętniactwo 😉 )
Pytam powaznie 😉
W tym wątku nikt nie napisał, ze tylko ogier ma być świetny, kazdy z resztą powtarza, ze hoduje sie matkami.
W tym wątku nikt nie napisał, ze tylko ogier ma być świetny, kazdy z resztą powtarza, ze hoduje sie matkami.


każdy oprócz Smoka, on skupia się na osobnikach męskich, co w każdym poście podkreśla

a co do pierwszej części: rozumiem, że mam założyć że to moja jedyna kobyła ?

Edit:
jedna na jedyna
A ma znaczenie w hodowli (nie hobbystycznym dorobieniu się źrebaczka, typowo pod swoje zamowienie), czy klacz jest 1, czy 5?

Powiedzmy, ze w danym roku chcialbys pokryc 3 klacze, (niedotacyjne 😉 ) aby zrebieta mogly prawie zdrowo sie wychowywac z rowiesnikami 😉


A ma znaczenie w hodowli (nie hobbystycznym dorobieniu się źrebaczka, typowo pod swoje zamowienie), czy klacz jest 1, czy 5?


ma, ma bo jeżeli pozostałe 4 są bardzo dobre lub wybitne to nie ma sensu, krycie ów średniej chyba że wziąłbym pod uwagę inne okoliczności  😉
nie nie, mi nadal chodzi o klacze dostateczne ... tylko i wyłącznie 🙂
Edit
:kwiatek:

Czepiłam się tych 72 punktów bonitacyjnych i klaczy matek, przepraszam... ale to ma odzwierciedlenie przecież w naszej hodowli, dalej sporcie, rekreacji itd. Czepiłam się, bo aby wyhodować fajnego konia z dobrym ruchem, trzeba mieć dobry materiał genetyczny.
I teraz tak... robiąc analizę punktów za budowę, poprawność chodów i jakość kopyt przy 72 pkt wychodzi, że jest to klacz dostateczna plus (przy założeniu, że typ ma min 13 pkt, to większość ocen procentowo zbliżone jest do 50% punktacji, czyli raczej to ocena dopuszczająca a nie dobra... dodać do tego ZT zdany na ocenę dostateczną to ... to po co niby to rozmnażać?
No ale... i tu ponownie czepiam się PZHK, wszystko powyższe jest o kant d... potłuc, bo:
po 1. ZT nie jest miarodajny (porównania 3 latek z 5 latkami nie jest miarodajne , z resztą w jednym roczniku są wcześniej i później dojrzewające osobniki)
po 2. Bonitacja też nie jest miarodajna (zależy jakie komisja ma upodobania co do koni, kumoterstwo, zażyłości z hodowcą, itp. )
po 3. w dużej mierze, np. na MPMK  to nie koń się "broni" swoimi predyspozycjami np skokowymi, a jadący na nim jeździec decyduje o końcowej ocenie, zgodnie z zasadą "jeśli posmarujemy, dalej pojedziemy" 😉
po 4. ... itd itp.
Tak, to co napisałam wyżej, to same sprzeczności 🙂
ale, idąc dalej tym torem... hodowcy, którym nie podoba się ten "ustrój"  odchodzą od wysyłania koni do ZT, przenoszą się do innych związków hodowlanych, licencje wolą robić przez sport, zatrudniając zawodnika.
Czyli ... mamy zamysł polski, klacz  źrebi się w Polsce, źrebak wychowany w Polsce, (pojedzie pewnie tylko do związku do opisu/oceny) - i niby nasz, ale tak jakby już "nie nasz" 🙂 jako kraj nie mamy się już czym pochwalić na świecie.
Ponieważ część się wypięła na ZT, to trafiają tam ogiery... średnie, ocena też jest uśredniana, (liczona od średniej całej stawki) więc po takim ZT nic wybitnego nie wychodzi. Ogiery te po kilku latach nikną z rynku, albo są kastrowane, albo sprzedane do sportu na różnym poziomie (rzadko GP) lub rekreacji, jeśli mało kryje, to po kilku latach traci licencję

Stąd chyba są te rozbieżności i sprzeczności w tym wątku, że nasza hodowla to kabanosy ale jednak paradoksalnie mamy też dobre konie 🙂

Oczywiście są/były też bardzo dobre jednostki z polskimi rodowodami, (wymieniane już wielokrotnie) które przyczyniły się do poprawy pogłowia w związkach zagranicznych." (napisałam to, aby mnie nikt nie zjadł za to, że tylko się czepiam...  😎 )

Jeszcze taka ciekawostka fotograficzna... 🙂 miałam kiedyś okazję oglądać stawkę potomstwa (tak +/- od odsada do 2ch lat) po Emetycie, te na naszych klaczach były jakieś takie... zwykłe 😉
[quote author=SILVER_GOLD link=topic=96718.msg2257133#msg2257133 date=1420286120]

każdy oprócz Smoka, on skupia się na osobnikach męskich, co w każdym poście podkreśla
[/quote]

To się nazywa OBSESJA  😵 Ja nigdy nic takiego nie napisałem. Za to jestem przeciwny hodowli trupów . TO NAPISAŁEM I TO ZE 100 RAZY !!! Twoja interpretacja ( W zasadzie NADINTERPRETACJA !!! ) moich wypowiedzi i własne wnioski przekazane jako moje mnie powalają !!!

Najbardziej mnie ciekawi fakt ,że ja napiszę 1 słowo a ty 4 strony odpowiedzi ,co ja bym nie powiedział czego nie zrobił lub co mam na myśli ty wszystko interpretujesz po swojemu  . WRÓŻ czy prorok  😲

Zastanawia mnie fakt czy Niemcy też prowadzą takie eksperymenty 🤔


Ciekawi mnie fakt , że jak zadam konkretne pytanie to nikt ( zwłaszcza SILVER_GOLD ) na nie nie odpowiada ,tylko interpretuje lub zgaduje moje myśli !!!!  🙄

Pytam jeszcze raz , czy normalną praktyką w krajach cywilizowanych ( Niemcy , Belgia , Holandia )  jest krycie byle czym za flaszkę !!!  🤔

Pytam jeszcze raz , czy normalną praktyką w krajach cywilizowanych ( Niemcy , Belgia , Holandia )  jest krycie byle czym za flaszkę !!!  🤔
[/quote]

Powala mnie to stwierdzenie, ale trudno się z tym nie zgodzić.

Tutaj przykład użycia ogiera z Polski za granicą, u nas słabo znany. http://olx.pl/oferta/stanowka-ogierem-dzentelmen-CID103-ID8jeS9.html - pytanie za 10 pkt. Jest to ogier w nowym czy starym typie?
[quote author=SILVER_GOLD link=topic=96718.msg2257133#msg2257133 date=1420286120]

każdy oprócz Smoka, on skupia się na osobnikach męskich, co w każdym poście podkreśla

To się nazywa OBSESJA  😵 J
[/quote]

ot dowód mojej obsesji:

ale właśnie TAK JEST Z KOŃMI  🤣 tylko  ty próbujesz uparcie nam wmówić przez dwa wątki że krycie naszych koni czym innym niż super-czempionami powinno być karalne.



[b]Zastanawia mnie fakt czy Niemcy też prowadzą takie eksperymenty 🤔



hodowla to poniekąd jeden wielki poligon doświadczalny i każdy kraj sensu largo je prowadzi, a już największym eksperymentatorem był niejaki płk. Gustaw Rau - niemiecki hippolog

Ciekawi mnie fakt , że jak zadam konkretne pytanie to nikt ( zwłaszcza SILVER_GOLD ) na nie nie odpowiada

jesteś człowiekiem niehonorowym i dopóty na wcześniejsze moje pytania nie odpowiesz, nie doczekasz się ode mnie odpowiedzi. Jak tego nie rozumiesz, nie mój problem. Pozostałą sferę Twoich fantazji, wyobrażeń i pragnień pozostawiam bez komentarza, nie zamierzam wchodzić w te haluny.

Edit: literówki
Jesteś manipulatorem , który za punkt honoru wziął sobie zdyskredytowanie mnie na tym forum . Interpretujesz moje wypowiedzi , wypisujesz brednie których ja nie powiedziałem/ napisałem i obrażasz mnie w każdym poście. Jesteś pajacem ,ltóry broni niewiadomo czego . Jakichś racji których ciężko się dopatrzeć  🙄
Po prostu zwykły pajac. Ja mogę zadawać trudne pytania i mieć swoje zdanie i to nie jest nić złośliwego , ty natomiast ziejsz nienawiścią bo to czego bronisz mnie się nie podoba. To chore . Lecz się człowieku z obsesji  🤔

[quote author=SILVER_GOLD link=topic=96718.msg2257259#msg2257259 date=1420292654]
hodowla to poniekąd jeden wielki poligon doświadczalny i każdy kraj sensu largo je prowadzi, a już największym eksperymentatorem był niejaki płk. Gustaw Rau - niemiecki hippolog
[/quote]

No faktycznie odpowiedź na czasie . Facet który żył 100 lat temu. Wtedy to wszyscy experymentowali . Tyle że niektórym zostało to do tej pory , zwłaszcza tym kryciem za flaszkę  😁

Tym razem pytanie do innych

Pytam jeszcze raz , czy normalną praktyką w krajach cywilizowanych ( Niemcy , Belgia , Holandia )  jest krycie byle czym za flaszkę !!!  🤔
Tak bijecie pianę, że aż się nie da tego czytać... A wielka szkoda, bo wątek mógłby być ciekawy...
Smok10... swojego czasu kryli Elvisem za flaszkę "za stodołą" 🙂
Co z tego, że źrebak NN, ale za to jaki 😉
Jesteś manipulatorem , który za punkt honoru wziął sobie zdyskredytowanie mnie na tym forum . Interpretujesz moje wypowiedzi , wypisujesz brednie których ja nie powiedziałem/ napisałem i obrażasz mnie w każdym poście. Jesteś pajacem ,ltóry broni niewiadomo czego . Jakichś racji których ciężko się dopatrzeć  🙄
Po prostu zwykły pajac. Ja mogę zadawać trudne pytania i mieć swoje zdanie i to nie jest nić złośliwego , ty natomiast ziejsz nienawiścią bo to czego bronisz mnie się nie podoba. To chore . Lecz się człowieku z obsesji  🤔


po pierwsze kolego drogi, nie obrażam Cię i Ci nie ubliżam jak zaakcentowałem to wcześniej nie ten poziom. Po drugie nie interpretuje tylko zestawiam i porównuje ze sobą, słowa które napisałeś, nie moja wina że wychodzą z tego takie rozbieżności. Po trzecie nie muszę robić nic tym kierunku, żeby Cię zdyskredytować, bo tak emocjonalnymi wypowiedziami, obelgami i żenująco niską kulturą wypowiedzi, że o braku konkretów nie wspomnę sam to robisz. Do zadawania pytań ma prawo każdy, tak samo jak do własnego zdania, Ty masz swoje, ja mam swoje normalne, a nienawiścią nie zieję do Ciebie, bo jesteś mi zupełnie obcy, ani mnie Twoja obecność na forum parzy ani ziębi. Zresztą dałem temu wyraz we wcześniejszych postach. To ty ciągle plujesz jadem i przejawiasz zachowanie małego dziecka, ktoś zabrał mi łopatkę to mu piaskiem w oczy sypnę. Zasadniczo zgadzam się z Tobą co do jednej rzeczy, że nie warto produkować łachów, to jedyna sensowna rzecz wynikająca z Twoich wypowiedzi, cała resztą to poplątanie z pomieszaniem, raz stawiasz jakaś tezę, później sam sobie zaprzeczasz, by po chwili wrócić do pierwowzoru i tak w kółku i jedyna rzecz, które mówię NIE to takie właśnie zachowanie: brak szacunku do pracy innych, nie konsekwentność w swych wypowiedziach, dyletanctwo, dualizm poglądów i opluwanie wszystkiego na co pracowali inny. Do tego banały, slogany, frazesy od co przedstawiasz innym fajnie masz do tego prawo, ale zacznijmy rozmawiać wreszcie o konkretach, merytorycznie bo każde dziecko prawie wie że z połączenia gówna z gównem czempion nie wyjdzie. A te lub inne banały przewijają się przez kilka ostatnich stron Twoich wypowiedzi. I proszę nie chciej bym podał Ci dobitne przykłady, bo ta dyskusja będzie trwała wieki. Chce z Tobą podyskutować merytorycznie, w końcu można chyba tego wymagać od faceta z 20-letnim doświadczeniem, tak samo jak minimum kultury.
Przeniosę to poniżej tych pyskówek bo ciekawe a zniknie w tej morskiej pianie  😎

nie nie, mi nadal chodzi o klacze dostateczne ... tylko i wyłącznie 🙂
Edit
:kwiatek:

Czepiłam się tych 72 punktów bonitacyjnych i klaczy matek, przepraszam... ale to ma odzwierciedlenie przecież w naszej hodowli, dalej sporcie, rekreacji itd. Czepiłam się, bo aby wyhodować fajnego konia z dobrym ruchem, trzeba mieć dobry materiał genetyczny.
I teraz tak... robiąc analizę punktów za budowę, poprawność chodów i jakość kopyt przy 72 pkt wychodzi, że jest to klacz dostateczna plus (przy założeniu, że typ ma min 13 pkt, to większość ocen procentowo zbliżone jest do 50% punktacji, czyli raczej to ocena dopuszczająca a nie dobra... dodać do tego ZT zdany na ocenę dostateczną to ... to po co niby to rozmnażać?
No ale... i tu ponownie czepiam się PZHK, wszystko powyższe jest o kant d... potłuc, bo:
po 1. ZT nie jest miarodajny (porównania 3 latek z 5 latkami nie jest miarodajne , z resztą w jednym roczniku są wcześniej i później dojrzewające osobniki)
po 2. Bonitacja też nie jest miarodajna (zależy jakie komisja ma upodobania co do koni, kumoterstwo, zażyłości z hodowcą, itp. )
po 3. w dużej mierze, np. na MPMK  to nie koń się "broni" swoimi predyspozycjami np skokowymi, a jadący na nim jeździec decyduje o końcowej ocenie, zgodnie z zasadą "jeśli posmarujemy, dalej pojedziemy" 😉
po 4. ... itd itp.
Tak, to co napisałam wyżej, to same sprzeczności 🙂
ale, idąc dalej tym torem... hodowcy, którym nie podoba się ten "ustrój"  odchodzą od wysyłania koni do ZT, przenoszą się do innych związków hodowlanych, licencje wolą robić przez sport, zatrudniając zawodnika.
Czyli ... mamy zamysł polski, klacz  źrebi się w Polsce, źrebak wychowany w Polsce, (pojedzie pewnie tylko do związku do opisu/oceny) - i niby nasz, ale tak jakby już "nie nasz" 🙂 jako kraj nie mamy się już czym pochwalić na świecie.
Ponieważ część się wypięła na ZT, to trafiają tam ogiery... średnie, ocena też jest uśredniana, (liczona od średniej całej stawki) więc po takim ZT nic wybitnego nie wychodzi. Ogiery te po kilku latach nikną z rynku, albo są kastrowane, albo sprzedane do sportu na różnym poziomie (rzadko GP) lub rekreacji, jeśli mało kryje, to po kilku latach traci licencję

Stąd chyba są te rozbieżności i sprzeczności w tym wątku, że nasza hodowla to kabanosy ale jednak paradoksalnie mamy też dobre konie 🙂

Oczywiście są/były też bardzo dobre jednostki z polskimi rodowodami, (wymieniane już wielokrotnie) które przyczyniły się do poprawy pogłowia w związkach zagranicznych." (napisałam to, aby mnie nikt nie zjadł za to, że tylko się czepiam...  😎 )

Jeszcze taka ciekawostka fotograficzna... 🙂 miałam kiedyś okazję oglądać stawkę potomstwa (tak +/- od odsada do 2ch lat) po Emetycie, te na naszych klaczach były jakieś takie... zwykłe 😉



[quote author=Megane link=topic=96718.msg2257302#msg2257302 date=1420295033]
Smok10... swojego czasu kryli Elvisem za flaszkę "za stodołą" 🙂
Co z tego, że źrebak NN, ale za to jaki 😉




No i dla tego opisałem Ekwadora.  🤣 Zaczął w rekreacji a skończył na Mistrzostwach Świata tyle że nie był od NN 🤣
Czy ktoś potrafi napisać jak wyglądają zestawienia koni urodzonych w Polsce i chodzących w sporcie po za Polską? W tej chwili mamy w Polsce kilka osób które zgłaszają do FEI kto jest hodowcą koni oraz gdzie ten koń się urodził. Uważam że tutaj jest dość istotne.
Fajnie, że jest kilka osób które to robią ale myślę, że chyba PZHK jest chyba od czegoś czy jak?
Czy moje podatki idą żeby pani Halinka czy Krysia mogła kawę wypić?

Chłopaki uspokójcie się  🤦

Wiele osób tu poparło Smoka (może nie Jego formę wypowiedzi  🤣 ) ale to co piszę to prawda... Nie kąsajcie za półsłówka. Napisałam, hodujecie konie za 4tys i sprzedajecie. Gratki. Ja uważam, że nie da się tego zrobić i wyprodukować normalnego konia.
Widocznie moje i innych zdanie nie jest istotne skoro ktoś ma klienta, który kupuje coś takiego.

Nie ma dobrej średniej półki cenowej w PL. Są albo odpady za 4tys albo koń który jest wyceniany w euro a prezentuje sobą to samo tylko w zł 😉
Stąd wiele osób jedzie za granicę albo kupuje zagraniczne konie.

Napisałam, hodujecie konie za 4tys i sprzedajecie. Gratki. Ja uważam, że nie da się tego zrobić i wyprodukować normalnego konia.
Widocznie moje i innych zdanie nie jest istotne skoro ktoś ma klienta, który kupuje coś takiego.

Nie ma dobrej średniej półki cenowej w PL. Są albo odpady za 4tys albo koń który jest wyceniany w euro a prezentuje sobą to samo tylko w zł 😉
Stąd wiele osób jedzie za granicę albo kupuje zagraniczne konie.


porozmawiaj z ludźmi z tego forum, którzy kupili takie perełki za 2-5 tyś. z kilku wiodących stadnin państwowych, nie dosyć ze pojeździli na nich odnosząc mniejsze lub większe sukcesy to jeszcze zdołali je sprzedać z 2-8 krotnym zyskiem i to nie na rynek lokalny ale i poza granice Polski. No ale trzeba rozróżnić tutaj hodowlę od chodowli i wtedy te słowa nabierają innego znaczenia

Edit: literówka
Nie mów mi teraz, że każdy koń to perełka i okazja (za 4tys). Ja znam same takie, które skończyły w rzeźni, bo się nie nadawały do niczego.
Wiele koni z 'państwowych' co niestety nawet do szkółki nie są w stanie iść.

Perełkę i okazję to i za darmo można dostać ale to nie znaczy, że dobrego konia za darmo będą mieli wszyscy.
Co to za jakiś chory wyznacznik:
ktoś kiedyś kupił konia za 2tys, miał fuksa bo okazało się, że chodzi ma 4nogi, które mu nie odpadły i doszedł tam do jakiegoś poziomu i sprzedał z zyskiem?
Moja koleżanka doprowadziła małopoloka do GP w skokach (które chodził) I CO TO ZNACZY?
Że małopolaki mogą spokojnie chodzić GP? NIE1

To są WYJĄTKI które potwierdzają REGUŁĘ !
Dava- to rozmowa ze skrajnym nacjonalistą.Rzeczowe argumenty tu nie działają 😎
Nie mów mi teraz, że każdy koń to perełka i okazja (za 4tys). Ja znam same takie, które skończyły w rzeźni, bo się nie nadawały do niczego.


nic takiego nie powiedziałem, natomiast napisałem:

trzeba rozróżnić tutaj hodowlę od hodowli i wtedy te słowa nabierają innego znaczenia


dopiero teraz to co napisałaś w poście powyżej ma sens i jestem w stanie się z tym zgodzić, bo oddzielamy automatycznie produkt z założenia miernej jakości od tego, który jakąś w sobie wartość niesie, niezależnie czy będzie on pochodził z hodowli państwowej czy prywatnej.

Co to za jakiś chory wyznacznik:
ktoś kiedyś kupił konia za 2tys, miał fuksa bo okazało się, że chodzi ma 4nogi, które mu nie odpadły i doszedł tam do jakiegoś poziomu i sprzedał z zyskiem?


nie piszę o wyznaczniku tylko podaje przykład, mówiący o tym że w wyniku warunków jakie panują na rynku oraz realiach stadninowych już za 2-4 tyś. można kupić konia, który normalnie kosztował by o wiele więcej (nie wnikam przy tym w opłacalność takiej sprzedaży, chociaż minimalizowania nakładów to też generowanie zysków), stadnina straty może pokryć sobie z innego działu, bo jak jest dobrze zarządzana to ma pieniądze. Ot taka mała uwaga odnośnie tego, że coś co kosztuje 4 tyś. musi być mega trupem. Choć w większości przypadków poprzez działanie tych "wybitnych hodowców" takie osobniki się najczęściej zdarzają.

I by być osobami obiektywnymi o tych wyjątkach jak to napisałaś też powinniśmy wspominać.
Myślę że te czasy sprzedaży koni z Państwowych Stad czy Stadnin mamy już za sobą - to są teraz przeciętne ceny: https://www.facebook.com/stadoogierowwlacku?fref=ts w innych też już widać tendencję zmierzającą ku górze.

Jeszcze to że nie można już piętnować koni, to jest duży problem dla hodowcy koni...
Silver jak to zrobiłeś że zacytowałeś coś czego ja nie napisałam  😲 (trzeba rozróżnić tutaj hodowlę od hodowli i wtedy te słowa nabierają innego znaczenia ) ?  🤣

Słuchaj ja pisałam o wyjątkach i wiem, że one istnieją. Ale i tak uważam, że małopolaki to nie konie na GP (choć jednego znałam) a konie za 4tys to odpady.
To, że WYJĄTKI istnieją wiemy wszyscy.

Co do forum, to miejsce skupia też specyficznych ludzi. Którzy lubią pisać, czytać, dzielić się itd. Większość osób, które jeżdżą konno nie zna tego forum i nie można powiedzieć, że cieszą się sukcesami sportowymi (no bo że pojadą koniem do lasu też się mogą cieszyć i to też może być sukces) kupując konie za 2-5tyś.
Większość osób nie ma kasy i mimo tego ma konie. I większość takich koni nie ma się może cukierkowo.
Zmierzam do tego, że nie będę tu pisać o wyjątku jednym na nie wiem ile setek koni/ludzi/właścieli znam, że ktoś kupić za cenę mięsa, a koń chodził 130 i sprzedany został do USA. Bo to WYJĄTEK!
Później właśnie ludzie czytają i sobie myślą: o super, państwowa stadnina, konie za kabanosy, nie mam kasy ale kupię, kolka tylko w filmach, a koń będzie robił karierę. I dzieją się wielkie dramaty, bo ktoś sobie sprawy z kosztów posiadania konia nie zdawał. Kowal raz na kilka miesięcy, leczenie kolki jabłkami i inne takie...

Tak myślę, że po to jest to forum żeby trochę ludziom otwierać oczy. Na marzenia też! Można je spełniać ale jakoś z głową!
Bo ludzi w PL nie stać na konie to muszą kupować takie za 3-5tys?
Spełnienie marzeń przede wszystkim, ułański romantyzm.
A później jest dziki płacz albo koń na haku.
Jakoś takich historii znam więcej niż małopolaków chodzących GP...
Smok10, za co dostałeś ostrzeżenie?  😂
miałam zapytać wcześniej, ale jakoś ... skleroza...
Osobiście też się nie spotkałam z przypadkiem kupienia ze stadniny klaczy za niewielkie pieniądze, która by chodziła później w wysokim sporcie. Te przypadki, które znam to klacze po kilku źrebakach, które po objeżdżeniu i jakichś tam testach zostały klaczami stadnymi.
Później sprzedawane nawet w pęczkach za bezcen (średnio minimum za 3,5 - 4 tys za sztukę max 15)
U nowych właścicieli wykorzystywane w rekreacji i ew w dalszym rozrodzie. Potomstwo dalej różnie, ale często jakiś sporcik, choć w tych przypadkach mógł to być po prostu nie wykorzystany potencjał 🙂 (zapotrzebowanie było akurat na fajne konie rekreacyjne)
Trzeba jeszcze określić, co dla kogo oznacza PEREŁKA, bo dla hodowcy to może być bdb matka, choć np nie jest użytkowana w sporcie (kontuzja), dla sportowca koń chodzący GP, dla rekreanta perełką będzie koń, który doprowadzi go do poziomu tzw ambitnej rekreacji/małego sportu, przeprowadzi przez parkury już nie tylko L czy P 🙂 a później jeszcze takiego 14 latka sprzeda za 50 tysięcy innemu młodemu adeptowi jeździectwa


No rezydenci hodowlani wystarczy!!!!, wszystko to co piszecie jest bełkotem  🤬, rynek sobie poradzi, hodowcy też dadzą rade, sentymenty też sobie dadzą rade, każdy wie co robi i sam sie uczy na własnych błędach (najskuteczniejsza lekcja),
Rozluźnijcie się i rogala na gębie chce widzieć hahhahaha,
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się