Szukałam ale niestety nie znalazłam nic o tej tematyce, więc zakładam nowy wątek. Pierwszy raz sprzedaję siodło, odzew jest, ale zarazem logiczne jest że ludzie nie wydają takich sum w ciemno i chcą przymierzyć wpierw siodło na konia. Jeśli zgłasza się ktoś z moich okolic (jednak nadal odległość duża) i chce takie siodło wziąć do przymiarki do stajni to co wtedy? Jakaś umowa? czy zaliczka w postaci pełnej kwoty? Co z wysyłką, czy są jakieś sposoby (sprawdzone) żeby się zabezpieczyć przed zwrotem uszkodzonego sprzętu?
Nie wiem czy się zaraz nie oberwie, że można było zapytać w którymś z wątków o siodłach 😉
Co prawda z punktu widzenia kupującego, ale... Ja w 99% przypadków brałam siodło do przymiarki po wpłacie kaucji w wysokości pełnej wartości siodła + ewentualne koszty przesyłki. Ja z reguły sama zamawiałam kuriera, bo mogę korzystać z firmowego i tak jest mi taniej, i wygodniej. Umowę przy braniu siodła na test spisywałam tylko raz, bo tak sobie sprzedająca życzyła i to akurat było przy odbiorze osobistym.
Polecam kontakt mailowy. Nawet jak są ustalenia telefoniczne dobrze wysłać maila potwierdzającego. Co na piśmie to nie zginie.
Sprzedawałam 3 siodła, do przymiarki i tylko raz nie pasowało - zwrot się odbył bez żadnych problemów na szczęście. Wpłacona była pełna kwota + przesyłka, zwrot - przesyłka. Kontakt był mailowy, żeby obie strony czuły się pewniej w razie w. Prosiłam, żeby paczkę otworzono przy kurierze, na wszelki wypadek gdyby coś uszkodziło się w transporcie. Można się dodatkowo zabezpieczyć zdjęciami z datą, jak aparat nie ma datownika to z dzisiejszą gazetą na zdj.
1. Zrobienie dokładnej dokumentacji zdjęciowej przed wysyłką (wiadomo, że nie ma siły, żeby każdy centymetr siodła był na zdjęciu, ale postarać się, żeby zrobić jak najwięcej zdjęć w dużej rozdzielczości). 2. Wysyłka tylko po wpłacie pełnej kwoty na konto (ja akurat kurierem, jest sprawniej). 3. Ustalenie konkretnego terminu na decyzję. 4. Otwarcie przesyłki przy kurierze. 5. WSZYSTKO załatwione drogą pisemną.
ja pare razy korzystałam z mozliwości kupna siodła z przymiarką. Wysyłałam pełna kaucję oraz opłacałam kuriera. Sama tez tak dwa razy sprzedałam siodło. Niestety raz "wpadłam" zapłaciałam dziewczynie kaucję 100% wartosci oraz opłaciłam kuriera, uzgodniłam tęz termin ewentualnego zwrotu siodła. Siodło okazało sie za wąskie, wyraznie uciskało konia. Gdy napisłam dziewczynie ,że niestety siodła nie wezmę ,że odsyłam z powrotem, dostałam maila w którym była odpowiedz "ze siodła nie przyjmie i pieniędzy nie zwróci" na następne maile nie odpowadała. I tak musiałam sama szukac następnego nabywcy siodła. Jak widać ryzyko zawsze jest i to po obu stronach.
ja tylko napisze z mojego puntu widzenia TECHNICZNEGO
sama kupując siodło (westernowe) - robiłam tak, - jako, że siodło przyszło nowe zupełnie i "niezabezpieczone" żeby go nie zniszczyć - większość z elementów - strzemiona, rożek, puśliska (nazywane w weście inaczej) oraz wszelkie dające się rzeczy przed mierzeniem owijałam folią śniadaniową (taką co się sama lepi) oraz jak mierzyłam na konia "gołego" na konia najpierw dawałam ręcznik, żeby siodło się nie brudziło od grzbietu (siodła west mają tzw. barana od spodu - często białego)