Widzę wątek trochę ucichł 😉
Co do sytuacji, amplitudy pomiędzy rozprężaniem, a startem - u mnie na ten przykład, kobyła podczas rozgrzewki była super zrównoważona, dawała się prowadzić, a na parkurze dostawała takiego dopalacza, że bałam się tyłka od siodła oderwać 😉
Przy okazji, pokażę jeden z naszych startów ( dwa lata temu ). Nigdy dotychczas nie publikowany na łamach forum
Proszę o wyrozumiałość, to było dawno 🙂