Forum konie »

Kącik sportowca amatora

Jechałaś poza konkursem, czy w końcu zezwolili już na starty w maskach?
Poza konkursem.
Czy ktos tak tez ma  🤔 ostatnio jak mam dobre skoki na rozprezalni to parkur masakra  😵
Dramka, ja już sto lat nie startuję, ale też miałam taką tendencję. Chociaż ujęłabym to raczej: "Im większa masakra na rozprężalni, tym lepiej na parkurze" 😁
Dokladnie! Jak chce sie zabic na rozprezalni to wyjezdzam do dekoracji  🤔

Nie wiem czy czlowiek nie za bardzo po rozprezalni sie rozluznia jak sie dobre skoki i robi sie pewny
Asior jak zwykle szacuneczek  👍 chyba zaszaleleli trochę z tą linią po łuku  😁
Linie po luku sa teraz w modzie  😎

Dzieki  :kwiatek:
asior ależ konisko !  🙇
Kiedyś miałam dość śmieszną sytuacje (wtedy  to prawię się rozpłakałam) Rozprężałam konia i wszystko było ok. I tak idealnie z czasem trafiłam, że zaraz miałam wjeżdżać na parkur, ale jakieś konie wcisnęli przede mnie.
I dość sporo czasu miało minąć. I chciałam przed wjazdem z 2 razy skoczyć. Pierwszy skok był zły i najechałam drugi raz i jakoś tak niefortunnie mój koń skoczył, że po okserze prawię się wywróciliśmy. I mój kary zaciął się i nie chciał skoczyć nic!(co mu w całym 14 letnim życiu może z 5 razy zdażyło) A zaraz miałam wjeżdżać na parkur. Jeszcze na moje szczęście przenosili przeszkody, bo podłoże strasznie się "wyrobiło" I nagle wywołują mnie! To ja już cała blada, krzyknęłam tylko by mi podali bata (gdzie na moje konia nigdy nie potrzeba). Wjeżdżałam tam jak na skazanie.
I czuję, że nie za bardzo chce iść, ale raz go musnęłam batem i dzięki bogu przejechałam parkur, niestety nie skończyłam go bo zapomniałam parkuru z tego wszystkiego, ale i tak byłam zadowolona.
Ale po tym incydencie to konik miał taki mały dystans do okserów.
To tak co do rozprężalni a parkuru 🙂

I chciałam się przywitać, bo to pierwszy mój post na tym forum 🙂
Dranga, nic się nie przejmuj, mojej koleżance koń zaciął się na rozprężalni i w efekcie nie skoczyła ani raz, za każdym razem wyłamanie. Nie wiadomo po co ale pojechała na parkur, a był to konkurs klasy N. Ruszyła, przejechała popisowo i jeszcze z pucharem do domu wracała 😉 ech konie 🙂
Też tak miałam  💃 i tez w N-ce i też wróciłam z pucharem do domu  😅 Zdziwiłam wszystkich  😁

Zdarzały mi sie też idealne skoki na rozprezalni a pozniej elim na parkurze  🤔
No widzę, że nie miałam najgorzej. Jechałam wtedy L wieć przepchać było latwiej niż w takiej N.

Mój zazwyczaj jaki był na rozprężalni tak i również się spisywał na parkurze. Więc zawsze mogłam przewidzieć co może się wydarzyć.

Pamiętam moje pierwsze zawody gdzie wjechałam na parkur a komentator do mnie, że widać młody konik i mogę sobie przejechać po parkurze żeby się zapoznał (nie wspominając, że wtedy miał 9 lat 🙂 ale przecież z sędziami nie można się kłócić xd )
Widzę wątek trochę ucichł  😉

Co do sytuacji, amplitudy pomiędzy rozprężaniem, a startem - u mnie na ten przykład, kobyła podczas rozgrzewki była super zrównoważona, dawała się prowadzić, a na parkurze dostawała takiego dopalacza, że bałam się tyłka od siodła oderwać  😉

Przy okazji, pokażę jeden z naszych startów ( dwa lata temu ). Nigdy dotychczas nie publikowany na łamach forum


Proszę o wyrozumiałość, to było dawno  🙂
...ale mamy Ci współczuć,że zdecydowałaś się lub zostałaś zmuszona do startu na nie ujeżdżonym,uciekającym w przeszkody i ponoszącym koniu? 🤔 🤔 🙄
Nie potrzebuje niczyjego współczucia, ani do znużenia nawalonych emotikonek. Mówta sobie co chceta, i tak konia tego już nie mam rok czasu.
Jedyny nie publikowany dotychczas filmik, wrzuciłam żeby ożywić wątek  :kwiatek:, no, ale.. interpretacja dowolna  😁
wątek umarł,bo sezon dopiero się zaczyna... poza tym mrozy skutecznie zniechęcają do regularnej roboty - podłoże i temperatura nie pomagają. żal wentylować konie przy tym mrozie.
Aroid siedzisz jak żołnierzyk, w skoku reke blokujesz, stad pewnie ten fatalny styl skoku konia

My mamy przymusowy urlop  🙁 jak co roku zimową porą  😉
Wiem, wiem. Kazali mi jechać w wielokrążku, a ja takie spaczone dziecko bałam się w ogóle w siodle przekręcić, bo konikowi krzywdę zrobie. Ale przez ten czas, zdążyłam przeanalizować to już sto razy 😉 W L-ce się trochę odblokowałam, ale niestety jedyna pamiątka z L-ki to ta.

My mamy przymusowy urlop z racji kontuzji, ale gdyby nie to, pewnie też byśmy nie poszaleli  😉
A my mamy przymusowe lonżowanie, bo nam podłoże na hali zamarzło  😤
. Mówta sobie co chceta, i tak konia tego już nie mam rok czasu.
no to się szkapinie poszczęściło że już się nie musi z tobą męczyć, bo jedyny sportowiec na tym filmie to właśnie ten mały koń...amazonce to co najwyżej bym zaaplikował galopy po leżących drągach, póki się półsiadu nie nauczy. 🤔
Ja też się cieszę  😉
A my mamy przymusowe lonżowanie, bo nam podłoże na hali zamarzło  😤


Nie posypali? Na hali masz piasek kwarcowy?
Tak, piasek kwarcowy. Posypali, ale bardziej to można przypruszeniem nazwać. Dużo osób im sugerowało, że skoro to podłoże tak trzyma wodę to tam trzeba by dużo soli wrzucić, żeby wytrzymało mrozy, no ale się nie posłuchali i jest jak jest. A na lonżowniku, na który zostało wrzucone stare podłoże z hali, w ogóle nie złapało podłoża.
Miałam taka sama sytuacje rok temu - beton. Niestety piasek kwarcowy wymaga duzo wody i dużo SOLI  🤔
Miałam taka sama sytuacje rok temu - beton. Niestety piasek kwarcowy wymaga duzo wody i dużo SOLI  🤔


To bardzo dziwne co tu piszecie. My mamy piasek kwarcowy z włókniną i nikt solą nie sypie, a podłoże jest super. I nie mamy ogrzewanej hali  😎
to dopiero dziwne  😲
to dopiero dziwne  😲


U nas co najmniej raz dziennie jest równane. Nie wiem czy to ma jakiś wpływ. Faktem jest, że jeszcze się nie zdarzyło żeby zamarzło albo nie można było jeździć na hali  😀
Jest tylko jedno wytłumaczenie..nie jest nawadniane
Dava, u nas też codziennie równane. I nic to nie dało.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się