Prawda jest taka, ze jak ktos jest chory i ńic nie pomaga to chwyta sie wszystkiego, byleby polepszyć stan zdrowia. Znam z autopsji. Bo po chodzeniu do wielu lekarzy, magików itd. z kręgosłupem, gdyby mi sie nie poprawiło załatwiłabym i mocz Ryśka z Klanu i wcierała w lędzwia jeżeli by miał pomóc.
Nie ogarniam jak można wierzyć w "cudowne działanie hirudoterapii... Z netu: LISTA OBJAWÓW CHOROBOWYCH I SCHORZEŃ, w których stosowanie pijawek miało korzystny wpływ leczniczy: Choroby naczyniowe choroba niedokrwienna serca zapalenie mięśnia sercowego stan przed i po zawale mięśnia sercowego nadciśnienie tętnicze migrena żylaki kończyn dolnych zakrzepowe zapalenie żył owrzodzenia troficzne zastój w naczyniach limfatycznych dystonia neurowegetatywna początkowe stadia miażdżycy tętnic Choroby układu ruchu choroba reumatyczna choroba zwyrodnieniowa stawów i kości zapalenie stawów przykurcze w zakresie kończyn i szyi krwiaki pourazowe Choroby neurologiczne encefalopatia nadciśnieniowa niedowłady i zespoły uciskowe nerwów obwodowych objawy wstrząśnienia i stłuczenia mózgu choroba Parkinsona i Alzheimera neuralgia nerwu twarzowego i trójdzielnego mózgowe porażenia dziecięce Choroby ginekologiczne zapalenie przydatków policystyczność jajników bezpłodność fibro mięśniaki i fibro gruczolaki macicy zespół bolesnego miesiączkowania zapalenie gruczołu piersiowego i gruczołu Bartholiniego łagodzenie objawów menopauzy zapalenie błony śluzowej pochwy i macicy Choroby przewodu pokarmowego zapalenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy zapalenie pęcherzyka żółciowego zapalenie trzustki przewlekłe zapalenie wątroby zapalenie okrężnicy przewlekły wrzód żołądka oraz dwunastnicy hemoroidy Choroby urologiczne nadciśnienie nerko pochodne zapalenie pęcherza moczowego gruczolak ( nie gruczolakorak) prostaty objawy przewlekłej niewydolności nerkowej naczyniopochodne zaburzenia potencji Choroby układu oddechowego astma oskrzelowa przewlekłe zapalenie oskrzeli rozedma płucna przewlekła zakrzepica płucna Choroby otolaryngologiczne ostre i chroniczne zapalenie nerwu usznego ostre i chroniczne zapalenie ucha zapalenie zatok zapalenie zatok czołowych zapalenie komórek sitowych Oftalmologia proces zapalny dróg naczyniowych oka jaskra krwiaki pourazowe gałki ocznej Choroby dermatologiczne ospa wietrzna i półpasiec łuszczyca niektóre kolagenozy zapalenie skóry i tkanki podskórnej w wielu chorobach alergie skórne krwiaki podskórne blizny skórne nie koloidowe Choroby stomatologiczne zapalenie dziąseł i przydząseł zapalenie miazgi zęba krwiaki w zakresie jamy ustnej zapalenie ślinianek Chirurgia ręki i chirurgia plastyczna amputacje i replantacje płaty skórne wolne i uszypułowane krwiaki i obrzęki pourazowe zakrzepica pooperacyjna tętnicza i żylna zapalenie tkanki podskórnej zakrzepowe zapalenia żył zaburzenia reinerwacji nerwów obwodowych zespoły uciskowe nerwów obwodowych
A samochód te pijawki też mi umyją? Bo brudny mam...
Pijawki wpuszczają do naszego organizmu około 300 substancji, z czego człowiek poznał działanie ledwie połowy. Jeśli chodzi o wszelkie choroby naczyniowe i krwiaki i pozostałe chirurgiczne przypadłości wymienione w ostatnim punkcie listy, to lekarze mniej więcej wiedza jak to działa, ale reszta... Nie wiadomo, czy efekt placebo, czy nie, ale jest skuteczne w wielu przypadkach. Tu nie ma co wierzyć, tu trzeba zastosować i poczuć różnicę.
Mam znajomą wielką fankę hirudoterapii. Na co dzień pracuje na oddziale onkologicznym. Ja też stałam się fanką, bo odczułam na własnej skórze różnicę.
Z larwami prościej. Szereg badań przeprowadzonych, skutecznie prowadzone terapie - wiadomo kiedy i na co zastosować.
Ja widziałam pozytywne rezultaty po zastosowaniu pijawek na koniu - spuszczanie płynu nie pomagało, leki nie pomagały, pijawki pomogły i obrzęk zszedł.
Z larwami prościej bo badania potwierdziły ich działanie.
Z pijawkami nie tak prosto bo liczne badania były i wykazały, że owszem hirudyna jest i rozrzedza krew, ale jest jej niewiele. Poza tym są inne skuteczniejsze inhibitory trombiny. I tak dalej. Dlatego mówi się o tajemniczych "300 niezbadanych" substancjach i magicznych właściwościach pijawek, które pomagają na wszystko 😉 Placebo ma ponad 50% skuteczności, wierzę że pijawki wielu osobom bardzo pomogły 😉
Cierp1enie widocznie nie byłaś jeszcze pod kreską. Też mi się zdawało, że ... ło Matko Bosko z Córko - nigy w życiu i absolutnie. Przychodzi taki moment, że jest obojętne, czy to rybki, pijawki, larwy - byle skuteczne. Pisałabym się również na pająki i krocionogi gdyby miało mi to pomóc.
unawen ja przez ostatnie kilka tygodni mogłam obserwować jak bardzo pomagają, jakie widoczne są efekty terapii w różnych dziwnych przypadkach (przez medycynę konwencjonalną zazwyczaj spisanych na straty), nie, że tylko u siebie to widziałam. Dla mnie efekt - ŁAŁ! Nawet jeśli to placebo, to max skuteczne.
Ja nie wiem w ogóle nad czym tu się zastanawiać, wiadomo że robale są stosowane przy naprawdę ciężkich sytuacjach, wtedy kiedy walczy się o normalne życie. Jeszcze w dodatku to zdaje się nie jest jakaś bolesna procedura?
ale w Polsce chyba nie jest to jeszcze powszechna metoda? Ja ostatnio widziałam zdjęcia znajomego, który był za granicą i miał masaż stóp za pomocą jakiś rybek, nie pamiętam nazwy 😡
busch no raczej nie bolesna, a biorąc po uwagę alternatywę w wielu przypadkach wręcz "miła".
Lepiej miec koszmary niż ucietą nogę ....
O to, właśnie o to chodzi.
strzemionko no nie jest powszechna. Stosują z powodzenie Niemcy, Wielka Brytania, ... ale nie PL 🤔 A rybki to na łuszczycę i tym podobne przypadłości. Świetnie se radzą ponoć, al to już nie moje poletko.
ElMadziarra, Ja mogłabym książki pisać o efektach WOW u pacjentów, którzy np. poddawali się terapii niedziałającym sprzętem (bo ktoś zapomniał włączyć, albo był popsuty), brali złe dawki leków lub leki zupełnie na coś innego. Psychika i zdolności auto-regeneracyjne naszego organizmu są ogromne i bardzo potężne 🙂
Cricetidae, Efekt placebo jest potwierdzony również u zwierząt. Dlatego jeśli chce się rzetelnie zbadać cokolwiek, robi się podwójne ślepe próby 🙂 Zgadzam się- nie do końca placebo, bo hirudyna jest w ślinie pijawek i faktycznie działa przeciwzakrzepowo na niewielkim obszarze. Pokaż mi wieloletnie badania z podwójną ślepą próbą potwierdzające działanie pijawek większe niż niewielki efekt przeciwzakrzepowy 🙂
A tak swoją drogą to ja po jednej sesji z pijawkami, mając świadomość tego co mnie czeka na następnej, wyzdrowiałabym od ręki 😀 Na cokolwiek bym nie chorowała 😁
Tonący brzytwy się chwyta, to prawda. Na pewno osoby zdesperowane sięgają po medycynę różną, super drogą i niekonwencjonalną. Bo co im szkodzi i nic innego im nie zostało. I im się wcale nie dziwię. Ale leczeniu pijawkami poddaje się wiele osób, których stan wcale jakiś dramatyczny nie jest, którym spokojnie zwykłe metody leczenia by pomogły. Lista wskazań, które wkleiłam wyżej to w większości przypadków nie są jakieś wyjątkowe rzeczy ani dramatyczne przypadki. Moda. I tyle.
halo Pewnie identyczną, a jakoś nikt nie pisze o tym jak cudowne jest leczenie aspiryną, jakie efekty wow są po niej 😀 No ale jedno opakowanie aspiryny nie kosztuje 100zł 😀
Ja za to książkę mogę napisać, jak "medycyna konwencjonalna" mnie na prawie każdym kroku zawodzi, a różni magicy i szarlatani (choć w przeważającej większości jednocześnie wykształceni lekarze i rehabilitanci) potrafią mi pomóc tymi wyśmiewanymi metodami niekonwencjonalnymi. Nie ukrywam, że wiele zawdzięczam medycynie konwencjonalnej, ale w wielu aspektach ona polega często z powodu zawężania horyzontów. Nie poszłabym do szeptuchy i nie odmawiałabym różańca, ale skoro w chińskiej medycynie stosuje się pijawki, akupresurę, akupunkturę z powodzeniem od tysięcy lat, to może zamiast wyśmiewać warto zacząć czerpać ze źródeł. Zwłaszcza, że zagramanicą stosują z sukcesami i się tego nie wstydzą. Nasi przodkowie też pijawki wykorzystywali w leczeniu różnych dolegliwości z dobrymi efektami.
Cricetidae też słyszałam, że coraz więcej wetów, zwłaszcza końskich, na szkoleniach z pijawek się pojawia.
Ja bym chyba wolała uciętą nogę. Serio. Jak mi mucha po ciele chodzi to świra dostaję, a co dopiero jakikolwiek "robaki". Chyba mam fobię na tym punkcie...
Ja bym chyba wolała uciętą nogę. Serio. Jak mi mucha po ciele chodzi to świra dostaję, a co dopiero jakikolwiek "robaki". Chyba mam fobię na tym punkcie...
Ale tak se gadasz, czy dał Ci lekarz wybór: tniemy, albo próbujemy larw?
Ja tam kocham pijawki, głaskałam kilka mieszkających u BASZNI i ratujących życie ich kobyle. Nawet imiona miały... Glut, Rzyg i cośtam jeszcze... 😁 Jakbym miała ryzyko ucięcia nogi to bym się może nawet do jakiegoś boga pomodliła. A stosunek do boga/Boga/bogów mam mniej więcej taki jak Cierpienie i Czarownica do pijawek. 😁
Sorry, że się wetnę między larwy a pijawki, ale gwoli wyjaśnienia: zdjęcie nie jest tak całkiem na serio. 😉 Pomysł powstał, gdy otrzymałam tę bluzę i wlepki w kształcie ust z napisem "kiss my ass" (na miniaturce nie widać, ale taką właśnie naklejkę trzymam w dłoni). 😉 No i tyle. Nie jest to wyraz jakiegoś mojego uwielbienia dla tej części mojego ciała. Gdyby tak było, to z avatara spoglądałyby na was same poślady, bez udziału tułowia, rąk i nóg. 🤣
halo aspiryna mogłaby mieć dłuższą listę, bo w zasadzie można by wpisać wszystkie choroby przebiegające z bólem, gorączką i stanem zapalnym 😉 Tylko w przypadku aspiryny można powiedzieć "działa w taki a nie inny określony sposób, więc pomoże na...", a nie "pomoże na 137 chorób, ale nie wiadomo w jaki sposób". To zasadnicza różnica.
ElMadziarra nie mialam i obym nie miala 😉 robakow sie panicznie boje. Moze i bym sprobowala- ale tylko pod narkoza. Bo sama mysl,, ze w moim ciele bylyby robaki powoduje u mnie panike i chec placzu. To nie jest takie tam gadanie, ja serio panicznie sie boje. Mamy aktualnie taki postep techniki, ze ludzie bez nogi maratony biegaja. Ale to moje odczucie, nie kazdy musi takie miec i sie z nim zgadzac. Wiec mozesz uznac, ze "tak se gadam".
też nie wierzyłam w te alternatywne leczenie. Mój 11-letni syn cierpiał przez 7 mięsiecy na chroniczny ból głowy. Badania wszelakie wykazały, że zdrów jak byk i nic mu nie jest. Lekarze wymyślili mu szkolną nerwicę. Ulitowała się stareńka Pani doktor i dała skierowanie do Centrum Akupunktury na Winnickiej w Warszawie (wtedy jeszcze Centrum podlegało pod ZOZ-y.) Czary-mary i po pierwszym zabiegu ból poszedł sobie. Na drugą wizytę poszliśmy z kwiatami.
Stareńka Pani doktor ucieszyła się......a lekarze z warszawskiego szpitala w którym przez 2 tygodnie badali mi dzieciaka - stwierdzili ....efekt placebo. Syn do pełnoletności był pod opieką Centrum. Placebo działało na anginę i wszelakie przeziębienia. Zamiast antybiotyków, którymi lekarze szafowali nad wyraz chętnie były igły i homeopatia. Były zioła, nalewki. Długo mogłabym pisać o tamtym czasie ale wiem, że niedowierzanie mi przeszło.
Ja tam wierzę w czary-mary, świadome odżywianie się, pijawki i inne cuda. Myślę sobie, że ludowa (dawna) medycyna miała i ma swoje tajemnice. Będziemy ją odkrywać na nowo.
CzarownicaSa, To np w moim przypadku jest tak, że na widok białych robaków (nie ważne czy kornik czy larwa muchy) dostaję wręcz apopleksji z obrzydzenia. Ale dżdżownice są juz sympatyczne 😁
Nie ogarniam ......... Dlaczego na magisterskich studiach zaocznych na UW zajęcia odbywają się w piątki. I to od godziny 10 do wieczora. Tak często ludzie idą na zaoczne, żeby podjąć pracę. Mam w rodzinie dziewczynę...ambitną. Rodzice ledwie przędą - zdecydowała po lincencjacie idzie do pracy a studia skończy zaoczne. Zaczęła pracę a 2 tyg. później harmonogram zajęć. Szef się krzywi. Źle to rokuje zwłaszcza, że na razie ma 3 miesięczny okres próbny.
Można coś z tym zrobić ? Ktoś z Was miał takie "przejscia" ?