Forum towarzyskie »

"Nie ogarniam jak..."

Nie przepadlby 🙂

Ale nie sadze, zeby zrobil sie fejm na caly swiat i checi krecenia serialu bez gry 🙂
A ja uwielbiam dobrą fantastykę. I zachłysnęłam się w zachwycie nad wiedźminem, gdy zaczęłam czytać. Pierwsze trzy tomy. Potem zrobiło się, w mojej opinii, niespójnie i rozlaźle. A jak już zaczęłam czytać w jaki sposób Sapkowski się wypowiada to w ogóle jakoś mnie zraziło.

Ale grę zrobiliśmy genialną 😉 I ta muzyka, ten klimat! Niepowtarzalny. Ciekawa jestem, czy będą potrafili oddać to w filmie. I myślę, że nie o kolor skóry postaci tu chodzi..
Gombrowicz napisał o Sienkiewiczu "pierwszorzędny pisarz drugorzędny" 😀 Wiadomo, że Sapkowski to nie Lem ale "pierwszorzędni drugorzędni" nie przepadają. Dickens, Austen, Sienkiewicz - takie rzeczy zawsze się czytało i zawsze będzie czytać.
Dla mnie książki to jedno, gra to drugie.
Ale to to te pierwsze są ważniejsze. I myślę, że nawet bez gry kiedyś by się ekran międzynarodowy o tę historię upomniał.

Moje "onanizowanie się" (no brawo Dodofon  🙄 ) sięga roku wydawania kolejnych tomów. O grze to się nawet nikomu nie śniło.


Oficjalnego oświadczenia rzeczywiście nie wydano. No i jak już to powiedzmy szczerze, że reżyser ma w sumie najmniej do gadania. 😉
Ale główna showrunnerka Lauren Hissrich jest bardzo aktywna na twitterze i deklaruje się jako zagorzała fanka twórczości Sapkowskiego i po jej wypowiedziach można oczekiwać jednak dość dużej dawki wierności literaturze.

A Cavill ma też ten plusik u mnie
KLIK
Dodofon, w Anglii "Wiedzmina" mozna bylo normalnie kupic w ksiegarniach, jeszcze dlugo zanim powstala gra I sporo krytykow sie nim zachwycalo, wiec watpie, zeby zupelnie ta ksiazka tak przepadla 😉

Trudny temat z ta poprawnoscia polityczna, bo linia jest cienka miedzy rasizmem, a histeria wobec niego. Dla mnie sa filmy, ktore W KONCU staly sie bardziej hmmm... "poprawne politycznie". Na przyklad Gwiezdne Wojny. W starych czesciach mnie to rozwalalo, ze jest pokazana taaaaka roznorodnosc roznych kosmitow, rozne ksztalty, rozmiary I kolory, a jak przychodzi do postaci o ziemskim wygladzie, to one sa tylko biale. Chyba poza jedna, czy tam dwiema postaciami. W tych nowych czesciach w koncu troche o tym pomysleli, bo to naprawde moim zdaniem bylo troche ironiczne  😂 I jestem jedna chyba jedna z niewielu osob, ktorej te nowe czesci sie bardzo podobaja. 😉

Co do takiego wciskania na sile pewnych rzeczy, to moim zdaniem... no Hollywood czasami sam rozwala ciezka prace, jaka dotychczas wykonal. Bo bardzo fajnie, ze w koncu wiele rzeczy zostalo zauwazonych, bardzo fajnie, ze zaczeto walczyc z pewnymi zjawiskami, np "me too", "piekne ksiezniczki to tylko biale ksiezniczki", "wszyscy kryminalisci to czarni albo latynosi". Ale kurde, niektore sytuacje staja sie po prostu komiczne. Pamietacie ostatnie Oskary I komentarz Emmy Stone o "czterech mezczyznach I Grecie Gerwing"? Kobieta chciala, aby ludzie zauwazyli problem o tematyce feministycznej - jest malo rezyserow-kobiet. Za chwile zostala znienawidzona przez niektore srodowiska I nazwana "biala feministka", bo smiala nie wspomniec, ze wsrod tych mezczyzn rezyserow jest Czarny I Latynos. No sorry, niech ludzie teraz zaczna sobie skakac do gardel, czyj problem wazniejszy.  😵 Przez takie sytuacje problemy, ktore faktycznie sa powazne, ktore powinno sie brac na serio - ludzie zaczynaja z nich kpic, umniejszac im. Efekt jest odwrotny od zamierzonego.

Mysle, dobrze, ze to idzie w te strone, ze W KONCU jest wieksza roznorodnosc w filmach, ze ludzie w koncu zaczeli pokazywac na ekranie zycie takie, jakie jest, na nie jakies stereotypy. Ale nic na sile, nic na chama.

Ktos jeszcze poruszyl temat homoseksualistow w filmach. Dla mnie to jest obrazliwe, ze w filmie gej ZAWSZE kocha zakupy I ZAWSZE wie, jak doradzic najlepiej kobiecie w sprawie makijazu I ubran. Sorry, chyba to powinno dzialac na zasadzie lamania stereotypow, co nie?
Dodofon podzielam, też nie czaję tego fenomenu 😉 Rozumiem, że to pozycja kluczowa, że klasyka, że wszyscy się zachwycają itd.- i jak sam świat wiedźmiński bardzo lubię, tak styl Sapkowskiego kompletnie do mnie nie trafia. I dlatego przeczytałam go tylko raz i nigdy więcej nie wrócę, bo po prostu mnie to nudzi. Natomiast fakt faktem, że w Polsce jest bardzo znany(nie wiem jak na świecie, póki co będąc za granicą nie spotkałam nikogo, kto by Wiedźmina znał).
Krytycy krytykami, co im się spodoba zależy od tego, ile ktoś im zapłaci 😎
Ja tam sobie czytam do poduszki, ksiazka jak dla mnie jest fajna I przyjemna. I fajnie, ze ludziom sie podoba. Nie wszystkim musi sie podobac 😉

I tak "Better story than Twilight"  😂 😂 😂

I naprawde juz wolalabym, aby znajomi zachwycali sie Geraltem, niz Edziem.  😂
Żeby nie było, nie chodziło o osobistą sympatię Dodofon do tegoż dzieła bo wiadomo, że każdy ma swój gust i upodobania. Tylko o to, że diagnoza na temat braku przyszłości dla wiedźmina jako książki jest IMHO błędna. U mnie pół liceum się tym zaczytywało (myślę że to jest głównie literatura dla młodzieży), znałam tylko jedną osobę, której nie kliknęło (poszła na polonistykę) ale po latach przeczytała do końca i uznała że może być. Oczywiście nikt wtedy o grze nie słyszał, ani nie było nigdzie nachalnej promocji. Wywiady z Sapkiem czytywało się głównie w Nowej Fantastyce i pierwszych stronach fanowskich, robione np na konwentach. Dopiero z czasem zaczął być bardziej popularny i o nowych powieściach Sapkowskiego można było już poczytać np w Wyborczej. Tak że Wiedźmin zdobył popularność "sam przez siebie", nie przez grę.
No wsrod moich znajomych ta ksiazka jest fenomenem od ponad 15stu lat. I tez pamietam, ze wlasnie mlodziez szalala za tym.

CzarownicaSa, jeszcze co do Wiedzmina za granica. Pamietam, jakies 8 lat temu przyszedl taki nagly, hmmm nazwe to "boom" na te ksiazke, widzialam ja kilkakrotnie na witrynach kilku ksiegarni, widzialam, ze ludzie kupuja, sama sie zastanawialam, czy sobie nie sprawic egzemplarz w wersji angielskiej, wiec wowczas cos bylo na rzeczy. Ale fakt, teraz, jak rozmawiam z Angielskimi znajomymi, to sa bardzo zaskoczeni, ze gra jest na podstawie ksiazki. Ale to sa znajomi, ktorzy w ogole nie czytaja ksiazek.
A gdzie w opisie Ciri jest informacja o jasnej skórze?

Nie wiem czy dzisiaj mi się uda znaleźć cytaty.
Na razie tak na szybko z pierwszego opowiadania gdzie się temat Cintry pojawia czyli z opowiadania "Kwestia ceny".
Każdy kto czytał ten wie, że typ urody kobiet z tego rodu szedł dziedzicznie, a Lwiątko była niezwykle podobna do swojej babki i matki.

Tuż przed atakiem Mocy Pavetty Jeż z Erlenwaldu tudzież Emhyr var Emreis mówi:
Najchętniej - ciagnął Jeż, poruszając wibrysami i kłapiąc ryjkiem - natychmiast opuściłbym to miejsce wraza z Pavettą, ale nie odmówię sobie pewnej przyjemności. To ty, Calanthe, przyprowadzisz twoją córkę tutaj, gdzie stoję, i włożysz jej białą dłoń do mojej dłoni.

Żeby nie było, że zmiana odcienia mogła pojawić się ze względu na fenotyp ojca to jest również opisany wygląd Jeża po przemianie w człowieka (Emhyra - z resztą jego bladość jej wspomniana później i w głównym cyklu):
[quote]Potworny pysk Jeża rozmazał się, rozmył, zaczął tracić kontury. Kolce i szczecina falując zmieniły się w czarne, lśniące, kręcone włosy i brodę, okalające bladą, kanciastą, męską twarz, ozdobioną wydatnym nosem.
Strzyga, najbardziej slowianskim elementem Wiedzmina jest pan Sapkowski 😁

Tez nie rozumiem fenomenu, takiego drugorzednego Sienkiewicza to sie chociaz spoko czyta 🙂 a Wiedzmin wyklada sie IMO rownie mocno na stylu jak i calej konstrukcji swiata. Z drugiej strony, sa ludzie ktorym sie podoba fantastyka, ehkem, grafomanski pierdolnik w stylu Achai, ponoc o gustach... 😉

A jedna prawilna, slowianska, 100% biala ekranizacje juz macie, polecam 😂
"Smoku, jesteś piękny" śni mi się w koszmarach do tej pory  😂
Nie ogarniam, no nie ogarniam ni w ząb
jak można w takiej rozmowie, takiej w sumie bez większego znaczenia, nie mającej żadnych wielkich konsekwencji, nie stanowiącej o niczym dalej, ot wymiana poglądów i prywatnych ocen, pisać w tonie "onanizowanie się książką" "grafomański pierdolnik"...
Albo rzucać oskarżeniami o ksenofobię. Albo od razu wrzucać drugiej osobie "jedyna prawilna, biała ekranizacja" gdzie każdy, tym bardziej fan Sapkowskiego o polskiej ekranizacji ma kiepskie zdanie...
Po co robić od razu niepotrzebne emocje? Bo co od razu wbijać szpilę?
Naprawdę już nie da się prowadzić internetowych rozmów, żeby nie było od razu przytyków, stawiania opinii na ostrzu noża, "walki" z drugą osobą?
Nie ogarniam tworzenia tego ciągłego napięcia i jakieś "podskórnej" tendencji do zachowań agresywnych.


I nie ogarniam bronienia niezagrożonych interesów potencjalnej np. czarnoskórej aktorki mającej grać Ciri przy jednoczesnym wbijaniu szpil w kogoś kto lubi inny rodzaj literatury, kina czy innego pisarza...

I tak "Better story than Twilight"  😂 😂 😂



100% prawdy! 😁
Ja jestem w trakcie czytania I powiem tak - moze nie jestem przybita do tej ksiazki na tyle, zeby czytac ja zazarcie dzien w dzien, moze nie stala sie ona moim zyciem, ale tez nie uwazam jej za glupia. IQ wcale mi od niej nie spadnie, w przeciwienstwie do kilku miedzynarodowych bestsellerow z ostatnich lat. I uwazam, ze fajne jest, ze sa takie zyciowe krejzole, co mocno sie wkrecili w taka ksiazke w czasach, kiedy coraz mniej osob czyta. Na pewno umniejszac im nie bede, nie bede im marudzic pod nosem "ojesssuuu, co to w ogole za fenomen".

A Sienkiewicza nigdy nie lubilam, uwazam, ze czyta sie go koszmarnie. Ale na pewno nie bede umniejszac tym, ktorzy go uwielbiaja.
Mnie osobiscie chyba troszke boli, ze Wiedzmin jest o wiele lepiej znany i podziwiany niż np. taki Pan Lodowego Ogrodu, który moim zdaniem jest o niebo lepiej napisany i ciekawszy. Kojarzę dużo innych pisarzy fantastyki ktorzy moim zdaniem maja lepsze pióro i ciekawszy klimat ale popularności nie zdobyli.
Co nie zmienia faktu, ze Wiedźmin był i będzie ikoną fantastyki, tego mu odmówić nie można.
Ascaia widać od czytania tych pierwszorzędnych Sinkiewiczów coś się niektórym styl i forma "poprawiły"  🤣
Wyobraziłam sobie Grę o Tron z Królową Smoków jako kędzierzawą afroeuropejką 🙂
A gdyby zamienić jakiegoś czarnego bohatera na białego?  😀iabeł:


kokosnuss , Achaję lubiłam 😉 chciałabym zobaczyć filmową wersję
safie Achaję przeczytałam kilkanaście lat temu i bardzo mi się podobała. Ostatnio z braku lektur do czytania (wszystko co miałam łyknęłam) i konieczności siedzenia w domu (choroba) sięgnęłam po nią ponownie, bo stoi akurat u nas w domu na półce i...cytując autora - "O Bogowie"  🤣 Przeczytałam pierwszy tom (poleciało dość szybko), zabrałam się za drugi tom (z trudem przebrnęłam), zaczęłam czytać 3 tom i szlag mnie trafił - nie zdzierżyłam. No co ten Ziemiański jakiś strateg, taktyk wojskowy niespełniony? Jestem fanką fantastyki i szczerze mówiąc nie miałam chyba nigdy takiej stytuacji, gdzie książka z tego rodzaju dosłownie mnie zdenerwowała (żeby nie napisać dosadniej)  🤣
Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam pisząc o pisarzach pierszorzędnych drugorzędnych. Gombrowicz zachwycał się warsztatem Sienkiewicza i nie mógł od niego oderwać ale chodziło o to, że nie jest to też literatura o wielkiej głębi i do wielogodzinnych przemyśleń. Raczej wyzwalająca emocje, dobrze zrobiona literatura służąca rozrywce. Nie żadna grafomania. Osobiście jestem fanką takiej literatury, chociaż już mniej tego czytam. Ale ostatnio łyknęło się np Mansfield park 🙂 i jak np książkę historyczną męczyłam ze 3 miechy na raty tak Austen poszła jednym ciągiem w tydzień. Poza tym, widzę, że to jest dobry sposób do zachęcania do czytania w ogóle. Młody człowiek zaczyna od Sapka i potem szuka dalej. Zazwyczaj nie bardzo chce też już czytać rzeczy gorsze.
Ascaia, szukasz dziury w calym 😉 mnie tam nie boli, ze ksiazki czy filmy, ktore mi sie podobaja, dla kogos innego sa grafomanskim, pretensjonalnym czy durnym pierdolnikiem, moge z tym zyc 😉 I dopoki nie chodzi o kwestie 100% historyczne/biograficzne to mam duzo dystansu to reinterpretacji, etnicznych niescislosci i innych gender benderow. Jakby Netflix chcial ekranizowac Lalke w feudalnej Japonii czy na amerykanskim Poludniu w okresie wojny secesyjnej to prosze bardzo :P

To raczej fani Wiedzmina robia shitstorm w internecie, ze lojezu, takie dzielo bezczeszcza, kultura slowianska sobie buty wycieraja! 😁 Moze to i spoko czytadlo, ale zeby od razu slowianskie dziedzictwo kulturowe w to mieszac...?

safie, to mozemy pieknie sie roznic 😉

larabarson, pierwszy tom imo jest glownie nudny, niespojny jesli o kreacje swiata chodzi i z papierowa glowna bohaterka. Natomiast drugi tom to juz festiwal absurdow, ciezkiego seksizmu, sucharow o wojsku rodem z LWP, i fantazji erotycznych autora, a sensu i logiki w tym za grosz. Dalej nie dobrnelam 😂

A serial pewnie bedzie taki sobie, moze zle wybieram, ale co wlacze jakas produkcje Netflixa to raczej takie sredniaki 5-6/10, obejrzec i zapomniec 😉
kokosnuss, gdyby wszyscy lubili to samo to byłoby nudno  🙂
Książkę czytałam w gimnazjum, z czasem właśnie zaczęłam dostrzegać to o czym piszesz
kokosnuss, szukam, tak!
Tylko mam wrażenie, że chwilowo mówimy o różnych dziurach. 😉

Nie chodzi mi o gusta. Każdy ma prawo do własnych osądów literatury, filmu czy innych wytworów sztuki.
Tylko o to jakimi słowami swoją oceną wygłosimy.
Po co sprawiać komuś przykrość? Po prostu - po co?
Takie myślenie o uczuciach innych to pierwszy krok empatii i tolerancji, o której tak intensywnie ostatnio rozmawiamy.
I, przepraszam, ale nie wierzę, że byłoby Ci obojętne gdybyś o czymś dla Ciebie ważnym, o swojej pasji, o czymś co Ci się bardzo podoba usłyszała, że to pierdolnik, gówno, bzdura, a Twoja pasja to "onanizowanie się"... Moim zdaniem jeśli kogoś "nie ruszają" wulgarne określenia wobec jego hobby to znaczy, że ten ktoś nie jest prawdziwym pasjonatem, miłośnikiem, fanem. Wszystkie te określenia wskazują na silne zaangażowanie emocjonalne, więc nie można być obojętnym.


A wracając do samego Wiedźmina.
Jasne, twórczość Sapka może się nie podobać. Nawet nie mam zamiaru przekonywać czy to jest literatura takich czy siakich lotów. Każdy ma prawo do własnych odczuć.
Ja akurat jestem wiedźmińskim ortodoksem 😉 Grę lubię, mam wszystkie części. Ale co książki to książki. Kocham, uwielbiam. Sapkowski i Tolkien to najbardziej moja literatura. Wszelkie doniesienia o serialu śledzę na bieżąco, ekscytuję się nimi. I takie moje prawo. Mam marzenie, żeby zrobili wiernie, bardzo wiernie, bardzo bardzo wiernie. 😉 I wolno mi.

Natomiast trochę się dziwię, zawsze mnie to jakoś uderza ile jednak prawdy jest w tym, że "Polska jest papugą". Mamy coś takiego w sobie, że łatwiej się nam zachwycić czymś z zewnątrz, niż tym co nasze.
Moim zdaniem właśnie warto by było, żeby Wiedźmin idąc w świat niósł jak najwięcej słowiańszczyzny. I właśnie mówić o tym per "słowiańskie dziedzictwo". To idealna okazja, idealny towar eksportowy, żeby pokazać coś innego, coś naszego. Żeby metka "z Polski" "słowiańskie" dostała kilka punktów więcej w skali międzynarodowej. 
Mnie dziwi, że nie ma jeszcze petycji, że w Wiedźminie powinni gra tylko polscy aktorzy... 😁


Karolak na Wiedzmina 😂
Oj i taka rozmowa z Wami 😉 😉 😉


To tak przeskakując - nie ogarniam "fenomenu" Karolaka? Dlaczego jest tak popularnym aktorem? WHY?!?!
Jeszcze wracając do tematu czarnoskórej Ciri nie przeszkadzałoby mi w ogóle gdyby takie podmianki wynikały z wizji autorów. Ale wiadomo, że wynikają z mody/chęci dostosowania się do nudnych polipoprawnych i sztucznych reguł. Kiedyś taką regułą było, że w Hollywood nie można było pokazać małżeńskiej pary w sypialni w jednym łóżku. Było to tak samo głupie i sztuczne.
No ale mogę nie ogarniać co? Ciri powinna być czarnym transem z blond włosami i niebieskimi oczami.
Ascaia, welcome in my world. Dostaję wysypki jak go na ekranie widzę!  😵
Nie ogarniam, serio.
Tak samo nie ogarniam fenomenu Tomka Kota, chociaż on swoją grą aktorską to jednak coś reprezentuje, co nie zmienia faktu że nie trawię go jako aktora.
No ale mogę nie ogarniać co? Ciri powinna być czarnym transem z blond włosami i niebieskimi oczami.


albo albinosem 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się