Forum towarzyskie »

"Nie ogarniam jak..."

[quote author=Luna_s20 link=topic=95120.msg2553220#msg2553220 date=1465197355]
Altiria, u nas dziewczyny po prostu brały stroje kąpielowe 🙂 Niby nie to samo, ale odświeżyć się po wysiłku w stroju było można.
[/quote]

I ćwiczyły / chodziły potem w stroju kąpielowym? Bo żeby się przebrać ze stroju w zwykłe gacie też trzeba tyłkiem poświecić. Przez 3 lata gimnazjum nie widziałam nikogo, kto by z tego prysznica korzystał, wszyscy równo capiliśmy na kolejnych lekcjach. I wysypywaliśmy piasek z butów po siatkówce plażowej.  😁

A że jazda konna to nie sport to chyba każdy minimum raz w życiu usłyszał, bo przecież co to za sport jeśli nie ma piłki i nie da się go uprawiać na sali gimnastycznej.  🤣
Pewnie wywołam burzę, ale ....


Przychodzimy tu tylko 3 razy w tygodniu. Jedzenie z McDonaldsa wcale nie jest takie niezdrowe - mówi panna młoda, która ma cukrzycę typu II i z powodu niedowładu nogi grupę inwalidzką. Zazwyczaj jem Big Maka, który składa się z samych protein, a frytek już nie kończę - dodaje.
A że jazda konna to nie sport to chyba każdy minimum raz w życiu usłyszał, bo przecież co to za sport jeśli nie ma piłki i nie da się go uprawiać na sali gimnastycznej.  🤣

Toż to szachy są uznawane za sport  😁
A że jazda konna to nie sport to chyba każdy minimum raz w życiu usłyszał, bo przecież co to za sport jeśli nie ma piłki i nie da się go uprawiać na sali gimnastycznej.  🤣


No tak, ale w moim przypadku to raczej od niekońskich rówieśników, a nie wykwalifikowanego wfisty. jujkasek, rzeczywiście jakaś żenua.  🙄 Współczuję.

Jeśli chodzi o możliwość umycia się po wfie - mnie nieco dotknęła ironia losu, bo w gimnazjum wfistka doprowadzała nas do stanu mokrej ścierki i pryszniców nie było, a w liceum wf był tylko w planie i się na nim odrabiało lekcje, za to całe osobne pomieszczenie z kabinami prysznicowymi przylegało do szatni.  🤣 W podstawówce wf był zawsze ostatni i się i tak leciało do domu, a teraz na studiach mam bardzo eleganckie warunki socjalne, nie czepiam się absolutnie.
A że jazda konna to nie sport to chyba każdy minimum raz w życiu usłyszał, bo przecież co to za sport jeśli nie ma piłki i nie da się go uprawiać na sali gimnastycznej.  🤣

Oj, no bo co takiego robicie? Siedzicie sobie  a wszystko robi koń 😂
- przynajmniej w wyobrażeniu większości 😉

Choć niby mogłoby być ciekawie, siedzieć sobie i niech wszystko robi koń - ale tutaj określenie "wszystko" może być bardzo niepokojące  🤣
Anderia, a no właśnie od wuefistów, wykwalifikowanych do wyciągania piłki ze schowka.  😉  Kiedyś jako argument pani wfistka zaprezentowała mi "jedyne co się robi na koniu" - i tutaj nastąpiła pantomima z anglezowaniem w roli głównej. Ja odpadam w takich dyskusjach, bo mnie nikt nie musi przekonywać, że windsurfing czy jazda samochodem rajdowym to męczące zadania, a przecież tam też się tylko stoi / siedzi, a męczy się deska / auto.  🤣
Taka anegdotka: W liceum w II albo III klasie zmieniła się nam wfistka. Ta z I klasy była naprawdę fajna - wymagała, ale była sprawiedliwa kiedy trzeba i wyrozumiała, kiedy trzeba. Nie uznawała żadnych zwolnień od trenerów (chyba, że przygotowania olimpijskie - ale to akurat nie były lata olimpiad :P) - lubiłam ten wf, w sumie wszystkie lubiłyśmy. Przyszła nowa "gwiazda", a mając jeszcze dwie koleżanki-koniary, one postanowiły się szybciutko wymigać - że o! One konno jeżdżą, 8 razy w tyg po 10h dziennie! (przy czym jedna miała swojego konia, ale jeździła czysto rekreacyjnie, startując w porywach w LL, druga pomagała w szkółce z hipoterapią) "Nowa" rypnęła tekstem kalibru wfistki Altirii - jazda konna to nie sport, koń się męczy itp. Koleżanki zaczęły szydzić, wykłócać się, do końca liceum mając przerypane. Pomyślałam sobie "Myśl sobie babo co chcesz, nie masz pojęcia o pojęciu. Dzięki koniom i poprzednim wf'om mam nienajgorszą kondycję, nie chce mi się z tobą dyskutować".
I teraz następuje clue (mogłam foty zrobić, naprawdę!): Jakież było zdziwienie mojej-ex wfistki, która po kilku ładnych latach zaprowadziła swoje pociechy na lekcje jazdy konnej do szkółki w Sopocie, a tam jako instruktor... ja. Karpika miała przedniego, jeszcze większego, sama mi się przyznała, że ona nie miała pojęcia, że taka 45min lekcja może tak męczyć.  😎
Rany, a propos takich miłych spotkań po latach.  😵  Miałam ci ja w gimbazie panią od chemii, której chyba głównym życiowym celem było udowodnienie nam, że jesteśmy "bandą idiotów" (dokładnie tak się do nas zwracała) i że "skończymy w zawodówce i ona nam w tym pomoże". Bardziej wrażliwi naprawdę ciężko znosili lekcje z tą kobietą i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą idąc do liceum. Jakieś dwa lata później się przeprowadziłam i podczas spaceru z psem za zamykającymi się drzwiami jednego z domów mignęła mi pani do złudzenia przypominająca chemicę, ale uznałam wtedy, że mi się wydawało. Nie wydawało mi się, dzień później na nią wpadłam.  😜 Okazało się, że mieszka dwie ulice dalej, a moja mama kumpluje się z jej córką. Potem jeszcze zaczęła leczyć zęby u mamy w gabinecie i jej opowiadała, jak to ona zawsze wiedziała że jestem fantastyczną uczennicą (tylko jakoś mi zapomniała o tym powiedzieć i utrzymywała, że jestem tumanem bez przyszłości  😁 ).
Pewnie wywołam burzę, ale ....

Zazwyczaj jem Big Maka, który składa się z samych protein, a frytek już nie kończę - dodaje.


Nie rozumiem Twoich pretensji. Przecież nie dojada frytek. Poza tym, ten Big Mak to zdrowe jedzenie - widziałaś, żeby który kaszlał? No właśnie!
Tak czytam o przedszkolu i nie wierze. Moja mam jest nauczycielem przedszkolnym, dzieci ma najróżniejsze od typu dzidzia piernik po małe szatany ale bez problemu sobie z nimi radzi, ustala zasady a dzieci ją uwielbiają i tak to trwa od ponad 20 lat. Teraz pracuje z dziećmi metodami freblowskimi i podobnymi, kiedyś pracowała zupełnie inaczej, do dziś pamiętam jak siedziała z farbami, linijką i rysowała litery i zdania, na których dzieci się uczyły czytać ale kurcze praca domowa w przedszkolu była nie do pomyślenia i wciąż jest, a jeśli z dzieckiem jest naprawdę jakiś problem to po prostu rozmawia się z rodzicem i szuka rozwiązania, przy czy  tak się dzieje tylko jak dziecko naprawdę coś przeskrobie (była dość śmieszna akcja z sikaniem sobie do kubeczków do płukania ust po umyciu zębów) albo kiedy z dzieckiem coś jest nie tak a rodzic tego nie widzi (mama zauważyła że jedno dziecko jest nieco opóźnione umysłowo, rodzice tego nie ogarnęli, okazało się że faktycznie to prawda). A karą jest siedzenie przy stole na tyle minut ile dziecko ma lat albo siedzi obok mojej mamy przy biurku.
anai Dzięki, jeśli faktycznie będzie decyzja o przeniesieniu to poproszę to wszystko na piśmie. Choć trochę mnie przeraża, że będę miała na piśmie dlaczego to moje dziecko jest takie niesubordynowane, będą musiei na siłę mu coś wpisywać. Ja się na przeniesienie nie zgadzam, więc liczę, że nie dojdzie do tego.

pokemon Już badam okoliczne przedszkola pod tym kątem. Prawdę mówiąc żadnego rzucającego mnie na kolana póki co nie znalazłam, nawet wśród prywatnych. Mam trochę ogląd, bo sporo przedszkoli przyjeżdża do nas na zajęcia 🙂

Dam Wam znać jak się sprawa rozwiązała pod koniec tygodnia - wtedy zamierzam Pani dyrektor zrelacjonować postępy mojego dziecka i zapewnić, że nie ma zgody na przeniesienie. Ciekawa jestem co wykombinują.

Wychowawczyni mi trochę żal. Narobiło jej to sporo problemów. Choć, że dostaje rozdwojenie jaźni w czasie rozmów oko w oko  i z Panią dyrektor to mnie trochę mierzi.
nie ogarniam. Nie ogarniam poziomu dyskusji. Nie ogarniam jak można nazwać kogoś ,,durną rurą", jak można chcieć ,,wszystkich tych wege srege wysłać na Sybir, żeby nie zarażali tym ścierwem innych.". Pomijam kwestię czy robi krzywdę zwierzęciu taką dietą czy nie. Przeraża mnie ta nienawiści i jad. Naprawdę nie da się inaczej rozmawiać 🤔wirek: ?
Naprawdę nie da się inaczej rozmawiać 🤔wirek: ?

Chcialabym, żeby ludzie umieli ze sobą rozmawiać, ale uwierz mi, że czasami chyba nie da się inaczej. Wege, to jeszcze da się z nimi jakoś wytrzymać. Ale spróbuj pogadać z otyłą, że jest za gruba  😂
Rul, a po co inaczej rozmawiać, jak można poprzeklinać? Na Fejsie jest kupę podobnego syfu. Zresztą - na re-volcie pyskówy też znajdziesz, co prawda na wyższym poziomie, ale zawsze...
nie da się, ale w zasadzie jak się nie da? Bo ręce opadają? Rzadko kiedy powiedzenie czegoś dosadniej lub obraźliwie działa (składnia do myślenia, zmiany itd), agresja rodzi agresję, potem zostaje tylko rzucanie wyzwiskami i bitwa na pięści 🤔
A ja z ciekawości zapytam, czy pies może jeść tylko warzywa? Na logikę - nie bardzo, ale ja się tyle znam na karmieniu co mi wet poleci.
nie da się, ale w zasadzie jak się nie da? Bo ręce opadają? Rzadko kiedy powiedzenie czegoś dosadniej lub obraźliwie działa (składnia do myślenia, zmiany itd), agresja rodzi agresję, potem zostaje tylko rzucanie wyzwiskami i bitwa na pięści 🤔


Bo druga strona rzadko kiedy otwarta jest na krytykę i rady, nawet te najszczersze i te które w zamierzeniu mają komuś pomóc. Bo najcześciej mamy doczynienia z "wariatami" i egoistami, którzy poza czubek własnego nosa nic nie widzą. Stąd często logiczne argumenty nie działaja.

Dramatura nie może  :kwiatek:
E. DRAMUTA 😁
Rul, jest taka akcja HejtStop. Zostala...zhejtowana 🙁
E. DRAMUTA 😁


Przepraszam!  :kwiatek:  Nie wiem skąd to skojarzenie  😡 🤣
Bo druga strona rzadko kiedy otwarta jest na krytykę i rady, nawet te najszczersze i te które w zamierzeniu mają komuś pomóc. Bo najcześciej mamy doczynienia z "wariatami" i egoistami, którzy poza czubek własnego nosa nic nie widzą. Stąd często logiczne argumenty nie działaja.
niby tak, jednak istnieje cień szansy, żę kiedyś ,,dotrze" więc chyba lepsze to niż wylewanie jadu

jest taka akcja HejtStop. Zostala...zhejtowana smutek
😂 ...
Rul, jest taka akcja HejtStop. Zostala...zhejtowana 🙁

To nie jest "akcja", tylko propaganda PO.
http://tinyurl.com/zvaewrv

Profil hejterki kierującej tą akcją został usunięty z Facebooka - za propagowanie nienawiści.

http://warszawawpigulce.pl/facebook-usunal-profil-szefowej-hejtstop-propaguje-nienawisc/
http://www.wykop.pl/link/3008253/facebook-usunal-profil-szefowej-hejtstop-propaguje-nienawisc/
http://pikio.pl/facebook-usunal-strone-joanny-grabarczyk-z-hejtstop/

p.s.

Czy jest już dementi Kijowskiego, że KOD nie hoduje kolejnego Cyby, a konto jest fejkowe?




Człowiek o takich personaliach jest koordynatorem KOD w Łodzi.
nie śledziłam tej akcji jakoś uważnie. podobał mi się spot Kuźniara do niej.
przejrzałam teraz fanpage, nic mi oczu nie wypaliło.

natomiast wiem, że wszystko, anty-nacjonalistyczne, przeciw nienawiści, jest pro-PO, wiem 🙂
Nie ogarniam, do jakich granic ludzie potrafią zapaść swoje zwierzęta.
Szedł dziś ulicą facet z suką. Taką amstafowatą w typie. Była chyba ze 100% grubsza niż powinna. W ogóle nie było widać jakichkolwiek kształtów kłody, tylko jedna obła masa tłuszczu, z której od dołu wystawały łapki, z tyłu ogon, a z przodu nieproporcjonalnie malutka w stosunku do tej góry tłuszczu głowa. Ledwo się toczyła.
Żal psa...

Ja mam dokładnie tak wyglądającego psa 🙂
No akurat widziałam zdjęcia Twojego psa 😉 Zaręczam Ci, że nie masz  😁
Dokładnie. Ostatnio do jednej z fundacji, które obserwuję, trafił strasznie gruby pies. Nie mogę znaleźć zdjęć ale po pół roku odchudzania wyglądał już całkiem przyzwoicie. A na początku był trochę grubszy od tego (zdjęcie z internetu):
Przecież taki pies to już kaleka 🤔 powinno się uświadamiać właścicieli takich zwierząt...
Że tak się w temat wetnę 😉
Nie ogarniam, jak dorosły człowiek może rozpiździć wszystko na blacie i po sobie nie posprzątać 🤔 To serio taki straszny problem wyrzucić obierki od cebuli i schować oliwki i ketchup? 🤔 Bo chyba tak, skoro zrobi sobie jedzenie, wszystko zostawi i ma w d..ie 🤔
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się