Dla religijnych i ateistów, agnostyków i niezdecydowanych, istnieje w świecie jedna, najważniejsza zasada moralna, z której mają swój początek pozostałe. NIE MNÓŻ CIERPIENIA. Niby proste, a jednak wielu nie pojmuje jak to działa. A działa tak: Nie muszę - nie zadaję bólu i śmierci. A oni nie wyglądają mi na zagłodzonych i polujących dla utrzymania się przy życiu.
Becia23, nie dalej jak wczoraj fantazjowaliśmy z mężem co zrobimy z tą kupą kasy, którą zarobimy 🏇. Oczywiście przyszła myśl o finansowaniu "wariatów" działających w słusznych sprawach. Sea Shepherd trafiają na naszą listę 😁 czy to nie ich założyciel kilka lat mieszkał na statku, na wodach eksterytorialnych, bo go ścigali za akcje w obronie delfinów?
Mi się zawsze marzyło, żeby spędzić rok na ich statkach jako część załogi... Niestety teraz pozostanie to chyba już tylko marzeniami 🙁
Co do założyciela - Paul'a Watson'a - nie jestem pewna, czy to o niego chodzi, on - razem z resztą załogi kilku statków - przez wiele miesięcy naraz mieszkali na statkach, kiedy pływali po wodach Southern Ocean Whale Sanctuary wokół Antarktyki przeszkadzając Japończykom w nielegalnym polowaniu na wieloryby. Był przez jakiś czas poszukiwany przez Interpol, został skazany przez sąd w Niemczech, ostatecznie obecnie zrezygnował z bycia aktywnym członkiem, bo miał zakaz zbliżania się do japońskich statków. Pisze dużo artykułów i działa dalej w ten sposób.
Ircia, Odpowiedzieć ci? Nie chcesz odpowiedzi. Robią to... bo mogą 🙁 To jedyny powód. Ten sam powód przyświeca myśliwemu strzelającemu w dorodnego, młodego i silnego jelenia. I wędkarzowi łowiącemu hobbystycznie, czy na zawodach. Ten sam powód ma dziecko z uśmiechem rozdeptujące mrówki. Tam gdzie przemawia tradycja, nie ma miejsca na sumienie. Nie trzeba szukać daleko, i u nas po wsiach do dziś wytacza się krew z żyjącej jeszcze kaczki, bo ktoś ma smak na czarninę.
Na Wyspach wprowadzono nawet przepis zgodnie z którym można trafić na 2 lata za kratki za przeszkadzanie w kultywowaniu tej tradycji. Mnie się to kojarzy z polowaniem z nagonką, tylko jest bardziej "spektakularne".
Nie ogarniam, jak ktoś może oglądać "seriale" w stylu "Dlaczego ja", "Ukryta prawda" itd.... Leci mi to właśnie w tle i dosłownie, co 60 sekund ktoś tam się kłóci, non stop jakiś jazgot i awantura. Cholery idzie dostać 🤔wirek:
Nie ogarniam, jak ktoś może oglądać "seriale" w stylu "Dlaczego ja", "Ukryta prawda" itd.... Leci mi to właśnie w tle i dosłownie, co 60 sekund ktoś tam się kłóci, non stop jakiś jazgot i awantura. Cholery idzie dostać 🤔wirek: Ja uwielbiam. Podziwiam talent aktorski i budowanie napięcia. Super 😜
Nie ogarniam, jak ktoś może oglądać "seriale" w stylu "Dlaczego ja", "Ukryta prawda" itd.... Leci mi to właśnie w tle i dosłownie, co 60 sekund ktoś tam się kłóci, non stop jakiś jazgot i awantura. Cholery idzie dostać 🤔wirek:
To,że oglądają to pikuś.Najgorsze,że w to wierzą. 🙄
Nie ogarniam ludzi w kolejkach. Pal licho sklepy, czy kolejki u lekarza. U operatora sieci tv/net itd. Tak samo we wszelkich energetykach itd. W sumie pewnie wszystkich, w których trzeba pobrać numerek.
"Bo ja mam 84 lata i kartę inwalidy i muszę czekać!" "Bo te numerki są nie po kolei!" "Bo ten pan siedzi już 20 minut" (i podśmieujki, że już zasnął a pani dalej pasjansa układa)
Udało nam się, pojawił się nasz numer. Sprawa załatwiona połowicznie, niestety więcej wynegocjować możemy u kirowniczki. Więc czekamy. Ale tu się zaraz rozpocznie jakaś rzeźnia. Panie pracują do 17:30, obiecały wszystkich przyjąć, po godzinach swojej pracy oczywiście. I wchodzi pani z tekstem, że ma numerek XXX. Wylosowany rano. Pani poszła do domu i wróciła teraz z wrzaskiem, że ona czekać nie będzie, BO ONA BYŁA RANO.
Jan Tajster z 12 postępowaniami sądowymi - w tym o korupcję i mobbing - którego chyba wszyscy krakowianie pamiętają z "lodowej środy" z 2008, kiedy cała komunikacja w mieście z winy tego pana została sparaliżowana, urzędnik cieszący się chyba najgorszą opinią w Krakowie, został właśnie dyrektorem Zarządu Infrastruktury Komunikacji i Transportu w Krakowie. Nie wierzę.
Nie ogarniam jak można ćpać dopalacze. Mieiśmy wczoraj gościa po Mocarzu - chyba już wiem skąd ta nazwa, koleś rozciągnął skórzane pasy, wstał z ziemi z dwoma chłopami siedzącymi na nim. Zero kontaktu z bazą, tylko zwierzęce odgłosy. Po co to się robi? nie lepiej napalić się zioła i mieć dobry humor albo przywalić kreskę i pobiegać?
Teodora - ktoś zaszalał, znak pionowy wskazuje, że droga dla rowerów jest po lewej str. a znaki poziome odwrotnie, jakaś porażka totalna. Przyznam, że te firmy co wykonują robotę na zlecenie zarządcy drogi często odwalaja taką fuszerkę. Trzeba im dosłownie patrzeć na ręce bo robią jak im pasuje a nie tak jak mają narysowane na projekcie.
edit. - jakby zetrzeć o ten jeden rower za duzo po str. lewej i wymienić znak pionowy to będzie ok - niby niewiele. Ale za przejazd po pasach dla pieszych można się przynajmniej wywinąć od mandatu tłumacząc złym oznakowaniem.
TRATATA, to jest trasa, która wkrótce pójdzie do przeróbki (marne tłumaczenie dla bezmyślności malarzy). Do tej pory była "tylko" sprzeczność między znakami pionowymi a poziomymi. A teraz domalowali rowerów na dole, nie usuwając starych. I jest taka radość. Ale w ogóle naokoło szaleństwo - tuż obok niechcący usunęli przejazd rowerowy... Będą go zaraz przywracać, ale 🤔wirek:
Wygląda to zaprwadę komicznie, biedni rowerzyści nie wiedzą czy jadą po ścieżce czy po chodniku, mandatu można śmiało odmówić przy takim oznakowaniu w razie czego.
edit - ale ja bym jechała tak ja ta rowerzystka na zdjęciu, czyli tak jak wskazuje znak pionowy (może być tak, że od drugiej strony znak pokazuje na odwrót, to juz calkiem byłby bigos)
Błędy już zgłoszone (bo ja nie tylko nie ogarniam, ale również działam 😉), to jest tak, że docelowo ma być ruch rowerów z prawej, pieszych z lewej (tak jak są namalowane pasy i przejazd rowerowy i tak jak jest na reszcie ciągu). Teraz muszą: zmienić znak pionowy i anulować jakoś stare malarstwa na ziemi. Oby im poszło lepiej niż do tej pory 🤣
Jan Tajster z 12 postępowaniami sądowymi - w tym o korupcję i mobbing - którego chyba wszyscy krakowianie pamiętają z "lodowej środy" z 2008, kiedy cała komunikacja w mieście z winy tego pana została sparaliżowana, urzędnik cieszący się chyba najgorszą opinią w Krakowie, został właśnie dyrektorem Zarządu Infrastruktury Komunikacji i Transportu w Krakowie. Nie wierzę.
niezatapialny 🙂 musi ma haka na Majchra, że ten go odwołał i powoła teraz na nowo.....
Cały ZIKIT trzęsie portkami, pan już zaprowadził porządki wpadając jak tornado na Centralną. Pan T. potrafi dzwonić do drogowców o 2 w nocy, wyciągać ludzi z łóżek, bo DZIURA.
Poza tym człowiek tak słabego zdrowia, że nie może się z tego powodu stawiać na rozprawy sądowe, chyba nie powinien narażać się na taki stres? Eh, paranoja
Kolebka oj tam cały...trzęsą Ci co za niego pracowali, a nowi to tak troszkę wierzą, nie wierzą, boją się, ale nie wiedzą czego...jeśli nie doświadczysz, nie uwierzysz🙂 Zdrowie miał jak skakał przez płot ZCK 🙂 teraz też odzyska, tylko w okolicy rozpraw będzie dopadała go niemoc🙂 Mnie ciekawość zżera, co ma na miłościwie nam panującego Prezydenta. nie ogarniam🙂 podniecam się, jakby mnie bezpośrednio dotyczyło, a dotyczy ledwo pośrednio 🙂
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 30 lipca 2015 08:30
izydorex , o mamo jak ktoś może coś takiego powiedzieć?
Jak teraz będzie? W ZIKiT pracują osoby, które zeznają w sprawie Jana Tajstera. Teraz będą zeznawać w sprawie swojego szefa.
- Będą. Nie stoi nic na przeszkodzie. Szefowie zeznają w sprawach pracowników. Ja zeznawałem w sądzie ws. kilku pracowników. Nic mi się nie stało.