Forum konie »

Sponsoring w jeździectwie

lostak, to ty mylisz zawodowca z wyczynowcem. I nie, sportowcy paraolimpijscy, choćby najlepsi, nie są wyczynowcami. Wyczyn obowiązuje ludzkość w skali bezwzględnej. Lądowanie na księżycu było wyczynem. Rekord świata jest wyczynem. Pokonanie dziesiątki najlepszych w rankingu jest wyczynem. Nic nie piszę o statusie amator/zawodowiec. Ale tu też nie "duch sportu" wprowadza rozróżnienie, tylko to czy się żyje z profesji, a przynajmniej czerpie znaczące przychody. A ma się nijak do wyczynu.
To super, że w PL coraz lepiej rozwija się "sport uczestnictwa", jest też sporo profesjonalistów, ale wyczynu - nie ma. Bo nie ma po temu WARUNKÓW. Nie ma tak majętnych jeźdźców (sponsorów jeźdźców), żeby mogli poświęcić gros wysiłku osiągnięciu wyniku sportowego (w sakli bezwzględnej) mając wystarczającą motywację (owego ducha sportu i wszystko co motywację podtrzymuje: nagrodę za trud, realne szanse w zasięgu, uskrzydlające postępy).
Może np. ty kiedyś wyczynowcem zostaniesz. Albo ktoś z twoich podopiecznych.
Na razie nie ma nikogo - bo o tym mówią rankingi światowe.
_Gaga, za mało 🙁 Tak, jest gdzieś po 20 jeźdźców wyczynowych na świecie w ujeżdżeniu


no więc odpowiedz na postawioną przez siebie tezę i podaj te 20 nazwisk świata, bo jak na razie wciąż uciekasz😉
DUJARDIN, Charlotte
LANGEHANENBERG, Helen
GAL, Edward
VILHELMSON SILFVÉN, Tinne
KASPRZAK, Anna
WERTH, Isabell
CORNELISSEN, Adelinde
SPREHE, Kristina
ZU SAYN - WITTGENSTEIN, Nathalie
HEIJKOOP, Danielle
TRUPPA, Valentina
PETERS, Steffen
WERTH, Isabell
LÜTKEMEIER, Fabienne
VON BREDOW-WERNDL, Jessica
MAX-THEURER, Victoria
KITTEL, Patrick
PETERSEN, Lars
HELGSTRAND, Andreas
MINDERHOUD, Hans Peter
Myślę że każdy kto staruje na poziomie Grand Prix jest sportowcem wyczynowym . Trudno posądzać amatora o taki poziom , a nawet dla większości starujących zawodników jest to poziom z kosmosu.  Poza tym mając na względzie fakt że jeździectwo można uprawiać praktycznie  do 50+ to nigdy nie wiemy do jakiego poziomu potem zajdziemy. Dla takich zawodnoków starty w imprezach najwyższej rangi to już tylko kwestia finansowania . Wielu jeźdźców starrujących na poziomie światowym nie pracuje jako zawodnik na pełen etat. np : pani Prezes Zangrscheide  Judy Ann Melchior a w 50 Rolexa była  🤣
Smok10, myśleć to sobie możesz co uważasz. Wynik sportowy nie podlega myśleniu ani uważaniu. Czytałeś w ogóle? Wynik/wyczyn nijak się ma do statusu zawodnika - czy jest zawodowcem czy amatorem. Jak zajdziemy do poziomu wyczynowego - to tam będziemy. Wcześniej - nie. W GP pełno jeźdźców, których wynik sportowy bardzo przeciętnie interesuje, albo interesuje tylko dlatego, że konia drożej sprzeda. W Holandii/Belgii pełno jeźdźców, którzy regularnie jeżdżą wysokości "polskiego GP" - jako konkursy pokazowe/wstępne, jako pracownicy stajni handlowych/treningowych. To niby też sportowcy wyczynowi?

A! Może dla ciebie(!) przejechanie konkursu 145 jest wyczynem 🤔 Nic nie poradzę na to, co dla kogo jest wyczynem. Jak się pierwszy raz skoczy 50 cm - to jest super wyczyn!
Definicja sportu wyczynowego jest jasna: chodzi w nim o wysoki wynik sportowy, nie o cokolwiek innego.
Owszem, ciężko być sfrustrowanym, więc w PL powstało pojęcie "polskiego" wyczynu. "Polskiego" GP.  💃 💃
Je, je, je: Mistrz Kraju = super wyczynowiec. A potem fani - obywatele tegoż kraju muszą oczy zakrywać (umówmy się, że z przejęcia) na poważnych zawodach. I jeszcze przeczytają: no cóż, "oni" takich przeszkód na oczy nie widzieli, bardzo trudno, ta atmosfera zawodów...

Pisałeś wcześniej o Skrzyczyńskim. Że nikt go zapraszać nie chce. Wyobraźmy sobie taką sytuację: obywatel Niemiec ni z tego, ni z owego - zostaje Mistrzem Kraju. Tak wyszło - szedł jak burza, konie super, miejsca w rankingu światowym jeszcze nie ma. Myślisz, że nikt by go nie zapraszał na ważne zawody?
Traktowanie Mistrzów PL dobitnie informuje, jak jest opinia o poziomie SPORTU w naszym kraju.
To uboczny rezultat twojego ulubionego "przykrawania zamiarów podług sił" - czyli takiego dyktowania warunków rywalizacji jak ze stanu zawodników wynika.

Nie twierdzę, że sport jeździecki jest łatwy, w żadnym razie. Jest bardzo trudny. Podziwiam wszystkich, którzy osiągnęli co mogli, a nawet czasem - więcej niż im dawano szans. Podziwiam walkę i tych na parkurach/czworobokach/krosach - i tych "niewidocznych", dzięki którym występ jest możliwy. Podziwiam aspiracje, niejednokrotnie poziom umiejętności, talentu. Podziwiam ludzi, podziwiam konie. Jest za co.
Ale wynik sportowy jest kategorią bezwzględną  😤 W kontekście dokonań PL - wręcz okrutną. Tym razem nie ma już szans na niczyją kwalifikację do Rio? Nawet kwalifikację? Aaa - no nie, będą piękne Mistrzostwa Świata. "Pojedziemy" i "wywalczymy" topowe miejsce dla drużyny - i sprawa załatwiona! (no i w ogóle na co komu głupia Olimpiada, zresztą na te MŚ też bez sensu się pchać = Wyczynowcy. Zaiste. I ten postęp porażający z roku na rok.).
halo, skąd wzełaś tę definicjesportu wyczynowego?
Dodam, zę sprawdziłam w encyklopedii i definicja jest z goła inna...
Halo - Wdzieramy się w walonkach i kufajce na salony więc i wynik ( sportowy ? ) mamy na miarę swoich aktualnych możliwości. Jak przeleci kilka pokoleń na tych salonach to w końcu się  przyzwyczają i przyjmą do swojej rodziny zapominając że ten pierwszy naniósł błota i gówna na ich piękny parkiet w salonie . 🤣 Tak obrazowo wygląda miejsce w którym się znajdujemy ,dopiero na etapie pierwszego pokolenia. 😉 Im smaym jest ciężko przebić się na tych salonach dlatego często uciekali do nas zmieniając obywatelstwo żeby pod flagą np : Bułgarii występować jako kadra Narodowa i łapać kwalifikację do Olimpiady np ; Samantha McIntosch . Tk marudziłem trochę że traktują nas z góry ,ale to nie tylko kwestia tego że brak jest kwalifikacji nie zapraszają nas na zawody 5* i trochę Jarek jest zniesmaczony ,a w tym czasie Bronek Chudyba popyla sobie po 5* parkurze bo go tam zaprosił jego sponsor. Ta definicja wyczynu ,to takie twoje pobożne życzenia które w tej chwili są nie do spełnienia z powodów formalnych . BRAK KASY !!! Gdyby żył pan Guzowaty i chciał się bawić w sport,to Jarek Skrzyczyński popylał by po parkurze 5 * i podziwiali byśmy Jarka na Eurosporcie a dyskusja była by bez przedmiotowa. 🙄

Traktowanie Mistrzów PL dobitnie informuje, jak jest opinia o poziomie SPORTU w naszym kraju.
To uboczny rezultat twojego ulubionego "przykrawania zamiarów podług sił" - czyli takiego dyktowania warunków rywalizacji jak ze stanu zawodników wynika.



Mi się od razu przypomina, jak Angielka mnie kiedyś zapytała: "Czy u was ludzie jeżdżą na koniach, czy wy tylko używacie ich do tych... no... furmanek?"
A jak pani Kasia jechała na Ekwadorze w Londynie to się mnie pytali, że jak to, to u nas jeździ się aż tak, na takim poziomie? Ta pani nie trenowała przypadkiem za granicą? Ten siwy koń to nie był przypadkiem kupiony gdzieś w Holandii? W głowie im się nie mieściło.

Ale to nie nasza wina. Wystarczy pooglądac wiadomości BBC, albo poczytac The Sun, albo Daily Mail - nie dziwię się, że dla Angola jesteśmy wieśniakami, którzy mieszkają w glinianych chatach i utknęli w średniowieczu.

Ale to nie nasza wina. Wystarczy pooglądac wiadomości BBC, albo poczytac The Sun, albo Daily Mail - nie dziwię się, że dla Angola jesteśmy wieśniakami, którzy mieszkają w glinianych chatach i utknęli w średniowieczu.


No własnie tu jest problem. Oni po prostu traktują nas ja Rumunów ,Bułgarów, itp. Więc postawcie się na ich miejscu . Chcecie bez pieniędzy wejść na salony ??? Arabowie wchodzą , w sumie ich wcale nie postrzegają lepiej ,ale oni chociaż mają kasę .Kupują konie za miliony , zatrudniają najlepszych trenerów , Tops już niedługo chyba będzie paradował w turbanie ,ale dzięki temu może zrobić prezent żonie i kupić jej konika za 11 milionów Euro  żeby mogła powalczyć w jego cyklu GChT ,wygrać parę milionów dolków i kupić mu na urodziny Bugatti Veyrona . Więc kto z nas ma tam wstęp ??? kogo tak naprawdę obchodzi jak ty jeździsz ??? Tops przyjechał sobie do Polski ,zakupił konia od p . Lemańskiego wsadził na niego nikomu nie znanego Araba , potrenował z nim chwilkę i wszystkim gały wyszły z orbit jak pan szejk przejechał z jedną zrzutką 5 * parkur . Ale arabowie chcą zmienić swój wizerunek i wchodzą na salony z wielką kasą i o tyle o ile może nie są witani z owacjami na stojąco o tyle chociaż zrekompensują to ogromną kasą ,a my ???? Czym my się wyrózniamy że mieli by nas tam wpuścić ??? O ile w ujeżdżeniu jeszcze to przejdzie o tyle w skokach nie bardzo. Skoki tojuż komercja na maxa !!!

http://jezdzekonno.pl/jan-tops-kupil-konia-za-11-milionow-euro/

http://www.swiatkoni.pl/news/3960,castiglione-l-sprzedany.html

My możemy co najwyżej sprzedać dobrego konia pokazując go na zawodach 1* czy 2 * a potem kupje go zawodnik i wprowadza na salony 5*

http://www.swiatkoni.pl/news/5867,zinedine-sprzedany-do-beerbauma.html

Tak to funkcjonuje . Nas tam nie potrzebuja . Tak było z Zinadine

Smok10, ci, co znają Polaków, wcale o nas źle nie myślą - wręcz przeciwnie, znam spooooro osób, które cenią nas za pracowitośc, szczerośc, otwarcie. Ale wiadomo - media zawsze próbują zrobic ludziom wodę z mózgu.
Nasze polskie konie też mają całkiem fajną opinię wśród niektórych, na zawodach niektórzy ludzie wręcz sami do mnie podchodzili i pytali się mnie o namiary do dobrych, polskich stajni hodowlanych - głównie chodzi o małopolaki. Problemem jednak był zawsze transport - jednak dużo taniej przetransportowac do UK konia z Belgii, Holandii, Irlandii, niż z Polski. Już nie pamiętam, która angielska topowa wkkwistka wzięła małopolaki w trening - chyba Zara, ale nie jestem w stanie sobie ręki uciąc. Nie wiem, czy któregoś sobie zostawiła, z całą pewnością wyprzedała szóstkę po różnych angielskich stajniach.
Ale tak mówiąc bardzo, bardzo szczerze - gdybym miałą konia w Polsce, z całą pewnością nie sprzedałabym go do Anglii.

Edit - Tamarillo Foxa-Pita był przecież po naszym Tarniku 😀
Czym my się wyrózniamy że mieli by nas tam wpuścić ???


Jak to czym? Uańską fantazją  😂
Masz rację ,ale dalej postrzegają nas jak fajnych ludzi dobrych fachowców hydraulików ,murarzy , mechaników ,ale czym masz bardziej wymieniać elitarne zawody tym mniej one kojarzą się z Polakami . Czyż nie tak ??? Jeszcze niedawno nazwałaś mnie w ferworze walki ,, Polaczkiem ''  ( broń boże nie chowam urazy !!! ) ale pokazuje to jak postrzegają nas Brytyjczycy i ogólnie bogata część Europy  ( za mich czasów tak nas postrzegali Niemcy ) jako biednych Gastarbieterów którzy przyjechali za granicę za chlebem . Zgodzę się że to na dzień dzisiejszy  archaiczne określenie które zaczyna się dewaluować ,bo coraz więcej młodego pokolenia przyjeźdźa do Anglli studioiwac ,pracują w Citi legalnie płacą duże podatki ,ale !!!! Do Arystokracji ,Bankierów ,przemysłowców , prezesów rady nadzorczej konsorcjów jeszcze nam bardzo daleko i to właśnie tacy ludzie jak ty muszą na to pracować . Na ten wizerunek żeby twojemu dziecku ktoś nie powiedział że jest Polaczkiem tylko Polakiem . Polakiem za którym stoi inteligencja ,wykształcenie i siła pieniądza , którego stać na starty w zawodach 5* bo za nim stoi sponsor który może każdego zjeść na śniadanie a wydatek 13 milionów Euro na konia to jakieś parę groszy które w jego budżecie stanowi tyle co zakup pierścionka dla żony. 😉

[quote author=_Gaga link=topic=94504.msg2058328#msg2058328 date=1396601889]

Jak to czym? Uańską fantazją  😂
[/quote]

Za to nas kochają i po to przyjeżdżają do Krakowa !!! Ale potem wracają do domu i pracują na te swoje miliony !!! 🤣 🤣 🤣
Fajnie jest poimprezować ,ale potem czas spoważnieć i na spotkanie pojechać na Olimpię i usiąśc przy stoliku i szampanie rozmawiająć o tym jak nasz nowy koń za 10 milionów Euro wygrywa własnie konkurs 5*  🤣 🤣 🤣
A ja nie wiem, czemu zagraniczne elity są tak mocno stawiane na piedestał. Spędziłam trochę czasu z angielską elitą, paru milionerów mam wśród znajomycych - takich wsiórów ze słomą wyłażącą z butów nigdzie nie widziałam. To oni powinni się uczyc od nas o kulturze

Edit - byś się zdziwił, ile Polaków dzierży wysokie funkcje - wiele managerów, profesorów, lekarzy, chirurgów - to właśnie Polacy.
Wcale się nie dziwię bo o tym wiem ,ale to jeszcze nie właściciele Banków , Fabrykanci czy tym podobni. Kupno konia za 10 milionów to nie wydatek dla Milionera tylko Miliardera. Ty nie możesz kupić konia za 10 milionów i brać chwilówkę na opłacenie wpisowego  🤣 🤣 🤣 Ikarina , to że to są wsiury ,to może i tak ,ale to są ich wsióry które gotują się we własnym sosie i nie dopuszczą zasmażki z zewnątrz.  🤣 🤣 🤣
Jeszcze niedawno nazwałaś mnie w ferworze walki ,, Polaczkiem ''

Podobny stosunek ty przejawiasz do obywateli Bułgarii i Rumunii. 😉

Ja nie wiem po co tak rozdzierać szaty nad tym czy nas hołubią czy wręcz przeciwnie na jakichś mitycznych salonach jakiejś Europy. Skoro nie ma za co nas hołubić to nie ma. Z pustego i Salomon nie naleje. Ale żeby nad tym płakać i jęczeć i to w nieskończonośc rozpamiętywać to chyba przesada.
Jeszcze niedawno nazwałaś mnie w ferworze walki ,, Polaczkiem ''

Podobny stosunek ty przejawiasz do obywateli Bułgarii i Rumunii. 😉


Ja akurat nie ,bo ja to przeżyłem 30 lat temu ,kiedy jako młody dzieciak jeździłem dorabiać do Niemiec. Ale czy to nie prawda ??? . Czyż nie taki jest stosunek do gości ze wschodu którzy przyjeżdżają do nas do pracy ???? .

Tyle że moja dniówka w Niemczech wynosiła miesięczną pensję Inżyniera w Polsce. Dzisiaj aż takich różnic nie ma . 😉
Oni po prostu traktują nas ja Rumunów ,Bułgarów

w tym krótkim zdanku zawarłeś twoje zdanie o tych krajach

Że niby jak kto śmie nas porównywać to obywateli tych krajów, bo my przecież jesteśmy Polakami a to coś o wiele wiele lepszego niż jakieś Rumunie i Bułgarie
To im to powiedz  🤣 🤣 🤣 Przekonaj ich że tak jest ,zmień ich podejście do nas . Może wtedy zaproszą nas na salony i będziemy mogli bez problemów dostać zaproszenie na zawody 5* dla naszego zawodnika . 🙄

P.S Ale że co ? Że my nie traktujemy z góry obywateli Rumunii czy Bułgarii czy pracowników ze wschodu ??? No chyba raczysz żartować .  🙄
Faktycznie możecie mieć do mnie pretensję że nazywam rzeczy po imieniu. Lepiej to zakryć  ,ubrać w koronki i przyozdobić kwiatkami  . 😉 wtedy będzie ładnie .
Smok10, a ty widziałeś, jakimi samochodami jeżdżą Rumuni? Moja mama by chyba 50 lat musiałaby odkładac na takie cacko, a sama pracuje w Niemczech. Bułgarzy? Moja koleżanka - Bułgarka ma taką chałupę, że ślinka cieknie.

A ci milionerzy, którzy zarobili te legendarne fortuny... trzeba najpierw zobaczyc, JAK zarobili te fortuny. Nie zawsze jest się czym chwalic
Masz rację ,tylko kogo to obchodzi . Jak już masz te miliony to ludzie wolą nie widzieć skąd ,zwłaszcza jak liczą że mogą z nich skorzystać .
No i zahaczyliśmy o temat: po co komu sport?
Np. Ela pisze (a i wrotki był tego zdania) że sport to indywidualna zabawa bawiącego się.
Nie zgadzam się. Dziś nic nie jest tak ważne jak sławetny "wizerunek". Promocja. W sporcie jest ciężko, ale... NIC tak łatwo nie zmienia wizerunku jak sport. Arabowie wiedzą o tym doskonale. Bo to właśnie w sporcie jest możliwe coś takiego, że utalentowana i dobrze wyszkolona jednostka z zapewnionym pełnym wsparciem - błyśnie i będzie błyszczała. Zmieniając wizerunek całego kraju.
Nie wiem, czy śledziliście zjawiska w skokach narciarskich. Gdy na początku "wszystko" było pod górkę. Dziwne trudności wyrastały. Małysz NA PEWNO miał nieregulaminowy kombinezon czy narty. Dziwnie mu się zmieniały warunki atmosferyczne itd. (nie to, że się zmieniały 🙂, ale odstępami w "puszczaniu" zawodników można manewrować). A dziś? PZPN wyrósł na potężną siłę w świecie skoków narciarskich. Polskim skoczkom już nie kłody pod nogi - tylko miękki dywan. Ten efekt wziął się - z sukcesu. "Biednemu zawsze w oczy wiatr". Słabemu w sporcie - też.

Tylko, że wszyscy na świecie zdają sobie sprawę z promocyjnej siły sukcesów sportowych. I walczą aktywnie (i niebagatelnymi sumami = inwestycjami w promocję) o ów spektakularny sukces. Konkurencja jest potężna i nikt drzwi nie będzie otwierał. Tylko jakoś "my" twierdzimy, że "phi". "Jak nam nie wychodzi, to po co się pchać?" "Sport to zabawa - niech płaci kto się chce bawić". "Po co się szarpać, jak wśród ślepych jednooki królem?" Sport to nie zabawa - to gigantyczna siła zmieniająca wizerunek kraju. Jakoś inne państwa potrafią dbać o własne interesy - także w sporcie. A jeździectwo jest trudnym obszarem - bo piekielnie elitarnym. Elitarnym finansowo (choć nie tylko). Ci ludzikowie "wygłupiający się" na czworobokach czy parkurach zapewniają promocję: swoim sponsorom, swoim krajom, hodowcom koni, na których startują, właścicielom tych koni. Promocję wprost przekładającą  się na środki płatnicze - i pośrednio. Bo prestiż też przekłada się na pieniądze. Solidna (ale uwieńczona sukcesem) inwestycja w sport nieźle się zwraca. O ile... jest co promować  😁 Bo jeśli nie planuje się na niczym zarabiać - to i sport po gwizdek. Jak się z góry pogodzić z pozycją murzyna (ta, wyjdę na rasistkę  :icon_rolleyes🙂 to faktycznie nie ma się co pchać gdzie nas nie chcą.

W PL indywidualni inwestorzy włożyli fortunę (licząc zbiorowo) w... rozwój infrastruktury jeździeckiej. Tylko ta baza w żaden sposób nie jest promowana  🙁 Przynajmniej w dyscyplinach olimpijskich - najbardziej prestiżowych. Owszem, to jest bardzo trudne - wyskoczyć z własnych butów i wskoczyć na "niedosiężny" poziom. Ale akurat w sporcie - możliwe. A wielu innych dziedzinach - po prostu NIE.

Jeszcze chciałam wyjaśnić, że pisząc wcześniej o koniecznym maksymalnym zaangażowaniu w sport wyczynowy miałam na myśli wdrapywanie się na szczyt. Jednak pozostać na szczycie jest ciut łatwiej niż go zdobyć.
Na wejście na szczyt, bywa, pracują całe pokolenia. "My" mamy szczególną zdolność - roztrwonienia wszystkiego.

Smok10 oprócz możliwości zaprezentowania swoich umiejętności na parkurach ***** - trzeba jeszcze pomyślnie (bezbłędnie) te parkury pokonywać.
Halo - Mnie o celach wizerunkowych i promocyjnych kraju poprzez sport  nie musisz mówić bo tak się składa że ja wiele pamiętam . Pamiętam co robiło NRD żeby poprzez sport pokazać potęgę kraju ,pamiętam co robiło ZSRR ,pamiętam co robiła Polska czy USA . Gówno byście mieli jak nie sukces Kowalczyka i złoty medal Olimpijski gdyby nie zaangażowanie państwa.  🤣 🤣 🤣 🤣 I w tamtych czasach jeździectwo było elitarne dla mas ale nie dla państwa . Stadniny kwitły ,konie startowały a jeźdźcy brali deputat i jechali walczyć po całym świecie. Nie było problemem jechać do Seulu na Olimpiadę . Wrotki jest rozżalony bo nikt mu nie nawali więc skoro on nie ma to i inni też . Ale rolą państwa jest promocja sportu i zmiana wizerunku kraju. Ja nie chcę żeby kojarzono mnie na świecie jako najbardziej seksownych hydraulików tylko żeby mój kraj kojarzył się z ludźmi silnymi ,walecznymi , z ludźmi sukcesu . Nie chcę żeby później Ikarina pisała że zobaczyli Kasie Milczarek na koniu na Olimpiadzie to myśleli że to Ufo z kosmosu przyleciało. Dlatego w....ją mnie teksty że nasz premier poleciał gdzieś samolotem a prezydent helikopterem.  😤 Ktoś jest dziadem i chce uprawiać dziadostwo to jego sprawa ale ja CHCĘ !! żeby mój kraj kojarzył się z sukcesem , a mój prezydent ( nie ważne z jakiej opcji ) żeby łapał ryby z helikoptera bo mnie reprezentuje na świecie..  😤 A kraj mają promować poprzez sport ,bo to i zdrowe i wizerunkowo rozpoznawalne ii dobry biznes. 😀  Tylko może nie przez piłkę nożną   😎

Smok10 oprócz możliwości zaprezentowania swoich umiejętności na parkurach ***** - trzeba jeszcze pomyślnie (bezbłędnie) te parkury pokonywać.


Może przejechać Arab na Castiglione L to i Polek też poradzi ,tylko musi dostać taką szansę  🙄
A nie jest tak, że Arab... wierzy w siebie, a Polak - niekoniecznie? Bo jak to jest, że jest jeździec, który naprawdę ma niewąskie umiejętności i konia też nie od macochy - i nagle robi błędy jak junior? Kosztowne błędy? A to nierzadkie zjawisko. Otrzaskania brakuje - u nas się mówi. Regularnych startów = pieniędzy. Ów Arab - ile ma tego otrzaskania?
Ułożył w ogóle ktoś plan minimum: ile, jakich i gdzie startów potrzeba, żeby jeździec nie gubił własnej głowy na parkurze?
A mnie g... obchodzi "poprawianie wizerunku przez sport" w dodatku za pieniądze nasze, z podatków. Już piłkarzyki chyba się dość napoprawiali - a stadiony  mniejsze i większe nadal państwo sobie radośnie sponsoruje :emot4:

A USA poprawia wizerunek przez sport za pieniądze samych sportowców. Nikt nigdy tam do sportu nie dopłacał z kasy państwa - i to jest najzdrowsze rozwiązanie.
Ilu ludzi tyle zdań . Halo -a to nie jest tak że komfort finansowy daje komfort psychiczny . 🥂 Startujesz sobie na luzaku bo wiesz że bawisz się za drobne
Ktoś jest dziadem i chce uprawiać dziadostwo to jego sprawa ale ja CHCĘ !! żeby mój kraj kojarzył się z sukcesem , a mój prezydent ( nie ważne z jakiej opcji ) żeby łapał ryby z helikoptera bo mnie reprezentuje na świecie..  zły A kraj mają promować poprzez sport ,bo to i zdrowe i wizerunkowo rozpoznawalne ii dobry biznes. duży uśmiech  Tylko może nie przez piłkę nożną
skoro tego chcesz, to sobie za to dobrowolnie płać, ale nie zmuszaj do tego innych którzy mają lepszy pomysł na dobre Państwo, niż to z tylko dobrym wizerunkiem.
[quote author=Ktoś link=topic=94504.msg2058756#msg2058756 date=1396634415]
[skoro tego chcesz, to sobie za to dobrowolnie płać, ale nie zmuszaj do tego innych którzy mają lepszy pomysł na dobre Państwo, niż to z tylko dobrym wizerunkiem.
[/quote]

Jest takie powiedzenie  ,, Jak cie widzą tak cie piszą " Będziesz wyglądać jak dziad to będą cię postrzegać jak dziada i jeżeli myślisz że ktoś będzie patrzył w głąb twojej duszy nie zwracając uwagi na twój wizerunek to jesteś w wielkim błędzie . Dlatego kraje tak walczą o swój wizerunek na świecie. A promocja poprzez sport jest jednym ze sposobów poprawiania tego wizerunku. 😉 Poza tym ,ja nie jestem specjalistą od kreowania wizerunku ani decydentem więc nie adresuj tego personalnie do mnie ,ja tylko wygłaszam swoją opinię . Każdy ma swoje zdanie i ma prawo go przedstawiać ,a jeśli ci się to nie podoba to reklamacje prześlij do Warszawy na Ul. Wiejską 4/6/8  🤣
jakie to szczęście że prawie minął już czas tych komunistycznych mrzonek o wizerunku państwa przez sport i wywalania państwowej kasy na te mrzonki.

Choć jak widać mentalnie jeszcze wielu ludków w tym tkwi 👀

jakie to szczęście że prawie minął już czas tych komunistycznych mrzonek o wizerunku państwa przez sport i wywalania państwowej kasy na te mrzonki.
Choć jak widać mentalnie jeszcze wielu ludków w tym tkwi 👀


Tak toćzna !!!  🤣 🤣 🤣 Mam nadzieję że jeszcze kiedyś będzie stać nasze pastwo na finansowanie sportu na odpowiednim poziomie ,albo stworzenie takich mechanizmów dla sponsorów że będzie im się opłacało inwestować w sport  😀 😀 😀 Tak jak to ma miejsce w USA
ElaPe, to, ile wydała Wielka Brytania na jeden medal olimpijski to była komunistyczna mrzonka???

Mnie tam wszystko jedno, kto będzie łożył na sport: król, Putin, szejk czy magnat przemysłowy (a może i narkotykowy). Ale bez takich nakładów się nie da.
Jakoś nikomu nie przeszkadza, gdy podatki są trwonione bez żadnej szansy zwrotu z inwestycji (jak choćby "orliki"😉. Porządny sport to super inwestycja. Owszem, powtórzę - JEŚLI się MA CO promować. Żadna magia ani mrzonki - konkretny biznesplan w konkretnej perspektywie czasowej.
Drobny problem taki, że w naszym pięknym kraju dziwnym trafem "wszyscy" mają w d* zyski, które wymagają inwestycji. I spokojnie godzą się na pozycję pomiotła - bo "nas nie stać na prestiż". I spokojnie akceptują, że do us* śmierci mamy żyć z datków, gospodarstw małorolnych i służby u bogatszych. No to jak chcemy - tak mamy. Wolność.
Kurcze, Belgia w ciągu 20 lat wyhodowała i wypromowała nowiutką i liczącą się rasę koni! Pewnie dlatego, że taka archaiczna - patrz ustrój Belgii - niedaleko od średniowiecza.
To mam gdzieś "nowoczesność", która ma na tym polegać, że przyszłość moich dzieci i wnuków to wywalanie gnoju w Dojczlandii (czy też zmienianie tamże pieluch).
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się