Forum konie »

Sponsoring w jeździectwie

Spółka Kanadyjsko Polska chce reaktywować Syrenę i reklamować ją wizerunkowo na świecie poprzez sporty konne. Na razie piszą o wyścigach ,ale czemu nie np. Skoki ?
Dava, a kto temu "komuś" - uczciwie "pracującemu codziennie i skupiającemu się na tym co powinien zrobić 🙂" - zapłaci? Nie mówię, że od razu - ale KIEDYKOLWIEK? Bo w tym czasie można robić to, co przynosi chleb, a "wszyscy" mówią, że na koniach nie sposób zarobić - w żadnej perspektywie. Sory - nie będzie Mistrza Świata z nikogo, kto jeździ jednego-dwa koniki w czasie wolnym, w ramach hobby. Owszem, można być np. dentystą - pod warunkiem, że twoja "praktyka" zawiera kilka klinik stomatologicznych, których jesteś właścicielem (a rodzaj sportu z tych mniej kosztownych). Jak by nie było - praca w SPORCIE to praca na cały etat. I już widzę te masy chętnych - na wiele lat ciężkiej harówki gdy tylko wydajesz pieniądze a żywić to masz się powietrzem? Gdy jedne portki kosztują 800 pln. A gdy pieniądze są na wieloletnie pełnoetatowe "hobby" - to okazuje się, że wyprzedaże w NY i wakacje na Bahamach są akurat nieodzowne (a że zazwyczaj szkoda kasy na profesjonalistę, który w tym czasie konie na odpowiednim poziomie pojeździ - to karuzela zamiast zawodów jeszcze żadnemu koniowi nie zaszkodziła, prawda?)
Taka prawda . Kasy w wydaniu Polskim w jeździectwie nie ma a sport to praca na cały etat. Był czas że byli sponsorzy na miarę Oniszczenki ,ale nasi chłopcy skutecznie ich z tego wyleczyli  🤣 🤣 🤣
P.S Teraz nawet w trenowaniu chyba będzie mała rewolucja.

Dzisiaj zakupiłem Konie i Rumaki gdzie przeczytałem ciekawy i bardzo obszerny artykuł o Ustawue Deregulacyjnej i Instruktorach / Trenerach . Jak ktoś ciekawy to zapraszam do wątku Kurs Instruktoróww Rekreracji Ruchowej z.s Jeździectwo . Jednak chyba Smok miał rację .
( choć piszę to bez satysfakcji ). 🤔
Halo -> a co ja komuś bronię jeździć dla hobby i pracować w korpo czy mieć własna firmę?
Znowu piszesz o czymś zupełnie innym niż ja  🤔wirek:

Ja sie odnosilam do sponsoringu w jezdziectwie, a nie do tego czy ktoś dostaje kase za to, ze ubiera portki za 800zl i jeździ 8h czy tez nie, bo to tylko jego problem skoro wybrał taka drogę.
Jezdziectwo nie jest obowiązkowe w tym kraju i tyle 😀iabeł:
I znowu nie róbmy z jeźdźców czy to zawodowych czy hobbystów takich biedaków, bo nimi zwyczajnie nie są.

Smok -> tak jak juz kiedyś pisaliśmy, w jezdziectwie od dawna przestały sie liczyć 'papiery'. Liczą sie natomiast osiągnięcia trenera, a juz przede wszystkim jego podopiecznych.
Dla mnie zawsze liczy sie wiedza i umiejętności, nie papier, wiec nic akurat w tej kwestii sie nie zmienia  🤣
Smok -> tak jak juz kiedyś pisaliśmy, w jezdziectwie od dawna przestały sie liczyć 'papiery'. Liczą sie natomiast osiągnięcia trenera, a juz przede wszystkim jego podopiecznych.
Dla mnie zawsze liczy sie wiedza i umiejętności, nie papier, wiec nic akurat w tej kwestii sie nie zmienia  🤣


Dla mnie też ,tyle że w tej chwili zostało to usankcjonowanie prawnie i to dość drastycznie !!!

Tyle że jak ja to pisałem to setki ludzi skakało mi do gardła ,a wychodzi na to że zupełnie nie potrzebnie bo miałem 100% racji ( jedyne co mi mogli mieć  za złe ,to fakt że uświadomiłem tysiące ludzi ) , ci co sobie robią kursy robią je już w tej chwili całkowicie dla samego siebie bez żadnej podstawy prawnej. Wbrew pozorom prawo zostało zaostrzone czyli zadziałał mechanizm który opisałem. Czy mam z tego powodu satysfakcję ??? Nie ,albowiem wynika z tego że świadomość prawna Polaków jest masakrycznie niska , po prostu nie umieją przeczytać najprostszego tekstu ,czyli tego co do nich napisał ustawodawca. Wiem że jak ktoś zapłacił to woli się oszukiwać niż przyznać że ktoś go nabił w butelkę ( tak było z Amber Gold ) ale niestety tak to już jest , taka mentalność ludzka. Z drugiej strony , jak czytam że dziewczynka która jeździ całkowicie rekreacyjnie żeby zaimponować koleżankom które mają brązową odznakę zrobi sobie uprawnienia Instruktorskie żeby szpanować przed koleżankami to mnie szlag trafia . Myślę sobie że dobrze że ktoś to raz definitywnie zakończył !!!!  😉
Dava, ja piszę o sporcie - ty o hobby. Sportu wyczynowego w jeździectwie klasycznym w PL nie ma - bo nie ma nikogo, kto by poświęcał treningom, startom i wynikom tyle czasu, energii, wysiłku i uwagi ile naprawdę potrzeba (a potrzeba od groma). Jedni dlatego, że jakoś muszą zarabiać (czy to handlując końmi czy w zupełnie innych biznesach), drudzy dlatego, że sport jest u nich na n-tym miejscu priorytetów (bo jak się ma Kasę - to wiele fascynujących możliwości stoi otworem). Sportowiec wyczynowy to ktoś, kto dąży do osiągnięcia Wysokiego Wyniku Sportowego - w skali świata. I jest to jego priorytet. Planowo, celowo, na drodze żmudnych treningów i startów. Posiadający konieczne zaplecze. Nie mamy sportowców, jedynie część fajnie bawiących się (jeśli) i część usiłującą jakoś sobie radzić - mierząc zamiar według sił: tu korzystna transakcja sprzedaży konia, ówdzie transport, niekiedy zachachmęcić (wcale nierzadkie).
Nie o to chodzi, że nie ma ludzi, którzy mają sportowe ambicje - bo są. Nie ma ludzi posiadających ambicje w zestawieniu z możliwościami, czyli: i zamiary i siły. Motywację i możliwości. Jednocześnie.
halo, sport wyczynowy w jeździectwie jest, ale sportowców można policzyć na palcach jednej ręki. Nie powiesz chyba, że Katarzyna Milczarek nie jest sportowcem, czy Paweł Spisak (chociaż ten drugi aktualnie bez koni na ***), skoczków też mamy kilku w sporcie międzynarodowym, fakt faktem nei z takimi sukcesami jak w WKKW czy deptaniu kapusty 😉
Dava, ja piszę o sporcie - ty o hobby. Sportu wyczynowego w jeździectwie klasycznym w PL nie ma - bo nie ma nikogo, kto by poświęcał treningom, startom i wynikom tyle czasu, energii, wysiłku i uwagi ile naprawdę potrzeba (a potrzeba od groma). Jedni dlatego, że jakoś muszą zarabiać (czy to handlując końmi czy w zupełnie innych biznesach), drudzy dlatego, że sport jest u nich na n-tym miejscu priorytetów (bo jak się ma Kasę - to wiele fascynujących możliwości stoi otworem). Sportowiec wyczynowy to ktoś, kto dąży do osiągnięcia Wysokiego Wyniku Sportowego - w skali świata. I jest to jego priorytet. Planowo, celowo, na drodze żmudnych treningów i startów. Posiadający konieczne zaplecze. Nie mamy sportowców, jedynie część fajnie bawiących się (jeśli) i część usiłującą jakoś sobie radzić - mierząc zamiar według sił: tu korzystna transakcja sprzedaży konia, ówdzie transport, niekiedy zachachmęcić (wcale nierzadkie).
Nie o to chodzi, że nie ma ludzi, którzy mają sportowe ambicje - bo są. Nie ma ludzi posiadających ambicje w zestawieniu z możliwościami, czyli: i zamiary i siły. Motywację i możliwości. Jednocześnie.


Halo, zawsze mnie fascynuje skąd ty bierzesz takie informacje.... Katarzyna Milczarek jest sportowcem, ale handluje końmi.  Carl Hester jest sportowcem z górnej półki na świecie, zarabia głownie na klinikach, treningach i handlu końmi.  Edward Gal, ma sponsora na zakup koni i starty, ale oprócz tego ma 16 koni w treningu i... handluje końmi.  Sportowcy, ci o których piszesz, z topu świata.... żyją głownie z klinik, treningu i przede wszystkim handlu końmi.
[quote author=_Gaga link=topic=94504.msg2057189#msg2057189 date=1396502280]
halo, sport wyczynowy w jeździectwie jest, ale sportowców można policzyć na palcach jednej ręki. Nie powiesz chyba, że Katarzyna Milczarek nie jest sportowcem, czy Paweł Spisak (chociaż ten drugi aktualnie bez koni na ***), skoczków też mamy kilku w sporcie międzynarodowym, fakt faktem nei z takimi sukcesami jak w WKKW czy deptaniu kapusty 😉
[/quote]

Mamy profesjonalnych skoczków którzy są na podobnym poziomie co Oniszczenko ,który jest amatorem i startuje na poważniejszych imprezach niż nasi zawodnicy. Czyż nie tak ???

Lostak - Nie wiem czy cię to interesuje , ale co z waszym trenerem klasy Mistrzowskiej ? ( czytałaś wątek Instruktorski ) Wiem że ciebie to mało interesuje bo jesteś Trenerem ( zawodniczką ) ale co ty o tym sądzisz ? 😉

Lostak - Nie wiem czy cię to interesuje , ale co z waszym trenerem klasy Mistrzowskiej ? ( czytałaś wątek Instruktorski ) Wiem że ciebie to mało interesuje bo jesteś Trenerem ( zawodniczką ) ale co ty o tym sądzisz ? 😉


oftop:
Bardzo lubie piosenkę Młynarskiego... "róbmy swoje" , mam wspaniałą grupę ludzi, którzy ze mną trenują i chcą ze mną trenować, są coraz lepsi, mają wyniki i to mnie cieszy, mam świetne konie w treningu i wspaniałe swoje szkapy, które trenuję, ale które również uczą mnie jak byc lepszym zawodnikiem.  Rozwijam siebie, a czas który obecnie spędzam z KK i RW w Anglii, dwójką prawdziwych trenerów, to szkoła życia🙂  Zanim ten bałagan deregulacji, regulacji PZJ, sprawdzenia jak nadal zarabiać na kursach i nie łamać prawa... zostanie opanowany... upłynie wiele wody w Wiśle i Tamizie...😉
Zanim ten bałagan deregulacji, regulacji PZJ, sprawdzenia jak nadal zarabiać na kursach i nie łamać prawa... zostanie opanowany... upłynie wiele wody w Wiśle i Tamizie...😉


OT
Twoją biografię znam i od lat podziwiam , ale ja rozpatruję tylko aspekt prawny dotyczący Instruktorów / Trenerów. Od Setek stron prowadziłem dyskusję w której zjeżdżano mnie obrażano ,wszyscy do mnie mieli pretensję . A ja tylko robiłem to bo chciałem wiedzieć jak to wszystko wygląda od strony prawnej . I nawet już myślałem powoli że to pewno ja zrobiłem z siebie idiotę ,do wczoraj kiedy wszystko zostało potwierdzone w dużym artykule w Koniach i Rumakach. Ktoś też pokusił się o ustalenie prawnego stanu faktycznego . 😲 Tylko teraz , co dalej ????  Bo już nikt nie napisał o konsekwencjach tego co z tego faktu wynika . Owszem napisał co gdyby zdarzył sie wypadek , ale co z tymi co wydaje im się że mają uprawnienia , a faktycznie ich nie mają . 😉 Wynika z tego jasno że od 25 czerwca 2013  Instruktorem / Trenerem sportowym może być tylko i wyłącznie osoba posiadająca własną udokumentowaną karierę zawodniczą bądź jeździecka !!! I wg . Ustawy nie musi już mieć żadnych dodatkowych kursów czy szkoleń .!!! Tak stanowi prawo. 😲

P.S W sumie dziwne że na tak wielkie forum jeździeckie nie ma jednego prawnika który byłby w stanie jasno zabrać głos w tym temacie . 🙄
http://www.konieirumaki.pl/pl/trener-i-instruktor-sportu-po-deregulacji-zawodow
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,71.msg2056319.html#new

Więcej przeczytasz w kwietniowym numerze "Koni i Rumaków".

A tak brzmi najważniejszy cytat z artykułu :

Cytat z artykułu : CZY KAŻDY MOŻE SZKOLIĆ ? Z powyższego płynie kilka wniosków . Po pierwsze - elementy niezbędne to wiedza , doświadczenie i umiejętności .Krótko mówiąc kandydat powinien posiadać wiedzę teoretyczną z zakresu sportu , w którym chce trenować , powinien posiadać doświadczenie oraz umiejętności . Doświadczenie o którym mówi ustawodawca , musi wynikać z nabytych umiejętności jeździeckich ,czy też ściślej mówiąc zawodniczych . Zasadniczo wymóg ten w zasadzie zaostrza dostęp do zawodu bardziej niż obecnie , ponieważ statuuje zasadę , że trenerami będą osoby doświadczone w jeździectwie a krótko mówiąc - byli zawodnicy . Trudno bowiem o inne pole doświadczeń niż zawodnicze , ewentualnie wynikające z pracy jako jeździec. koniec cytatu !

Cytat z ustawy : Bez konieczności odbywania przedmiotowych szkoleń ? Więc ciekaw jestem jak PZJ chce to rozwiązać ??????


P.S W sumie dziwne że na tak wielkie forum jeździeckie nie ma jednego prawnika który byłby w stanie jasno zabrać głos w tym temacie . 🙄
http://www.konieirumaki.pl/pl/trener-i-instruktor-sportu-po-deregulacji-zawodow
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,71.msg2056319.html#new




a dlaczego prawnik za darmo ma udzielać wskazówek i porad i interpretacji i zabierać głos na forum?

a dlaczego prawnik za darmo ma udzielać wskazówek i porad i interpretacji i zabierać głos na forum?


Od tego że zabierze głos w sprawie chyba mu nie ubędzie  🤣
Ale co tu jest do "interpretowania" czy wydawania opinii prawnych?

Jedno proste zdanie, czytelnie i zrozumiale napisane nie wymaga chyba aż tylu zabiegów.

A jest tak jak było dotychczas: czyli  kto chce to sobie zatrudni pana spod budki z piwem bez żadnych umiejętności ani kariery - i nikt mu tego nie zabroni. Inny ktoś, jak będzie miał taką możliwość, zatrudni sobie E. Gala.

Jeśli chodzi o te legendarne już 2 tyg. kursy na instruktorów rekreacji, gdzie to w pierwszym rzędzie od zawsze pchały się  ledwie co anglezujące panienki ale chcące zaimponować swoim równieśniczkom zdobytym papierkiem, to faktycznie w świetle powyższego (wymaganie dot. posiadanego doświadczenia jeździecko-zawodniczego) takie kursy w żadnym razie nie powinny wydawać żadnych certyfikatów instruktorskich.

Pod znakiem zapytania w ogóle stoją kursy instruktorskie wszelkiej maści. Przede wszystkim podstawowym warunkiem dopuszczenia do uczestnictwa w kursie powinna być udokumentowana kariera zawodnicza / posiadanie licencji zawodniczej zdobytej dzięki wynikom w zawodach.


No właśnie i tu jest pies pogrzebany ,o ile jako instruktora rekreacji to jeszcze jakoś przejdzie bo ustawa o sporcie calkowicie zderegulowała obszar rekreacji (nie ma żadnych uprawnień ) o tyle w sporcie to już nie przejdzie ,bo są jasno określone kryteria. 🙄 Sport tylko dla praktyków
Sądzę jednak że kursy takie jak obecnie są, dalej będą bo 1) nikt nie może im zakazać organizowania kursów 2) kursantów  zawsze będzie wbród chociażby po to by poszpanować wśród koleżanek uzyskanym papierkiem

Tak naprawdę to każdy może sobie jakiś kurs zorganizować, nawet internetowy i też nie ma w tym nic nagannego czy niezgodnego z prawem.
Specjalnie wam wydzieliłam wątek, bo hodowaliście off topa, a teraz znowu off top w off topie? Jakiś nowy pomysł na incepcję? Proszę o zachowanie porządku

Pod znakiem zapytania w ogóle stoją kursy instruktorskie wszelkiej maści. Przede wszystkim podstawowym warunkiem dopuszczenia do uczestnictwa w kursie powinna być udokumentowana kariera zawodnicza / posiadanie licencji zawodniczej zdobytej dzięki wynikom w zawodach.


Ależ oczywiście , jeśli chodzi o rekreacje to masz 100% racji . O ile nie wprowadzają klientów w błąd i nie nadużywają określenia ,uprwnień ( których nie ma ) to zgodnie z prawem ,tak mogą sobie organizować . Ale jeśli chodzi o sport to już niestety NIE,wg ustawy zawód instruktora / trenera  tylko dla osób z wiedzą praktyczną (Jeźdźców i zawodników ) .


P.S Żeby już nie robić OT to przedstawiam dalszą część sagi sponsorskiej w KJ Verus. Mają już nowego zawodnika.  🤣

http://www.swiatkoni.pl/news/8008,z-ostatniej-chwili.html
_Gaga, lostak, podtrzymuję swoją opinię. Sport wyczynowy(!) polega na... wyczynie. Czyli na dokonaniu czegoś wybitnego w skali świata. Na równorzędnej walce z innymi aspirującymi do tych wysokich wyników. Jeśli ktoś potrafi uzyskać taką kombinację motywacji i możliwości, żeby po ten wynik sięgnąć, sięgać regularnie, przynajmniej się zbliżać (bo konkurencja silna) - jest sportowcem wyczynowym.
Sory, ale zawodnik bez konia w jeździectwie 🤔wirek: - no, to go nie ma, a nie - że jest sportowcem wyczynowym. Aktualnie nie jest. W jeździectwie startuje para. Będą u nas sportowcy wyczynowi gdy będą przynajmniej "łapać się" na finał i/lub będą zajmować wysokie pozycje w rankingu (w zasadzie dziś pozycja w rankingu jest właśnie odzwierciedleniem skali wyczynu).
W skali wyczynu to żadna różnica, czy ktoś skacze 90 cm czy zajmuje 500 pozycję w rankingu  🙁 Ani żaden to wyczyn (dziś) gdy WKKWista nie jest w stanie o czasie ukończyć krosu ani wypracować wysokiej pozycji na czworoboku. No tak jest. Skala wyników sportowych jest bezwzględna.
Umiejętności jeździeckie czy biznesowe, popularność zawodnika - to inne kategorie.
Na dziś(!) NIKT w PL nie ma takiej kombinacji możliwości, motywacji (a i talentu/umiejętności - przy czym te pierwsze są ważniejsze) żeby naprawdę konkurować na arenie światowej. Nawet Beata Stremler (ufok) się skarży, a jej do wyczynu najbliżej (i żeby być najbliżej - nie pracuje w PL).
Jasne, można mówić o "polskim" wyczynie  🙂 ale tu nierzadko najbliżej do wyczynu zawodnikom dzielnie i "na uszach" walczącym skutecznie o oczka do licencji 🙂
Bo wyczyn "na własną miarę" to żaden wyczyn.
Sytuacja zbliżona do narciarstwa alpejskiego. Są(!) najlepsi w PL. Bez odniesienia do wyników światowych. A z ilości jeżdżących na nartach NIC nie wynika dla tematu 🙁

Smok_10 twoje przeżywanie jak stonka wykopki "trenerstwa" w zasadzie nikogo rozsądnego nie obchodzi ani obchodzić nie powinno. Każdy człowiek z ambicjami jeździeckim sięgnie po najlepszego dostępnego trenera.
Jak nie, to: a) jest głupi b) jednak nie ma ambicji c) w ogóle nie ma możliwości, żeby uprawiać jeździectwo. Popyt kształtuje podaż. Takich mamy trenerów - jakich potrzebujemy 🙁
Ech, Vertusi... znałam, widziałam... mogłabym opowiadac....
Smok_10 twoje przeżywanie jak stonka wykopki "trenerstwa" w zasadzie nikogo rozsądnego nie obchodzi ani obchodzić nie powinno. Każdy człowiek z ambicjami jeździeckim sięgnie po najlepszego dostępnego trenera.
Jak nie, to: a) jest głupi b) jednak nie ma ambicji c) w ogóle nie ma możliwości, żeby uprawiać jeździectwo. Popyt kształtuje podaż. Takich mamy trenerów - jakich potrzebujemy 🙁


Halo - Ja rozpatruję tylko aspekt prawny , kto sobie z kim prywatnie trenuje to jego prywatna sprawa. , dopóki się coś nie wydarzy , lub gdy właścicielowi ośrodka nie przyjdzie kogoś zatrudnić i wziąć za niego odpowiedzialność prawna .!!! W tym momencie zaczynają się schody  🤣

Ikarina - Wszyscy znają temat i kibicują Krzysiowi  🤣 🤣 🤣

Halo - Zgadzam się z tobą w 100% Nasz sport jest na profesionalnym poziomie w Polsce i rekreacyjnym za granicą . 🤣 🤣 🤣 🤣
Smok10, ty kiedyś widziałeś poziom rekreacyjny za granicą? Zabrac cię na jakiekolwiek angielskie L-ki i P-tki? Angole powinni naszym rekreantom stopy całowac
_Gaga, lostak, podtrzymuję swoją opinię. Sport wyczynowy(!) polega na... wyczynie. Czyli na dokonaniu czegoś wybitnego w skali świata. Na równorzędnej walce z innymi aspirującymi do tych wysokich wyników.


Czyli sportowcem wyczynowym jest dziś Charlotte Dujardin a Isabell Werth już nie?
Bycie 52 w rankingu FEI na 724 zarejestrowanych dresażystów, udział w IO i finale MŚ to za mało aby być sportowcem wyczynowym?
Z takiego toku myślenia wynika, że na świecie mamy może z 30 jeźdźców wyczynowych... reszta to amatorzy 😉
Smok10, ty kiedyś widziałeś poziom rekreacyjny za granicą? Zabrac cię na jakiekolwiek angielskie L-ki i P-tki? Angole powinni naszym rekreantom stopy całowac


No to widzisz ,skoro tak ,to tylko naszym dać miliony dolarów / Funtów i pokażemy im gdzie raki zimują !!!  😂

Może wynika to z tego że rekreacja sportowa jest zbyt droga i są niedouczeni a sport jest drogi ale ci co się w niego bawią mają już taki status materialny że ich na to stać dlatego są lepsi ( Na trenerów także ! ) 🤣
_Gaga, za mało 🙁 Tak, jest gdzieś po 20 jeźdźców wyczynowych na świecie w ujeżdżeniu i WKKW i z 50 w skokach. Z 20 miejsca na podium i tak droga daleka. Reszta jest sportowcami (jak każdy kto bierze udział w rywalizacji sportowej) ale nie wyczynowymi. I - gdy się JUŻ nie jest sportowcem wyczynowym - to się nie jest. To nie jest kategoria etykietki własnoręcznie przypinanej do piersi. Nie można być sportowcem wyczynowym i nie startować/startować na niższym poziomie jednocześnie!
I na tym trudność polega. Bo żeby stale kusić się o wyczyn - to trzeba mieć STAWKĘ koni na odpowiednim poziomie (+ aspirujące, + młode) i STALE startować. Z czego płynie konieczność poświęcania ogromu czasu/pracy/uwagi wyłącznie treningom (własnym) i startom oraz posiadania dojścia do niebagatelnych zasobów finansowych. Jednocześnie.
Jeśli nie - to gonisz ogony, a nie - jesteś sportowcem wyczynowym.
Podejrzewam, że wielu jeźdźców wyczynowych wolałoby sobie odpuścić ten czy tamten start/lot samolotem/logistykę całą/stres/wydatek i posiedzieć z twarzyczką w słońcu, choćby i na końskim grzbiecie. Ale tego nie robią, bo za dużo kosztowałoby "wypadnięcie", bo jest PLAN startów, są koniecznie do uzyskania WYNIKI, są - kontrakty w końcu.
Bo trzeba ciężko pracować.
Smok10, "my" potrzebujemy wyłącznie... tanich trenerów. Tzn. mogą być drodzy, ale wtedy rzadko 😀 Reszta to pikuś. A w jeździectwie wręcz nie sposób wykazać prawnie, że brak kompetencji. Jedyne, za co może "beknąć" trener (jakich by umiejętności praktycznych nie prezentował) to "bycie pod wpływem", ew. nieobecność gdy sytuacja wymaga nadzoru.
edit: jeszcze pozwolenie na trening dla osób niepełnoletnich, dopuszczenie lekarskie, i właściwe środki bezpieczeństwa (tu odniesieniem mogą być przepisy dyscyplin).
edit: literówki
Smok10, e tam, będąc na etacie można spokojnie zarobic na rekreację. Ba! Ja, zarabiając najniższą krajową, stac mnie było na własnego konia, milion szmerów-bajerów, fizjoterapeutę co dwa tygodnie, no i pojechałam parę razy zawody.
Moja serdeczna koleżanka ma swoją małą firemkę, nie zarabia milionów, ale i tak jeździ ***, sama sobie sfinansowała Burghley. Sumy, jakie podajesz są z kosmosu i mają sie nijak do rzeczywistości.
Jeżeli tak bardzo chcesz porównywac Polskę do UK, to najlepiej sam przyjedź, wyjeździj parę sezonów zawodów, poobserwuj i się dowiesz - czemu u nich to gra, a czemu u nas nie. Sprawa jest zbyt złożona i skomplikowana.
I powiem szczerze - dużo bardziej wolę, aby u nas nie grało, niż żeby było zbudowane na tej samej zasadzie, w podobnym systemie, co w UK. Mam bardzo złe zdanie o Brytyjczykach, jako koniarzach, większośc revolty chyba o tym dobrze wie 😁
Smok10, "my" potrzebujemy wyłącznie... tanich trenerów. Tzn. mogą być drodzy, ale wtedy rzadko 😀 Reszta to pikuś.


Jest takie nieładne powiedzenie że tanie mięso to psy jedzą. Może jak trenowaniem zajmą się tylko praktycy to coś się pozytywnie zmieni .Jedno jest pewne ,tak jak napisała Ela ,wszelkie weekendowe kursy instruktorskie powinny zostać natychmiast zakończone. Wystarczyło by wprowadzić sankcje dla wykładowców, tak jak wprowadzono sankcje dla osób oficjalnych za zawody towarzyskie.
_Gaga, za mało 🙁 Tak, jest gdzieś po 20 jeźdźców wyczynowych na świecie w ujeżdżeniu


wymień, bo według twoich kryteriów to ja nie znam żadnego, a tak BTW, Beata S. trenuje konie kielntów, robi kliniki, handluje końmi...

to jest jakaś kompletna bzdura.
lostak, nikt nie broni zawodowcowi zarabiać. Pytanie, czy tyle czasu/zaangażowania znajduje na treningi i starty żeby być na topie.
Nie wiem czy znasz, skąd mam wiedzieć? Po prostu pierwsze 20 nazwisk z rankingu - tu należy wnosić, że wynik sportowy jest priorytetem, a korzyści z tego płynące są skojarzone.
No i pytanie, czy B.S. stać na wyczyn = topowe wyniki. Bo wydaje się być nieco rozgoryczona 🤔 Sukces osiągnęła: utrzymuje się z tego co lubi, a o to dziś niełatwo.
Ale celem sportowca wyczynowego nie jest dochrapać się tego czy owego, zostać celebrytą czy uruchomić własną linię produktów - tylko WYCZYN. W skali bezwzględnej.
Chciałabym, żeby B.S. tak ułożyła sprawy, żeby została wyczynowcem. Bo motywacji ciężko jej odmówić.
edit: To jak, kto, na czym zarabia (albo dziedziczy), jakie posiada np. umiejętności "robienia" koni - nie ma NIC do rzeczy wobec wyniku sportowego. Tak, szejk jeden i drugi jest wyczynowcem - jeśli osiąga odpowiednie wyniki, a Mistrz PL - nie jest.
Chyba, że ktoś wymyśli, żeby wyczyn potraktować w kategoriach personalnych: że ja sobie ustalam co będzie dla mnie(!) wyczynem. Imo -to kącik puchnących z dumy się kłania, a nie WYCZYN sportowy.
halo... strasznie sie motasz w tym co piszesz.  Ja Beacie życzę jak najlepiej i mam nadzieję, że Rubika doprowadzi do Olimpiady, jest wspaniałą i ciężko pracującą dziewczyną i bardzo ją lubię oraz szanuję.

Po prostu nie lubię takiego "wszystkowiedzącego lania wody" piszesz konkretnie - pierwsza 20 to zawodowcy/wyczynowcy, czyli tacy którzy głównie trenują i startują.  więc ja tylko nawiązując do twojego bardzo autorykratywnego stwierdzenia, jakbyś ich doskonale znala, pytam się konkretnie kto?  Bo z osób które są w pierwdzej 20tce a ja je znam osobiście, nie ma wyczynowców.  są zawodowcy, którzy zarabiają kasę na klinikach, sprzedaży i startują.  Czyli wg ciebie w ujeżdżeniu nie ma wyczynu.... czy ty sobie zdajesz sprawę co ty opowiadasz????

czy wszyscy sportowcy paraolimpiady, a nawet Rafał Wilk który przywióżł 2 złote medale, wygrał 3 razy Puchar Świata, Mistrzostwo Świata i jest nr jeden na świecie a trenuje 1/4 roku, resztę pracuje, jeździ na spotkania z ludźmi, pomaga innym jest wg ciebie sportowcem czy wyczynowcem.  Bo jak rozumiem medale olimpijskie są bez znaczenia?

edit: jeszcze jedno, każdy kto ma sport we krwi, wjeżdża na czworobok i chce być najlepszy, czasem wychodzi czasem nie, ale wola walki,  trening i koncentyracja są cechami które rozróżniają sportowca/wyczynowca od amatora.  Jedna z osób z 20tki wsiada na konia dwa razy w tygodniu, a dokładniej na dwa konie i to tyle. Wyczynowiec?  wg mnie tak, bo jak jedzie czworobok to aż furczy!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się